- Sens rozpoczęcia terapii
(25 Gru 2018, Wto 5:32)alette napisał(a): Nikt nie będzie za nas walczył
Ale zdechnąć też nie dadzą. Męcz się, bo tak.
Odpisz
Ta, terapia na pewno pomoże, oczywiście, na zepsutą osobowość i zbieg zaburzeń, yhym...
Odpisz
Trzeba terapię w miarę szybko zacząć, żeby nie wyuczyć się sceptycyzmu i nie utrwalić zaburzeń.
[-] 3 użytkowników polubił(o) wpis Żółwik:
  • damiandamianfb, alette, Kra_Kra
Odpisz
(25 Gru 2018, Wto 12:23)Zasió napisał(a): Ta, terapia na pewno pomoże
No przecież. Jak nie działa to znaczy że pacjent nie chciał, albo niewystarczająco się starał. xP

Nawet w zalinkowanym artykule masz napisane.

"jak w każdej psychoterapii, pacjent musi naprawdę chcieć się wyleczyć."

Jak rozpoznać prawdziwe chcenie od udawanego? A jak ktoś jednak nie chce to co z kimś takim? Eutanazji u nas ni ma.
Odpisz
Ale są samobójstwa. Tylko trzeba chcieć.Na szczęście moze chociaż to chcenie przychodzi z czasem? Na to liczę.
Odpisz
Autorze, mamy podobny problem i wiek też w sumie. Też nigdy nie byłem zdiagnozowany profesjonalnie i podejrzewam wiele przypadłości - przede wszystkim lękowe i nerwowe. Zero życia towarzyskiego innego niż na stopie szkoła-praca-uczelnia. Co ja teraz robię - staram się odnaleźć zajęcie (hobby), które da mi chociaż pewną satysfakcję i wymusi jakieś aktywności poza domem. Też mam problem z tym, że się przyzwyczaiłem i ciężko zmiany na sobie wymusić. Ostatnie lata jestem trochę na autopilocie z programem "bo trzeba coś robić".
Odpisz
Osobiście wybierałam się do psychoterapeuty (nie jednego) co najmniej sześciokrotnie. Wytrzymywałam 1-2, góra 3 spotkania. Za każdym razem coś było dla mnie nie do wytrzymania. Niektórzy się ze mnie śmiali, inni byli totalnie niekompetentni, wielu traktowało mnie z góry (przykład: "ale proszę nie używać takich określeń, to jest słownictwo zarezerwowane dla profesjonalistów, nie laików" w reakcji na użycie przeze mnie np. słowa "dystymia"), od psychologa pracującego w ramach NFZ zostałam dosłownie wyrzucona za drzwi, jako niedojrzała dziewczynka która coś sobie ubzdurała i zabiera czas w instytucji przeznaczonej dla ludzi CHORYCH! W ogólności czułam się traktowana jak debil, ktoś niższej kategorii, kim można pomiatać, ktoś kto nie ma prawa do własnego światopoglądu i opinii, ponieważ jedyną słuszną prawdę zna terapeuta.

Dzisiaj już się z tego wszystkiego śmieję. Jedyna droga pomocy sobie to zwiększanie swojej świadomości (na własną rękę) - to oczywiście moja subiektywna opinia.

Polecam cykl ciekawych wywiadów nt. psychoterapii z Tomaszem Witkowskim:

https://www.youtube.com/watch?v=ZDQsG2p57TA
Odpisz
A to byli psychoterapeuci prywatni (płatni) czy "darmowi" z NFZ? Bo to, co opisujesz, bardzo przypomina mi moje wrażenia z kontaktów z psychologami z NFZ. U prywatnych nigdy nie spotkałem się z takim brakiem szacunku dla pacjenta. Może miałem szczęście. Natomiast zdarzyło mi się owszem zetknąć z niekompetentnymi psychologami płatnymi. Jedna pani np. nic w ogóle nie mówiła, nie dawała wskazówek co do rozmowy tylko siedziała i kazała mówić, co mi ślina na język przyniesie. Nie było tak tylko na pierwszym spotkaniu, żebym "opowiedział o sobie", tylko ona w ogóle miała taka metodę.
Odpisz
(08 Lut 2019, Pią 18:22)Pan_S napisał(a): A to byli psychoterapeuci prywatni (płatni) czy "darmowi" z NFZ? Bo to, co opisujesz, bardzo przypomina mi moje wrażenia z kontaktów z psychologami z NFZ. U prywatnych nigdy nie spotkałem się z takim brakiem szacunku dla pacjenta. Może miałem szczęście. Natomiast zdarzyło mi się owszem zetknąć z niekompetentnymi psychologami płatnymi. Jedna pani np. nic w ogóle nie mówiła, nie dawała wskazówek co do rozmowy tylko siedziała i kazała mówić, co mi ślina na język przyniesie. Nie było tak tylko na pierwszym spotkaniu, żebym "opowiedział o sobie", tylko ona w ogóle miała taka metodę.


