- Skupianie się na drugiej osobie
#1
Otóż doszłam do wniosku, że w trakcie rozmowy z drugą osobą za bardzo się skupiam na kimś innym a za mało na sobie. Staram się wyczuć emocje drugiego człowieka bo często nie wiem jakie zachowania są w porządku a jakie nie. Oczywiście nie chodzi mi o jakieś jasne rzeczy ale subtelne sygnały. Kiedyś napisałam że umiem już lepiej odczytywać emocje innych ludzi ale niekoniecznie się teraz z tym zgadzam. Z drugiej strony nie wiem czy może to jest normalne ? Trudno mi się odnaleźć w świecie innych bo nie znam do końca zasad komunikacji międzyludzkiej. Nie wiem czy napisałam to jasno ale może ktoś mnie zrozumie i ma podobnie lub miał i sobie z tym poradził.
Deszcz jest piękny na swój sposób, nie możesz go znaleźć?
Odpisz
#2
Rozumiem    :Uśmiecha się:
Kim jestem?

Jestem gównem.
Odpisz
#3
Dobrze, że ktoś rozumie    :Uśmiecha się: może też tak masz ?
Deszcz jest piękny na swój sposób, nie możesz go znaleźć?
Odpisz
#4
Z jednej strony tak mam, a z drugiej nie. Może zależy od tego z kim rozmawiam? Albo od nastroju? Nie wiem.
Kim jestem?

Jestem gównem.
Odpisz
#5
Hm mi się wydaję , że jak się rozmawia z 2 osobą to własnie powinno się skupiać na Niej. To nie powinno wyglądać tak , że Ktos skupia się na Nas a my na Kimś? i zachodzi jakaś tam równowaga.
A może to zależy od rodzaju rozmowy? jak np. Ktoś mówi Nam o swoich problemach , mamy go wysłuchać to powinniśmy własnie jak najbardziej się skupić na Nim. A jak to jest jakieś spotkanie rozrywkowe towarzyskie to wtedy tak pół na pół na sobie i na Kimś.
Zresztą w sumie jakoś trudno mi się do tego odnieść , bo ja jednak przede wszystkim skupiam się na tej 2 osobie.
Nieważne jest w moich oczach, czy człowiek będzie mniej czy więcej posiadał. Ważne jest, czy będzie mniej czy bardziej człowiekiem .....

Antoine de Saint-Exupery Twierdza
[-] 1 użytkownik polubił(o) wpis Nerwuska:
  • Ash
Odpisz
#6
Możesz spojrzeć na to jak na zaletę - skupianie się na drugiej osobie sprawia, że jesteś lepszym rozmówcą bo bierzesz pod uwagę uczucia i potrzeby tej osoby (nawet jak nie zawsze Ci się uda wychwycić co dokładnie ktoś odczuwa). Według mnie jest do dobra cecha tak długo jak nie powstrzymuje Cię przed mówieniem o sobie, przed rozmową. Jeśli nie jesteś pewna czy jakieś zachowanie jest na miejscu zawsze możesz zapytać, powiedzieć o swoich obawach.
[-] 2 użytkowników polubił(o) wpis asleep:
  • Nerwuska, Ash
Odpisz
#7
Dzięki za odpowiedzi    :Uśmiecha się: w sumie macie rację że może to być zaletą ale żadna skrajność nie jest dobra.
Deszcz jest piękny na swój sposób, nie możesz go znaleźć?
Odpisz
#8
A czy ta druga osoba się Tobą tak przejmuje?
Odpisz
#9
Miej wyrąbane, a będzie ci dane!

Kiedy kompletnie nie zależy mi na opinii drugiej osoby, na jej odczuciach względem mojej osoby itp. to zauważyłam, że osoby są wtedy bardziej zadowolone z interakcji ze mną niż kiedy się spinam i wysilam. Może wtedy jestem bardziej naturalna i ludzie też czują się swobodniej przy naturalnie zachowującej się osobie    :Uśmiecha się:
Crows fly black
[-] 4 użytkowników polubił(o) wpis Kra_Kra:
  • Nerwuska, Ash, mardybum, Kaspar Hauser
Odpisz
#10
Ponieważ częściej spotykamy się z narcyzami zapatrzonymi w swą nieomylność, racje, wolącymi bardziej mówić niźli słuchać, to gdy przeczytamy post z wyrazem zaniepokojenia o przesadę w drugą stronę, trochę kamień spada nam z przytłoczonego presją egocentryków już serca i niejedna osoba pomyśli tak: Jak dobrze, że ktoś na tym świecie ma w drugą stronę.... A jednak przeczytaliśmy tylko relację zachowania, nie wiedząc jakbyśmy się sami poczuli w znacznie mniej nam znanej sytuacji, kiedy to druga osoba otwarłaby się tak uważnie na nas, że przestałoby coś nam to już tak odpowiadać.

