- Składanie wniosku o dowód osobisty
#1
Wojsko mnie pogoniło    :Uśmiecha się szeroko: a raczej mam wezwanie na kwalifikacje wojskową za troche ponad miesiąc i wypadałoby mieć dowód. Do tej pory nie załatwiałem nic w urzędach, boje sie że jak tam wejdę to sie pogubie    :Wystawia język: Z tego co kumpel mówił najpierw sie płaci kasę i dostaje sie dowód wpłaty(?) potem idzie sie wypełniać wniosek i voila.

Chciałbym jednak ułatwić sobie pierwszą przechadzke do urzędu i mam pare pytań to tych co już złożyli wniosek (gdzie lepiej je zadać niż tu    :Uśmiecha się: )

Czy można wypełnić wniosek w domu? W internecie widzę jest jak najbardziej dostępny gotowy wzór. Kumpel mówił że wnioski "leżą przy wejściu" w urzędzie miasta więc myślę że tak samo można se wydrukować wniosek w domu i w spokoju wypełnić. Czy mam rację? Chodzi o coś takiego http://www.wilkow.lubelskie.pl/pliki/wni...dowodu.pdf

Jak rozumiem z 2 zdjęć jedno idzie na wniosek a drugie na sam dowód? Tak z ciekawości po co 2    :Wystawia język:

Kumpel mówił coś że trzeba wziąć legitymacje - czy to oznacza że trzeba wypełniać pola pod "Posiadany dokument tożsamości"? Bo te pola to raczej wydaje mi się wypełnia sie w wypadku zgubienia dowodu.
Jeśli trzeba to skąd wziąć dane do pola 19 (Seria) ? Na legitymacji nie mam nic takiego.

Ostatnia sprawa
Cytat:Do wniosku należy dołączyć następujące dokumenty: odpis skrócony aktu urodzenia lub aktu małżeństwa i posiadany dokument tożsamości. W przypadku, gdy wymienione akty znajdują się w miejscowym
Urzędzie Stanu Cywilnego, sprawdzenia danych zawartych we wniosku dokonuje organ przyjmujący wniosek, bez potrzeby załączania odpisów aktów. Do wniosku o wymianę dowodu osobistego, nie załącza się
odpisów aktów stanu cywilnego, jeżeli dane osobowe nie uległy zmianie od czasu wydania ostatniego dokumentu.
Jeśli idę do urzędu miasta z tym to powinni to tam mieć? Kumpel nic nie wspominał o tym.
Odpisz
#2
Lepiej sobie weź wniosek z gminy ten z internetu może wyglądac inaczej - niby to samo a jednak może coś nie grac. no możesz wypełnic w domu. nie trzeba wypełniac tam gdzie jest w razie zgubienia (posiadany dokument tożsamości) to kiedy chcesz wymienic dowód, seria to chodzi o numer dowodu a Ty go jeszcze nie posiadasz. wszystkie dokumenty wymienione musisz miec ze sobą. posiadany dokument tożsamości najlepiej jakbyś miał paszport. pamiętaj, że musisz wpisac pesel, a w paszporcie masz pesel na pewno podany.
Odpisz
#3
Paszportu nie mam, kumpel ma i wziął ale mówił że chyba może być legitymacja. Na chłopski rozum powinni przyjąć, w końcu nie każdy ma paszport, a każdy musi mieć dowód.
Rozumiem ze zdjęcie na kartę wniosku nakleja miła pani/pan w okienku?    :Wystawia język:
Odpisz
#4
z tego co pamiętam to pani nakleja zdjęcie potem wprowadza wszystkie dane do komputerka potem musisz sie podpisać w takim okienku bo ten podpis będą skanowali na dowodzie. Tych dokumentów co wymieniłeś nie musiałam mieć bo tak jak jest tam napisane znajdują sie w Urzędzie Stanu Cywilnego i oni se te dane sami sprawdzają. Musisz je mieć chyba jeżeli gdzie indziej sie znajdują, w sensie w innym mieście
[Obrazek: aMBO9.png]
Odpisz
#5
Wszystkie nasze dane mają w USC, tak jak pisze Gemsa. Twoja rola to dostarczyć zdjęcia i się ładnie podpisać. Jeżeli akurat, któreś rubryczki się nie wypełni, to od tego jest urzędnik, żeby Ciebie naprowadzić.
Za niedługo to chyba mają się zmienić paszporty na takie biometryczne, a dowód osobisty ma być jakby połączony z prawem jazdy.
Odpisz
#6
Cytat:Z tego co kumpel mówił najpierw sie płaci kasę
Ten kto będzie Cię obsługiwał w sekretariacie, będzie wypełniał dane na komputerze, potem dostaniesz kartkę, na której będziesz musiał coś napisać. Następnie powinien Cię nakierować gdzie dokładnie masz z nią iść (ja już nie pamiętam, więc nie powiem), wpłacić 30 złotych i wrócić z tą kartką do sekretariatu. Potem powie Ci kiedy możesz się zgłosić po dowód i jesteś wolny. Ta kartka będzie Ci potrzebna przy odbieraniu dowodu, więc pilnuj jej jak oka w głowie.

