- Spadki nastrojów.
#1
Nie jestem pewny czy mam fobie społeczną, jednak stresuję się wśród ludzi... Z tego powodu chciałbym się spytać, czy dla fobii społecznej typowe są spadki nastrojów, takie nie spowodowane żadnym bodźcem? Czuje się normalnie a po jakimś czasie staje się okropnie przygębiony... To jest okropne jak się tak czuje to aż tracę chęć do życia ;/ .

PS: Przy okazji coś wam powiem na temat mój i FS:
NP idąc ulicą w tłumie nie stresuję się ale gdy jest bardzo mało ludzi już bardziej, boje się spojrzeć na ludzi którzy idą obok mnie (gdy jest bardzo mało ludzi na ulicy) gdy np ktoś idzie )kilka osób) i się śmieje odrazu boję się ze mnie zaczynam się wstydzić itp...
Odpisz
#2
Wg mnie to może być depresja wywołana przez lęki połączona z twoim dojrzewaniem. Chodzi o to że osoby będące na etapie dojrzewania mają takie huśtawki nastrojów, to normalne ale u Ciebie mogą być spotęgowane przez fobię społeczną. Nie jestem ekspertem, to tylko moja opinia. Może wybrałbyś sie do specjalisty, udzieliłby Ci fachowej opinii.
Odpisz
#3
idź do psychologa po prostu to może być wszystko, nawet kompleksy na jakimś punkcie etc. jeśli odczuwasz faktycznie lęk http://pl.wikipedia.org/wiki/L%C4%99k to tak, ale każdy nieśmiały człowiek w jakims stopniu ma obawy to już taka leciutka fobia, masz tutaj na forum rózne testy, możesz porobić bo zdaje się jeszcze nie robiłeś

no stan który opisujesz niewatpliwie jest depresyjny, wielu ludzi miewa czasami takie zapaści emocjonalne, że "życ się nie chce" nawet ludzie bez fobii, bodźce zawsze musza jakiś być, może sam fakt, ze nie jesteś z siebie zadowolony powoduje takie stany, nie wiem może fakt przemijania    :Wystawia język: , mowi się, że nic nic nie powstaje z niczego
Odpisz
#4
dzieki za odpowiedz, zawsze bardzo mnie pociesza kontakt z ludzmi    :Wystawia język i opuszcza oko:
Odpisz
#5
Koleś napisał(a):Nie jestem pewny czy mam fobie społeczną, jednak stresuję się wśród ludzi... Z tego powodu chciałbym się spytać, czy dla fobii społecznej typowe są spadki nastrojów, takie nie spowodowane żadnym bodźcem? Czuje się normalnie a po jakimś czasie staje się okropnie przygębiony... ...
Koleś, myślę że jak najbardziej.
[Obrazek: bgz24n.gif][Obrazek: cutehamster.gif]
Odpisz
#6
101 punktow wyszlo z testu...
Odpisz
#7
grrr ale teraz sie fatalnie czuje... okrutne to    :Smuci się: a nastpena wizyta u psychologa dopiero 19 sierpnia    :Smuci się:
Odpisz
#8
Istnieją jakieś lekkie środki regulujące/poprawiające nastrój?
Odpisz
#9
Tak, ćwiczenia fizyczne, też seks...
[Obrazek: bgz24n.gif][Obrazek: cutehamster.gif]
Odpisz
#10
... jedzenie czekolady...    :Śmieje się:
Odpisz
#11
Michał napisał(a):też seks...

Ta seks bardzo chętnie tylko nie z prostytutką    :Wystawia język:
Odpisz
#12
Sugar Sweet napisał(a):... jedzenie czekolady...    :Śmieje się:
bah...
potrafie zjeść całą tabliczke, a i tak mi humoru nie poprawi    :Obraził się:
Korred, potwór z licznej rodziny Strigiformes (ob.), wedle okolicy zwany takoż korrigan, rutterkin, rumpelsztylc, kręcik a. mesmer. Jedno o niem się da powiedzieć - wredny jest niemożebnie. Taki czarci z niego pomiot, taki chwost suczy, że ani o wyglądzie jego ani o obyczajach pisać nie będziemy, albowiem zaprawde powiadam wam: słów szkoda tracić na k**wiego syna.
Physiologus
Odpisz
#13
To taki żart oparty na pewnej obiegowej opini    :Uśmiecha się szeroko:

Podobno to nie sama czekolada pomaga tylko przyjemnosc wynikajaca z tego ze sie ja zaraz zje i serotonina j*bie po czaszce    :Uśmiecha się szeroko:
Odpisz
#14
jak ja mial bym zjesc cala tabliczke czekekolady to bym sie zrzygal...
Odpisz
#15
Nikt nie kaze calej    :Śmieje się:
Odpisz
#16
mnie mdli od czekolady, chociaż małe ilości nawet lubie to jak raz zjadłem tabliczkę to mdliło mnie przez kilka dni :? także po czekoladzie u mnie nie następuje poprawa samopoczucia...
Odpisz
#17
Niered napisał(a):to jak raz zjadłem tabliczkę to mdliło mnie przez kilka dni :?

