- Problem z kolegą z klasy:(
#1
Witam   :Uśmiecha się:Mam pewien problem(oczywiście nie jeden)ale akurat ten dotyczy mojego kolegi z klasy.Jesteśmy w I LO i trafiliśmy do klasy z samymi dziewczynami(taki profil niestety).Nikt nie wie,że mam fobię społeczną.I teraz jak mam mu powiedzieć,że jego towarzystwo mnie męczy? :? Staram się unikać z nim jakichkolwiek kontaktów,bardzo się cieszę gdy go nie ma w szkole...wogóle nie mam z nim wspólnych tematów,jak dla mnie jest to człowiek z zupełnie innego świata,ma całkiem inne zainteresowania,słuch innej muzyki(jakiejś z masą słów typu: k****,h** itp.).Poza tym interesują go tylko szlugi,pewnie nie byłby akceptowany,gdyby nie palił.Nawet dziewczyny z klasy(przynajmniej niektóre)mówią,że ze mna jest bardziej o czym porozmawiać i pośmiać...niewiem,najchętniej powiedziałbym mu "odwal się" żeby dał mi spokój.Nawet nie idę siedzieć w tej samej ławce co on,bo czuję się niezręcznie i nie mam z nim poprostu o czym gadać.A on i tak już pewnie rozpowiada ludziom z innych klas,że ze mnie nudziarz i wogóle,a on wcale nie lepszy...naszczęście nosi sie z zamiarem opuszczenia naszej szkoły.I dobrze...ale co mam robić jeśli tego nie zrobi?Jak ja z nim wytrzymam?Jak mam mu powiedzieć,żeby się ode mnie odczepił,ale żeby jednocześnie nic złego o mnie nie pomyślał?Może prosto z mostu powiem mu,że mam fobię społeczną?A może nawet całej klasie?Tylko boję się,że by mnie odrzucili...i znów zaczęłoby sie opuszczanie lekcji w szkole tak jak to było wczesniej w gimnazjum,które mnie zniszczyło    :Smuci się:
Odpisz
#2
post usunięty przez autora
Don't worry, be happy
In every life we have some trouble
When you worry you make it double
Don't worry, be happy
Odpisz
#3
soulja napisał(a):o matko ,jak ja bym wylądował w klasie z samymi dziewczynami to czuje ,że długo bym nie pożył.

u mnie nie jest tak źle,da sie wytrzymać,niektóre dziewczyny z mojej klasy sa nawet fajne.A ja sie w sumie ciesze że jestem w takiej klasie,przynajmniej nie musze z nikim rozmawiac jak nie chce i moge sie zaszyc w samotnosci w ostatniej lawce,bo dziewczyny mają swoje sprawy,szminki i takie tam :? A ten chłopak mam nadzieje ze sie jednak pszepisze...
Odpisz
#4
soulja napisał(a):daj mu szanse , nie oceniaj człowieka poprzez swoje urojenia.
dokładnie, tak jak pisałem w swoim poprzednim poście w innym temacie… zbyt pochopnie oceniłem kolegę z liceum (jawił mi się jako psychopata) a później dzięki jego USILNYM staraniom strasznie się zakolegowaliśmy    :Uśmiecha się szeroko: dlatego spróbuj… ja zyskałem świetnego przyjaciela (hehe los naprawdę płata nam figle    :Wystawia język:) jestem wręcz pewny, że nie poznam drugiej takiej osoby a obecnie przez moją chorobę mogę się z nim pożegnać bo przez cały okres naszej znajomości inicjatywa na wszelkie wypady wychodziła przeważnie z jego strony… ja z racji tej że jestem fobikiem denerwowałem się przed każdym spotkaniem bo strasznie mi zależało żeby dobrze wypaść (on zawsze wydawał mi się inteligentniejszy, a do tego jego mega popularność wśród ludzi strasznie mnie dołowała - czułem się taki nijaki ;/) i w rezultacie zacząłem je unikać (rok temu zaprosił mnie na sylwestra – odmówiłem) a on w końcu dał sobie spokój (i wcale się nie dziwię)
"I wish that I could photoshop on
My bad memories
Because the flashbacks, oh the flashbacks
Won't leave me alone..."
Odpisz
#5
Zawsze możesz zostać typem ministranta, co nie ćwiczy na wf-ie, cały czas przesiaduje z dziewczynami i unika męskiego towarzystwa.    :Uśmiecha się szeroko:

A może wyskoczcie gdzieś na flaszkę i będziesz miał na długo problem z głowy?

