- Prozopagnozja
#1
Ktoś ma? Prócz mnie? Jak ja mam wyjść z robi skoro nie dość że się boję ludzi to jeszcze wszyscy wydają mi się tacy sami. Ktoś zmieni fryzurę i c^%# nie wiem kto to jest. Nie dość że ciężko mi zawierać znajomości to jeszcze ludzie myślą że mam ich w dup*e. Na nic się nie zdają tłumaczenie że nie poznaje ich. Czy ludzie muszą być tacy niedorozwinieci i nie rozumni?
Czemu większość to idioci? W sumie gdyby byli rozumni to by akceptowali fobików, czy też zwykłych introwertyków. Ale niestety większość ludzi to durni extrawertycy. Stwórzmy jakąś planetę dla odmieńców czy coś. Bo tu nie ma dla nas miejsca.
Odpisz
#2
Rozumiem frustrację, ale wydaje mi się, że to zrozumienie jednak powinno działać w obie strony. Prozopagnozja nie jest czymś powszechnym, toteż trudno nam się domyśleć takiego motywu zachowania. Bardzo mi przykro, bo rzeczywiście musi być Ci trudno z taką przypadłością. Mam jednak nadzieję, że Ci, którzy są Tobie naprawdę bliscy, rozumieją Twoje zachowanie i nie mają z tego powodu Ci za złe. Trzymaj się. Jesteśmy z Tobą.
Nostalgicznie wplotę Cię w monolog
Po godzinach trwania w nocnej ciszy
Zanim ruszę w podróż Mleczną Drogą
Zniknę w łapach Wielkiej Niedźwiedzicy
[-] 4 użytkowników polubił(o) wpis Szary:
  • Kgg, Onigirinori, halala, Empty box
Odpisz
#3
(21 Sty 2018, Nie 0:34)Szary napisał(a): Rozumiem frustrację, ale wydaje mi się, że to zrozumienie jednak powinno działać w obie strony. Prozopagnozja nie jest czymś powszechnym, toteż trudno nam się domyśleć takiego motywu zachowania. Bardzo mi przykro, bo rzeczywiście musi być Ci trudno z taką przypadłością. Mam jednak nadzieję, że Ci, którzy są Tobie naprawdę bliscy, rozumieją Twoje zachowanie i nie mają z tego powodu Ci za złe. Trzymaj się. Jesteśmy z Tobą.

2% społeczeństwa to jest 150mln ludzi którzy cierpią na nasilają prozopagnozje gdzie nie rozpoznają własnej twarzy, a około 10% cierpi na to w mniejszym stopniu to jest 750mln! To nie wiem czy tak mało. Nie ma danych co do Polski. Nie ma na to leku tak więc nie ma tego w tv ani nie ma jakiś zbiórek.

Edit; ok chyba muszę zrobić zbiórkę propagujące żeby uświadomić ludzi że takie coś istnieje.

Powiem jeszcze śmieszna rzecz że nie odróżnia aktorów... Ale mam na myśli aktora w jednym filmie jeśli nie jest charakterystyczny np. Nosi majtki na wierzchu.   :Zaskoczony 2: I tak oglądając jeden film nie wiem czy to glowny bohater pojawia się na ekranie czy ten zły czy kto do cholery jest!?   :Zaskoczony 2:
Odpisz
#4
Mam takie pytanie, nie chcę być chamski, ale strasznie mnie to ciekawi. Czy gdyby przykładowo ktoś do ciebie podszedł i podał się za kogoś z twojej rodziny, to nie była byś w stanie stwierdzić, że tak nie jest? Czy może bliskie osoby jesteś w stanie rozpoznać, na przykład po głosie?
[Obrazek: tenor.gif?itemid=7764148]
Nie smuć konia, ty smucikoniu pierdolony.
[-] 1 użytkownik polubił(o) wpis Kylar:
  • Onigirinori
Odpisz
#5
(21 Sty 2018, Nie 0:54)Kylar napisał(a): Mam takie pytanie, nie chcę być chamski, ale strasznie mnie to ciekawi. Czy gdyby przykładowo ktoś do ciebie podszedł i podał się za kogoś z twojej rodziny, to nie była byś w stanie stwierdzić, że tak nie jest? Czy może bliskie osoby jesteś w stanie rozpoznać, na przykład po głosie?
Z rodziny to może nie bo pamiętam głosy osób. Chyba że dalszej, ktorych dawno nie słyszałam to tak. Albo jeśli faktycznie masz podobny głos.
Jak mam odebrać kogoś z rodziny z przystanku, a nie widziałam tej osoby np. 3 miesiace to póki się nie odezwie to nie poznam.
Odpisz
#6
Ludzie nie zrozumieją tego, jeśli przez to nie przeszli. I nie chodzi tu tylko o twoją przypadłość, ale wogóle fobię itp. Warto się też zastanowić, jak postąpilibyśmy na ich miejscu.
"Przestaliśmy szukać potworów pod naszymi lóżkami, gdy zrozumieliśmy że one są w nas..."
[-] 1 użytkownik polubił(o) wpis Mieczysław:
  • Onigirinori
Odpisz
#7
(21 Sty 2018, Nie 1:45)Mieczysław napisał(a): Ludzie nie zrozumieją tego, jeśli przez to nie przeszli. I nie chodzi tu tylko o twoją przypadłość, ale wogóle fobię itp. Warto się też zastanowić, jak postąpilibyśmy na ich miejscu.

