- Trafiłam na dziwnego psychiatre....
#1
Już trochę ich przerobilam chodziłam głównie prywatnie.. Ten był drugi do którego poszłam na fundusz...Wyszłam z gabinetu zniesmaczona i zdezorientowana ..Facet na około lat 50. Wydał mi sie dziwny,mało kompetentny ... Zadawał mi dziwne pytania,w ogóle nie mające nic wspólnego z moim stanem..Mówie mu np. że mam straszne problemy z pamięcią,nie moge się skupić , mam słabą koncentrację , np. czytam ksiażke i nie moge się skupić i nie wiem co czytam ,a jak pytam kogos o drogę to potem zapominam co ta osoba mowiła a on na to ''Duzo młodych ludzi tak ma to nie swiadczy o niczym'' ...Albo mowie,że mam osobowosc unikającą,że ludzie mnie przytłaczają,i męczy mnie kontakt z ludźmi i nie lubi gadać z ludźmi a on ''to pewnie pisze pani z nimi na fejsbuku?'' I rożne takie dziwactwa... Przepisał mi jakiś Seronil tą najmniejszą dawkę po dwóch tygodniach mam do niego zadzwonić i przyjechać na kolejną wizyte....Od kiedy leki działają po dwóch tygodniach...?? ...Co sadzicie o tym leku? bierze/brał go ktos z WAS? ...Powinnam zmienić psychiatrę..Mam mętlik w głowie :[
Odpisz
#2
/przenosze do odpowiedniego dzialu
Zbiór poradników psychologicznych dotyczących m.in. wychodzenia z nieśmiałości, fobii, depresji (i innych problemów), a także redukcji stresu, psychologii emocji i szczęścia...

http://chomikuj.pl/reparare/PSYCHOTERAPI...+poradniki HASŁO: fobia
---------------------------------------------------------------------------------
----> ZBIÓR NAJBARDZIEJ PRZYDATNYCH TEMATÓW
---------------------------------------------------------------------------------
----> Instrukcja obsługi nowego forum
---------------------------------------------------------------------------------
----> Zostań DONATOREM - wesprzyj utrzymanie forum!
---------------------------------------------------------------------------------
----> Pomagaj innym - nowa ranga Pomagacza
---------------------------------------------------------------------------------
----> Testy psychologiczne
Odpisz
#3
(10 Lis 2018, Sob 16:55)Dhema01 napisał(a): Mówie mu np. że mam straszne problemy z pamięcią,nie moge się skupić , mam słabą koncentrację , np. czytam ksiażke i nie moge się skupić i nie wiem co czytam ,a jak pytam kogos o drogę to potem zapominam co ta osoba mowiła a on na to ''Duzo młodych ludzi tak ma to nie swiadczy o niczym'' ...Albo mowie,że mam osobowosc unikającą,że ludzie mnie przytłaczają,i męczy mnie kontakt z ludźmi i nie lubi gadać z ludźmi a on ''to pewnie pisze pani z nimi na fejsbuku?'' I rożne takie dziwactwa...

Ciężko ocenić człowieka nigdy go nie widząc i nie będąc przy rozmowie (z resztą Twoje odczucia są tu najważniejsze), ale mogę wnioskować tylko po tym, co zostało tu napisane. Przyszło mi do głowy, że uznał, że przychodzisz do niego już z gotową diagnozą, a on sam chciał Ci się przyjrzeć, pogadać i wystawić swoją. Pytanie o fejsbuka wydaje się w moim odczuciu uzasadnione w pewnym stopniu. Jeśli u kogoś interakcja z ludźmi odbywa się zazwyczaj pisemnie i staje się nawykiem, to można mieć ogromny problem z interakcją w cztery oczy potem, uznając ją za uciążliwą. Myślę, że jest to zjawisko, które w dzisiejszych czasach może się rozprzestrzeniać z powodu rozwoju techniki i do tego nie jest potrzebne żadne zaburzenie, żeby w to wpaść. Może więc chciał najpierw wykluczyć takie podejrzenie. Dobrze może, że pochopnie nie chciał przypisywać żadnych zaburzeń. Natomiast oczywiście nie chcę go usprawiedliwiać, bo nic o nim nie wiem i o tym jak w gruncie rzeczy przebiegała rozmowa, jak się odnosił do Ciebie, itp. To tylko moje refleksje na podstawie tego, co przeczytałam.
Odpisz
#4
(10 Lis 2018, Sob 18:56)yoga.cat napisał(a):
(10 Lis 2018, Sob 16:55)Dhema01 napisał(a): Mówie mu np. że mam straszne problemy z pamięcią,nie moge się skupić , mam słabą koncentrację , np. czytam ksiażke i nie moge się skupić i nie wiem co czytam ,a jak pytam kogos o drogę to potem zapominam co ta osoba mowiła a on na to ''Duzo młodych ludzi tak ma to nie swiadczy o niczym'' ...Albo mowie,że mam osobowosc unikającą,że ludzie mnie przytłaczają,i męczy mnie kontakt z ludźmi i nie lubi gadać z ludźmi a on ''to pewnie pisze pani z nimi na fejsbuku?'' I rożne takie dziwactwa...

