- proszę o radę
#1
od pewnego czasu zacząłem u siebie zauważać pewne sprawy które uniemożliwiają mi normalne funkcjonowanie. zacznę od tego ,że od początku października czuję się ciągle senny i niewyspany ,mogę spać 12h albo i więcej a nie mam ochoty na nic i najchętniej znowu poszedłbym spać co zazwyczaj robię.gdy nie jestem na uczleni/pracy mam to samo. kolejną sprawą są drżace dłonie,to lekko mówiąc doprowadza mnie do szału. Studiuję kierunek w którym zarówno moje dłonie jak i kontakt z drugą osobą będą odgrywały najważniejszą rolę. gdy mam cos zrobić to automatycznie robię się ,,mały" moje dłonie drżą i są spocone ,samemu mi jest gorąco ,mięsnie stają się sztywne i napięte,jeszcze świadomie się patrzę na nie ,mimo tego że wiem że to jeszcze gorzej. dopiero gdy to minie czuję jak te napięcie z moich rąk odchodzi . kolejna sprawa jest taka ,że jakąś uwagę ,którą ktoś kieruje dla mojego dobra odbieram jako ,,atak" i automatycznie włączają się powyższe objawy. w towarzystwie osób o wyższym mniemaniu o sobie ,czuję się strasznie nieswojo i moja samoocena zaczyna być niska,często odwracam wzrok bo uważam że ta druga osoba jest lepsza ode mnie . w zeszłym roku byłem wśród najlepszych studentów na roku ,w tym jest mi jakoś wszystko jedno ,czuję się beznadziejny i zastanawiam się nad zmianą studiów mimo tego ,że sam chciałem na nie iść.rodzinny wypisał mi propranolol na te ręce niby czuję ,żę pomaga (biorę jedna tabletkę 10 mg) jednak przy bardziej stresujących sytuacjach ręce znowu drżą - może powinienem zwiekszyc dawkę? tsh ,sod,potas,parametry krwi mam w normie. proszę o radę
Odpisz
#2
Myślę że faszerowanie się lekami i zmienianie dawek samemu to nie jest dobry pomysł a na pewno nie jest to rozwiązanie długofalowe. Myślę że najpierw powinieneś wykonać pełną diagnostykę (oprócz wyżej wymienionych przez ciebie, tarczycę, hormony itr) jeśli z tym wszystko będzie ok, myślę że nie ma co się wstydzić i zgłosić się do psychiatry lub psychologa, to żaden wstyd   :Śmieje się radośnie:
Odpisz
#3
Chyba za trudna sytuacja, aby otrzymać poradę na forum. Powiem Ci tylko tyle, że ja mam podobne zaburzenia snu i żaden lekarz nic skutecznego mi nie poradził.
Miłość jest silniejsza niż śmierć.
[Obrazek: JRbqoRy.png]
Odpisz
#4
Bo nie szukałaś skutecznie lekarza.
I need your grace to remind me to find my own!
Odpisz
#5
Pachnie depresją na kilometr  :Stare - Przewraca oczami 2: (zwł. jeżeli objawy występują od jakiegoś czasu). Przede wszystkim zniechęcenie i problemy ze snem o tym świadczą. Jak dla mnie niepokojący jest ten fragment
nadasurf napisał(a):w zeszłym roku byłem wśród najlepszych studentów na roku ,w tym jest mi jakoś wszystko jedno ,czuję się beznadziejny i zastanawiam się nad zmianą studiów mimo tego ,że sam chciałem na nie iść.
Prawdopodobieństwo, że samo minie... znikome.
Wizyta u psychiatry zalecana - nie gryzą, a jak nie spasuje lub będzie gadał głupoty, to poszukać innego.
Propranolol słabiutki, dobrze, że w ogóle cokolwiek pomaga.