Nie przesadzaj, dobrze?    :Śmieje się: 8)
Odpisz
#18
nieżyt żołądka to się zowie    :Uśmiecha się:
Odpisz
#19
współczuć tylko    :Uśmiecha się pogodnie: heh    :Uśmiecha się szeroko:
Odpisz
#20
Myślę, że to od depresji raczej.Przesadzasz z tym wynikiem liebowitza.Straszne masz huśtawki nastroju, ale tylko przypomnij sobie wynik testu podczas dobrego nastroju.
Zresztą ja jak zaczynam "złe myśli" albo o czymś co mnie boli, to to kończę natychmiast krótkim:Jest dobrze.(nie z sytuacją, ale ze mną) przynajmniej nie muszę przechodzić przez kilka godzin albo dni myślenia, żeby dojść do tego samego(do innego wniosku lepiej nie dochodzić).
Będe walczyć aż do końca.
Odpisz
#21
Koleś napisał(a):jak ja mial bym zjesc cala tabliczke czekekolady to bym sie zrzygal...
współczuje

Niered napisał(a):mnie mdli od czekolady, chociaż małe ilości nawet lubie to jak raz zjadłem tabliczkę to mdliło mnie przez kilka dni :? także po czekoladzie u mnie nie następuje poprawa samopoczucia...
to jakieś uczulenie na czekolade? czy co?

u mnie następuje chwilowa poprawa, dlatego za chwile kolejny kawałek i kolejny aż w końcu już nie ma nic, no i wtedy następuje zjazd bo raz, że zjadłem cała tabliczke ( znowu !!! ), a dwa, że nie ma więcej czekolady  :Stare - Przewraca oczami 2:
ogólnie przechlapane    :Obraził się:
Korred, potwór z licznej rodziny Strigiformes (ob.), wedle okolicy zwany takoż korrigan, rutterkin, rumpelsztylc, kręcik a. mesmer. Jedno o niem się da powiedzieć - wredny jest niemożebnie. Taki czarci z niego pomiot, taki chwost suczy, że ani o wyglądzie jego ani o obyczajach pisać nie będziemy, albowiem zaprawde powiadam wam: słów szkoda tracić na k**wiego syna.
Physiologus
Odpisz
#22
Korred napisał(a):to jakieś uczulenie na czekolade? czy co?

prawdopodobnie nadkwaśny nieżyt żołądka, albo wrzody- tphu

w każdym razie silnie skoncentrowane słodycze jak cukierki i czekolady itd są na czarnej liście, ale to i tak nie jedzenie...

i tak więkzosć tego czego nie powinienem jeść zjadam    :Wystawia język:
Odpisz
#23
Niered napisał(a):
Korred napisał(a):to jakieś uczulenie na czekolade? czy co?

prawdopodobnie nadkwaśny nieżyt żołądka, albo wrzody- tphu
do wyboru do koloru, żyć nie umierać    :Śmieje się:

tak na serio to strasznie cholerstwo wredne, jak najlepszych rzeczy nie możesz zbytnio zjadać    :Obraził się:
Korred, potwór z licznej rodziny Strigiformes (ob.), wedle okolicy zwany takoż korrigan, rutterkin, rumpelsztylc, kręcik a. mesmer. Jedno o niem się da powiedzieć - wredny jest niemożebnie. Taki czarci z niego pomiot, taki chwost suczy, że ani o wyglądzie jego ani o obyczajach pisać nie będziemy, albowiem zaprawde powiadam wam: słów szkoda tracić na k**wiego syna.
Physiologus
Odpisz
#24
nom.

to jest ciekawe:
Cytat:Jedną z najczęstszych chorób wywołanych stresem są wrzody żołądka i dwunastnicy. Zapadają na nie ludzie, którzy nie potrafią rozładować emocji, lecz duszą je w sobie. Zazwyczaj na wrzody chorują osoby nerwowe, ze skłonnością do depresji, cierpiące na depresję.
czynnikiem zwiększającym ok. piętnastokrotnie ryzyko rozwoju choroby jest podwyższony poziom glikokortykosteroidów (czyli hormonów stresu) w połączeniu z niesteroidowymi lekami przeciwzapalnymi, do których należą takie popularne środki jak: paracetamol, ibuprofen czy aspiryna.
Odpisz
#25
Moja babcia zmarla z powodu nie leczonych wrzodow i powiklan pooperacyjnych.

teraz oceniajac jej zachowanie moge powiedziec, ze ten cytat od Niereda to prawda.

nerwy zżeraja czlowieka. doslownie.
Odpisz



PhobiaSocialis.pl

Forum dla cierpiących na fobię społeczną (lęk społeczny, chorobliwa nieśmiałość, osobowość unikająca, hikikomori). Znajdziesz tu pomoc, informacje i porady, oraz poznasz podobnych ludzi, którzy zrozumieją twoje problemy! Pamiętaj, że nie jesteś sam(a)!

This forum uses Lukasz Tkacz MyBB addons.