- Sam całe życie
#1
Witam
Przypadkiem trafiłem na to forum i ludzie doradzają tu innym ludziom, więc pomyślałem że może i mnie ktoś da jakąś dobrą rade.

Ogólnie zawsze byłem samotnikiem mam teraz 25 lat, nawet osoby które znam mówią mi że jestem dziwny, nie mam sumienia, uczuć, moralności ogólnie podstawowych cech ludzkich, odkryłem że jeśli ci nie zależy to wtedy mnie boli, nie ma rozczarowania, ja wiem że widzę świat inaczej niż wszyscy inni. Nie mam przyjaciół, dziewczyny (nigdy nie miałem), z rodziną utrzymuje tylko minimalny kontakt. W dzieciństwie przeżyłem w domu piekło, Ojciec dużo pił i się znęcał raz mało mnie nie zabił, sądzę że to prawdopodobnie przyczyniło się do tego jaki jestem, zniszczyło mi życie. Dochodzi do tego jeszcze mój wygląd, który odstaje od normalnych ludzi i to bardzo (nie mam pieniędzy na operacje, więc tego nie zmienię), w dzieciństwie byłem pośmiewiskiem dla rówieśników, zawsze jest mówione że Wygląd to nie wszystko ale jak się nie ma Wyglądu to zaczyna się dostrzegać że wszyscy wokoło ciebie traktują cię inaczej niż tych normalnych, jesteś dla nich gorszy. Wiem że inni mieli lub mają gorzej, ale jest mi ciężko zrozumieć dlaczego mnie to spotkało i spotyka do dzisiaj, przez to wszystko co przeżyłem przestałem wierzyć w BOGA.
Siedzę zamknięty w 4 ścianach, i nie mam pomysłu na życie, przez wszystko co przeżyłem w życiu.

Moim największym problemem jest to że już panicznie boję się nawet spróbować czegokolwiek, nawet zagadać do dziewczyny, mam wewnętrzne przekonanie że i tak na 100% nic z tego nie wyjdzie (bo nigdy nie wyszło), za dużo już chyba było porażek w życiu, za dużo razy już przegrałem, aby próbować nie odnosi się to tylko do relacji damsko-męskich, ale do wielu innych aspektów życia także.

Piszę to ponieważ chciałbym dostać jakieś odpowiedzi na to co napisałem, co inni sądzą o moim postępowaniu bez kłamstw, mydlenia oczy i innych, nie mam nawet nikogo z kim mógłbym o tym porozmawiać, jeśli ktoś ma/miał podobne problemy to zapraszam.
Odpisz
#2
Jestem w tym samym wieku i mam podobne problemy. Co sądzę o twojej wypowiedzi? To w sumie dla mnie nic dziwnego, wiele osób ma takie problemy. Jedno zasadnicze pytanie - pracujesz?
Na miłość nigdy nie jest za późno, za to na samotność zawsze jest za wcześnie...
Odpisz
#3
Myślę, że na tym forum jest wiele osób podobnych do ciebie bo też czujemy się inni niż wszyscy i niesprawiedliwie traktowani przez los. Jest już jak jest i trzeba brać życie takim jakim jest. Nie można też na siłę się zmieniać. Jeśli faktycznie TOBIE przeszkadza to jaki jesteś to postaraj się coś w sobie zmienić ale nie ma co dopasowywać się do oczekiwać innych. Bliskie tobie osoby powinny zrozumieć to i zaakceptować a nie krytykować, jeśli taka jest właśnie twoja natura a nie inna.
Odpisz
#4
Wydaje mi się, że takich osób jak Ty jest więcej niż mogłoby się wydawać. Sytuacja jest nieciekawa, ale moim zdaniem na to trzeba spojrzeć nieco inaczej. Wszyscy wiemy, że generalnie większość ludzi ma się nawzajem w nosie i mało kogo interesuje nasz los - jeżeli chcemy to możemy zamknąć się w 4 ścianach i umrzeć anonimowo, niewielu uroni łzę.

Ale skoro nie mamy nikogo kto by się nami przejmował, to czemu wbijamy sobie sami nóż w plecy? Trzeba sobie powiedzieć - to moje życie, gram w takich warunkach jakich gram, nie jest łatwo, ale to moja gra. Pamiętajcie, powinniśmy być swoimi największymi kibicami zamiast dobijać się każdego dnia.

