- Studia, ucieczka, brak pomysłów
#1
Nie wiem co dalej...
Mam średnie bez zawodu(brakło punkta w teorii    :Smuci się bardzo: ), zdałem maturę, co prawda beznadziejnie, ale wytrzymywałem tylko maks 30min. na sali, wiadomo cisza, nerwy, atak paniki...
Dostałem szanse od życia i przyjęli mnie na dzienne studia. Od końca średniej dokonałem wielkich postępów wobec fobii. Czułem się świetnie, jedyne co mi zostało to lekkie trzęsienie rąk i problemy w kontaktach studencikami. Ale było okej starałem się stać się coraz to bardziej "normalny".
Potem przyszedł nawał materiału, przekładałem wszystko na później, później i później.Aż w końcu przyszło co do czego i niezaliczylem 4/5 kolosów.
Poza tym, gdy na ćwiczeniach musiałem podejść do tablicy, czułem jak moja reputacja w oczach innych runie na glebie. Lęki kompletnie uniemożliwiły mi zrobienie najprostszych zadań, w mojej głowie myślałem tylko żeby już siąść czy wyjść z sali...
Ostatnio mi znów coś odbiło. Pierw grypa, potem problem z sercem. I tak nie ma mnie już 2-3 tyg. na uczelni. Nie czuje/czułem się chory po prostu nie potrafię się zebrać i coś zrobić. Mam kompletnego doła, szlajam się po mieście bez celu. Czuje się jakbym znowu zawiódł wszystkich, rodzine, siebie... W dodatku dzisiaj zgubiłem wszystkie l4, skierowanie do kardiologa i 30zł... Nie wiem co mam zrobić, mam ponad norme "eNek", w cholere zaległości i nawet nie wiem czy mnie już nie wyrzucili. Nie mam siły aby tam pójść, popytać, wybłagać czy nadrobić...
Nie wiem co o tym myslec, czy to olac i isc do pracy, potem sprobowac znowu na studiach... a nawet jeśli to jak to przekazać matce... że lęki nie pozwoliły mi dokonać czegoś w życiu... to jest załosne...
Odpisz
#2
Przesyłam wirtualnie uściski   :Uśmiecha się 2:

Bardzo dobrze sobie radziłeś na studiach, szkoda, że w krótkim czasie się to tak posypało.
Naprawdę nie wiem, co doradzić.
Może idż na spacer, zrób coś miłego dla siebie, zrelaksuj się trochę, żeby choć na chwilę oderwać myśli od uczelnianych spraw. Potem może będzie Ci łatwiej spojrzeć z pewnym dystansem na swoje kłopoty. Zastanów się, co mógłbyś zrobić najpierw i idź na uczelnię. I tak będziesz musiał to zrobić  :Stare - Uśmiecha się i puszcza oko: A może akurat uda Ci się pomyślnie pozałatwiać sprawy.

Bo skoro dobrze Ci szło i cieszyłeś się studiowaniem, to byłoby szkoda nawet nie spróbować tych studiów ratować...
Admin na urlopie
Odpisz
#3
No ta ja w tym roku też poszedłem na Politologię... jak to sobie zaplanowałem proste studia, dużo ludzi, dość punktów i się rozkręcę po dłuższym już okresie siedzenia w domu.

We wrześniu coś się w moim życiu wyjątkowego wydarzyło co wpędziło mnie w głęboką depresję. Ale to mnie mimo wielu jej objawów jakoś tylko motywowało żeby zacząć ze wszystkim dawać sobie radę i się nie poddawać. Nawet we wrześniu poszedłem na sztukę walki co planowałem chyba kawał życia a udało mi się podczas trałmy    :Uśmiecha się szeroko:

Nawet myślałem sobie po obejrzeniu filmu pt. Adrenalina w którym główny bohater musi cały czas wariować bo inaczej przez wstrzykniętą mu truciznę umrze, że mam trochę jak on.. że jak się zatrzymam to będzie kaplica.

