- Spanie w dzień
Mi się często chce spać jak wrócę z pracy. Ale powstrzymuję się przed tym. Wystarczy jedna godzina drzemki po południu i mogę zapomnieć o spaniu do godziny 1:00-2:00    :Uśmiecha się puszczając oko:
Odpisz
Tak jeszcze w temacie przestawiania się, położyłam się dość wcześnie i długo nie mogłam zasnąć, więc uchyliłam okno, żeby wywietrzyć pokój - zasnęłam bardzo szybko (z otwartym oknem, meh). Polecam świeże powietrze przed snem c:
Odpisz
Sprawa wygląda nieciekawie: kiedyś spałem w nocy 6-7 godzin i spałem pół godziny w ciągu dnia. Teraz śpię w nocy osiem godzin, a w ciągu dnia leżę pół godziny.
Zazdroźdź Nienawiźdź Flustracja

[Obrazek: 4583263ad0fbe18a.gif]
Odpisz
Niestety prawie codziennie podsypiam w dzień w godzinach popołudniowych od 1 h do 2 , myślę , że jest to spowodowane ciągłym napięciem i różnego rodzaju lęki potrafią wykończyć, potrzebuję takiej jakby regeneracji.
Odpisz
A ja kiedyś czytałam w książce o fizjologii snu że takie krótkie drzemki do 30 minut w ciągu dnia to nic złego , a wręcz nawet dobrego, bo pozwalają się zregenerować i nawet są zalecane. Gorzej jest jeśli ten czas jest dużo dłuższy.
Nieważne jest w moich oczach, czy człowiek będzie mniej czy więcej posiadał. Ważne jest, czy będzie mniej czy bardziej człowiekiem .....

Antoine de Saint-Exupery Twierdza
Odpisz
W liceum jak czułam się mega samotnie i miałam ciężki stan depresyjny to spałam codziennie. Szłam do szkoły albo na wagary, wracałam i do łóżka, musiałam z przynajmniej godzinę, dwie pospać. A najlepsze było to, że w nocy spałam dokładnie 8 godzin albo 9. Ale obżerałam się też wtedy, dużo cukru było.
Odpisz
"W liceum jak czułam się mega samotnie i miałam ciężki stan depresyjny to spałam codziennie. Szłam do szkoły albo na wagary, wracałam i do łóżka"- znam to. Cudownie wspominam ten czas.
Błogosławieni cisi, albowiem oni na własność posiądą ziemię.
Odpisz
Wiecznie jestem zaspany, w pracy wytykają minzaspanie i ciągle ziewanie, często wracam do domu i do wyrka
Odpisz
Ja tak samo w liceum musiałam po szkole sobie pospać, dużo wagarowałam i wtedy też spałam po 10 godzin dziennie jak nie więcej. W sumie to dalej mam ten problem, mogłabym spać bez przerwy albo po prostu leżeć i gapić się w ścianę. Chociaż odkąd biore leki jest ciut lepiej.
Odpisz
W ciągu dnia nie śpię. W nocy jak pracowałam to musiałam. A tak to jak się położę na łóżku i jest cicho to mnie cisza usypia że parę godzin mogę przespać.
Odpisz
(22 Kwi 2018, Nie 13:25)kapcie napisał(a): Ja tak samo w liceum musiałam po szkole sobie pospać, dużo wagarowałam i wtedy też spałam po 10 godzin dziennie jak nie więcej. W sumie to dalej mam ten problem, mogłabym spać bez przerwy albo po prostu leżeć i gapić się w ścianę. Chociaż odkąd biore leki jest ciut lepiej.

Jakie leki, jeżeli można wiedzieć?
Odpisz
(22 Kwi 2018, Nie 20:14)Maxx napisał(a):
(22 Kwi 2018, Nie 13:25)kapcie napisał(a): Ja tak samo w liceum musiałam po szkole sobie pospać, dużo wagarowałam i wtedy też spałam po 10 godzin dziennie jak nie więcej. W sumie to dalej mam ten problem, mogłabym spać bez przerwy albo po prostu leżeć i gapić się w ścianę. Chociaż odkąd biore leki jest ciut lepiej.

Jakie leki, jeżeli można wiedzieć?

wenlafaksyna
Odpisz
(09 Sty 2018, Wto 16:16)trash napisał(a): Nastawiać sobie budzik na wczesną godzinę - z czasem zmęczenie sprawi że będziesz kładł się szybciej a organizm przyzwyczai się do wczesnego wstawania.
Niekoniecznie, nie każdy może przyzwyczaić się do wczesnego wstawania.
Gdy pracowałem i wstawałem wczas, mój organizm nie przyzwyczaił się do wczesnego wstawania, z miesiąca na miesiąc było coraz gorzej z moją wydajnością w pracy i stanem ogólnego funkcjonowania.
Kto od wczesnego dzieciństwa jest mentalnym hiperprzegrywem, będzie nim dożywotnio. Wrodzonego bądź nabytego we wczesnym dzieciństwie hiperprzegrywu nie da się pokonać.


Pies - zwierzę, które robi złośliwości, gdy wyczuje życiowego i społecznego nieudacznika.
Odpisz
(22 Kwi 2018, Nie 20:37)kapcie napisał(a):
(22 Kwi 2018, Nie 20:14)Maxx napisał(a):
(22 Kwi 2018, Nie 13:25)kapcie napisał(a): Ja tak samo w liceum musiałam po szkole sobie pospać, dużo wagarowałam i wtedy też spałam po 10 godzin dziennie jak nie więcej. W sumie to dalej mam ten problem, mogłabym spać bez przerwy albo po prostu leżeć i gapić się w ścianę. Chociaż odkąd biore leki jest ciut lepiej.