Ewentualnie przyjdź w jednym dniu do szkoły umalowany, z koszulką Tokio Hotel i w sukience pożyczonej od siostry a wtedy sam nie podejdzie. Tyle że w ryja możesz szybko dostać, bo Polska to zacofany kraj.    :Uśmiecha się szeroko:
bębenek z cielęcia nie miołem i ni mom u dziewczynek wzięcia bum cyk bym cyk
Odpisz
#6
Cytat:Zawsze możesz zostać typem ministranta, co nie ćwiczy na wf-ie

Właśnie on taki jest...kolega załatwił sobie zwolnienie z w-fu,bo podobno ma astmę...tak,jakos po nim tego nie widać,na dodatek pali fajkę za fajką    :Zaniemówił: I co ja też mam pewnie zacząć palić żeby mnie ktokolwiek akceptował?To głupota,nie chcę sie truć,to powolna smierć a mi zależy na szybszej.

Cytat:dzięki jego USILNYM staraniom strasznie się zakolegowaliśmy dlatego spróbuj… ja zyskałem świetnego przyjaciela (hehe los naprawdę płata nam figle

Mi to raczej nie grozi...on mnie nudzi jak nie wiem co,o zaprzyjaźnieniu się z nim nie ma mowy.Nie mamy o czym rozmawiać i to jest chyba moja wina,w końcu mam fobię i nie umiem mówić  :Stare - Przewraca oczami 2: jedyne o czym rozmawiamy to tematy szkolne,np.jacy to u nas nauczyiele są beznadziejni albo że mamy głupie dziewczyny w klasie.Ale ile można o tym gadać.Ja nie chodzę na imprezy,nie wiem co sie ciekawego dzieje,bo nie uczestnicze w tym wszystkim,więc nie mam mu (ani nikomu innemu) nic do powiedzenia.Zresztą szkoda mi go trochę,bo sam mówił jak mu się nudzi w tej klasie.Gadał coś że jakby był u nas jeszcze jeden fajny gość to by było ciekawiej...to chyba by musiał dojść jakiś fobik,bo niesądzę żeby jakiś facet chciał się przepisać do klasy z prawie samymi babkami    :Zaniemówił:
Odpisz
#7
post usunięty przez autora
Don't worry, be happy
In every life we have some trouble
When you worry you make it double
Don't worry, be happy
Odpisz
#8
Niektorzy nie chca byc takimi rodzynkami w klasie, a inni o tym marza. U mnie w liceum byl w klasie o profilu ekonomicznym chłopak jeden z samymi dziewczynami. Pamietam, ze jak zawsze przyłaziłam tam do kolezanki, to wiecznie siedział sam, troche dalej od reszty klasy, ze wzrokiem wbitym w zeszyt.

Unzjyx, nie za bardzo Cie rozumiem, bo z tego co napisałes wynika, ze chcesz sie zaszyc samotnie w tej klasie, byc z dala od tego chłopaka, ale tez z dala od rozmow o szminkach - byloby to dla mnie zrozumiałe gdybyś nie lubił tego goscia, ale mialbys swietny kontakt z dziewczynami.
Na Twoim miejscu chyba dałabym szanse temu chłopakowi i wolałabym go blizej poznac, a nie zaszywac sie w tym silnie sfeminizowanym srodowisku, bo kiedys mozesz tego pożalować.
Odpisz
#9
Cytat:z tego co napisałes wynika, ze chcesz sie zaszyc samotnie w tej klasie, byc z dala od tego chłopaka, ale tez z dala od rozmow o szminkach

Chyba masz rację,najchętniej bym się zaszył gdzieś w samotności...już chyba cała szkoła widzi,że dziwnie się zachowuję,że prawie zawsze jestem sam.Wstyd sobie tylko robię.Najchętniej bym nigdzie nie wychodził    :Płacze: Bo wszędzie gdzie pójdę,robię z siebie idiotę-poprzez swój sposób mówienia,brak ogłady towarzyskiej,na fatalnym wygladzie kończąc.