Chodziłem na studia przez 3 tygodnie. W pierwszym byłem na wszystkim... w drugim byłem na wszystkim chociaż tylko dlatego, że raz ktoś szczęśliwie mnie podwiózł na wykłady... w trzecim tygodniu opuszczałem wykłady i ćwiczenia... a w piątek kiedy musiałem być na ćwiczeniach z angielskiego stoczyłem heroiczną walkę z własną głową i na to pojechałem ledwo zdążywszy na autobus. Przez cały ten czas się depresja trochę zmniejszała a ja się co raz bardziej wypalałem. No i w końcu wszystko się je*** na 4 tydzień, sztuka walki trochę później. Nie widziałem w tym sensu a motywacja gasła.

Teraz sam się zastanawiam co robić, 4 lata w stosunku do wszystkich rówieśników w plecy jeżeli jakieś zacznę od października 2013... i nie mam pojęcia gdzie mógłbym się odnaleźć chociaż to pewnie w największej mierze problem jest w mojej głowie, nie wiem co w życiu chcę robić

 :Stare - Przewraca oczami 2:

Rodzice też nie pomagają. Co raz częściej słyszę idź do roboty i sobie zarób jak nie studiujesz. Dostałem seroxat na tyle wcześnie, że mógłbym wrócić na studia i to jeszcze kontynuować ale też stwierdziłem, że to nie ma sensu. W końcu przez całe liceum się męczyłem i co mi z tego przyszło oprócz możliwości studiowania? Nie chce się męczyć na studiach bo to też do niczego nie doprowadzi. Tak, już wole ze sobą skończyć. Wow, chyba naprawdę nie trafiłem tu przez przypadek    :Uśmiecha się szeroko:

Także Rybaa... moim zdaniem trzeba na start wszystko poukładać w sobie, w swojej głowie bo inaczej to ciężko będzie się gdziekolwiek odnaleźć...
Stay away from my vodka
Odpisz
#4
Może jakimś wyjściem są studia zaoczne? Nie zmuszają do tak częstego przebywania na uczelni...
Jeśli nie masz po co żyć, żyj na złość innym.
Odpisz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Studia. Prezentacje. Jak sobie z nimi radzicie? zielonooka 48 3 247 04 Gru 2018, Wto 18:11
Ostatni post: mala92
  Szkoła, studia  Przyjemne studia inzynierskie? Olcia18 26 570 18 Lis 2018, Nie 18:44
Ostatni post: Rival
  Idziemy na studia - co wybraliście? halala 107 3 986 16 Paź 2018, Wto 21:39
Ostatni post: blair
  Studia: pasja czy coś przyziemnego? Swango 59 3 677 11 Wrz 2018, Wto 18:48
Ostatni post: Swango
  Indywidualne studia? matiin 17 815 23 Lut 2018, Pią 1:40
Ostatni post: Noele
  Brak koncentracji, motywacji, prokrastynacja. Fabiana 4 553 20 Sie 2017, Nie 22:01
Ostatni post: Fabiana
  Brak wykształcenia i ambitnej pracy vesanya 22 1 761 18 Mar 2017, Sob 1:39
Ostatni post: świr
  Zbiór najprzydatniejszych tematów - Szkoła, studia, praca BlankAvatar 0 1 649 02 Mar 2017, Czw 15:13
Ostatni post: BlankAvatar
  fobia a studia Madd 10 1 094 28 Lut 2017, Wto 14:20
Ostatni post: zablizniona
  Co ze sobą zrobić? Brak perspektyw Swango 16 1 818 11 Lis 2016, Pią 19:12
Ostatni post: KonradM


PhobiaSocialis.pl

Forum dla cierpiących na fobię społeczną (lęk społeczny, chorobliwa nieśmiałość, osobowość unikająca, hikikomori). Znajdziesz tu pomoc, informacje i porady, oraz poznasz podobnych ludzi, którzy zrozumieją twoje problemy! Pamiętaj, że nie jesteś sam(a)!

This forum uses Lukasz Tkacz MyBB addons.