Akurat osobiście jestem w stanie wiele zrozumieć. Rozumiem że ktoś ma schizofremie choć sama jej nie mam. Rozumiem że ktoś ma nerwicę choć ja jej nie mam itd. Ale ciężko mi zrozumieć że ktoś właśnie nie rozumie innych osób. Te ........ poprostu nie mają wspolczucia dla innych
[-] 1 użytkownik polubił(o) wpis Onigirinori:
  • Mieczysław
Odpisz
#8
(21 Sty 2018, Nie 1:56)Onigirinori napisał(a): Akurat osobiście jestem w stanie wiele zrozumieć. Rozumiem że ktoś ma schizofremie choć sama jej nie mam. Rozumiem że ktoś ma nerwicę choć ja jej nie mam itd. Ale ciężko mi zrozumieć że ktoś właśnie nie rozumie innych osób. Te ........ poprostu nie mają wspolczucia dla innych

Rozumiesz bo wiesz że coś takiego jest, masz świadomość tych chorób. Gdybyś nigdy wcześniej nie słyszała o schizofrenii i nagle zobaczyła osobę powiedzmy mówiącą do siebie albo biegającą w amoku to też byś nie wiedziała co myśleć i możliwe, że nieprzychylnie byś ją oceniła.
Myślę, że w przypadku Twojego schorzenia właśnie to jest problemem, że jest za mała jego świadomość, ja
np. pierwszy raz o nim słyszę.
Można mi pomagać na różne sposoby, ale oddychać muszę sam.
Jacek Podsiadło
[-] 3 użytkowników polubił(o) wpis mardybum:
  • Onigirinori, Shiro, halala
Odpisz
#9
(21 Sty 2018, Nie 2:07)mardybum napisał(a):
(21 Sty 2018, Nie 1:56)Onigirinori napisał(a): Akurat osobiście jestem w stanie wiele zrozumieć. Rozumiem że ktoś ma schizofremie choć sama jej nie mam. Rozumiem że ktoś ma nerwicę choć ja jej nie mam itd. Ale ciężko mi zrozumieć że ktoś właśnie nie rozumie innych osób. Te ........ poprostu nie mają wspolczucia dla innych

