- Przesmiewcze zdrabnianie
#1
Czemu ludzie mówią do mnie zdrabniajc moje imię. Na przykład powiedzmy że mam na imię Martyna więc mówią Martynka.
Tak bylo w gimnazjum, czasami w lo i tak jest na studiach. To złośliwe, przesmiewcze na pewno nie dlatego ze mnie jakoś lubią.
Czemu tak jest? Ktos tez tak ma?
Odpisz
#2
Ja mysle, ze wlasnie ludzie czesto tak mowia, bo to brzmi milej, na pewno nie dlatego, ze mialoby to brzmiec jakos lekcewazaco. Moje imie tez czesto zdrabniaja, moze dlatego, ze w orginale brzmi za powaznie, wiec wybieraja zdrobniala forme. Ludzie czesto zdrabniaja swoje imiona, niezaleznie od wieku. Mnie to jakos nie przeszkadza, chociaz przeszkadzalo dawniej ale w wieku nastoletnim to chyba normalne, ze chce sie byc traktowanym powaznie. Ja bym radzila podejsc do tego z dystansem bo zdrobnienia sa nacechowane pozytywnie wiec to raczej fajna rzecz, moze ktos sie tak do ciebie zwraca bo faktycznie cie lubi, a jesli ci sie to nie podoba to po prostu zwroc uwage, ze tego nie lubisz
Odpisz
#3
Czemu sądzisz, że jest to prześmiewcze? Może jest to bardziej takie przyjacielskie droczenie się z tobą, bo widzą, że nie lubisz zdrobniałej formy swojego imienia. Jednak jeśli są to np. nauczyciele czy osoby, które mało Cię znają to możliwe, że po prostu według nich bardziej pasuje do Ciebie ta zdrobniała forma twojego imienia. Mam koleżankę o imieniu Małgorzata i zawsze mówiłam na nią Gośka, zaś ona wolała formę Gosia lub Małgorzata i nigdy nie potrafiłam się przełamać żeby inaczej ją nazywać, po prostu pasowało mi do niej "Gośka" a "Gosia" było według mnie zbyt takie słodkie i dziecinne jak na nią. Teraz nazywam ją raz tak, raz inaczej. Jeśli jestem w jej obecności to mówię do niej w tej formie, którą ona preferuje.
Odpisz
#4
To co napisalas jest miłe, ale nie sądzę by tak bylo...
To jest przesmiewcze. Coz trudno to zrozumieć ale mnie to spotyka i dobrze wiem ze to rodzaj podsmiewania się
Odpisz
#5
Ja też kiedyś nie lubiłam, jak ktoś zdrabniał moje imię, a zdarzało się to często, zwłaszcza nauczycielom. Czasem miałam wrażenie, że z całej klasy tylko moje imię padało zdrobniale. Kiedyś jedna nauczycielka (po kilku miesiącach zdrabniania mojego imienia) zapytała mnie, czy mi to nie przeszkadza. Zanim w ogóle otworzyłam usta, żeby odpowiedzieć, że wolałabym normalne, pełne imię, to jakiś chłopak (z którym nigdy słowa nie zamieniłam...) wyrwał się z odpowiedzią za mnie, że ja tak lubię i wszyscy nauczyciele tak do mnie mówią.

A skąd takie zdrobnienie - nie wiem. Mam krótkie imię bez negatywnego wydźwięku w pełnej jego wersji. Drobna też nigdy nie byłam, żeby zdrobnienie jakkolwiek pasowało.

Myślę, że warto albo zwrócić uwagę (jeśli bardzo Ci to przeszkadza), albo przyzwyczaić się, olać. Ja olałam i przestało mnie to drażnić.
Odpisz
#6
Opiszę sytuacje np na studiach ,,kolezanka" podaje mi książkę ktora profrsor dal po klasie i dajac mowi glosno moje imie zdrobniajac tak prroszee Marrtynko chodzi mi o taki wymuszony akcent. To jedna sytuacja z wielu.

