Ankieta: Chętniej chodzę na spotkania z:
Nie masz uprawnień do głosowania w tej ankiecie.
jedną osobą
78.26%
18 78.26%
kilkoma osobami
21.74%
5 21.74%
Razem 23 głosów 100%
*) odpowiedź wybrana przez Ciebie [Wyniki ankiety]

 - Spotkania z jedną osobą czy grupą?
#1
Są dwa typy fobisiów: te, co mniej stresują się na spotkaniu z jedną osobą i te, które lepiej czują się w grupie. Ja należę do tych drugich, bo nie czuję przymusu utrzymywania rozmowy, mogę sobie pomilczeć, nie muszę utrzymywać przez większość czasu kontaktu wzrokowego z rozmówcą.
A Wam, jak jest łatwiej i dlaczego?

(Chodzi mi raczej o spotkania przy poznawaniu nowych osób)
[-] 1 użytkownik polubił(o) wpis halala:
  • Żółwik
Odpisz
#2
Trudno wybrać, to chyba zależy od humoru. Obie formy mają swoje plusy i minusy.

Jak spotykam się z grupą, to z góry wiem jak to się skończy. Będę milczeć całe spotkanie, ewentualnie odpowiem na zadane pytania, o ile jakieś będą skierowane akurat do mnie. Poza tym siedzę jak mysz pod miotłą. Tak się czuję w grupie. Zaleta jest taka, że czasem lubię tak sobie zniknąć. Jest o wiele mniej stresu, ale to wcale nie oznacza że sytuacja jest dla mnie komfortowa.

W pojedynkę mam większe pole do popisu. Nikt mnie już nie przekrzyczy, a zabranie głosu jest łatwiejsze, bo mam pewność że druga osoba mnie słucha. Nie ma też strachu, że jestem nudna i nikt nie ma ochoty słuchać o czym mówię. No, może jestem, ale ktoś kto ze mną jest i tak nie ma wyboru    :Uśmiecha się: Największą wadą tu jest stres, ogromny, paraliżujący. Raz bardzo ekstrawertyczna dziewczyna ze studiów chciała wracać razem pociągiem, bo dowiedziała się że jedziemy w tym samym kierunku. Myślałam że zejdę na zawał, wlokłam się na dworzec jak na ścięcie głowy. Tylko tu może się okazać, że jednak znajdziemy wspólny język i stres ustąpi.

