- Tęsknicie za kimś?
#1
Mieliście kiedyś z kimś dobrą relację, za którą tęsknicie nawet po długim czasie odkąd się zakończyła? Małe rzeczy potrafią Wam o niej przypomnieć i na chwilę wytrącić z względnego spokoju? Macie tak że coś się Wam spodoba, piosenka czy film, i chcielibyście się tym podzielić z tym kimś, chociaż nie widzieliście ani nie słyszeliście go od wielu miesięcy? Już się Wam wydawało że prawie o tym nie myślicie i że już się pogodziliście, kiedy coś głupiego przywołało miłe wspomnienia? 
Baliście się kiedyś, że straciliście jedyną szansę i nikogo takiego już w życiu nie spotkacie?
Takie tam, nic osobistego...   :Wystawia język:
Można mi pomagać na różne sposoby, ale oddychać muszę sam.
Jacek Podsiadło
Odpisz
#2
Szczerze to nie znajduję takiej osoby.
Kiedyś żałowałem że moja relacja z rodzicami ułożyła się tak a nie inaczej,że kiedyś jako dziecko było inaczej.Ale to normalne,im stajesz się starszy tym bardziej jesteś indywidualny.
Nigdy nie kochałem nikogo by teraz za tym tęsknić...Fakt jestem młody i może się to zmienić,ale z moim spektrum znajomości?Ja raczej ich unikam bo mam problem z relacjami międzyludzkimi.
Nie,nie tęsknię za kimś,bo nie mam za kim.
Ale rozumiem świetnie ludzi którzy mają za kim tęsknić - nawet jeżeli tym wspomnieniem jest jedna noc.
"Doprawdy, nie imponują mi zbytnio ludzie, którzy oświadczają: „Spójrzcie na mnie! Jestem tak wspaniałym tworem, że wszechświat musiał mieć jakiś cel”. Nie, wspaniałość tych ludzi wcale mnie nie olśniewa."         

Bertrand Russell 

"Życie bez muzyki byłoby pomyłką"

"Sam siebie zgaszę, aby się nie wypalić. Trzeba umrzeć dumnie, skoro żyć dumnie już dłużej nie można."

Friedrich Nietzsche


[Obrazek: f7bd42dc4bac0a8e9241ab83862ba67c.jpg]
Odpisz
#3
...
[-] 1 użytkownik polubił(o) wpis vesanya:
  • Ketina
Odpisz
#4
Obecnie nie
Kiedyś miewałem stany tęsknoty za pewną osobą, ale bardzo dawno temu
Przemoc psychiczna jest subiektywna, nie czyn sam w sobie decyduje, czy jest on przemocą, lecz dodatkowym czynnikiem jest poziom odporności psychicznej "ofiary" i dla niektórych nawet owad może być sprawą przemocy psychicznej.


Nie jestem ograniczonym ignorantem, moje poglądy to nie bzdury, a że Wam się nie podobają, to problem nie mój.
Odpisz
#5
Miałam jedną taka osobę, która jako jedyna chyba rozumiała moją nieśmiałość, i jako jedyna nigdy nie powiedziała na temat mojego zachowania złego słowa. Tolerowała je w pełni. Nie wiem czy bardzo tęsknie, ale na pewno żałuje, że nie porozmawiamy już nigdy więcej, że nie wiedziałam jeszcze wtedy co mi jest, i nie szukałam pomocy, bo być może miałam w tamtym momencie komu o tym opowiedzieć. Nie wiem czy by Ta osoba zrozumiała w pełni, ale przynajmniej wiedziałabym, że jest ktoś bliski kto wie, nawet jakby mi w żaden sposób nie pomogła. Mogło być tak, że akceptowała moje zachowanie bo byłam w wieku nastoletnim, być może inaczej by teraz na to patrzyła? No ale tęsknota polega na tym, że tęskni się za tym co było, a nie za wyobrażeniami co będzie. Tyle, brakuje poczucia, że Ktoś wie, ale tego już nie naprawię, bo tej osoby niestety już nie ma.