Cytat:dałabym szanse temu chłopakowi i wolałabym go blizej poznac, a nie zaszywac sie w tym silnie sfeminizowanym srodowisku, bo kiedys mozesz tego pożalować.

Danie szansy?To brzmi tak jakby to była jego wina że nie mamy wspólnych tematów do rozmów.A cała wina leży po mojej stronie.Gdyby nie ta choroba,wszystko byłoby OK.Raczej nie ma szans żebyśmy się zakolegowali,nie mówiąc już o przyjaźni.I tak pewnie jeden z nas wyleci z tej szkoły.
Odpisz
#10
Cytat:Danie szansy?To brzmi tak jakby to była jego wina że nie mamy wspólnych tematów do rozmów.A cała wina leży po mojej stronie.Gdyby nie ta choroba,wszystko byłoby OK.Raczej nie ma szans żebyśmy się zakolegowali,nie mówiąc już o przyjaźni.I tak pewnie jeden z nas wyleci z tej szkoły.

Wina nie leży po Twojej stronie, przecież nikt Cię nie pytał czy chcesz mieć fobię.
Ja mam na to inny pogląd - uważam że to jest wina społeczeństwa że nie potrafi nas tolerować a nie nasza że takimi się urodziliśmy.
Rok 2009 będzie lepszy   :Uśmiecha się 2:
Odpisz
#11
Ja też miałem takiego jednego kumpla, który za mną łaził. Ja ciągle mu gadałem jaki to ze mnie nie debil, a on zaprzeczał. Wtedy mu nie wierzyłem. Uważałem się największym idiotą na świecie. Bez niego byłoby chyba jeszcze gorzej, ciągle mnie gdzieś wyciągał, chociaż ja byłem oporny. Nie wiem czy sam go trochę nie sfobikowałem. On też był w pewnym sensie odrzucony przez klasę, brechali się z niego często. Momentami nie łapał po prostu. Mnie jakby lubieli, ale ja się od nich oddalałem. Powiem Ci, że lepiej mieć jakiegokolwiek kumpla, niż być samemu. Wtedy się całkowicie sfobikujesz w tej klasie, i będzie ciężko.
Odpisz
#12
Cytat:wina społeczeństwa że nie potrafi nas tolerować a nie nasza że takimi się urodziliśmy.

Nie wiem jak Wy,ale ja się nie urodziłem z FS.Kiedyś było inaczej,łatwo nawiazywałem kontakt z ludźmi,nawet tymi,których wcześniej nie znałem.Nawet koledzy mówili jaki to ja fajny byłem w czasach podstawówki,że zawsze było ze mną o czym pogadać,pośmiać,dzieliłem się wszystkim i pomagałem w nauce.Nie wiem co się ze mną stało.Gdzieś od 5 klasy wszystko zaczęło sie zmieniać,wszyscy to zauważyli i ci,z którymi wcześniej się lubiłem,zaczęli sie ze mnie nabijać.Później poszliśmy razem do jednej klasy w gimnazjum,myslałem,że im przejdzie i dadzą mi spokój,ale tam było jeszcze gorzej.To mnie chyba zniszczyło.Chyba gdybym miał 14-15 lat,to zdecydowałbym się na jakąś terapię,ale teraz jak dla mnie jest na to za późno.Chciałbym sie zmienić,ale już coraz częściej zastanawiam się   :Wystawia język:o co?Chciałbym naprawić wszystkie wyrządzone krzywdy i odzyskać znajomych,ale to dla mnie zbyt trudne.Coraz częściej nachodzą mnie myśli samobójcze i pewnie gdybym był choc trochę odważniejszy,juz by mnie nie było.Wiem że skończenie ze sobą to dla wielu nieodpowiednie rozwiazanie problemu...Ale widząc jak sie męczę z życiem chciałbym to zrobić.Często zastanawiam się jak wyglądałaby moja przyszłość za 5,10,20 lat...i nie widzę nic dobrego,brak jakichkolwiek perspektyw.Wiem co mówię,gdybyscie mnie znali i widzieli jak wygląda moje życie,przekonalibyście sie o tym.Na dodatek wybrałem sobie taką szkołę,że...szkoda gadać