Cytat:Czy można wypełnić wniosek w domu? W internecie widzę jest jak najbardziej dostępny gotowy wzór. Kumpel mówił że wnioski "leżą przy wejściu" w urzędzie miasta więc myślę że tak samo można se wydrukować wniosek w domu i w spokoju wypełnić. Czy mam rację? Chodzi o coś takiego http://www.wilkow.lubelskie.pl/pliki/wni...dowodu.pdf
Nie wiem, być może. Natomiast ja z tego co pamiętam, z pewnych powodów musiałem iść po te wnioski chyba z 2 albo 3 razy, za każdym razem przeżywając to samo zażenowanie.

Cytat:Jak rozumiem z 2 zdjęć jedno idzie na wniosek a drugie na sam dowód? Tak z ciekawości po co 2    :Wystawia język:
Niestety tego już nie pamiętam. Ale z drugiej strony co się pytasz - masz mieć 2 to zrób 2, proste.

Cytat:Kumpel mówił coś że trzeba wziąć legitymacje - czy to oznacza że trzeba wypełniać pola pod "Posiadany dokument tożsamości"? Bo te pola to raczej wydaje mi się wypełnia sie w wypadku zgubienia dowodu.
Jeśli trzeba to skąd wziąć dane do pola 19 (Seria) ? Na legitymacji nie mam nic takiego.
Tego nie musisz wypełniać, to na wypadek wymiany lub straty dowodu (zresztą jest tam napisane).

Cytat:Ostatnia sprawa
Cytat:Do wniosku należy dołączyć następujące dokumenty: odpis skrócony aktu urodzenia lub aktu małżeństwa i posiadany dokument tożsamości. W przypadku, gdy wymienione akty znajdują się w miejscowym
Urzędzie Stanu Cywilnego, sprawdzenia danych zawartych we wniosku dokonuje organ przyjmujący wniosek, bez potrzeby załączania odpisów aktów. Do wniosku o wymianę dowodu osobistego, nie załącza się
odpisów aktów stanu cywilnego, jeżeli dane osobowe nie uległy zmianie od czasu wydania ostatniego dokumentu.
Jeśli idę do urzędu miasta z tym to powinni to tam mieć? Kumpel nic nie wspominał o tym.
To zależy. Jeżeli urodziłeś się w mieście, gdzie składasz wniosek, to nie musisz brać, bo oni to tam mają. Natomiast jeśli poza miastem (np. na wsi), to niestety musisz wziąć ze sobą.

Cytat:ten z internetu może wyglądac inaczej
Akurat mam przy sobie kopię i wszystko się zgadza.