Reszta "tęsknot" to takie bardziej płytkie żałowanie, że kiedy spotkało się kilka miłych, otwartych osób, to nie potrafiło się wykrzesać  z siebie choćby odrobiny więcej i chociaż spróbować dać sobie szanse na jakąś znajomość, od razu się wycofując. A wystarczyłoby na początek odrobinę więcej słów.
[-] 1 użytkownik polubił(o) wpis Dziwna:
  • mardybum
Odpisz
#6
5 razy tak.
Ale to już dawno temu. W międzyczasie poznałam wiele innych osób, które zastąpiły tamte z powodzeniem.
Here I stand. I cannot do otherwise.

Anatomy is destiny.

https://emigracyjneopowiesci.wordpress.com
Odpisz
#7
Ja dzisiaj bardzo tęsknię a ogólnie to już nie
2+2=4-1 thats 3 QUICK MATHS
Odpisz
#8
Hmm... tak. W gimnazjum miałem kolegę, który był więcej, niż tylko znajomym z ławki. Poza szkołą, tylko z nim jeździliśmy na rowerach, w zimie na sankach. Po zakończeniu gimnazjum, kontakt się urwał pomimo, że mieszka kilkaset metrów ode mnie. On też nie miał dużo kolegów. Od 10 lat codziennie się zastanawiam, jak potoczyłoby się moje życie, gdybym miał chociaż jednego przyjaciela.
[-] 1 użytkownik polubił(o) wpis piotrer09:
  • mardybum
Odpisz
#9
Zawsze za kims tesknie, dzien w dzien
F*ck a normal life, that’s lame 
~ Die Antwoord
Odpisz
#10
za koleżanką, którą znam 4 lata, która od kilku miesięcy nie odbiera telefonów ode mnie
http://travel0.simplesite.com/
"Żyje­my tak jak śni­my – samotnie."
Joseph Conrad
"Czas jest nasz, ale wie­czność na­leży do Boga."
"Bóg może is­tnieć al­bo i nie, ale cier­pienie is­tnieje z całą pew­nością. Jest ab­so­lut­nie rzeczy­wis­te i niezap­rzeczal­ne. I z tej real­ności wy­nika właśnie mo­je zaan­gażowa­nie, jądro mo­jej wiary." Anne Rice
Odpisz
#11
Mam trzy takie osoby. O jednej myślę często, o pozostałych rzadziej, ale za wszystkimi tęsknię.
Kim jestem?