Po tym wywodzie stwierdzam, że jednak jestem za spotkaniami w pojedynkę.
Bultaoreune
[-] 2 użytkowników polubił(o) wpis Ajka:
  • smuteczek, Szary
Odpisz
#3
Ja wolę spotkania z jedną osobą. Nie dlatego, że mniej się stresuję czy coś. Dla mnie po prostu taki rozkład sił pozwala na pełniejszą i szczerszą rozmowę. Ale to też wiadomo - zależy od osoby. Spotkania w grupie też są wartościowe, tylko w inny sposób.
Nostalgicznie wplotę Cię w monolog
Po godzinach trwania w nocnej ciszy
Zanim ruszę w podróż Mleczną Drogą
Zniknę w łapach Wielkiej Niedźwiedzicy
[-] 2 użytkowników polubił(o) wpis Szary:
  • dziewczyna z naprzeciwka, Lamparcica
Odpisz
#4
Lepiej się czuję z jedną osobą (zarówno gdyby to był fobiś, jak i normals). W gadaniu jestem dość niezły i w takiej sytuacji 1 na 1 mogę utrzymywać otwartą rozmowę.
W większej grupie czuję, że ginę i jestem dla nich jak piąte koło u wozu. Te większe grupy to siłą rzeczy składały się z normalsów. Mam raczej cichy głos, nawet gdy mam coś do powiedzenia, to ich nie przekrzyczę. Jestem mało spontaniczny w komunikatach niewerbalnych, w większej grupie zaczynam chodzić czy zachowywać się nieporadnie. Jakikolwiek klub z głośną muzyką powoduje, że przyjmuję postawę defensywną i szukam okazji, żeby się wyrwać.
Odpisz
#5
Z jedną
Błogosławieni cisi, albowiem oni na własność posiądą ziemię.
Odpisz
#6
Najlepiej się czuję podczas spotkań z dwiema, maksymalnie trzema osobami. Nie ma wtedy przymusu ciągłej rozmowy jak przy spotkaniu w cztery oczy (i dosłownego gapienia się w te oczy), zmniejsza się też ryzyko milczenia przez cały czas, bo przy tak skromnym gronie trudno zignorować trzeciego towarzysza. Ale to tylko teoria, która powstała w mojej głowie dziesięć sekund temu, tak naprawdę nie byłam nigdy na takim spotkaniu z obcymi ludźmi.
[Obrazek: G6JTs1m.jpg]
[-] 1 użytkownik polubił(o) wpis Mżawka:
  • hipis
Odpisz
#7
Chyba nie jestem w stanie wybrać kiedy czułbym się lepiej. W grupie będę zachowywał się jakby mnie w niej nie było. Głos będą ciągle zabierać inne osoby. Po niedługim czasie z takiej grupy wylecę. Nawet nie będą mnie pamiętać. Z jedną osobą zaś będzie przez większość czasu cisza z powodu pustki w głowie.
Choć chyba różnie może być. Jeśli pojawi się wspólny język, wspólne zainteresowania, podobne cechy osobowości, patrzenia na świat, to może być ciekawie. Na spotkaniach czy to w 3-4 osobowej grupie czy z jedną osobą najlepiej mogę się czuć, jeśli spotkanie polega na aktywności fizycznej np. wycieczka na rolkach, itp. Każdy z nas robi to samo i przeżywa tę samą sytuację. Można powiedzieć np. "Hej, spójrzcie na <miejsce, które mijamy>, "uff, zmęczyłem się". Zauważyłem, że z byłym kolegą bardzo kiepsko się dogadywałem i dlatego chciał tylko na rower.
Odpisz
#8
Zdecydowanie z jedną osobą, maksymalnie dwoma-trzema. Moja zdolność wydawania artykułowanych dźwięków maleje wprost proporcjonalnie do liczby osób w pobliżu (rośnie natomiast przekonanie, że wszyscy mnie po cichu oceniają).
Zdarzało mi się kiedyś wychodzić "na piwo" z dość liczną (jak na moje standardy) grupą i nigdy nie czułam się swobodnie, a były to osoby, które znałam jeszcze z liceum.
"Czy ja tylko nie jestem przypadkiem zupełnie zwykła, mała, pospolita smutna świnia?"
Witkacy, "Pożegnanie Jesieni"
Odpisz
#9
Najlepiej w gronie 3-4 znanym mi ludzi. Ale logistycznie bywa ciężkie zorganizowanie spotkania dla takiej grupy. Spotkania w dwie osoby wymagają większego wysiłku intelektualnego, a w takiej 5 osobowej grupie można na chwilę zniknąć i się tylko przysłuchiwać. Im więcej osób, tym większy burdel i dezorganizacja spotkania, a ja lubię zorganizowane spotkania.
Odpisz
#10
Jak wyglądają spotkania fobikow w grupie skoro wszyscy są tymi, którzy milczą?    :Uśmiecha się szeroko:
Nigdy na takowym nie byłam, ogólnie ja jestem za spotkaniami w mniejszych grupach, nie ma presji mówienia, sam na sam bardziej stresują bo musza cos odpowiedzieć a często nie mam pojecia co