OK,bo trochę wyjechałem poza temat...
Odpisz
#13
Hmm... wydaje mi się że nikt nie narodził sie już fobią społeczną, sądzę że FS jest raczej nabytą przypadłością, jednak tak jak w przypadku innych chorób itp. są osoby posiadające pewne predyspozycje do tego aby np. stać sie fobikiem, moim zdaniem rodzimy się z tą predyspozycją a ona tak jak bakteria czy wirus czeka na odpowiedni moment by się rozwinąć.
Rok 2009 będzie lepszy   :Uśmiecha się 2:
Odpisz
#14
Unzjyx, a ile ty masz lat, że mówisz takie rzeczy? Na forum są osoby 25-30 i parę nawet starszych i każdy jakoś walczy. Nie poddawaj się. Przeszłość to przeszłość, już jej nie naprawisz. Zostaw ją. Najważniejsza jest teraźniejszość i przyszłość. Ja mam 20 lat, siedzę non stop w domu z matką. Tzn. ja przed kompem, a ona przed tv    :Uśmiecha się szeroko: Zajmij się jakąś terapią. Ze wszystkiego da się wyjść. Terapie grupowe fobii są do 60 siątki, a na pewno więcej nie masz    :Wystawia język:
Odpisz
#15
Cytat:Unzjyx, a ile ty masz lat, że mówisz takie rzeczy?

pffff...ja mam 17 lat    :Śmieje się:    :Śmieje się:

Cytat:Zajmij się jakąś terapią. Ze wszystkiego da się wyjść.

Chodzi Ci o psychologa?Rodzice by mnie chyba z******* gdybym im powiedział,że chcę do niego iść.Już mnie zapisywali 2 razy w różnych odstępach czasu a ja za każdym razem mówiłem że nie potrzebuję pomocy od psychologa.Poza tym cholernie boje się takiego kroku,nawet gdyby to miałby być przełom w moim życiu.Boję się tego że ludzie,którzy mnie znają zobaczą że chodzę do psychola i pewnie by pomyśleli"LOL-jakiś nienormalny,pewnie psychiczny" i odrzuciliby mnie całkowicie.Oczywiście nie twierdzę że nie chciałbym pójść,ale zaznaczam BOJĘ SIĘ TEGO.Poczekam jeszcze trochę,może kogoś poznam tutaj,na tym forum z moich okolic i mniej-więcej w moim wieku,razem byłoby raźniej iść na taką terapię.Oby tylko śmierć nie nadeszła zbyt szybko    :Śmieje się:    :Śmieje się:

Cytat:pffff...ja mam 17 lat    :Śmieje się:    :Śmieje się:

zapomniałem dodać że na tyle nie wyglądam.Wszyscy dają mi 14-15 lat.Wiecie,wzrost niski i ogólna budowa robi swoje    :Zaniemówił:
Odpisz
#16
Jest wiele terapii samopomocowych, tylko do nich trzeba zaangażowania.
Odpisz
#17
Cytat:tylko do nich trzeba zaangażowania

No nie,to w takim razie będzie ciężko    :Śmieje się: ale zrobię co się da,tylko kawki sie napiję bo zaraz przysne tak jak na lekcjach    :Śmieje się:

a tak swoja drogą-cieszę sie że tutaj trafiłem,przynajmniej tutaj ktos chce mnie wysłuchać,mimo tego że w wiekszości to co piszę trudno pojąć i zrozumieć.Sam sie czasami dziwię,że odpisujecie na moje posty...fajni ludze tu są(wszyscy)    :Uśmiecha się szeroko:

Cytat:fajni ludze tu są(wszyscy)    :Uśmiecha się szeroko:

oczywiście oprócz mnie!    :Śmieje się: :?    :Śmieje się:    :Uśmiecha się:
Odpisz
#18
Cytat:oczywiście oprócz mnie!
Oczywiście łącznie z Tobą!    :Buzi:

Unzjyx, jasne, że fobia jest dołująca.
Te uprzedzenia co do psychologa są staroświeckie, teraz dużo ludzi korzysta z pomocy psychologów, więc nie przejmuj się, co ktoś może o Tobie powiedzieć. Zresztą, nie musisz nikomu mówić  :Stare - Uśmiecha się i puszcza oko:

A co do kolegi z klasy, to tak jak mówiła Margot i inni: daj mu szansę. Nie musisz się wielce z nim przyjaźnić, po prostu naucz się jakoś znosić jego obecność. Nie przejmuj się tak nim    :Uśmiecha się: Może okaże się całkiem dobrym kolegą. Zresztą, lepiej chyba mieć kolegę w sfeminizowanej klasie...
Admin na urlopie
Odpisz
#19
Cytat:W mojej klasie w liceum było tylko 4 chłopaków na ponad 20 dziewczyn, a na studiach tylko dwóch w mojej grupie, tak jak u Ciebie.