Taka prawda, mało kogo interesujemy. Ale tylko my znamy swoją sytuację i doskonale wiemy jak sobie pomóc. Przestańmy się przejmować ludźmi, dla których jesteśmy powietrzem...szkoda życia.
Miej nas blisko serca
Tak, byśmy gdy ściemni się niebo
Mogli żyć nadal
W kometach i gwiazdach.
[-] 1 użytkownik polubił(o) wpis Floyd:
  • stap!inesekend
Odpisz
#5
Dobrze wiem o co chodzi, też mam bardzo podobnie. Cóż mogę powiedzieć, jak sam sobie nie mogę pomóc to nie wiem co Tobie mógłbym poradzić. Na pewno to w jakim jesteś stanie to nie jest Twoja wina.
Mogę wszystko
Odpisz
#6
...
Odpisz
#7
Witam w klubie. Też mam 25 lat i brak zapału do życia. No ale co z tego? Dalej możemy cieszyć się małymi rzeczami, jedzeniem, zimnym piwkiem, dobrą książką. Nie trzeba szaleć na Ibizie w towarzystwie tap madels żeby się dobrze poczuć.
When night falls
she cloaks the world
in impenetrable darkness.
A chill rises
from the soil
and contaminates the air
suddenly...
life has new meaning.
Odpisz
#8
Można zostać tap madel!
Ostatnia nadzieja w palnej broni,
Wyceluje se do lewej skroni,
Zanim strzele "raz-dwa-trzy" odlicze
I spokój mi wyjdzie na oblicze.
Odpisz
#9
Też mam prawie 25 lat i dopiero zaczynam "żyć:"
Musisz się odciąść od przeszłości.Potrzebujesz terapii dynamicznej.
Jesteś młody powodzenia i pozdrawiam    :Pewny siebie:
fs(agorafobia),bdd
Odpisz
#10
Są jeszcze inni fobicy na świecie,oni doświadczyli odrzucenia od ludzi dlatego tylko oni zrozumieją innych odrzuconych ludzi...
Fobia społeczna to nie jest jakaś choroba czy ułomność,to poprostu doświadczenia życiowe (jacy ludzie są naprawde) i wrodzona,lub wyuczona wrażliwość...nie wiem właśnie czy bardziej wyuczona,przekazana czy wrodzona,z genów???
Dziedziczymy skłonności do fobii i wrażliwośći,ale to jeszcze zależy od wychowania przez rodziców i otoczenie w dzieciństwie-szkodliwe-toksyczne.
Także może to zależeć od przekazanej kultury i podejscia do ludzi przez rodziców,nawet własnym postępowaniem.
Jeśli ktoś jest wychowywany inaczej niż większość ludzi,to może puzniej mieć problemy z utorzsamieniem się z ludzmi ...itp i to może doprowadzić do odizolowania się od ludzi,fobii i wyboru ścieżki życiowej nieakceptowanego przez większość.Inaczej,każdy kto jest inny jest dyskryminowany,przez większość podobnych do siebie ludzi i to jest zrudłem fobii społecznej,...zachowania stadne,wymyślona kultura przez większość ludzi dla większości jest też dziełem ewolucji.Ludzie większość to zwierzęta stadne,w tym stadzie eliminuje się jednostki odstające od powszechnego ogółu z jakiegoś powodu?,taki system powstał...jeszcze tego nie rozgryzłem,ale wydaje mi się że fobicy w jakiś sposób zagrażają większości ludziom...niewiem czy to chodzi o to ze osłabiają jakoś stado i powstały takie mechanizmy i systemy-kultury by ich eliminować?,czy może fobicy nie mają rozwiniętego instynktu rywalizacji-ambicji-braku wrażliwości w wykożystaniu drugiego człowieka i życiu kosztem słabszych...A jak wiadomo ludzkość ewoluuje cały czas i ludzie-osobniki które są najbardziej bezwzględne i uymieją wypracować sobie pozycje społeczną wypierają z populacji ludzi tych wrazliwych (jednym słowem)...
Jeśli ktoś ma jakąś teorię na ten temat,lub przemyślenia to chętnie go wysłucham,bo jest to dla mnie zagadka co się za tym wszystkim kryje    :Uśmiecha się:

JAK PORADZIĆ SOBIE Z FOBIĄ I Z LUDZMI

  :Smutny: +    :Płacze: =   :Śmieje się radośnie:   :Śmieje się radośnie:
Odpisz
#11
...
Gdzie diabeł nie może, tam fobię pośle.
Odpisz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Czy jest możliwie życie z osoba odmiennej płci? goguś 42 12 705 20 Paź 2011, Czw 15:23
Ostatni post: riverbelow
  czy jesy możliwe życie w parze z osoba odmiennej płci? goguś 69 16 470 21 Maj 2009, Czw 14:29
Ostatni post: Whisper


PhobiaSocialis.pl

Forum dla cierpiących na fobię społeczną (lęk społeczny, chorobliwa nieśmiałość, osobowość unikająca, hikikomori). Znajdziesz tu pomoc, informacje i porady, oraz poznasz podobnych ludzi, którzy zrozumieją twoje problemy! Pamiętaj, że nie jesteś sam(a)!

This forum uses Lukasz Tkacz MyBB addons.