(23 Sie 2018, Czw 13:52)Mighty napisał(a): Każdy z nas robi to samo i przeżywa tę samą sytuację. Można powiedzieć np. "Hej, spójrzcie na <miejsce, które mijamy>, "uff, zmęczyłem się".
Hej tez jedziesz tym pociągiem? XD
Odpisz
#11
Nie potrafię wybrać, obie wersje są równie traumatyczne, tylko w inny sposób. Jedynie dobrze się czuję na spotkaniach w jakimś konkretnym celu, mających swoją strukturę, np. granie w planszówki.
Odpisz
#12
Ciężko stwierdzić , niby luźniej w grupie i nie ma przymusu ciągłego podtrzymywania rozmowy, ale z drugiej strony nigdy nie wiesz co kto na jaki szalony pomysł wpadnie i będzie trzeba robić coś bardzo stresującego dla nas , w pojedynkę też jest dobrze, spokojnie wszystko pod kontrolą, ale minus taki, że mogą się wyczerpać tematy i potem jest jak jest    :Uśmiecha się:
Odpisz
#13
Najlepsze są rozmowy z samym sobą, jak nie ma możliwości to wtedy jeden na jeden. Przy większej liczbie robi się tłoczno.
Odpisz
#14
A to mnie zaskoczyliście    :Uśmiecha się szeroko: Choć jak zastanowiłam się przez chwilę, to po zapoznawczym spotkaniu z grupą (lub kilkoma spotkaniami) chyba byłabym w stanie wyłowić osoby, z którymi wolałabym się spotykać 1 na 1. Tylko w przypadku, gdy wszyscy byliby sobie niezbyt dobrze znani, wolałabym spotkać się z grupą.
Jak z lekka kogoś znam, to wiem o czym rozmawiać, a tak, żeby się zapoznać... chyba teraz bym nie ryzykowała spotkania w ciemno.
Odpisz
#15
(23 Sie 2018, Czw 19:37)fort napisał(a): Najlepsze są rozmowy z samym sobą, jak nie ma możliwości to wtedy jeden na jeden. Przy większej liczbie robi się tłoczno.