Ciężko ocenić człowieka nigdy go nie widząc i nie będąc przy rozmowie (z resztą Twoje odczucia są tu najważniejsze), ale mogę wnioskować tylko po tym, co zostało tu napisane. Przyszło mi do głowy, że uznał, że przychodzisz do niego już z gotową diagnozą, a on sam chciał Ci się przyjrzeć, pogadać i wystawić swoją. Pytanie o fejsbuka wydaje się w moim odczuciu uzasadnione w pewnym stopniu. Jeśli u kogoś interakcja z ludźmi odbywa się zazwyczaj pisemnie i staje się nawykiem, to można mieć ogromny problem z interakcją w cztery oczy potem, uznając ją za uciążliwą. Myślę, że jest to zjawisko, które w dzisiejszych czasach może się rozprzestrzeniać z powodu rozwoju techniki i do tego nie jest potrzebne żadne zaburzenie, żeby w to wpaść. Może więc chciał najpierw wykluczyć takie podejrzenie. Dobrze może, że pochopnie nie chciał przypisywać żadnych zaburzeń. Natomiast oczywiście nie chcę go usprawiedliwiać, bo nic o nim nie wiem i o tym jak w gruncie rzeczy przebiegała rozmowa, jak się odnosił do Ciebie, itp. To tylko moje refleksje na podstawie tego, co przeczytałam.
Ja odczułam to jakby myślal,że kolejna przewrażliwona mloda osoba przychodzi i zawraca mu gitarę, że sobie to wymyśliłam...Jakby to ode mnie zależalo swoje glupie samopoczucie,niemoc,pustka w glowie..Po mnie raczej nie widać na perwszy rzut oka jakichs ''problemów emocjonalnych'' .. Ale sam fakt,że przepisał mi jeden gówniany lek do tego najmniejszą dawkę świadczy o tym,że mysli,ze sobie wymyslilam te stany depresyjne..
Odpisz
#5
Może tak było, że faktycznie nieodpowiednio podszedł do Ciebie, a może i należałoby mu zaliczyć na plus, że po kolei chce jakoś ogarnąć temat, nie zakładając z góry, że masz większe problemy emocjonalne. Jest prawdopodobieństwo, że jak zobaczy, że to się nie sprawdza, to przejdzie do cięższej "artylerii". Może warto mu dać szansę na następnej wizycie, a jakby co, to z niego zrezygnować na rzecz kogoś innego. Trudno żebyś się męczyła z kimś, przed kim jednak się otwierasz.
Choć uczciwie byłoby w tym miejscu napisać, że ta porada pochodzi u mnie z takiego rozkminiania na zdrowy rozsądek, nie mam doświadczenia z psychiatrami.
Odpisz
#6
@Dhema01, ja tutaj nie widzę żadnych dziwactw. Na moje oko psychiatra chciał tylko delikatnie podpowiedzieć, że być może Twój stan nie jest tak tragiczny, jak go postrzegasz. Rozumiem, że możesz być sfrustrowana, bo przecież chciałabyś się już poczuć lepiej, ale nie potrzebnie kręcisz sobie teraz filmy. Skutki uboczne leków najczęściej trwają do dwóch tygodni, więc najprawdopodobniej stąd ten termin następnej wizyty.
Odpisz
#7
Jeżeli masz problemy z koncentracją to poczytaj sobie opinie o piracetamie i rozważ jego zastosowanie. Mnie pomógł na problemy z pamięcią i koncentracją. Brałem kiedyś Seronil, to odpowiednik Prozacu. Spać nie mogłem po nocach, pobudzony po nim byłem jak po fecie i nie mogłem się na niczym skupić. Z mojej strony odradzam.
[-] 1 użytkownik polubił(o) wpis Strachliwy:
  • Ketina
Odpisz
#8
Ja właśnie dostałem Fluoksetyne, bałem się że nasili lęki wiec wziąłem wiec benzo. Ale mnie strasznie przymulił i już nie będę go brał. Ogólnie to lipa, powoli kończy mi się cierpliwość.

Co do głównego wątku, żeby nie było offtopa. To droga autorko, mam bardzo podobne problemy z koncentracją. I chciałem coś na to ale ja dostałem jeszcze bezo który totalnie robi wodę z mózgu. Ale nic ja tam mogę popróbować, może rzeczywiście to depresja ale wątpię. Miałem tak od urodzenia to bardziej coś w stylu adhd. Ja jeszcze następnym razem po proszę od diagnozę bo jest to w sumie karygodne żeby lekarz mówił że to nie choroba.
Odpisz
#9
(14 Lis 2018, Śro 20:07)nico napisał(a): Ja właśnie dostałem Fluoksetyne, bałem się że nasili lęki wiec wziąłem wiec benzo. Ale mnie strasznie przymulił i już nie będę go brał. Ogólnie to lipa, powoli kończy mi się cierpliwość.

Co do głównego wątku, żeby nie było offtopa. To droga autorko, mam bardzo podobne problemy z koncentracją. I chciałem coś na to ale ja dostałem jeszcze bezo który totalnie robi wodę z mózgu. Ale nic ja tam mogę popróbować, może rzeczywiście to depresja ale wątpię. Miałem tak od urodzenia to bardziej coś w stylu adhd. Ja jeszcze następnym razem po proszę od diagnozę bo jest to w sumie karygodne żeby lekarz mówił że to nie choroba.


''może rzeczywiście to depresja ale wątpię'' -Czyli uwazasz ze nie mam depresji?
Odpisz
#10
Nie pisałem o samym sobie. Możesz mieć, ja na samopoczucie nie narzekam ale może być fatalne, a ja się tylko do niego przyzwyczaiłem.
Akurat ten lek jest o tyle fajny że on jest pobudzający a nie zamulający jak benzo.
Odpisz



PhobiaSocialis.pl

Forum dla cierpiących na fobię społeczną (lęk społeczny, chorobliwa nieśmiałość, osobowość unikająca, hikikomori). Znajdziesz tu pomoc, informacje i porady, oraz poznasz podobnych ludzi, którzy zrozumieją twoje problemy! Pamiętaj, że nie jesteś sam(a)!

This forum uses Lukasz Tkacz MyBB addons.