- Relacja z innymi
#1
Witam,

na ile macie wrażenie, że osoby z kręgu Waszego koleżeństwa rozumieją Was? Mam na myśli tzw. empatię, która sprzyja budowie prawdziwej relacji.

Ja czasem mam wrażenie, że zaangażowanie emocjonalne drugiej osoby podczas mówienia o sobie wzrasta do 100%, a podczas słuchania drastycznie spada. Podczas słuchania zmieniają się emocje, barwa głosu, uwaga, a wszelkie pytania "wymusza" nie zainteresowanie, a kultura.
Pamiętaj, że jesteś Autorem swojego życia...
Odpisz
#2
To może być prawda. To, co opowiadamy dotyczy nas samych stąd wzrost zaangażowania. Ja staram się także podczas słuchania wykazywać zainteresowanie, choć zauważyłam, że coraz częściej przestaje mnie obchodzić co mówią inni...
Odpisz
#3
Myślę że każdy tak ma. To bardzo naturalna reakcja. Najbliższe nam jest to co jest w nas samych, więc nic dziwnego że od tego co mają do powiedzenia inni bardziej ciekawi nas to, co inni myślą na temat tego, co my mamy do powiedzenia.
Odpisz
#4
Ja w ogóle nie mam znajomych, bo obawiam się, że nikt nie byłby w stanie mnie zrozumieć.
Typ osobowości wg. MBTI: INFP/ISFP.
Fobik od: 2000 i/lub 2002, i/lub 2007.
Odpisz
#5
Moi znajomi i koledzy mnie nie rozumieją. Nie przeszkadza to jakoś strasznie ale jak słyszysz pytanie od jakiegoś "czemu ty taki sztywny jesteś?" to nie jest fajnie. Co on myśli że ja chcę taki być albo że mam na to wywalone?

Większość znajomych kumpli mam zdecydowanie normalną/śmiałą.
Odpisz
#6
RedIsABeautiful napisał(a):Moi znajomi i koledzy mnie nie rozumieją. Nie przeszkadza to jakoś strasznie ale jak słyszysz pytanie od jakiegoś "czemu ty taki sztywny jesteś?" to nie jest fajnie. Co on myśli że ja chcę taki być albo że mam na to wywalone?

Ja też mam dość, jak słyszę, że jestem cicha, albo dlaczego się nie odzywam. Nigdy nie wiem co mam odpowiedzieć. Nie stać mnie na żadną ciętą ripostę, która nie byłaby słowem "wypierdalaj"    :Uśmiecha się szeroko:.
Odpisz
#7
Lepiej cicha niż sztywny, tępy czy przyjebany. Ja już nie raz słyszałem na swój temat właśnie takie określenia. A przecież oni nazywając mnie tak jeszcze bardziej mi przeszkadzają zamiast pomóc.
Odpisz
#8
Dziwią mnie takie pytania, zawsze wydawało mi się oczywiste, że jeśli ktoś nic nie mówi, zapewne jest nieśmiały.

Kiedyś kolega powiedział do mnie po dłuższej rozmowie, jak się trochę wyluzowałam: "ale ty taka nie jesteś". Już nie pamiętam co miał na myśli konkretnie, ale zdałam sobie sprawę, że to, że ktoś jest po prostu nieśmiały, nie jest takie oczywiste.

Jak myśliscie, jak mogą być odbierane takie osoby?
Odpisz
#9
emptiness napisał(a):Jak myśliscie, jak mogą być odbierane takie osoby?
Bywa, że są odbierane pozytywnie za tajemnicze.
Ale to działa w przypadku, gdy komuś się podobamy, ponieważ za tym idzie chęć poznania, a przy normalnych znajomościach jest to sprawa neutralna.
Odpisz
#10
Jw, może być tak że jako tajemnicze i intrygujące, ale wydaję mi się że bardziej jako po prostu nieśmiałe, zamknięte w sobie. Podobno takie osoby uważa się też czasami za gburowatych mruków.
Odpisz
#11
Jako niebezpieczne, ludzie boją się tego czego nie znają, a skoro osoba jest cicha to nie wiedzą jaka jest.
Odpisz
#12
emptiness napisał(a):Dziwią mnie takie pytania, zawsze wydawało mi się oczywiste, że jeśli ktoś nic nie mówi, zapewne jest nieśmiały.