Ze studiów odradzam rezygnować, zwł. jeżeli to był Twój świadomy wybór i do tej pory byłeś zadowolony (a wyniki w nauce mogą o tym świadczyć). Zawsze można postarać się o urlop zdrowotny na uczelni (wbrew pozorom wcale nie takie trudne do wykonania przedsięwzięcie, tylko trzeba mieć jakieś podstawy do tego, dlatego im więcej świstków od doktorów, tym lepiej, choć na niektórych uczelniach można dostać stosunkowo łatwo).

nadasurf napisał(a):kolejną sprawą są drżace dłonie,to lekko mówiąc doprowadza mnie do szału. Studiuję kierunek w którym zarówno moje dłonie jak i kontakt z drugą osobą będą odgrywały najważniejszą rolę. gdy mam cos zrobić to automatycznie robię się ,,mały" moje dłonie drżą i są spocone ,samemu mi jest gorąco ,mięsnie stają się sztywne i napięte,jeszcze świadomie się patrzę na nie ,mimo tego że wiem że to jeszcze gorzej. dopiero gdy to minie czuję jak te napięcie z moich rąk odchodzi .
To już bardziej typowo fobiczne. Miałeś tak wcześniej?

nadasurf napisał(a):kolejna sprawa jest taka ,że jakąś uwagę ,którą ktoś kieruje dla mojego dobra odbieram jako ,,atak" i automatycznie włączają się powyższe objawy.
Myślę, że całkiem sporo osób ma takie odczucia.

Pozdrawiam i życzę mądrych decyzji oraz szybkiej poprawy samopoczucia    :Uśmiecha się puszczając oko:
taki sobie dziwny człowiek    :Uśmiecha się pogodnie:

https://www.youtube.com/watch?v=YGXs6zOHjxc
    Wkład użytkownika w dyskusję został uznany za pomocny [zatwierdził(a): BlankAvatar(+1)  ]
Odpisz
#6
Ja bym doradziła terapię i aktywność fizyczną. Ale lepiej powinien doradzić lekarz.
F*ck a normal life, that’s lame
~ Die Antwoord
Odpisz
#7
Może się mylę, ale jak dla mnie jest to typowy stan marazmu (dystymia/cyklotymia). Konsultacja z psychiatrą jak dla mnie jest tu wskazana (sam niebawem zamierzam iść, ale się boję).
Rodzinny lekarz u którego leczy się mój ojciec już z 15 lat (czyli pewnie musi być dobry) także przepisał mi Propranolol który też brałem, ale to raczej nie na nerwicę, a na podwyższone bicie serca. Pomagać pomaga, ale odstawiłem bo obawiam się, że się jeszcze od tego leku uzależnię, albo on mi coś zrobi.
Z tym, że ja mam gorzej bo matury nie mam, do studiów się nie nadaję, i jestem niepełnosprawny umysłowo.    :Obraził się: Rodzina mi mówi żebym się nie martwił, ale ja się czuję jak warzywo.    :Obraził się:
Typ osobowości wg. MBTI: INFP/ISFP.
Fobik od: 2000 i/lub 2002, i/lub 2007.
Odpisz
#8
Z tym snem powiem tyle - powinno się spa ok. 7,5 h, więcej godzin spowoduje, że będziesz czuł się bardziej zmęczony niż byłeś kładąc się spać. Może to być też zespół chronicznego zmęczenia, ale najlepiej będzie jeśli zdiagnozuje Cię pod tym kątem specjalista. Skoro zacząłeś zauważać u siebie zmiany od pewnego czasu zastanów się, czy stało się to po jakimś ważnym dla Ciebie wydarzeniu? Coś się zmieniło? Skoro wybrałeś sobie kierunek, w którym kontakt z człowiekiem jest bardzo ważny i do tej pory Ci to nie przeszkadzało, to coś musiało wpłynąć na Twoją psychikę ostatnimi czasy. Zastanów się i odpowiedz sobie, a jeśli zechcesz i nam. Może coś więcej doradzimy    :Uśmiecha się:
Odpisz
#9
Mogło wpłynąć już dawno, nie ostatnio, tyle że dopiero teraz wypłynęło na wierzch.
Miłość jest silniejsza niż śmierć.
[Obrazek: JRbqoRy.png]
Odpisz
#10
nadasurf napisał(a):kolejną sprawą są drżace dłonie,to lekko mówiąc doprowadza mnie do szału. Studiuję kierunek w którym zarówno moje dłonie jak i kontakt z drugą osobą będą odgrywały najważniejszą rolę.

