- Szczerość terapii
#1
Cześć. Czasem ściemniam. Nie mówię wszystkiego bo się wstydzę. Wiem, że twszystkowane fakty też mają znaczenie w terapii, ale totalnie wstyd mi się czasami przyznać do swoich zachowań. Mówicie terapeucie wszysko jak na spowiedzi?
Odpisz
#2
Na razie mówię wszystko, ale jak zacznie mi ograniczać leki to będę kłamał...    :Uśmiecha się szeroko:
Odpisz
#3
Nie chodzę na terapię ale sądzę że gdybym chodziła to byłabym szczera. Zresztą na co dzień jestem szczera, bardzo rzadko kłamię.

Ciekawi mnie odnośnie czego ściemniasz. Podasz jakiś konkretny przykład?
Odpisz
#4
Ja nie ściemniam, ale ostatnio łapię się na tym, że jednak nie przyznaje do niektórych odczuć, wstydzę się chyba czasem swoich myśli, czy może inaczej - sposobu myślenia.

A przynajmniej nie umiem niektórych rzeczy ubrać na szybko w słowa w takich sposób, by nie brzmiały żałośnie.
Odpisz
#5
Mówię wszystko. Od początku swojej przygody z terapią mówiłem zdecydowaną większość. Jakoś po roku chodzenia na terapię poczułem wewnętrzną potrzebę powiedzenia rzeczy, które pominąłem, które miały mniejsze lub większe znaczenie lub które okazały się bez znaczenia. Zebrałem się też wtedy na odwagę i spisałem wszystko na kartce, którą dałem mojej terapeutce. To była dobra decyzja. Ona dowiedziała się pewnych istotnych rzeczy, a ja poczułem, że mogę jej zaufać w każdej sprawie.
Odpisz
#6
Np. Nie powiedziałam o tym, że w pewnym momencie mojej manii (Chad) zaczełam wierzyć we wróżby, kupiłam nawet karty, zaczełam wróżyć i chodzić do wróżki ?
Odpisz
#7
Mi zajęło pól roku zanim zaczęłam być tak całkiem szczera. Musiałam nabrać zaufania do terapeutki.
Odpisz
#8
Lepiej być szczerą, jeśli już poświęcasz na to swój czas i być może gruby hajs. Bo inaczej terapeucie tym trudniej będzie ci pomóc.
Odpisz
#9
Częściowo ściemniałem, gdy chodziłem na terapię. Nie zaufam obcej osobie ot tak, potrzebuję na to czasu i to sporo, a nie mogę mówić całej prawdy niezaufanej osobie
Odpisz
#10
U mnie to juz nie chodzi o zaufanie, tylko raczej o wstyd.
Bo raczej jestem pewien, że nic złego mnie nie spotka, no ale siara do pewnych rzeczy się przyznać i tyle. Oczywiście o niektórych mimo wszystko powiedziałem, ale są jakieś szczegóły, które pomijam. Znaczenia to raczej nie ma... ale mam świadomość, że tak się dzieje.
Odpisz
#11
No właśnie siara z tą wróżką. Bo to już pomijając czy ktos wierzy czy nie, to wróżyłam maniakalnie kilkanascie razy dziennie. I mialam takie loty, że wszystko mi się kojarzyło, wszędzie widziałam jakieś znaki, potwierdzenia swoich teorii. Np. powtarzające się liczby, teksty piosenek, nagłówki z gazet. To wszystko w jakis sposob odnosilo się do mnie, wydarzeń w ktorych bralam udział itp. Wstyd mi się było przyznać, że zaczełam wierzyć w jakieś znaki i zachowywalam się adekwatnie do tego co przez te znaki rozumiałam.
Odpisz
#12
Nie ma się co wstydzić. Różnymi krętymi drogami ludzie chodzą. Każdy ma prawo do błędu. Każdy ma w życiu lepsze i gorsze momenty.    :Uśmiecha się:
Odpisz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Sens rozpoczęcia terapii Bobek90 115 3 031 15 Lut 2019, Pią 11:44
Ostatni post: Żółwik
  Świadomy sen jako forma terapii? Miestwin 41 7 527 22 Sty 2018, Pon 10:56
Ostatni post: paranormal987
  Muzyka jako forma terapii Bright 10 2 425 18 Lip 2014, Pią 22:18
Ostatni post: soulmates
  Rola psychologa w terapii nord 8 4 632 01 Cze 2012, Pią 2:06
Ostatni post: Michał
  L4 na czas terapii 3 miesiecznej createmodeon 5 3 797 28 Kwi 2010, Śro 23:33
Ostatni post: createmodeon
  o afirmacjach i terapii Richardsa Niered 44 15 730 27 Lut 2009, Pią 16:06
Ostatni post: Piotrek


PhobiaSocialis.pl

Forum dla cierpiących na fobię społeczną (lęk społeczny, chorobliwa nieśmiałość, osobowość unikająca, hikikomori). Znajdziesz tu pomoc, informacje i porady, oraz poznasz podobnych ludzi, którzy zrozumieją twoje problemy! Pamiętaj, że nie jesteś sam(a)!

This forum uses Lukasz Tkacz MyBB addons.