Tłoczno jest wtedy, jak się do lustra gada.    :Uśmiecha się szeroko:
Odpisz
#16
Ja wolę spotkania z jedną osobą, przynajmniej coś wtedy mówię. Nie jest to raczej za bardzo fascynująca rozmowa, tylko taka na siłę. Mam wrażenie, że strasznie męczę tą drugą osobę   :Smuci się:. W grupie nie odzywam się wcale. Nigdy nie wiem co i kiedy powiedzieć. Wkurza mnie to i frustruje, że siedzę jak debil.
Odpisz
#17
Boże ale z nas dzikusy...
Błogosławieni cisi, albowiem oni na własność posiądą ziemię.
[-] 2 użytkowników polubił(o) wpis smutna00:
  • Divine, halala
Odpisz
#18
zdecydowanie z jedną, bo tylko tak się do tej pory spotykałam, na myśl o spotkaniu grupowym większy stresik niż w pojedynkę.
Odpisz
#19
Samo słowo spotkanie wywołuje u mnie lęk
.
Odpisz
#20
chyba z grupą ale nawet jeśli z jedną osobą i nastąpi ''niezręczna cisza'' nie przeszkadza mi to
Odpisz
#21
Zależy z jaką grupą bym się spotkał.;p Mam starą paczkę znajomych z którymi jakoś od dawna czułem się jak 'piąte koło u wozu". Czasem o mnie sobie przypomną i gdzieś zaproszą, ale zwyczajnie w świecie nie wiem o czym gadać z nimi. Powygłupiać się nie mogę, bo jakbym już wpadł w "rolę", z której ciężko mi wyjść. Kiedy w pracy właśnie sobie obecnie śmieszkuję i ostatnio usłyszałem, że po kruchym lodzie stąpam, bo trochę z kierowników czasem żartuję (trochę ze zdenerwowania czasem na nich by się zrewanżować, bo tak jakoś delikatna frustrację odreagować potrafię) i nie tylko, to ze starymi znajomymi po prostu nie potrafię nawet zabrać głosu, gdy jest ich cała paczka. Z jedną, dwiema osobami się odezwę, z większą ilością nie potrafię.
Zresztą, mam tak z każdą grupą. Gdy jest większa ilość ludzi, tym ciężej jest mi jakoś odezwać i zwrócić na siebie uwagę.
Odpisz
#22
To jeszcze z ciekawości: czy u Was idzie to w parze z komunikacją przez internet, czyli np. jak wolicie się spotkać 1 na 1, to łatwiej przychodzi Wam komunikacja przez priv niż pisanie na forum w wątku / grupie skype/fb, gdzie każdy może odpisać?
Odpisz
#23
W internecie to u mnie nie ma różnicy mogę pisać i tak i tak. Nie wstydzę się i nie mam jakichś obaw.
Błogosławieni cisi, albowiem oni na własność posiądą ziemię.
Odpisz
#24
Music 
Przez internet to zależy czy chcę z kimś pogadać na ow czy na forum. Jeśl chcę ciągnąć temat z jedną osobą, to wybieram pw. Na forum może się zrobić bałagan, bo każdy coś dopisze, a czasem zdarzają się cytowania nie tych postów, na które się chciało odpowiedzieć    :Uśmiecha się:
Odpisz
#25
Przy grupowych spotkaniach mam ten problem, że raczej się nie odzywam nie pytany. Zresztą zawsze w rozmowie mam taki opóźniony zapłon, że raczej trudno, żebym zdążył sklecić w głowie, co powiedzieć i jeszcze wcisnąć się w pauzę między wypowiedziami innym. No i jeszcze kwestia błędnego koła. Najczęściej przy jakichś grupowych spotkaniach tematy krążyły wokół rzeczy typu wycieczki i imprezy, w których z powodów fobicznych nie mam doświadczenia. Hmm... więc może lepiej radziłbym sobie w solówkach 1 vs 1 z rozmówcą, ale nie pamiętam już, kiedy ostatnio miałem taką okazję.
Dlatego chyba wolę fora internetowe od spotkań w realu, bo nie ma takiej presji czasowej na sformułowanie myśli.
Odpisz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Gdybyście mogli przeczytać jedną z tych książek to którą byście wybrali? EasyPeasy 13 590 02 Kwi 2018, Pon 10:04
Ostatni post: Piotr
  Dziewczyna z internetu z którą utrzymywałem kontakt około 1.5 miesiąca, napisała z propozycją spotkania po 4 miesiącach - co robić? EasyPeasy 21 1 242 07 Wrz 2017, Czw 22:21
Ostatni post: Pietter
  Wiecie jak sprawdzić czy Wasze życie jest dostatecznie "szczęśliwe"?/poznać czy jesteście szczęśliwymi ludźmi EasyPeasy 2 519 25 Lip 2017, Wto 9:01
Ostatni post: Rybaa
  Jak sądzicie jeśli osoba staje się po dwóch piwach 7% dużo bardziej skora do rozmów, EasyPeasy 3 631 12 Maj 2017, Pią 8:44
Ostatni post: EasyPeasy
  Czy ja mam fobie czy to tylko nieśmiałość? Sznapi121 0 797 19 Gru 2016, Pon 1:09
Ostatni post: Sznapi121
  Czy możecie stwierdzić czy mam fobie społeczną? jessiorek 7 644 18 Lip 2016, Pon 1:43
Ostatni post: jessiorek
  Czy to lęk czy niechęć ? nord 12 1 796 07 Cze 2014, Sob 15:02
Ostatni post: excelsior
  Nie wiem czy to fobia czy co? Bartas 4 974 25 Wrz 2011, Nie 20:38
Ostatni post: gemsa84
  Czy to jest nerwica czy choroba wewnętrzna? Emilek1343 5 1 206 27 Sty 2011, Czw 10:11
Ostatni post: Gotic
  Obraz - który ,ukazuje mniej więcej to co czuje osoba z FS pitex 38 11 408 11 Kwi 2008, Pią 20:17
Ostatni post: szwagiersoc


PhobiaSocialis.pl

Forum dla cierpiących na fobię społeczną (lęk społeczny, chorobliwa nieśmiałość, osobowość unikająca, hikikomori). Znajdziesz tu pomoc, informacje i porady, oraz poznasz podobnych ludzi, którzy zrozumieją twoje problemy! Pamiętaj, że nie jesteś sam(a)!

This forum uses Lukasz Tkacz MyBB addons.