- Spotkaliście kiedyś fobika bądź fobiczkę?
#26
Kiedyś mieszkałem na stancji z takim jednym gościem. Dzieliliśmy piętro (gdzie były dwa pokoje i łazienka) przez prawie pół roku i przez te pół roku rozmawiałem z nim RAZ. Dosłownie RAZ. Facet po prostu po powrocie z pracy zamykał się w pokoju nigdzie nie wychodził, z nikim nie rozmawiał. Miał w pokoju elektryczna kuchenkę i tam sobie przygotowywał jedzenie.

Może to zabrzmi dziwnie z moich ust, bo ja nie wychodziłem z domu latami - ale facet był dla mnie zbyt fobiczny. Serio, są jakieś granice. Rozumiem, że nie trzeba się szczególnie kumplować mieszkając ze sobą, jednak jakiekolwiek stosunki wypadałoby utrzymywać. Dlaczego się wyprowadziłem? Bo denerwowało mnie to, że ten dziwak codziennie przed snem zamykał się przed wszystkimi w pokoju na klucz   :Stan - Uśmiecha się - Szeroko:. Serio, nie wiem dlaczego mnie to tak irytowało, ale ten codzienny dźwięk przekręcanego klucza (to były stare drzwi) doprowadzał mnie do szału. Ostatecznie trafiłem w jeszcze gorsze miejsce, ale udało mi się wrócić do tego mieszkania, kiedy go już nie było.
Odpisz
#27
Był taki chłopak w liceum, zawsze był sam, nie widziałam, by do kogokolwiek gadał, na przerwach siedział pod klasą na ziemi i coś robił na telefonie, który w ogóle był stary, niedotykowy i chyba też ciągle chodził w tych samych ciuchach, chyba był z biednej rodziny.
Było mi go zawsze bardzo szkoda, zwłaszcza, gdy nagle schudł. W ogóle miałam takie myśli, by do niego zagadać, ale na myślach się skończyło, czułam lekkie poczucie winy, że nigdy się nie odważyłam. Miał albo mocną fobię, depresję, a może coś jeszcze innego, tak czy inaczej, mam nadzieję, że ma się dobrze, gdziekolwiek teraz jest.
[-] 1 użytkownik polubił(o) wpis Lapissed:
  • Wolfia
Odpisz
#28
Jedna z pozujących modelek cosplayowych przyznała się do fobii społecznej  :Stan - Uśmiecha się:
Odpisz
#29
To, że ktoś nie wygląda na fobie nie znaczy, że jej nie ma i na odwrót. Z takich "fobikopodobnych" ludzi, to miałam kiedyś koleżankę w liceum, która generalnie unikała mocno ludzi i towarzystwa. Zadawała się tylko ze mną i jeszcze jedną dziewczyną, tak w trójkę chodziłyśmy. Tyle, że ona mi mówiła, ze nie tyle boi si ludzi, co po prostu nie lubi z ludźmi przebywać. Mam z nią kontakt jeszcze, co jakiś czas sobie na fejsie piszemy i z tego co mi mówi, to nadal sama w domu siedzi, nie ma ani partnera, ani znajomych.
Odpisz
#30
To bardziej wygląda na introwertyzm. No ludzie ogólnie są bardzo męczący.
Odpisz
#31
@Ciasteczko fajnie ze tacy ludzie sa. Myslalem ze takich nie ma. Ja niestety na drodze swojej edukacji a obecnie na drodze zawodowrj nie spotkalem takich osob. Szkoda bo przy nich nie czulbym sie gorszy. Co prawda mam znajomych ale tych blizszych to moge na palcach policzyc. Jak slucham dziewczyn co opowiadaja co sie u nich w zyciu dzieje to czuje sie jak zero bo ledwo polowe mam. Dlatego poszukiwania partnerki ograniczylem do forum i grup wsparcia na fb
Odpisz
#32
(28 Sie 2019, Śro 7:38)Mike napisał(a): To bardziej wygląda na introwertyzm. No ludzie ogólnie są bardzo męczący.

Nie wiem czy to byl introwertyzm, raczej strzelam, ze jakies zaburzenie jednak, bo ta kolezanka miala ogolnie problemy w relacjach, z samoocena. Teraz zaczela tez pic nalogowo, bo zycie jej sie nie uklada wiec no nieciekawie.