Jestem gównem.
Odpisz
#12
Miałem takie znajomości. Tęskniłem za moimi kolegami i koleżankami z podwórka z okresu przedszkola    :Uśmiecha się szeroko:. Wszyscy wyprowadzili się 16 lat temu w swoje, inne strony. Zostały tylko dwie osoby, z którymi i tak nie utrzymujemy kontaktu. Pewnie by wyszło tak samo z resztą. Możliwe, że mogli zmienić się całkowicie, a może niektórzy nie. Nic nie mogę z tym zrobić. Tylko oni wiedzą gdzie wcześniej mieszkali i gdyby im zależało, przyjechaliby i zadzwonili. Ja nie wiem gdzie mogą mieszkać. Wiem, że to "tylko" znajomość z okresu przedszkola, ale było to dla mnie bardzo ważne.
Czasem mi się zatęskni za trzema kolegami z okresu podstawówki i gimnazjum. Byliśmy razem ministrantami, tak więc znali się nawzajem. Pamiętam jak z jednym często wychodziłem na dwór jak też i wieczorami, bo wyprowadzał psa na długi spacer i gadało się o różnych, śmiesznych rzeczach. Kiedy do niego przychodziłem, mieliśmy co robić, np. oglądaliśmy parodie na youtube. Jego rodzina też spoko była. Oraz byli koledzy-bracia. Jeden z nich był bardzo optymistyczny, jakby "Wszystko da się osiągnąć! Ruszamy!" i pomocny. Wychodziliśmy w trójkę czy czwórkę na rowery, na sanki czy na pieszo. Kontakty z tymi trzema kolegami się skończyły zaraz po skończeniu gimnazjum. Pomyślałem, że ten pierwszy kolega się wyprowadził do innego miasta z powodu studiów, a jednak dalej mieszkał tam gdzie zawsze. Po prostu kontakt się urwał bez powodu. W technikum widziałem ich dwa razy. Raz, kiedy poszedłem na wieczorny spacer i właśnie spotkałem kolegę z psem. Pogadaliśmy coś o szkole i tyle. Potem w czwórkę i z innymi młodszymi ministrantami poszliśmy do parku na podchody. Często gadali o alkoholu. Widziałem, że dla nich mogę być już "zacofany", bo nie piję i nie imprezuję, lol. Po gimnazjum przestali już być ministrantami. Ja jeszcze pociągnąłem te 4 lata służby i przed maturą sobie odpuściłem, bo nie było już prawie nikogo.
Przynajmniej cieszę się, że mam doświadczenia i miłe wspomnienia. Może dlatego szukam takich aktywnych kolegów jak tamci.
[-] 1 użytkownik polubił(o) wpis Mighty:
  • mardybum
Odpisz
#13
Wydaje mi się, że bardziej tęsknię za samą ideą "posiadania" takiego kogoś bliskiego. Jedyna osoba jaka mi przychodzi na myśl to mój pierwszy chłopak, przy którym czułam, że wreszcie znalazłam kogoś z bardzo podobnym światopoglądem, ale niestety nie potrafiłam dać mu się lepiej poznać, więc ta znajomość umarła.
Czasem też wspominam jedną przyjaciółkę - która właściwie była moją jedyną przyjaciółką - z czasów dzieciństwa z którą przyjaźniłam się około 6 lat, później jak poszła do gimnazjum to nasz kontakt się zerwał, ona znalazła innych znajomych a mi od tamtej pory nie udało mi się z nikim wejść na taki poziom znajomości jaki miałam z nią. Może to przez to, że znałyśmy się od małego, gdy nie miałam jeszcze lęków społecznych, byłam tylko nieśmiała. Żeby było zabawniej, ten koniec przyjaźni zbiegł się z najgorszym okresem mojego życia - z czasem gimnazjum, w którym pobyt "uaktywnił" moją fobię.

Brakuje mi może niekoniecznie tej przyjaciółki, ale bardziej tego, co było między nami. Brakuje mi takiej bliskości i tak naturalnej relacji z drugim człowiekiem, gdzie żadne fobiczne myśli nie wchodzą w drogę, gdzie nie ma skrępowania, niepewności, myślenia o tym jak cię oceni druga osoba.
A żeby tęsknić za konkretną osobą, to chyba tak nie potrafię. Mogę przez chwilę mieć jakąś miłą myśl, wspomnienie na temat jakiejś osoby z mojego życia, ale do wielu z tych osób czuję żal, że nasze drogi się rozeszły. Trochę się pozłoszczę na tę osobę, a później myślę, że może jednak to ze mną jest coś nie tak i wtedy nie mam już siły wspominać tych dobrych chwil.
Odpisz
#14
(04 Gru 2017, Pon 18:27)asleep napisał(a): Brakuje mi może niekoniecznie tej przyjaciółki, ale bardziej tego, co było między nami. Brakuje mi takiej bliskości i tak naturalnej relacji z drugim człowiekiem, gdzie żadne fobiczne myśli nie wchodzą w drogę, gdzie nie ma skrępowania, niepewności, myślenia o tym jak cię oceni druga osoba.
A żeby tęsknić za konkretną osobą, to chyba tak nie potrafię. Mogę przez chwilę mieć jakąś miłą myśl, wspomnienie na temat jakiejś osoby z mojego życia, ale do wielu z tych osób czuję żal, że nasze drogi się rozeszły. Trochę się pozłoszczę na tę osobę, a później myślę, że może jednak to ze mną jest coś nie tak i wtedy nie mam już siły wspominać tych dobrych chwil.

