- Scentralizowane media internetowe zagrażają przyszłości ludzkości
#1
Zaledwie kilkanaście lat zajęło wielkim korporacjom i portalom społecznościowym, takim jak “Facebook”, “Google” czy “Twitter”, opanowanie większości sektorów elektronicznych usług. Nawet osoby poniżej 30 roku życia pamiętają jeszcze czasy, gdy internet tworzyły pojedyncze strony pisane w htmlu, a głównymi centrami wokół których tworzyły się społeczności były różnorakiej maści fora internetowe, komunikatory, chaty czy też pierwsze portale internetowe.

Internet jaki poznaliśmy wtedy, czyli miejsce niekontrolowanej wymiany informacji, myśli i niepohamowanej niczym twórczości, coraz bardziej zbliża się do punktu, w którym, tak jak telewizja czy też radio, zamienia się w kolejną tubę propagandowa wielkich korporacji i rządów.

Kiedyś fora dyskusyjne były rozproszone, a moderacja na nich zależała od kaprysu właściciela. W zależności od tego jakie poglądy miał lub mieli twórcy, taki poziom “cenzury” panował w danym miejscu w internecie. Jednakowoż większość internautów uważała w minionych czasach, że jakiekolwiek formy cenzury ograniczające wolność wypowiedzi (za wyjątkiem oczywiście używania wulgaryzmów czy trollowania) są złe, toteż każde miejsce, w którym takowe stosowano, szybko traciło swoją popularność i zostawali tam jedynie ci, którzy zgadzali się z ogólnie panującymi poglądami.

Internet był jednak pełen różnych (co najważniejsze) NIEZALEŻNYCH forów, portali i stron, gdzie każdy mógł znaleźć miejsce, gdzie swobodnie mógł promować poglądy. Nawet gdy popularny serwis wprowadzał cenzurę, wciąż były alternatywy.

Gdy pojawił się “Facebook” i “Twitter” wraz z ofertą łatwego tworzenia kont grup dyskusyjnych, portfolio oraz list kontaktów, gdzie większość użytkowników korzystała z prawdziwych danych osobowych, wszystkie wyżej wymienione miejsca zaczęły zamierać i przenosić się właśnie na megaportale społecznościowe i inne scentralizowane portale obsługujące międzynarodowe zapotrzebowanie na dane usługi.

Wszystko zaczęło się bowiem dziać właśnie na “Facebooku”, lub też za jego pośrednictwem, a nawet jeśli kilkoro zagorzałych przeciwników zmian postanowiło trwać w zaparte i nie poddawać się, to tak czy siak, czy to pod naciskiem użytkowników, czy też z potrzeby ratowania spadającej popularności, właściciele tych miejsc musieli przynajmniej rozszerzyć działalność o jakiś profil na “Facebooku” czy “Twitterze” .

Prężnie rozwijające się równolegle “Google” zaczęło też coraz bardziej “przekonywać” właścicieli różnych niezależnych inicjatyw, że bez opłacenia “reklamy” u nich, nie da się dziś zaistnieć w internecie, a przynajmniej będzie stromo pod górkę.


W taki o to sposób internet dał się łatwo i niemalże bezboleśnie scentralizować, oddając władzę nad jego losem w ręce wąskiej grupy ludzi. Zaczęły więc sterować nim wielkie korporacje, które z oczywistych powodów zamiast stać na straży wolności i niezależności tego medium, zaczęły pomalutku prać nam mózgi tak samo, jak robiła to dotychczas radio czy telewizja.

Tak też dziś budzimy się z ręką w nocniku, gdzie większość struktur organizacji społecznej w internecie leży w rękach “Facebooka” czy “Twittera”, a niemal cała pozafacebookowa “infrastruktura” społeczna leży dziś w gruzach lub już nie istnieje. Nie możemy szybko rozpropagować nowych miejsc, gdyż Google ograniczy do nich zasięg w przeglądarce, a “Facebook” zbanuje nas za posyłanie linków znajomym, gdyż uzna to za spam.

Upadek internetu to nie tylko zagrożenie dla wolności wyrażania poglądów na jakimś tam wirtualnym forum, czy też brak możliwości zarabiania na kontrowersyjnych filmikach na “You Tube”. To przede wszystkim zamach na wolność całej ludzkości. Żyjemy bowiem w czasach, gdy informacje płynące z tego medium kształtują opinię społeczną jak nigdy dotąd, a każdy aspekt naszego życia w mniejszym lub większym stopniu wiąże się dziś z dostępem do informacji, nieskrępowaną możliwością komunikacji oraz siecią samą w sobie.

Pozwalając na cenzurę wypowiedzi ryzykujemy w przyszłości powstanie kolejnego totalitarnego systemu porównywalnego z nazizmem, czy też inną formą dyktatury, ponieważ kluczem do stworzenia takiego systemu jest właśnie ograniczenie przepływu informacji oraz nafaszerowanie umysłów obywateli “jedyną słuszną prawdą” stworzoną przez tych, którzy chcą nas wykorzystać do szerzenia swojego “ładu”.

https://wolnemedia.net/scentralizowane-m...sci-sieci/
Odpisz



PhobiaSocialis.pl

Forum dla cierpiących na fobię społeczną (lęk społeczny, chorobliwa nieśmiałość, osobowość unikająca, hikikomori). Znajdziesz tu pomoc, informacje i porady, oraz poznasz podobnych ludzi, którzy zrozumieją twoje problemy! Pamiętaj, że nie jesteś sam(a)!

This forum uses Lukasz Tkacz MyBB addons.