U nas jest 29 dziewczyn i nas dwóch :shock:    :Śmieje się: i jak tu normalnie funkcjonować w tej klasie hehe    :Śmieje się:


Cytat:A co do kolegi z klasy, to tak jak mówiła Margot i inni: daj mu szansę. Nie musisz się wielce z nim przyjaźnić, po prostu naucz się jakoś znosić jego obecność. Nie przejmuj się tak nim Może okaże się całkiem dobrym kolegą. Zresztą, lepiej chyba mieć kolegę w sfeminizowanej klasie...

Może i racja...w końcu przez te 16 dni wolnych od szkoły nie bedę widział ani jego ani dziewczyn z klasy.Zastanowię sie nad tym,może mi przez ten czas zacznie troche brakować ludzi i zatęsknię za nimi...
Odpisz
#20
(...)
Odpisz
#21
Cytat:zaprzyjaznilem sie z paroma i tobie radze zrobic to samo.

Ja też polubiłem dwie takie dziewczyny w klasie...obie po ciężkich przeżyciach.Wydaje mi się, że tylko im mogę tam w miarę zaufać.

Cytat:Klasie tez nic nie mow, to najgorsza rzecz jaka mozesz zrobic. Zawsze znajdzie sie ktos, kto taka wiedze wykorzysta przeciwko tobie, a wtedy bedziesz mial duzo powazniejsze problemy niz natretny kolega.

Nie wiem czy dobrze zrobiłem,ale właśnie powiedziałem tym dwóm dziewczynom,że mam FS.Ale wypadało cos powiedziec szczerego o sobie,bo one też powiedziały mi o sobie dużo,jedna z nich straciła chłopaka i miała nawet próby samobójcze,druga cierpi z powodu swojej nieatrakcyjności i z tego że uwazaja ją za idiotkę.Ale i tak ciężko będzie się bedzie z nimi zaprzyjaźnić.Boję się że dla niektórych osób z klasy jakiekolwiek kontakty ze mną są obciachowe...więc liczę się z tym że wszyscy się ode mnie odwrócą i zostanę sam.

Cytat:I radze podbudowac swoja samoocene bo masz strasznie niska. Jak sam wspomniales, niektore kolezanki mowily, ze latwiej sie z toba dogadac niz z tym kolesiem, czyli wcale nie jestes taki zly tylko musisz w to uwierzyc!

Swoją samoocenę będzie mi ciezko podbudować,w końcu sam uważam się za smiecia.Poza tym nie wiem jakbym miał to zrobić... :? A co do kolegi z klasy to dziewczyny (moze nie wszystkie ale wiekszosc) mnie bardziej lubią i szanują.W końcu to jego nie było na wigilii klasowej a ja byłem   :Uśmiecha się szeroko: I nie było tak źle.    :Śmieje się: Wogóle on dużo opuszcza a nauczyciele patrzą na to pobłażliwie.To powoduje u dziewczyn zazdrość,bo co niektóre chodzą więcej od niego a dostają duzo gorsze oceny.On jest tylko lubiany przez te dziewczyny,które palą fajki...chociaż słowo "lubiany" to chyba za duzo powiedziane.