Kiedyś kolega powiedział do mnie po dłuższej rozmowie, jak się trochę wyluzowałam: "ale ty taka nie jesteś". Już nie pamiętam co miał na myśli konkretnie, ale zdałam sobie sprawę, że to, że ktoś jest po prostu nieśmiały, nie jest takie oczywiste.

Jak myślicie, jak mogą być odbierane takie osoby?
Kiedyś dowiedziałam się o takiej sytuacji na moich studiach popijając piwko ze znajomą.    :Uśmiecha się:
Studiuję "męski" kierunek, na którym dziewczyn jest bardzo mało.
Tydzień przed rozpoczęciem zajęć parę osób przyszło na integracje. Dziewczyn nie było zbyt dużo, ale i tak przyszła większości z kierunków. Pierwsze wrażenie, imiona, jak grupa dziekańska itp. Poznałam tam moją koleżankę, z która jestem w grupie. Była jeszcze jedna dziewczyna, która zastanawiała się czy będzie jedyną kobietą w swojej grupie. Osoba ta była bardzo otwarta, uśmiechnięta i nieco bezpośrednia. Typowa ekstrawertyczka.
Poszła na pierwsze grupowe. Pod salą z boku stała jeszcze jedna dziewczyna. Uśmiechnięta oraz pełna energii podbiegła. Po upewnieniu się, ze razem studiują, przedstawiła się i chciała się po koleżeńsku przytulić. Jednak ta druga dziewczyna należała do tych osób bardziej cichych i spokojnych. Była nieco wycofana. Uśmiechnęła się tylko lekko i powiedziała cześć.
Ta bardziej śmiała znajoma nie odebrał tego zbyt pozytywnie. Poczuła się nieco urażona. Opacznie zrozumiała te zachowanie. Pomyślała, że ta dziewczyna nie za bardzo chce nawiązać z nią kontakt.

Niestety czasami różnica charakterów bardzo utrudnia kontakt z drugą osobą. Ja osobiście lubię oby dwie te dziewczyny, chociaż z charakteru są zupełnie różne.
Jeżeli ktoś nie czytał nigdy o fobii społecznej albo o introwertykach i ekstrawertykach nie zdaje sobie sprawy z tego, że ludzie mogą zupełnie inaczej funkcjonować. Przez tą niewiedze istnieje bardo dużo nieporozumień oraz utrudnia to nawiązywanie kontaktów.
Trzeba tez wziąć pod uwagę to, że ludzie nie rozumieją, że ktoś może borykać się z fobią społeczną. Nie wiedzą, ze takie coś istnieje. Myślą tylko o tym, że większość ludzi jest otwartych na innych, a ci mniej otwarci nie chcą nawiązać kontaktu. Co moim zdaniem jest błędnym myśleniem.    :Uśmiecha się:
Niektórzy pojawiają się znienacka. Mieszają, mącą w naszych sercach. A potem znikają bez pożegnań. Żadne czary, tylko nasza naiwność pozwala byle komu się oswoić. - Antoine de Saint-Exupéry "Mały Książę"
Odpisz
#13
Masz rację, jestem zdziwiona tym, że prawie nikt nie zna słów intro- i ekstrawertyk, a ci co wiedzą zwykle są intro; okazują zrozumienie, reszta pyta: a co to takiego, jakaś choroba?    :Wystawia język:

Ostatnio usłyszałam od ekstrawertyczki, że nie lubi ludzi co sie nie odzywają, bo ona nie wie co oni myślą. Jest to jakiś trop, ekstrawertycy chyba gadając co im ślina na język przyniesie, mowią wszystkie słowa jakie akurat powstają w ich głowie. Stąd częste gadanie bez ładu i sensu. Z drugiej strony przecież nie zawsze mówi sie to co się rzeczywiście myśli, więc nie wiem czy to co powiedziała jest miarodajne.
Nie ma nic złego w stawianiu czoła demonom
Odpisz
#14
Czasami wystarczy się przyjrzeć rozmowie dwóch ekstrawertyków i dwóch introwertyków.
Ci pierwszy mówią oo wszystkim i o niczym. Czasami starają się siebie przekrzyczeć. "Torpedują" siebie informacjami.
Rozmowa introwertyków wygląda zazwyczaj nieco inaczej, jest bardziej konkretna. A wypowiedzi bardziej przemyślane.
Ogólnie tak się mówi, że ekstrawertycy mówią to co im ślina na język przyniesie i jest w tym sporo prawdy    :Uśmiecha się:. Podobno tak jest, że ekstrawertycy myślą i mówią w tym samym momencie. Intro natomiast starają się najpierw przemyśleć, a później wypowiedzieć się na jakiś temat. Dla ekstrawertyków introwertycy są bardziej ostrożni i małomówni. Ci pierwsi odbierają introwertyków jako osoby, które mają coś do ukrycia. Czują zniecierpliwienie z powodu braku natychmiastowej odpowiedzi. Czasami odbierają to w ten sposób, że introwertycy nie są pewni swojej opinii albo, że starają się coś ukryć.
Ekstrawertycy są mniej cierpliwi i denerwuje ich nieco wolniejsze myślenie introwertyków.
Większość nieporozumień na tej płaszczyźnie polega właśnie z niewiedzy.
Introwertycy częściej zastanawiają się nad sobą i otaczającym ich światem. Próbują go zrozumieć. Zastanawiają się nad różnicami i szukają informacji. Ekstrawertyków natomiast nieco mniej to interesuje, dlatego nie starają się zgłębić tego tematu. Zakładają tylko z góry, że introwertycy to ci "gorsi", którzy nie mają ochoty nawiązać z nimi kontaktu. Wolą zmienić towarzystwo i porozmawiać z osobami bardziej otwartymi.
Niektórzy pojawiają się znienacka. Mieszają, mącą w naszych sercach. A potem znikają bez pożegnań. Żadne czary, tylko nasza naiwność pozwala byle komu się oswoić. - Antoine de Saint-Exupéry "Mały Książę"
Odpisz
#15
A jak ktoś czasami zachowuje się jak introwertyk, a czasami jak ekstrawertyk to kim jest? Sobą?
śmieję się sam z siebie patrząc w kose jak w lustro
Odpisz
#16
Proxi, wpierw może odpowiem pytaniem na pytanie. Jak dla Ciebie zachowuje się typowy introwertyk a jak ekstrawertyk? Jaka są różnice między tymi dwoma osobowościami?
Niektórzy pojawiają się znienacka. Mieszają, mącą w naszych sercach. A potem znikają bez pożegnań. Żadne czary, tylko nasza naiwność pozwala byle komu się oswoić. - Antoine de Saint-Exupéry "Mały Książę"
Odpisz
#17
Wszystko jasno wyjaśniłaś. Pytanie było oparte o Twoją poprzednią wypowiedź. Może po prostu jest to małomówny ekstrawertyk, ale nie wiem czy takie połączenie jest możliwe.
śmieję się sam z siebie patrząc w kose jak w lustro
Odpisz
#18
Już prędzej bym powiedziałbym, że ekstrawertyk z fobią    :Uśmiecha się:
Zadałeś pytanie, więc chciałam postarać się na nie odpowiedzieć, ale nie bardzo wiem jak postrzegasz introwertyków i ekstrawertyków.
Niektórzy pojawiają się znienacka. Mieszają, mącą w naszych sercach. A potem znikają bez pożegnań. Żadne czary, tylko nasza naiwność pozwala byle komu się oswoić. - Antoine de Saint-Exupéry "Mały Książę"
Odpisz
#19
Cytat: Po upewnieniu się, ze razem studiują, przedstawiła się i chciała się po koleżeńsku przytulić. Jednak ta druga dziewczyna należała do tych osób bardziej cichych i spokojnych. Była nieco wycofana. Uśmiechnęła się tylko lekko i powiedziała cześć.
Ta bardziej śmiała znajoma nie odebrał tego zbyt pozytywnie. Poczuła się nieco urażona. Opacznie zrozumiała te zachowanie. Pomyślała, że ta dziewczyna nie za bardzo chce nawiązać z nią kontakt.
Hmm...wydaję mi się że nawet otwarte osoby też mogłyby się poczuć nieco nieswojo i niezręcznie w takiej sytuacji. Raczej się dziewczyna nie powinna dziwić, takie przytulaski na "dzień dobry" z całkiem obcą osobą, to dosyć "drastyczne"    :Wystawia język:
Odpisz
#20
Na pewno wiele osób nie byłoby zachwyconych takimi przytulaskami, ale bardziej rzucał się w oczy tej dziewczynie brak entuzjazmu oraz dość nieśmiały stosunek drugiej osoby.    :Uśmiecha się:
Niestety oby dwie na wzajem źle sobie zrozumiały.
Niektórzy pojawiają się znienacka. Mieszają, mącą w naszych sercach. A potem znikają bez pożegnań. Żadne czary, tylko nasza naiwność pozwala byle komu się oswoić. - Antoine de Saint-Exupéry "Mały Książę"
Odpisz
#21
Wracając do punktu wyjścia, większe zainteresowanie własnymi problemami jest naturalne, ale zainteresowanie tym, co nas bezpośrednio nie dotyczy da się w pewnym stopniu moim zdaniem wyćwiczyć, to kwestia większego skupienia uwagi, uważnego słuchania, zadawania dodatkowych pytań.