Mam tak samo. I doświadczenia mam podobne. I też czasem nie wiem, czy tęsknię za kimś czy za uczuciem że kogoś mam.
Można mi pomagać na różne sposoby, ale oddychać muszę sam.
Jacek Podsiadło
[-] 2 użytkowników polubił(o) wpis mardybum:
  • jasiojas, asleep
Odpisz
#15
tak,niestety...    :Obraził się:
Odpisz
#16
Tak.
Znamy się tylko wirtualnie.Zapowiadało się ciekawie,a teraz...nie piszemy od kilku dni.To chyba umrze śmiercią naturalną...
"Doprawdy, nie imponują mi zbytnio ludzie, którzy oświadczają: „Spójrzcie na mnie! Jestem tak wspaniałym tworem, że wszechświat musiał mieć jakiś cel”. Nie, wspaniałość tych ludzi wcale mnie nie olśniewa."         

Bertrand Russell 

"Życie bez muzyki byłoby pomyłką"

"Sam siebie zgaszę, aby się nie wypalić. Trzeba umrzeć dumnie, skoro żyć dumnie już dłużej nie można."

Friedrich Nietzsche


[Obrazek: f7bd42dc4bac0a8e9241ab83862ba67c.jpg]
Odpisz
#17
Tęsknie za dawną sobą.     :WTF?!: Nie chce być dłużej więźniem własnego umysłu i panujących nad nim obsesji.
[-] 1 użytkownik polubił(o) wpis orzeszkowa_wdowa:
  • mardybum
Odpisz
#18
(03 Gru 2017, Nie 2:35)mardybum napisał(a): Mieliście kiedyś z kimś dobrą relację, za którą tęsknicie nawet po długim czasie odkąd się zakończyła? Małe rzeczy potrafią Wam o niej przypomnieć i na chwilę wytrącić z względnego spokoju? Macie tak że coś się Wam spodoba, piosenka czy film, i chcielibyście się tym podzielić z tym kimś, chociaż nie widzieliście ani nie słyszeliście go od wielu miesięcy? Już się Wam wydawało że prawie o tym nie myślicie i że już się pogodziliście, kiedy coś głupiego przywołało miłe wspomnienia?
Baliście się kiedyś, że straciliście jedyną szansę i nikogo takiego już w życiu nie spotkacie?
Takie tam, nic osobistego...   :Wystawia język:
Przeżywałem cos takiego, czasami nadal to odczuwam niezwykle silnie. I miewam momenty gdy myślę ze to była ta jedyna osoba. Ze już nigdy mi sie nie kogoś takiego spotkać. Ze zmarnowałem jedyną szansę na szczęście. Ale musze wierzyć ze uda się. Poznaje inne wspaniale osoby i liczę ze któraś z nich okaże się tą prawdziwą.
Odpisz
#19
Tak. Strasznie. Co prawda ta relacja jeszcze się nie zakończyła, ale wątpię, czy uda się ją jeszcze odbudować. Tęsknie, obrzydliwie tęsknie za tymi wszystkimi dobrymi chwilami spędzonymi razem. Męczy mnie to i rozrywa od środka. Chciałbym schować się gdzieś przed tą tęsknotą, ale jedynym miejscem do którego przed nią uciec są objęcia właśnie tej osoby. Przykro mi, jestem zły, straszny i niedobry, nie potrafię wybaczyć sobie jak bardzo zawiodłem. Niestety, wszystko co najlepsze w życiu docenia się dopiero po utracie. To właśnie, nie tak dawno do mnie dotarło.
[-] 1 użytkownik polubił(o) wpis saratsi:
  • mardybum
Odpisz
#20