(28 Sie 2019, Śro 12:25)Nowy555 napisał(a): @Ciasteczko fajnie ze tacy ludzie sa. Myslalem ze takich nie ma. Ja niestety na drodze swojej edukacji a obecnie na drodze zawodowrj nie spotkalem takich osob. Szkoda bo przy nich nie czulbym sie gorszy. Co prawda mam znajomych ale tych blizszych to moge na palcach policzyc. Jak slucham dziewczyn co opowiadaja co sie u nich w zyciu dzieje to czuje sie jak zero bo ledwo polowe mam. Dlatego poszukiwania partnerki ograniczylem do forum i grup wsparcia na fb

Ja tez wole ske z takimi zadawac, chociaz ssma nie mam fobii spolecznej, ale jestem na tym forun, bo mam wrazenie, ze fobicy i osoby wrazliwe/niesmiale/introwertyczne sa bardzisj ogarniete i mozna z nini porozmawiac o wszystkim, a nie tyljo o tym co nasz otacza czyli o pracy, uczelni itp. Niestety ja rowniez rzadko trafialam na takie osoby i z tego co wiem to chyba wiekszosc ma.takieho pecha. Szkoda, bo podejrzewam, ze gdyby takir osoby razem sie spotkaly w jakimd miejscu to fajna relacja moglaby powstac.
Odpisz
#33
(28 Sie 2019, Śro 17:12)Ciasteczko napisał(a): Niestety ja rowniez rzadko trafialam na takie osoby i z tego co wiem to chyba wiekszosc ma.takieho pecha. Szkoda, bo podejrzewam, ze gdyby takir osoby razem sie spotkaly w jakimd miejscu to fajna relacja moglaby powstac
To nie pech. Takie osoby można spotkać właśnie w szkole tylko, ewentualnie w pracy. Bo prawie nigdzie nie wychodzą, co najwyżej po bułki do sklepu.

Np. mieszkałam w takiej miejscowości gdzie każdy w sumie znał każdego (mam na myśli osoby w zbliżonym wieku). Wiecie, imprezy w sumie były w jednym miejscu. No to mnie praktycznie nikt nie znał i dziwił się, że też tam mieszkam :v
Odpisz
#34
(04 Wrz 2019, Śro 19:44)Onigirinori napisał(a):
(28 Sie 2019, Śro 17:12)Ciasteczko napisał(a): Niestety ja rowniez rzadko trafialam na takie osoby i z tego co wiem to chyba wiekszosc ma.takieho pecha. Szkoda, bo podejrzewam, ze gdyby takir osoby razem sie spotkaly w jakimd miejscu to fajna relacja moglaby powstac
To nie pech. Takie osoby można spotkać właśnie w szkole tylko, ewentualnie w pracy. Bo prawie nigdzie nie wychodzą, co najwyżej po bułki do sklepu.

Np. mieszkałam w takiej miejscowości gdzie każdy w sumie znał każdego (mam na myśli osoby w zbliżonym wieku). Wiecie, imprezy w sumie były w jednym miejscu. No to mnie praktycznie nikt nie znał i dziwił się, że też tam mieszkam :v

No nie wiem, ja fobii nie mam i nie mialam, a i tak czulam sie jak najwieksze "dziwadlo"w szkole, bo wszyscy byli towarzyscy. W jakiejkolwiek klasie nie bylam, zawsze ludzie chodzili na imprezy klasowe, nikt ske nie izolowal, kazdy oprocz mnie juz po pierwszych zajecoach mial z kim siedziec w lawce, ja przez caly okres edukacji od podstawowki po studia siedzialam sama, tak trudno bylo mi sie otworzyc i pozbyc lekow. Jedyne osoby wycofane, lekowe jake spotkalam to kolezanka, o ktorej napisalam oraz dwie laski, obie mialy nauczanie indywidualne, wiec nawet zajec klasowych nie mialy.
Odpisz
#35
W pracy nie. W miejscu w ktorym mieszkam też nie, hmm.. w szkole.. bardziej introwertyków.
Odpisz
#36
Chyba tak ale czasem trudno ocenić. Nawet gdybym znała kogoś to raczej nie ma opcji żeby dowiedzieć się czy jest tu na forum.
Odpisz
#37
Nie spotkałam. Przez lata szkolne byłam jedynym odludkiem^^ W pracy w sumie mam jedną osobę, która dość mało się odzywa, ale zdecydowanie nie nazwałabym jej fobiczną.
Odpisz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Fobia społeczna  Z pamiętnika życia fobika anonymous94 10 1 087 04 Lis 2018, Nie 0:18
Ostatni post: anonymous94
  Jak żyli fobicy społeczni kiedyś? dope123 79 7 697 19 Lip 2018, Czw 13:12
Ostatni post: kapcie
  Mowa ciała u fobika KurlZZ 25 2 120 04 Lis 2017, Sob 20:13
Ostatni post: Dziwna
  Co z nami kiedys bedzie? Fiona 128 13 481 14 Kwi 2016, Czw 22:42
Ostatni post: piterwaw


PhobiaSocialis.pl

Forum dla cierpiących na fobię społeczną (lęk społeczny, chorobliwa nieśmiałość, osobowość unikająca, hikikomori). Znajdziesz tu pomoc, informacje i porady, oraz poznasz podobnych ludzi, którzy zrozumieją twoje problemy! Pamiętaj, że nie jesteś sam(a)!

This forum uses Lukasz Tkacz MyBB addons.