Rozumiesz bo wiesz że coś takiego jest, masz świadomość tych chorób. Gdybyś nigdy wcześniej nie słyszała o schizofrenii i nagle zobaczyła osobę powiedzmy mówiącą do siebie albo biegającą w amoku to też byś nie wiedziała co myśleć i możliwe, że nieprzychylnie byś ją oceniła.
Myślę, że w przypadku Twojego schorzenia właśnie to jest problemem, że jest za mała jego świadomość, ja
np. pierwszy raz o nim słyszę.
Może i racja tylko jak wtłumaczysz uważnie introwertyków za dziwaków bo nie wierzę że o tym nie słyszeli
Odpisz
#10
Przyznam szczerze, że też mnie to zadziwia, że statystycznie 50% populacji to introwertycy. To ja się pytam gdzie oni są ? Bo np w moim otoczeniu to chyba 1 na 10 to jako taki introwertyk. W Polsce ludzie chorzy psychicznie muszą się z tym pogodzić, że większość nas nie rozumie, świadomość społeczeństwa jest znikoma i akceptacja również. Nadal chorzy psychicznie muszą się swoich chorób wstydzić i najlepiej ukrywać je, bo to temat tabu i szok dla wszystkich.
Odpisz
#11
(21 Sty 2018, Nie 10:42)Boomshaka napisał(a): To ja się pytam gdzie oni są ?
Siedzą w domu xD
[-] 2 użytkowników polubił(o) wpis piotrer09:
  • Szary, Boomshaka
Odpisz
#12
Nie wiem jakie macie wyobrażenia na temat introwertyzmu, ale to nie jest siedzenie bez przerwy w kącie w milczeniu czytając książkę, to są zwykli ludzie rozmawiający z innymi, bywają pewni siebie, korzystają też nieraz z "ekstrawertycznych" form rozrywki. Po prostu nie mają tak dużej potrzeby przebywania z innymi i np. lubią częściej być samemu, zajmując się swoimi sprawami czy rozmyślaniami, albo niekoniecznie lubią rozmowy o pierdołach, co nie znaczy, że się ich boją i w ten sposób nie rozmawiają, jeśli sytuacja nie sprzyja głębszym konwersacjom.
Ale dobra, nie offtopię już   :Śmieje się lekko:
How could we expect anything at all?
We’re just animals still learning how to crawl
[-] 6 użytkowników polubił(o) wpis vesanya:
  • Kylar, BlankAvatar, Szary, piotrer09, Pietter, mardybum
Odpisz
#13
(21 Sty 2018, Nie 10:42)Boomshaka napisał(a): Przyznam szczerze, że też mnie to zadziwia, że statystycznie 50% populacji to introwertycy. To ja się pytam gdzie oni są ? Bo np w moim otoczeniu to chyba 1 na 10 to jako taki introwertyk. W Polsce ludzie chorzy psychicznie muszą się z tym pogodzić, że większość nas nie rozumie, świadomość społeczeństwa jest znikoma i akceptacja również. Nadal chorzy psychicznie muszą się swoich chorób wstydzić i najlepiej ukrywać je, bo to temat tabu i szok dla wszystkich.
Kiedyś czytałem, że trudno dokładnie stwierdzić, ilu jest introwertyków, ale szacuje się, że między 16, a 45%. Ja stawiam na dolny przedział 16% no może 20%.
Przemoc psychiczna jest subiektywna, nie czyn sam w sobie decyduje, czy jest on przemocą, lecz dodatkowym czynnikiem jest poziom odporności psychicznej "ofiary" i dla niektórych nawet owad może być sprawą przemocy psychicznej.


Nie jestem ograniczonym ignorantem, moje poglądy to nie bzdury, a że Wam się nie podobają, to problem nie mój.
Odpisz
#14
Wydaje mi się, że dużo z tego niezrozumienia, które nas spotyka, może wynikać z faktu, że ludzie zazwyczaj zakładają, że osoby z otoczenia postrzegają i przeżywają rzeczywistość dokładnie tak samo jak oni. Może i zazwyczaj to się sprawdza, w końcu mamy tendencję do otaczania się osobami myślącymi podobnie i lubiącymi podobne rzeczy.

Rzadko ktoś mnie pyta co myślę na jakiś temat albo czy coś lubię, raczej nachalnie wyrażają swoje zdanie i oczekują przytakiwania, lub zakładają, że każdy lubi te same aktywności, co oni. Z wszelkimi przypadłościami psychicznymi i fizycznymi jest jeszcze gorzej, większość osób po prostu nie wie o ich istnieniu.