Tak. Bardzo tęsknię za jedną osobą. Mamy jeszcze kontakt, ale jest zupełnie inaczej niż kiedyś. Łzy napływają mi do oczu, gdy pomyślę o tych miłych wspólnych chwilach. Chyba nikt mi nie dał tyle bezinteresownej dobroci ile ta osoba. Kiedyś daleko, a jednak blisko...a teraz blisko, ale daleko.. skomplikowane. Cierpię.    :Smuci się: I chciałabym cofnąć czas, żeby znowu było tak cudownie, jak wcześniej.
" Któregoś dnia rzucę to wszystko
i wyjdę rano, niby po chleb
Wtedy na pewno poczuję się lepiej,
zostawię za sobą ten zafajdany świat... "
Odpisz
#21
Całe moje życie to tęsknoty za kimś, niezrealizowania relacji, marzenia i niespełnienia, wspomnienia (rzadziej) i fantazje (częściej)
Odpisz
#22
Tak, tęsknię strasznie za pewną osobą. Zerwał ze mną kontakt caljowicie prawie 5 miesięcy temu, bo nie potrafiłam odwzajemnić jego uczuć. Ostatni raz gdy go widziałam byłam bardziej zainteresowana jego kumplem niż nim i jego totalnie olałam. Nawet nie zauważyłam jak wyszedł z imprezy i już nie wrócił. Od tego czasu strasznie dręczą mnie wyrzuty sumienia. Chciałabym do niego napisać i go przeprosić, ale domyślam się, że tylko bym go zraniła rozgrzebując. Dla niego chyba lepiej jest próbować mnie wymazać.
A sporo rzeczy mi o nim przypomina. Mieliśmy podobny gust co do muzyki, więc gdy znajduję nową fajną piosenkę, myślę o tym, że mogłaby mu się spodobać.
Dziś miałam straszną ochotę do niego się odezwać gdy zobaczyłam, że jest online na portalu na którym jeszcze mnie nie usunął ze znajomych i zablokował. Albo odezwać się na Facebooku, chociaż na nim mnie zablokował to rozkminiłam metodę jak mimo tego mogłabym napisać wiadomość.
Ale nie zrobię tego, niech te wyrzuty sumienia będą moją karą.
Sorki, musiałam się gdzieś wygadać, a ten temat nawet pasował.
Psychopharmacology is gonna be your friend.
When you can't get out of bed and you're so tired of pretending.
[-] 1 użytkownik polubił(o) wpis GoodbyeKitty:
  • mardybum
Odpisz
#23
Nigdy nie zrozumiem logiki kobiet    :Uśmiecha się:.
I am hopeless
I'm nothing more than just a man
The fire burns within me
The fire makes me who I am

https://www.youtube.com/watch?v=_vpADDFioXs
Odpisz
#24
tęsknie za paczką znajomych z którymi się po maturach i tanim winie zjeżdzało ma plecakach z piaskowej górki...
[-] 1 użytkownik polubił(o) wpis birdboy:
  • mardybum
Odpisz
#25
(20 Mar 2018, Wto 0:22)klocek napisał(a): Nigdy nie zrozumiem logiki kobiet    :Uśmiecha się:.

Nikt nie zrozumie, nawet kobiety. W sumie mi jakiekolwiek logiczne myślenie jest obce.
Psychopharmacology is gonna be your friend.
When you can't get out of bed and you're so tired of pretending.
Odpisz



PhobiaSocialis.pl

Forum dla cierpiących na fobię społeczną (lęk społeczny, chorobliwa nieśmiałość, osobowość unikająca, hikikomori). Znajdziesz tu pomoc, informacje i porady, oraz poznasz podobnych ludzi, którzy zrozumieją twoje problemy! Pamiętaj, że nie jesteś sam(a)!

This forum uses Lukasz Tkacz MyBB addons.