Miałem tak samo na studiach przez pierwsze 2 lata. Na pracowni jak miałem przelać coś z probówki albo nastrzyknąć jakąś analizę to zawsze trzęsły mi się ręce. Czasem musiałem prosić kogoś o pomoc jak było bardzo źle. Ludziom mówiłem, że to z przetrenowania    :Uśmiecha się: (na początku sam w to wierzyłem). Ogólnie ręce trzęsły mi się tylko w obecności innych (nieznajomych osób) oraz jak musiałem zrobić coś szybko.
W późniejszych latach jak już pracowałem wśród znajomych albo w małych grupach problem zupełnie znikł. Zobacz czy ręce ci trzęsą jak pracujesz sam.
Odpisz
#11
dziękuje wszystkim za porady. na razie korzystam z dni wolnych i chcę trochę odpocząć i nabrać do tego wszystkiego trochę innego spojrzenia. odpowiadając na pytania: najpierw zamierzam jednak trochę chyba zmienić tryb życia: spanie bez powodu jak patrzę nie przynosi mi żadnej korzyści ,a czuję się jeszcze bardziej zmęczony jak napisała lisa i na pewno zwiększyć aktywność ,bo ostatnio jak poszedłem na godzinny spacer to czułem się jakbym z jakiegoś maratonu wrócił. Co do psychiatry ,jeżeli objawy nadal będą widoczne to umówię się na wizytę - chociaż boję się tego trochę ,że posłucha mnie trochę ,weźmie 150 zł i nie doczekam się żadnych ważnych informacji .
co do drżenia rąk - jak jestem sam to mi nie drżą ,dopiero gdy wiem że ktoś stoi nade mną i się na nie patrzy - wtedy automatycznie mi się coś przestawia i zaczynają się te objawy. Co do tych zmian ,zawsze byłem mało odporny na opinię innych i długo ją przeżywałem ,było przez ostatni rok kilka takich momentów gdy podczas zajęć osoba za którą nie przepadam stała nade mną i patrzyła się co robię ,po czym głośno zapytała dlaczego tak mi drżą ręcę? w sumie od tego to się zaczęło.niestety mam tam trochę zawistnych i wrednych ludzi ,którzy chowali swoje kompleksy mówiąc niekoniecznie miłe rzeczy. A potem miałem kilka dni zmarnowanych ,bo cały czas to sobie powtarzałem co oni powiedzieli ,albo co o mnie myślą.Kolejna sprawa ,że jak coś mi nie wyjdzie to to rozpamiętuje ,a nie mogę po prostu od razu bez żadnego stresu podejść do następnej rzeczy nie myslac o tym co zrobilem zle wczesniej. kolejna sprawa ,że dużo osob mowi mi że jestem strasznie spięty ,ja tego może po sobie nie widzę ,chociaż objawy na to wskazują. najgorsze jest to ,że niby wiem że jestem zdolny a przez takie problemy w sobie zaprzepaszczam kolejne ,,szanse" i moje życie staję się kompletnie niezorganizowane ,co przekłada się na wszystko.
Odpisz
#12
Gdyby mi się tak ręce trzęsły, to mając w pamięci to, jakich miałam znajomych na studiach, to wiem, że ci którzy byli w porządku i odpowiednio bystrzy nie przysparzaliby mi przykrości, natomiast innym półgłówkom mówiłabym, że właśnie jestem w trakcie odwyku alkoholowego i stad te objawy. To, co oni by zrobiliby z tą informacją miałabym gdzieś, a niech się i nawet dobrze bawią, niech mają na zdrowie.

Nadasurfie, jak już pójdziesz do tego psychiatry, to postaraj się nie dać się spławić. Trzym się.
Miłość jest silniejsza niż śmierć.
[Obrazek: JRbqoRy.png]
Odpisz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Pierwsza wizyta u psychiatry. Proszę o pomoc. nn 1 3 882 07 Maj 2012, Pon 13:46
Ostatni post: mehow


PhobiaSocialis.pl

Forum dla cierpiących na fobię społeczną (lęk społeczny, chorobliwa nieśmiałość, osobowość unikająca, hikikomori). Znajdziesz tu pomoc, informacje i porady, oraz poznasz podobnych ludzi, którzy zrozumieją twoje problemy! Pamiętaj, że nie jesteś sam(a)!