Moim zdaniem to takie jakby pokazanie ze jestem glupia jak glupie dziecko ktore nic sie nie odzywa siedzi cicho jest niesmiale.
Odpisz
#7
To jednak bierze się z jakiegoś uszkodzenia mózgu, vide słowo "pieniążki" - nie ma celów prześmiewczych, wręcz przeciwnie, ale jednak ludzie wyrządzają rozmówcom krzywdę. Ale tym zagadnieniem musi już się zająć neurologia.
[-] 1 użytkownik polubił(o) wpis Clint Ruin:
  • Golden
Odpisz
#8
Ostatnimi laty zdrabnianie wszystkiego zrobiło się bardzo modne. Uzasadnione to jest w przypadkach kiedy np. najbliższe osoby zdrabniają imię lub użwają pieszczotliwych zwrotów, w pozostałych odbieram to jako oznakę umysłowego zdziecinnienia mówiącego i/lub nietraktowania rozmówcy poważnie albo z pogardą.
[Obrazek: 406px-Twiggy_Tree_Stages.png]
Każdy ma jakiś Błękitny Zamek. Tylko że każdy go po swojemu nazywa.
- L.M. Montgomery, Błękitny Zamek
[-] 1 użytkownik polubił(o) wpis Golden:
  • Empty box
Odpisz
#9
Takie zdrabnianie faktycznie czasami potrafi być irytujące, zwłaszcza jeśli wiąże się lekceważącym tonem przy wypowiadaniu. Z drugiej strony w większości przypadków ludzie zdrabniają bo chcą być mili. To całkiem sympatyczne usłyszeć swoje imię nieironicznie zdrobnione, bo wiemy, że ktoś wtedy okazuje nam sympatie.
Osobiście mam takie imię, które praktycznie wszyscy zdrabniają bo w wersji normalnej brzmi trochę surowo   :Uśmiecha się 2:
Odpisz
#10
Martynko za parę lat zatęsknisz za zdrobnieniami, jak sie zaczna do ciebie zwracać per pani. 8>
Odpisz
#11
Nasza kultura dziecinnieje, a zdrabnianie jest tylko jednym z przejawów tego zjawiska. Mnie nie przeszkadza jak ktoś mówi "pieniążki" zamiast "pieniądze", jest to nawet zabawne.
Odpisz
#12
O kurde, a więc zdrobnienia też wynaleziono - tak jak miłość - w USA dopiero po II Wojnie Światowej.
Odpisz
#13
ale naprawdę, uważasz, że zdrobnienia (autorko tematu), są złośliwością? ja tam okrutnie lubię, jak mi ktoś mówi ulcia, to moje ulubione, normalnie pióra mi rosną, jak ktoś tak mówi, inka i eńka, ul" też lubię. jeden kolega zawsze, ale to zawsze mówił ulcia, i mi zawsze rosły pióra jak strusiowi i zamieniałam się w upierzonego, misia haribo. najbardziej to nie lubię ulka, może być normalnie, może być ula, ale ulka to raczej nie.
Odpisz
#14
Tak, uważam że zdrabniając imię kogoś można chcieć dokuczyc, wiele razy mnie to spotkało ze strony osob ktore mnie nie lubia i maja sie za lepszych, oobgaduą mnie itd. Coz domyslalam się że nie zrozumiecie, bo pewnie nie spotkaliście się z takim charakterystycznym zwracaniem się do was jak do niedorozwiniętego dziecka. A i umiem odroznic kiedy ktos mowi tak bo mnie lubi, a kiedy zeby dokuczyc etc
Odpisz
#15
Rozumiem Cię smutna00, do mnie tak jedna koleżanka z klasy się zwracała, ale to było dawno temu. Nie miałem jej tego za złe, traktowałem to jako żart, choć jej zamiarem było lekkie dokuczenie.
Odpisz
#16
@smutna00 Miałam nadzieję, że to tylko takie przyjacielskie drażnienie się ale jeśli osoby tak robiące rzeczywiście chcą Ci tym dokuczyć to naprawdę Ci współczuję. Niestety wiem o co chodzi i widziałam takie sztuczne bycie miłym dla drugiej osoby, nie jest to nic fajnego. Też będąc tak traktowanym później trudno odróżnić czy ktoś jest naprawdę miły czy się z ciebie nabija, czy zdrabnia twoje imię bo Cię lubi czy po to, by się pośmiać.
Odpisz
#17
Dziękuję wam że wreszcie ktoś mnie zrozumiał. Dokładnie o to mi chodzi o takie hm dokuczanie? no nie wiem jak to określić w każdym razie golym okiem widać że to nie ma na celu pokazanie za niby ktos mnie lubi tylko raczej wbicie szpili że jestem glupia, gorsza? Jaki sens mowic do kogos doroslego jak do dziecka tym bardziej ze nie lubisz danej osoby, nie rozmawiasz z nią... Mam tego juz dosc bo często mnie to spotyka zwlaszcza ze strony wygadanych przebojowych osob    :Smuci się: np na studiach, gdzie już nie raz uraczono mnie zdrobnieniem w sytuacji ewidentnie pokazującej że to szyderstwo. Ludzie... bywają podli.
Odpisz
#18
Może zacznij odpowiadać tym samym?    :Uśmiecha się:
- Proszę, Martynko.
- Dziękuję, Beatko.
How could we expect anything at all?
We’re just animals still learning how to crawl
[-] 1 użytkownik polubił(o) wpis vesanya:
  • Pietter
Odpisz
#19
Wydaje mi się, że zdrobnienia mogą być prześmiewcze ale tylko w przypadku gdy dochodzi do tego ironiczny ton wypowiedzi. Z drugiej strony niektórzy mają czasem po prostu taki ton, który może się kojarzyć z ironią. Proponuje poprosić te osoby(jeżeli nie lubisz zdrobnień) aby ich nie używały albo powiedz im po prostu jak chcesz aby Cię nazywały    :Uśmiecha się:
Odpisz
#20
Cholera moje imię też zaczęli zdrabniać, z tym że od początku pracy w nowym miejscu. Jak odpowiadam tym samym nic się nie dzieję, ale ja tego nie potrzebuję ani nie uznaję. Może czas o tym porozmawiać, zacząć wyciągać konsekwencje?    :Uśmiecha się szeroko:
http://prawarekaszefa.blogspot.com/2016/...gowac.html
Odpisz
#21
Nawet nieprześmiewcze zdrabnianie może być mocno irytujące. Imię no to jeszcze okej, ale przy innych zdrobniałych zwrotach można mieć odczucie, że rozmawia się z przygłupem.
Przemoc psychiczna jest subiektywna, nie czyn sam w sobie decyduje, czy jest on przemocą, lecz dodatkowym czynnikiem jest poziom odporności psychicznej "ofiary" i dla niektórych nawet owad może być sprawą przemocy psychicznej.