Jakie leki, jeżeli można wiedzieć?

wenlafaksyna
ja będę testował duloksetyne (też SNRI) zobaczymy czy pomoże
Odpisz
Spałem 12h w tym jestem dobry
Odpisz
Mi się chce prawie ciągle spać, i szczerze    :Smuci się: mam tego dosyć !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  :Brak słów:
Odpisz
Muszę jakieś badania porobić, bo to raczej nie jest normalne być taki zamulony i senny, tarczyca itp.
Odpisz
Wyuczony styl zycia, organizm się przyzwyczaja. Też kiedyś tak spałem, zwłaszcza jak miałem wakacje, wstawalem tylko na internet. Chciałem przespać przykre uczucia.
Odpisz
Ja jak się położę na chwile to tak mnie zmula, że nie nie jestem w stanie wyrwać się ze snu i wstać
Ale dlaczego? - Jego głos zabrzmiał prawie żałośnie. - Dlaczego świat jest dla ciebie tak cenny?
Przecież wiesz, że są też inne wymiary.
Odpisz
Nigdy nie spałem w dzień nawet będąc dzieckiem. Nieraz chodziłem spać nad ranem, ale zawsze spałem jednym ciągiem, aż do kolejnego snu nazajutrz.
podpis
Odpisz
Miałem roczny epizod chodzenia spać o 4-6. Zaczęło się od zarywania nocy nad projektami, potem zacząłem też czytać książki czy oglądać filmy w nocy. Jeśli miałem wstać o 8, to cały dzień byłem zombie, więc zazwyczaj nie chodziłem na poranne wykłady. Nawet jak wstawałem o 12, to potem cały dzień nic mi się nie chciało. Taki tryb życia raczej nie wpływał dobrze na moje samopoczucie, zdolności intelektualne, a pewnie w dłuższym czasie też odbiłby się też na zdrowiu. Więc polecam spanie w nocy w regularnych godzinach.
"Mężczyzna, który nie spędza czasu z rodziną, nigdy nie będzie prawdziwym mężczyzną" - Don Vito Corleone, "Ojciec Chrzestny"
Odpisz
(22 Kwi 2018, Nie 13:25)kapcie napisał(a): Ja tak samo w liceum musiałam po szkole sobie pospać, dużo wagarowałam i wtedy też spałam po 10 godzin dziennie jak nie więcej. W sumie to dalej mam ten problem, mogłabym spać bez przerwy albo po prostu leżeć i gapić się w ścianę. Chociaż odkąd biore leki jest ciut lepiej.

eee, nieprawda, od miesiąca przynajmnije to jak mam wolne to śpie ile wlezie, a teraz to w ogóle nie mogę wytrzymać 8 godzin bez snu, serio. Np dziś wstałam o 11.30 i na szczęście musiałam wyjść z domu coś tam zrobić. Wróciłam gdzieś około13-14 i tak mi się chciało spać, oczy mnie aż tak "swędziały" że znowu się położyłam i właśnie wstałam. A dodam,że spałam od około 2-3 do tej 11.30 czyli powinnam się wyspać. Teraz pewnie bede siedzieć znowu do 2 w nocy i tak w kółko.

Tak więc biore tą wenle ale ona chyba w ogóle nic nie daje, dalej lubie leżeć w łóżku, często nawet nie po to żeby spać, tylko tak o, bo czuje się jakaś zmęczona siedzeniem xD
Odpisz
Mogłabym spać o każdej porze dnia i nocy...
Nie lubię sobie robić drzemek w ciągu dnia, bo są zdradliwe    :Obraził się:
Dziś się położyłam po pracy "na godzinkę" około 17.00 i.... wstałam o 21.00    :Obraził się:
Teraz powinnam iść spać, bo jutro wstaję o 7 rano, ale mi się nie chce...
[-] 1 użytkownik polubił(o) wpis ewl:
  • Ketina
Odpisz
(28 Kwi 2018, Sob 19:48)Niered napisał(a): Chciałem przespać przykre uczucia.
Znam to.
Szkoda tylko że chwilę po obudzeniu przykrości, smutki itp. z powrotem walną w łeb z impetem...
Błogosławieni cisi, albowiem oni na własność posiądą ziemię.
Odpisz
Oj, ja też bym mogła spać i spać...
Jak chodziłam do szkoły, obowiązkowo jak wróciłam, była drzemka. Teraz jest podobnie, po I zmianach potrafię spać w dzień koło 4 godzin, nieraz wychodzi dłużej niż w nocy. Takie zmęczenie mnie łapie po powrocie, że nic nie poradzę. Ale w sumie co innego mam robić.
Lepiej milczeć i udawać idiotę, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.
Odpisz



PhobiaSocialis.pl

Forum dla cierpiących na fobię społeczną (lęk społeczny, chorobliwa nieśmiałość, osobowość unikająca, hikikomori). Znajdziesz tu pomoc, informacje i porady, oraz poznasz podobnych ludzi, którzy zrozumieją twoje problemy! Pamiętaj, że nie jesteś sam(a)!