Jedynym co można z tym zrobić, jest żmudne uświadamianie, co myślimy i co nam się nie podoba a co jest ok. Jeżeli ktoś wtedy zachowuje się wobec mnie nie w porządku, wykazuje się kompletnym brakiem zrozumienia, w najgorszym przypadku wyśmiewa to po prostu jest bucem niewartym mojego towarzystwa i kończę taką znajomość.
[-] 2 użytkowników polubił(o) wpis youthless:
  • Onigirinori, BlankAvatar
Odpisz
#15
Nie spodziewałam się takiego tematu tutaj. Też mam prozopagnozję, zdecydowanie nie pomaga fobii. Do dziś pamiętam jak raz usiadłam obok najbliższej przyjaciółki w liceum i kompletnie nie wiedziałam, że to ona, tylko dlatego, że związała włosy    :Uśmiecha się nerwowo: Ale staram się z reguły wyjaśniać bliższym znajomościom że tak mam, i w sumie nie było przez to większych problemów. Gorzej z sąsiadami, czy wujostwem, którzy myślą, że jestem chamska bo nie mówię im "dzień dobry" na ulicy.
Z drugiej strony, każdemu może się zdarzyć że się zamyśli i nie zwróci na kogoś uwagi, więc chyba nie warto przejmować się tymi, co się czepiają byle czego.
Odpisz
#16
(23 Sty 2018, Wto 22:21)Cer napisał(a): Nie spodziewałam się takiego tematu tutaj. Też mam prozopagnozję, zdecydowanie nie pomaga fobii. Do dziś pamiętam jak raz usiadłam obok najbliższej przyjaciółki w liceum i kompletnie nie wiedziałam, że to ona, tylko dlatego, że związała włosy    :Uśmiecha się nerwowo: Ale staram się z reguły wyjaśniać bliższym znajomościom że tak mam, i w sumie nie było przez to większych problemów. Gorzej z sąsiadami, czy wujostwem, którzy myślą, że jestem chamska bo nie mówię im "dzień dobry" na ulicy.
Z drugiej strony, każdemu może się zdarzyć że się zamyśli i nie zwróci na kogoś uwagi, więc chyba nie warto przejmować się tymi, co się czepiają byle czego.
Jeśli mieszkasz w dużym mieście to nie ma problemu bo raczej często się nie spotkacie przypadkowo. Gorzej jak w małym tak jak ja    :Obraził się:.
Ja przeszłam koło koleżanek i nawet na nie patrzyłam i nic. Właśnie wkurzam mnie że ludzie oczekują że ja się odezwę pierwsza zamiast oni.
Odpisz
#17
(24 Sty 2018, Śro 19:00)Onigirinori napisał(a): Ja przeszłam koło koleżanek i nawet na nie patrzyłam i nic. Właśnie wkurzam mnie że ludzie oczekują że ja się odezwę pierwsza zamiast oni.
O to to. Może to jakaś aura fobików, że nikt się nie chce z nami witać jako pierwszy? XD
No, na pewno w dużym mieście łatwiej. Ja w sumie pochodzę z małego miasta, i właśnie ci sąsiedzi przychodzili do mamy jak byłam młodsza się o to czepiać, jaka to ja niewychowana jestem. A w Warszawie jak mieszkałam był luz, tyle ludu się wszędzie przewija, mało na co zwracają uwagę.
Odpisz
#18
(24 Sty 2018, Śro 19:14)Cer napisał(a):
(24 Sty 2018, Śro 19:00)Onigirinori napisał(a): Ja przeszłam koło koleżanek i nawet na nie patrzyłam i nic. Właśnie wkurzam mnie że ludzie oczekują że ja się odezwę pierwsza zamiast oni.
O to to. Może to jakaś aura fobików, że nikt się nie chce z nami witać jako pierwszy? XD
No, na pewno w dużym mieście łatwiej. Ja w sumie pochodzę z małego miasta, i właśnie ci sąsiedzi przychodzili do mamy jak byłam młodsza się o to czepiać, jaka to ja niewychowana jestem. A w Warszawie jak mieszkałam był luz, tyle ludu się wszędzie przewija, mało na co zwracają uwagę.

Hej    :Uśmiecha się szeroko: znalazłam dla nas lekarstwo https://ithardware.pl/aktualnosci/okular...-5139.html
Odpisz
#19
(08 Lut 2018, Czw 19:25)Onigirinori napisał(a): Hej    :Uśmiecha się szeroko: znalazłam dla nas lekarstwo https://ithardware.pl/aktualnosci/okular...-5139.html

Super, już lecę do Chin żeby zostać policjantką, pomogłaś mi odnaleźć moje prawdziwe powołanie!
Odpisz
#20
(15 Lut 2018, Czw 19:11)Cer napisał(a):
(08 Lut 2018, Czw 19:25)Onigirinori napisał(a): Hej    :Uśmiecha się szeroko: znalazłam dla nas lekarstwo https://ithardware.pl/aktualnosci/okular...-5139.html

Super, już lecę do Chin żeby zostać policjantką, pomogłaś mi odnaleźć moje prawdziwe powołanie!
Myślę że za parę lat będzie można kupić w cywilu    :Aniołek:    :Aniołek: trzeba tylko poczekać.
Odpisz



PhobiaSocialis.pl

Forum dla cierpiących na fobię społeczną (lęk społeczny, chorobliwa nieśmiałość, osobowość unikająca, hikikomori). Znajdziesz tu pomoc, informacje i porady, oraz poznasz podobnych ludzi, którzy zrozumieją twoje problemy! Pamiętaj, że nie jesteś sam(a)!

This forum uses Lukasz Tkacz MyBB addons.