(14 Kwi 2018, Sob 15:58)Ash napisał(a): Staram się wyczuć emocje drugiego człowieka bo często nie wiem jakie zachowania są w porządku a jakie nie. Oczywiście nie chodzi mi o jakieś jasne rzeczy ale subtelne sygnały.

Tylko, w tych subtelnych sygnałach podczas kontaktu nie tylko Ty, ale większość ludzi, z jakimi się stykasz, nie ma specjalnie wiedzy, co w subtelności jest wobec kogo w porządku. Właśnie dlatego, że sygnał jest zbyt na to subtelny, aby zaprzątać sobie nim głowę. Ostatecznie, można dopytać - jeśli subtelność była wysłanym Tobie komunikatem.

Miewam podobnie (choć nie wiem, czy tak samo), podczas rozmowy zdarza mi się próbować bardzo kontrolować sytuację, dopasować się, skoro zauważyłem, że rozmówcę czymś zirytowałem. Rozkminiam więc czym, przekonany, że popełniam masę jakichś widocznie błędów; a ludzie chcąc napotkać na ciepłe towarzystwo, spotykają zimnego analityka. Czasami jedynym błędem jest zapatrzenie na swe błędy. Zmienia mi się to bardzo, gdy zostanę pochwalony, przytulony, obdarzony uśmiechem... Odkrywam nagle w sobie wtedy towarzyską ogładę i nie tyle wiem, jak się zachować, ani nawet nie czuję jak się zachować, tylko - zachowuję się, stosownie do okoliczności. Skoro więc dzieje się tak, ile razy ludzie są dla mnie mili, to zamiast robić wszystko pod kątem ujścia sytuacyjnym zgrzytom, lepiej zmniejszyć sobie obciążenie i częściej być dla siebie tak miłym.    :Uśmiecha się: Mózg widocznie ogarnia nasze dylematy, tylko trzeba zluzować z rozwiązywaniem ich na poziomie świadomości i dać popracować mu samemu w podświadomości, a wykona więcej. Niech każdy zobaczy, klikając na mały guziczek na poniższym pasku, po prawej:

[+]
[-] 1 użytkownik polubił(o) wpis Kaspar Hauser:
  • Ash
Odpisz
#11
Mi też się wydaje, że ogólnie w komunikacji z innymi ludźmi, szczególnie gdzie jestem niepewny, próbuję mocno analizować emocje innych. Nie wiem jednak, czy mogę nazwać to mocnym skupieniem na kimś, bo w stresujących sytuacjach mam zaburzoną koncentrację. Przy czym ja to interpretuję trochę tak, że staram się "czytać w myślach" po to, żeby umieć dostosować się do rozmówcy - nie zdenerwować go/jej, nie urazić, nie sprawić, żeby poczuła się źle. Z jednej strony mam lęk przed skrzywdzeniem drugiej osoby, z drugiej strony skupienie na czyimś zachowaniu jest narzędziem do tego, żeby stworzyć swój wizerunek w oczach drugiej osoby (jako miłej, nieagresywnej, zabawnej itd.). Można by to trochę podpiąć pod skupienie na sobie.

Piszesz, że
Ash napisał(a):Staram się wyczuć emocje drugiego człowieka bo często nie wiem jakie zachowania są w porządku a jakie nie.
więc może masz podobną motywację?

Najgorzej, jak druga osoba zachowuje się w sposób jaki można zinterpretować jako irytację, złość na mnie. Czasami takie zachowanie wynika z czegoś innego - np. z czyjegoś charakteru, z problemów jakie przeżywa, rozdrażnienia. Ja niestety w większości przypadków interpretuję to jako złość na mnie - że coś źle zrobiłem, powiedziałem, albo ta osoba mnie nie lubi itd. Taką analizę robię już zazwyczaj przed rozpoczęciem jakiejkolwiek rozmowy i czasami to zupełnie uniemożliwia mi kontakt.