W większości prywatni, za wyjątkiem tego, który wyrzucił mnie za drzwi (nawiasem mówiąc chyba dlatego, ze za mało kasy było w NFZ, choć nikt mi tego wprost nie powiedział).

Osobiście w wielu psychologach/terapeutach widzę osoby pragnące podbudować swoje kruche ego kosztem osób słabszych, zagubionych i często o mniejszej wiedzy. Nie wiem czy to obiektywna ocena, być może odzywa się tutaj mój bunt pt. "nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć" tudzież "nie pozwolę sobą pomiatać", w każdym razie tak to na chwilę obecną widzę.
Odpisz
Moje doświadczenia z terapeutami na NFZ (nieduże, tylko dwóch) są jak najbardziej pozytywne.
[-] 1 użytkownik polubił(o) wpis USiebie:
  • Ketina
Odpisz
(08 Lut 2019, Pią 19:48)USiebie napisał(a): Moje doświadczenia z terapeutami na NFZ (nieduże, tylko dwóch) są jak najbardziej pozytywne.
To czemu nie kontynuowałeś leczenia?
Odpisz
(08 Lut 2019, Pią 19:57)chory na nieśmiałość napisał(a): To czemu nie kontynuowałeś leczenia?
Nie wiem, nie pytaj, pewnie z tego samego powodu, dla którego cały czas zamulam w domu. xP
Odpisz
(07 Lut 2019, Czw 21:29)dziwożona napisał(a): Niektórzy się ze mnie śmiali, inni byli totalnie niekompetentni, wielu traktowało mnie z góry (przykład: "ale proszę nie używać takich określeń, to jest słownictwo zarezerwowane dla profesjonalistów, nie laików" w reakcji na użycie przeze mnie np. słowa "dystymia")
[...]
W ogólności czułam się traktowana jak debil, ktoś niższej kategorii, kim można pomiatać, ktoś kto nie ma prawa do własnego światopoglądu i opinii, ponieważ jedyną słuszną prawdę zna terapeuta.

Kiedyś miałem kolegę, który twierdził, że tego rodzaju "chłodne" traktowanie pacjenta jest częścią metody pewnego rodzaju terapii, którą określał jako "psychodynamiczną". Dla porównania mówił, że terapia, gdy terapeuta jest ciepły i życzliwy to terapia "humanistyczna", którą uważał za gorszą. Ja osobiście nie mogłem zrozumieć jak sytuacja, że terapeutka z uśmieszkiem przedrzeźnia mój sposób siedzenia na fotelu, miałaby mieć na mnie jakiś korzystny wpływ. Tym bardziej , że robi to przy całej grupie a wiedziała, że mam fobię społeczną (takie są moje wrażenia z terapii grupowej na NFZ).
Odpisz
(08 Lut 2019, Pią 20:39)Pan_S napisał(a): Kiedyś miałem kolegę, który twierdził, że tego rodzaju "chłodne" traktowanie pacjenta jest częścią metody pewnego rodzaju terapii, którą określał jako "psychodynamiczną".
Tak, w podejściu psychodynamicznym wystawia się czasem pacjenta na frustrację, wywołuje mechanizmy obronne, nad których interpretacją się potem pracuje. Terapeuta może być "chłodny" i czekać, aż pacjent zacznie mówić.
Nie wszyscy dobrze znoszą taką terapię. Ja na nadmiar frustracji reaguję ucieczką i wtedy terapia bierze w łep.

(07 Lut 2019, Czw 21:29)dziwożona napisał(a): ale proszę nie używać takich określeń, to jest słownictwo zarezerwowane dla profesjonalistów, nie laików" w reakcji na użycie przeze mnie np. słowa "dystymia")
Ha, te terminy są wygodne i nie są zakazane dla laików. Ale rzeczywiście w terapii lepiej bardziej "przymiotnikowo" opisywać swoje przeżycia.
Zamknięcie grupy objawów jakimś jednym słowem ma oczywiście tę zaletę, że jakoś porządkujemy swoją psychikę i przez to mamy subiektywną kontrolę i mniejszy niepokój.
Raz mi psychiatra mówił: "ale niech Pan używa przymiotników".    :Uśmiecha się:
Odpisz
ile jest ważne takie skierowanie na terapie wydane przez psychiatrę NFZ? bo dostałem 2 lata temu ale nie poszedłem ale teraz się zastanawiam
Odpisz
Dobre pytanie    :Uśmiecha się szeroko:

"Skierowanie do poradni specjalistycznej ważne jest do chwili jego realizacji lub traci ważność z chwilą ustania przyczyny kierowania.
Termin ważności skierowania nie jest ściśle określony, jeśli jednak skierowanie zostanie przedłożone do realizacji po zbyt długim czasie od daty jego wystawienia, lekarz może podjąć decyzję o konieczności zaktualizowania informacji o stanie zdrowia pacjenta celem zweryfikowania pierwotnej przyczyny kierowania".

"Wyjątkami są:

skierowanie na leczenie uzdrowiskowe, które podlega weryfikacji co 18 miesięcy, licząc od dnia jego wystawienia;
skierowanie na zabiegi fizjoterapeutyczne w warunkach ambulatoryjnych, traci ważność, jeżeli nie zostanie zarejestrowane w zakładzie rehabilitacji w terminie 30 dni od daty wystawienia;
skierowanie do szpitala psychiatrycznego, którego ważność wygasa po upływie 14 dni".
Odpisz
(15 Lut 2019, Pią 11:44)Żółwik napisał(a): Dobre pytanie    :Uśmiecha się szeroko:

"Skierowanie do poradni specjalistycznej ważne jest do chwili jego realizacji lub traci ważność z chwilą ustania przyczyny kierowania.
Termin ważności skierowania nie jest ściśle określony, jeśli jednak skierowanie zostanie przedłożone do realizacji po zbyt długim czasie od daty jego wystawienia, lekarz może podjąć decyzję o konieczności zaktualizowania informacji o stanie zdrowia pacjenta celem zweryfikowania pierwotnej przyczyny kierowania".


Dobrze wiedzieć , dostałam pierwsze skierowanie do psychiatry na psychoterapię jakieś 6 lat temy, potem dwa lata później a ostatnie 2 miesiące temu ... jakoś nie mogę się przekonać czy zebrać w sobie aby się ruszyć i umówić.. z 10 lat /chyba/ wstecz byłam na psychoterapii indywidualnej u miłej Pani psycholog w Radzyminie , na NFZ - było bardzo sympatycznie, mogłam się wygadać a to wiele znaczy, bo nie chcę martwić rodziny swoimi stanami, znajomi mają swoje rodziny i problemy, więc im też nie zawracam głowy. Cóż jenak przerwałam terapię ...niestety jak nie wniesie się pracy własnej i zaprze w swojej niemocy to i dobry terapeuta nie pomoże. Generalnie jednak terapia indywidualna czy grupowa / jak komu w duszy bardziej odpowiada/ myślę , że jest pomocna ...
liczę na to .....jak kiedys się zbiorę na to by do niej wrócić ,,,,,
Odpisz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Szczerość terapii Sybil 11 636 03 Kwi 2018, Wto 7:45
Ostatni post: Caveman27
  Świadomy sen jako forma terapii? Miestwin 41 7 576 22 Sty 2018, Pon 10:56
Ostatni post: paranormal987
  Terapia grupowa - ma sens? A grupowa i indywidualna? Zasió 6 4 335 19 Gru 2014, Pią 22:48
Ostatni post: Szarabrzoza
  Muzyka jako forma terapii Bright 10 2 441 18 Lip 2014, Pią 22:18
Ostatni post: soulmates
  Czy taka terapia ma sens? alette 2 3 603 08 Lis 2013, Pią 0:42
Ostatni post: alette
  Rola psychologa w terapii nord 8 4 650 01 Cze 2012, Pią 2:06
Ostatni post: Michał
  L4 na czas terapii 3 miesiecznej createmodeon 5 3 810 28 Kwi 2010, Śro 23:33
Ostatni post: createmodeon
  o afirmacjach i terapii Richardsa Niered 44 15 775 27 Lut 2009, Pią 16:06
Ostatni post: Piotrek


PhobiaSocialis.pl

Forum dla cierpiących na fobię społeczną (lęk społeczny, chorobliwa nieśmiałość, osobowość unikająca, hikikomori). Znajdziesz tu pomoc, informacje i porady, oraz poznasz podobnych ludzi, którzy zrozumieją twoje problemy! Pamiętaj, że nie jesteś sam(a)!

This forum uses Lukasz Tkacz MyBB addons.