Cytat:wszystkie dokumenty wymienione musisz miec ze sobą. posiadany dokument tożsamości najlepiej jakbyś miał paszport. pamiętaj, że musisz wpisac pesel, a w paszporcie masz pesel na pewno podany.
Ja PESEL miałem zapisany na karteczce, nie pamiętam już skąd wziąłem, ale na pewno nie z paszportu, bo go do tej pory nie posiadam.
Zdaje się, że nawet legitymacji nie musiałem przynosić, bo w sumie na co? Wszystkie informacje o Tobie będą podane we wniosku.
Odpisz
#7
Zgarbiony Fred napisał(a):Natomiast ja z tego co pamiętam, z pewnych powodów musiałem iść po te wnioski chyba z 2 albo 3 razy, za każdym razem przeżywając to samo zażenowanie.
Pewnie też będę chodził kilka razy nie ma bata żeby dobrze wypełnił jakiś dokument który widzę pierwszy raz w życiu w miejscu publicznym. Dlatego wypełnienie w domu sporo by mi pomogło, ale skoro juz wiem mniej więcej co dostanę do rąk to na pewno łatwiej będzie mi to wypełnić. Nie ukrywam że mnie to stresuje, zaplanowałem sobie że na wiosnę pojadę sobie rowerem pod urząd miasta i na luzie złoże podanie o dowód rozpoczynając moją wycieczkę po urzędach od małych spraw. A tutaj przychodzi wezwanie na komisję wojskową - myślałem że zwymiotuję jak to dzisiaj odebrałem, o komisji słyszałem przeróżne historie. Myślę więc że przyda się mieć dowód na komisję, a skoro i tak czeka mnie coś takiego to po co odkładać dowód na później. Ojciec ma mnie podwieść i będzie czekał w samochodzie - potem będzie sterta pytań w stylu "nie jąkałeś się, czemu tak długo, nie potrafiłeś czegoś wypełnić, nie wpisałeś czegoś źle" - dlatego wolałem to załatwić sam, wejść tam wyluzowany po przekręceniu kilku km na rowerze i zrobić swoje. Ale niestety życie znów spłatało mi bardzo nieprzyjemnego figla    :Obraził się:
Mam nadzieję że jeśli to nie będzie nic wielkiego i wyjdę stamtąd zadowolony to następne wizyty w urzędach będą mniej stresujące. W końcu to zupełnie nowa rzecz.
Odpisz
#8
Eric, po prostu sobie od razu weź kilka tych wniosków. I uważaj, żeby w tym polu co masz się podpisac nie wyjeżdżac poza linie bo to, jak pisała Gemsa, będzie skanowane do dowodu. Pamiętaj, żeby wpisac pesel. Powinno byc ok    :Uśmiecha się: To nie jest nic wielkiego, naprawdę, dasz sobie radę.

Wszystko będzie dobrze, trzymam kciuki    :Uśmiecha się:
Odpisz
#9
Fakt, to nie jest nic wielkiego.
Weż najlepiej ze dwa wnioski (na wypadek pomyłki) z urzędu i wypełnij w domu, ewentualnie wydrukuj z neta, jeśli jesteś pewien, że to to samo. Potem idziesz do urzędu, stajesz przy odpowiednim okienku (powinno być na tablicy koło okienka napisane, że tutaj przyjmują wnoski o dowód), podajesz wypełniony wniosek ze zdjęciami, podpisujesz się i chyba tyle. Potem trzeba jeszcze chwilę poczekać, aż pan/i wprowadzi dane do komputera, i dostajesz termin, w którym masz przyjść po dowód.
Oczywiścia, pamiętaj, żeby wszystko co potrzebne zabrać, legitymację, pesel, zdjęcia.
Więcej szczegółów nie pamiętam    :Wystawia język:
Admin na urlopie
Odpisz
#10
Właśnie wracam z dowodu i było nawet ok jak na pierwszą wizytę w urzędzie    :Uśmiecha się: No może poza jednym - ojciec mnie podwoził i wszędzie za mną łaził, jak składałem wniosek do urzędnika stał mi za plecami jak ochroniarz - powiększało to mój stres, a stres troche był ale do opanowania, nawet pogadałem chwilkę ze starszym panem jak to fajnie że już nie trzeba płacić za wniosek 30zł    :Uśmiecha się:

Ogólnie w okienku obok składał jakiś młody wniosek o dowód i co chwile coś mylił więc byli tam też tacy co radzili se gorzej niż ja więc nie było tak źle    :Uśmiecha się puszczając oko:

Zaplanowałem sobie to troche inaczej - miałem na wiosnę pojechać rowerem najpierw po zdjęcia, potem pod urząd. Już z 13km miałbym za plecami więc wszedłbym taki na olewie, stary by nie stał mi za plecami i to byłby spacerek    :Uśmiecha się: A i tak nie dostane dowodu przed komisją wojskową bo termin mam na 1 marca - ale zlewam na to na razie.
Odpisz
#11
To fajnie, że tak dobrze Ci poszło    :Uśmiecha się:
Admin na urlopie
Odpisz
#12
misja wykonana    :Uśmiecha się puszczając oko:
[Obrazek: aMBO9.png]
Odpisz
#13
Przy kwalifikacji wojskowej to był maleńki pryszcz nad pryszcze. Tam to dopiero będzie draka... mogę tam spotkać osoby z marginesu społecznego (o ile już nie garują), które bezpośrednio doprowadziły mnie do fobii, których miałem szczerą nadzieję już więcej w życiu nie zobaczyć. Jeśli mnie tam spotkają to prawdopodobnie będą sobie umilać czekanie "zabawą" mną przez długie godziny. Czy może mnie spotkać coś gorszego? Chyba tylko samo wojsko, którego już nie ma. Chyba wezmę jakieś prochy na ten jeden dzień, coś mocnego na uspokojenie bo wykorkuję jeśli będę miał pecha (a pecha to ja w życiu mam, kumpel który urodził się pół roku przede mną nie dostał wezwania). I obym już nigdy w życiu nie musiał przechodzić czegoś podobnego.
Odpisz
#14
Nie pamiętam jak ale wniosek złożyłem. Problemem było potem jednak to... że nie poszedłem odebrać tego dowodu przez kilka miesięcy    :WTF?!: Ale to było w sumie 7 lat temu. Teraz mój lęk się zmienił, ale dalej paraliżuje moje życie...
Odpisz
#15
Ja pojadę po dowód sam i spróbuję tego nie przeciągać, stres pewnie będzie ale spróbuję wykonać to co trzeba i o tym nie myśleć, może powoli wyzbędę się tego    :Uśmiecha się:
Odpisz
#16
Odebrałem dzisiaj dowód, w urzędzie było git, nie było kolejek (aż się zdziwiłem) szybko poszło. Jedynie serce mi troche waliło na początku, ale do opanowania, potem wszystko ok.

Najgorzej było w tramwaju - była to godzina szczytu i tramwaj był wypełniony ludźmi po brzegi. Zwykle jak mam zły dzień to takie sytuacje są dla mnie stresujące, dzisiaj było podobnie. Stres niesamowity już dawno takiego ataku nie miałem. Jakby jeszcze było cicho - było dużo wesołej młodzieży drącej się na cały tramwaj. Potem daleko do domu od przystanku, osiedle niebezpieczne, piechotą trzeba było iść i też do przyjemności to nie należało.

Ogólnie można powiedzieć że było ok, samo załatwienie sprawy to nic wielkiego, najgorzej w tłumie. Nie jestem w stanie jechać autobusem czy tramwajem w godzinach szczytu.

Jakby miał rower to byłoby spoko, ale jakbym wrócił do domu ze szkoły to matka by mnie już nie wypuściła "bo się zaziębisz, zapalenie płuc łeeeblebleble". Musiałem w pełnej konspiracji przed rodzicami jechać po szkole od razu tramwajami. Masakra przez te tramwaje... A jakby ojciec mnie podwiózł autem to by za mną wbijał do urzędu i potem zdawał mi relacje gdzie co źle zrobiłem... Kurde ale sytuacja.
Odpisz



PhobiaSocialis.pl

Forum dla cierpiących na fobię społeczną (lęk społeczny, chorobliwa nieśmiałość, osobowość unikająca, hikikomori). Znajdziesz tu pomoc, informacje i porady, oraz poznasz podobnych ludzi, którzy zrozumieją twoje problemy! Pamiętaj, że nie jesteś sam(a)!

               Reklama