Nadinterpretacja i nadmierne odnoszenie do siebie jest jednym z zaburzeń poznawczych z którym próbuję walczyć    :Uśmiecha się:
[-] 2 użytkowników polubił(o) wpis anonimowy_kuba:
  • Ash, Kaspar Hauser
Odpisz
#12
Ile ciekawych postów. Fajnie : ) potem Wam odpisze.
Deszcz jest piękny na swój sposób, nie możesz go znaleźć?
[-] 1 użytkownik polubił(o) wpis Ash:
  • Kaspar Hauser
Odpisz
#13
(16 Kwi 2018, Pon 21:48)anonimowy_kuba napisał(a): Najgorzej, jak druga osoba zachowuje się w sposób jaki można zinterpretować jako irytację, złość na mnie. Czasami takie zachowanie wynika z czegoś innego - np. z czyjegoś charakteru, z problemów jakie przeżywa, rozdrażnienia. Ja niestety w większości przypadków interpretuję to jako złość na mnie - że coś źle zrobiłem, powiedziałem, albo ta osoba mnie nie lubi itd. Taką analizę robię już zazwyczaj przed rozpoczęciem jakiejkolwiek rozmowy i czasami to zupełnie uniemożliwia mi kontakt.
Też tak mam. Automatycznie uznaję, że czyjś nastrój jest spowodowany mną, a już najlepiej żebym próbowała ten nastrój zmienić na lepszy. I w tym kontekście analizowanie cudzej ekspresji jest zgubne i męczące emocjonalnie.
Ale jakiś poziom analizy cudzej reakcji na interakcje z nami jest konieczny, myślę, że to po prostu empatia, pozwala na prawdę porozumieć się z kimś, bo rzeczywiście go słuchamy, wychodzimy mu naprzeciw. Tylko w żadnym wypadku kosztem siebie (wiem, łatwo mówić, ale pisząc to posługuję się rozumem, a nie emocjami).    :Uśmiecha się:
[-] 1 użytkownik polubił(o) wpis yoga.cat:
  • anonimowy_kuba
Odpisz
#14
(15 Kwi 2018, Nie 10:06)Kra_Kra napisał(a): Miej wyrąbane, a będzie ci dane!

Kiedy kompletnie nie zależy mi na opinii drugiej osoby, na jej odczuciach względem mojej osoby itp. to zauważyłam, że osoby są wtedy bardziej zadowolone z interakcji ze mną niż kiedy się spinam i wysilam. Może wtedy jestem bardziej naturalna i ludzie też czują się swobodniej przy naturalnie zachowującej się osobie    :Uśmiecha się:
Wszystkie posty w temacie dały mi trochę do myślenia. Ale chyba Twoja rada jest najmądrzejsza. Będę to sobie powtarzać w takich sytuacjach gdy mi się włącza to nadmierne skupianie na kimś. Oczywiście nie zawsze tylko kiedy zapominam też o sobie
Deszcz jest piękny na swój sposób, nie możesz go znaleźć?
[-] 1 użytkownik polubił(o) wpis Ash:
  • Kaspar Hauser
Odpisz
#15
U mnie podobnie to wygląda, to ciągłe mówienie "pod rozmówcę", uważanie na słowa, chęć "pasowania" do rozmówcy. I całą spontaniczność szlag trafia.
Myślę też, że dochodzi tutaj również innego rodzaju problem - skupianie się na rozmówcy, słuchanie go, pytanie o wszystko to taki mechanizm obronny, chroniący mnie przed mówieniem o sobie, przed wygłaszaniem swoich opinii, to takie chowanie się za rozmówcą, przez co w pewnym momencie dochodzi do sytuacji, że "rozmowa" to tak naprawdę jednostronne gadanie, a ja staje się pudełkiem odbiorczym i zaczynam czuć przygnębienie spowodowane tym, że dana osoba "nic o mnie nie wie" - bo sama nic z siebie nie daję.
Walczę z tym dzielnie i może coś wywalczę w końcu.
[-] 2 użytkowników polubił(o) wpis elizea:
  • anonimowy_kuba, Ash
Odpisz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Nie odzywanie się wśród osób które się zna butterfly92 19 2 713 10 Sie 2015, Pon 15:31
Ostatni post: Kateusz


PhobiaSocialis.pl

Forum dla cierpiących na fobię społeczną (lęk społeczny, chorobliwa nieśmiałość, osobowość unikająca, hikikomori). Znajdziesz tu pomoc, informacje i porady, oraz poznasz podobnych ludzi, którzy zrozumieją twoje problemy! Pamiętaj, że nie jesteś sam(a)!

This forum uses Lukasz Tkacz MyBB addons.