Szkoła, studia  - Draka
#1
Ano ledwo co, się zarejestrowałem, a teraz z pół godziny temu przyszedł mój współlokator pijany , i zaczął coś pierd***lić, że przyjebany jestem za bardzo wszystko poważnie traktuje i że nie gadam, w sumie to może miał i racji ale tak czy siak zacząłem go napier***alać i teraz leży z rozjebanym ryjem, a ja k...a też w sumie roztrzęsiony jestem, tak powalona sytuacja.... Po co mi to było, może mi ktoś coś napisze chodźby jaki opieprz..
Odpisz
#2
Szacun za napierdalanie go. Szkoda, że ja kiedyś nie byłem taki mądry.
Odpisz
#3
W sumie dobrze że go jebnąłeś, pewnie też bym nie wytrzymał
Odpisz
#4
Ważne umieć się bronić, widocznie z samooceną nie jest u ciebie tak źle.
Odpisz
#5
Co wy pierdolicieXD nie znacie dokladnie sytuacji a chwalicie gościa ze rozjebal ryj wspolokatorowiXD zajebiscie brawooo owacje na stojąco. A wracajac do tematu byl agresywny, czy poprostu po pijaku sie zalaczyl tryb wujek dobra rada? Jakie miales przedtem relacje z nim? Nie da się ocenić tego co zrobiles nie majac calego obrazu sprawy. Chociaż nie jestem zwolennikiem przemocy   :Wystawia język:
[-] 1 użytkownik polubił(o) wpis qaz21122:
  • asleep
Odpisz
#6
Jak nie znamy koleś po prostu zaczął mu ubliżać, każdy "normalny" człowiek by tak zrobił.

Cytat:że przyjebany jestem za bardzo wszystko poważnie traktuje i że nie gadam

O jaki relacjach k*** piszesz, jak można się w ogóle zadawać z takimi ludźmi. Jak jestem pod wpływem to nikomu nie ubliżam.
Odpisz
#7
Tak kazdy normaly czlowiek bije jakiegos najebanego pajaca...
Odpisz
#8
nie stoi i słucha jak mu mówi że jest śmieciem.
Odpisz
#9
Wink 
No widzę mój temat was zaciekawił, no to może napisze coś więcej, bo opisałem sytuacje dość powierzchownie.
Relacji z nim to w sumie nie było żadnych, tyle że żyliśmy pół metra od siebie i widzieliśmy się co dzień.
A co do wczorajszego, to przyszedł nachlany zaczął coś nawijać że ma mnie w dup*e i jakieś ubliżanie większe poszło,
no to mówię grzecznie że też i ja go mam ale niech nie mówi takich rzeczy, ale że nie docierało to troszkę go odepchnąłem i zmienił ton,
zaczął coś mówić że za poważnie wszystko traktuje, no nie wiem może i ma racje, ale znowu doszło do chamstwa i jeszcze mnie odepchnął, no i się zaczęło, w sumie to chciałem go tylko znokautować żeby ogarnął dupę, ale że trzymał gardę to nie było możliwości ładnie przy celować, to ma teraz takie wielkie limo pod okiem, no i może coś jeszcze... A na koniec mnie jeszcze bratem straszył wojownik pierdolony  :Stare - Śmieje się:

Poza tym to miałem styczność z takimi ludźmi co to po wódce im się język rozwiązuje i odwagi przybywa i zawsze wynikały z tego bójki albo ocierało się o nie niestety bo oponentom brakowało odwagi.

Ale mam do was jeszcze parę pytań,

Czy wy nie spotkaliście się w swoim życiu z takim kurewstwem i jak wy na nie reagujecie?

I jak myślicie dlaczego to moje życie tak wkurwia postronne osoby, to że nie wcale nie chleje głupotami się nie zajmuje, czy może tak jak on powiedział że życie za poważnie traktuje?

A i powiedział mi jeszcze że tacy co pokazują jacy są odważni to najwięksi cwele, no ja myślałem że to bohaterowie, ale kto wie....
Odpisz
#10
No, niezła chryja.
Odpisz



PhobiaSocialis.pl

Forum dla cierpiących na fobię społeczną (lęk społeczny, chorobliwa nieśmiałość, osobowość unikająca, hikikomori). Znajdziesz tu pomoc, informacje i porady, oraz poznasz podobnych ludzi, którzy zrozumieją twoje problemy! Pamiętaj, że nie jesteś sam(a)!

This forum uses Lukasz Tkacz MyBB addons.