Hmmm...dzisiaj miałem taką ochotę na spotkanie z psychologiem...chyba dzisiaj mam troche lepszy nastrój.Może się zapiszę na wizytę w nowym roku.Tylko znowu bedę musiał czekać miesiąc.A do tego czasu znów może mi sie odwidzieć...najgorsze jest czekanie    :Zaniemówił: Wogóle czy w okolicach rzeszowa jest ktoś z FS?Chyba nie    :Śmieje się: Tylko ja    :Uśmiecha się:
Odpisz
#22
(...)
Odpisz
#23
Pffff...a jeszcze miesiąc temu zastanawiałem sie czy nieprzepisać sie do innej klasy gdzie jest mniej dziewczyn(a moze nawet szkoly).Ale stwierdziłem że gdzie indziej juz sie porobiły grupki i juz wtedy mialbym bardzo nieciekawa sytuację.Hmmm...chyba tu zostanę,mimo iz profil mi nie odpowiada...taki profil,który w późniejszym zyciu zmusza wręcz do częstych kontaktów z ludźmi   :Obraził się:
Odpisz
#24
Unzjyx ty chyba nie chcesz się z nim zakolegować, bo chcesz aby z nudów przeniósł się do innej szkoły i wtedy zostaniesz sam z resztą dziewczyn.    :Uśmiecha się szeroko: Cwany plan, nie powiem.
bębenek z cielęcia nie miołem i ni mom u dziewczynek wzięcia bum cyk bym cyk
Odpisz
#25
Cytat:[...]Poza tym interesują go tylko szlugi,pewnie nie byłby akceptowany,gdyby nie palił.
Wow !
Cytat:Nawet dziewczyny z klasy(przynajmniej niektóre)mówią,że ze mna jest bardziej o czym porozmawiać i pośmiać...niewiem,najchętniej powiedziałbym mu "odwal się" żeby dał mi spokój.
ale jesteś cool    :Zażenowany::
Cytat:Nawet nie idę siedzieć w tej samej ławce co on,bo czuję się niezręcznie i nie mam z nim poprostu o czym gadać.
bo się go boisz.
Cytat:A on i tak już pewnie rozpowiada ludziom z innych klas,że ze mnie nudziarz i wogóle,a on wcale nie lepszy...
tak wszystkim ropowiada.nie ma co robić tylko sqpiać się na twojej osobie i innym rozpowiadać non-stop jakim jesteś nudziarzem.
Cytat:naszczęście nosi sie z zamiarem opuszczenia naszej szkoły.
rączki zacieraj i qp butelkę szampana.
Cytat:Jak mam mu powiedzieć,żeby się ode mnie odczepił,ale żeby jednocześnie nic złego o mnie nie pomyślał?
to proste.Powiedz mu żeby się od Ciebie odczepił nie myśląc zbyt wiele o twojej osobie żeby nie sprawić Ci niepotrzebnego dyskomfortu.
Cytat:Może prosto z mostu powiem mu,że mam fobię społeczną?
no    :Uśmiecha się:
Odpisz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Mam problem z życiem itanimuli 7 345 13 Lis 2018, Wto 15:11
Ostatni post: itanimuli
  Mam głupi problem,wstydzę się poprosić ''dyrektorkę'' o zaświadczenie.... Niewiadoma1 5 398 03 Maj 2018, Czw 17:25
Ostatni post: Niewiadoma1
  Problem na studiach Amonek33 16 1 906 27 Mar 2015, Pią 20:49
Ostatni post: mrahp
  Mam problem ;c Kaaa 1 1 299 05 Lut 2015, Czw 23:19
Ostatni post: ajuka
  Bardzo powazny problem Marcin1991 10 1 137 16 Sty 2015, Pią 21:59
Ostatni post: Gollum
  Problem z relacjami z innymi w pracy Skrzaciak 54 9 578 14 Kwi 2013, Nie 15:38
Ostatni post: nola
  Problem w nowej pracy Marcin1991 13 2 137 27 Paź 2012, Sob 0:54
Ostatni post: dziwny79
  Problem z pracą - co wybrać? nn 8 1 415 01 Gru 2010, Śro 14:51
Ostatni post: Mary Jane
  Mam problem w pracy. canon29 8 2 249 10 Paź 2010, Nie 21:21
Ostatni post: trash
  Socjofobia, a szkoła.. Problem! Dusica 18 2 577 04 Lut 2010, Czw 5:27
Ostatni post: zamul22


PhobiaSocialis.pl

Forum dla cierpiących na fobię społeczną (lęk społeczny, chorobliwa nieśmiałość, osobowość unikająca, hikikomori). Znajdziesz tu pomoc, informacje i porady, oraz poznasz podobnych ludzi, którzy zrozumieją twoje problemy! Pamiętaj, że nie jesteś sam(a)!

This forum uses Lukasz Tkacz MyBB addons.