Czy doświadczacie takich sytuacji, kiedy to co jest zabawne, dla Was, o czym opowiadacie, nie jest zabawne dla rozmówcy? Kwestia sposobu przekazu, poczucia humoru, ale ogólnie o to chodzi mi w owej empatii, mam na myśli brak próby wczucia się w sytuację drugiej strony, szczerego zainteresowania.

Sytuacje zabawne podałam jako przykład - chodzi o to, że gdyby to ktoś to sam opowiadał (czyli tego doświadczył), to byłoby śmieszne, sytuacje mogą one dotyczyć czegokolwiek innego.

Nie lubię suchego/sztucznego "słuchania" dla zachowania symetrii w rozmowie.
Pamiętaj, że jesteś Autorem swojego życia...
Odpisz
#22
Cherry89 napisał(a):.

Czy doświadczacie takich sytuacji, kiedy to co jest zabawne, dla Was, o czym opowiadacie, nie jest zabawne dla rozmówcy?

Nie lubię suchego/sztucznego "słuchania" dla zachowania symetrii w rozmowie.

Częściej mnie nie śmieszy co inni mowią, wczoraj miałam cały wieczór ze sztucznym uśmiechem i nawet zmusiłam się do uśmiechu w oczach, wiecie o co chodzi, to męczące. Co do innych sytuacji, pewnie że się zdarza nie nadawać na tych samych falach co rozmówca. Nie wiem co gorsze, brak reakcji rozmówcy na to co opowiadam, czy jego oczekiwanie na chwilę ciszy żeby przerwać.
Nie ma nic złego w stawianiu czoła demonom
Odpisz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Relacje  Relacja z osobą niepełnosprawną dernesox 7 338 04 Lip 2018, Śro 21:21
Ostatni post: Empty box


PhobiaSocialis.pl

Forum dla cierpiących na fobię społeczną (lęk społeczny, chorobliwa nieśmiałość, osobowość unikająca, hikikomori). Znajdziesz tu pomoc, informacje i porady, oraz poznasz podobnych ludzi, którzy zrozumieją twoje problemy! Pamiętaj, że nie jesteś sam(a)!

This forum uses Lukasz Tkacz MyBB addons.