Nie jestem ograniczonym ignorantem, moje poglądy to nie bzdury, a że Wam się nie podobają, to problem nie mój.
Odpisz
#22
Nie rozumiecie o co mi chodzi... Trudno. Cieszyć się pozostaje że tego nie doświadczacie.
Odpisz
#23
Ja Cię chyba trochę rozumiem @smutna00

Miałam w klasie taką "koleżankę" co to nigdy normalnie ze mną słowa nie zamieniła. Była jedną z tych najbardziej zapamiętanych nielubianych przeze mnie osób. Kontakt między nami zerowy, prócz rzucania przezwisk w moją stronę nic nas nie łączyło. Natomiast kiedy dochodziło już do sytuacji w grupie czy na forum przed klasą, to jeśli się do mnie zwracała to po imieniu zdrobniale, takim słodkim do porzygu głosem. Co miało pewnie zwrócić uwagę wszystkich, dobrze wiedziałam, że panna śmieje się w duchu ze mnie, i że nie ma to z byciem miłą nic wspólnego. To taki rodzaj wrednej nastolatki z amerykańskiej komedii. Coś na zasadzie, masz przełożonego Grzegorza, który wymaga, żebyś mu podawał kawę, więc przy którymś denerwującym razie podchodzisz, miło się uśmiechasz i specjalnie mówisz mu zdrobniale - Masz tu Grzesiu* swoją kawę/ w duchu myśląc - Masz tu złamasie* swoją kawę.

Tak więc zdrobniała forma imienia nie zawsze znaczy, że ktoś Cię lubi czy szanuje, i odpowiadanie tym koleżankom tak samo spowoduje u nich tylko chichot, że one Cię traktują jak kogoś dziwnego, a Ty się jeszcze w to bawisz. Pozostaje ignorancja.
Kupa.........
:Cebulak - Otchłań: :Cebulak - Porzucony:
Odpisz
#24
O to mniej więcej mi chodzi.
Często tego doświadczam i to jest przykre niezwykle że czujesz że dane osoby mają cię za jakieś niedorozwinięte dziecko.
Zdrobnione imię jest ok sama czesto zdrabniam imiona ale nigdy nie robie tego zlosliwie ani po to by pokazac komus że mam go za głupiego.v
Odpisz
#25
Do mnie nauczycielka w liceum tak mówiła, jakbym nie był wystarczająco poniżany przez innych. W rodzinie czasami też się tak do mnie zwracają, jakbym był dzieckiem, lub upośledzony. Nie jest to miłe w żadnym stopniu.
podpis
Odpisz



PhobiaSocialis.pl

Forum dla cierpiących na fobię społeczną (lęk społeczny, chorobliwa nieśmiałość, osobowość unikająca, hikikomori). Znajdziesz tu pomoc, informacje i porady, oraz poznasz podobnych ludzi, którzy zrozumieją twoje problemy! Pamiętaj, że nie jesteś sam(a)!

This forum uses Lukasz Tkacz MyBB addons.