- trzęsące się ręce przy jedzeniu
#1
Witam wszystkich, prawdopodobnie tematów o tej przypadłości było już tutaj wiele ale mam nadzieje ten kolejny nikogo nie zdenerwuje.

Mam duży problem z jedzeniem łyżką zupy przy ludziach, z którymi nie jestem do końca obyty. Czasem zdarza się to też przy znajomych lub rodzinie kiedy zaczynam myśleć, że któreś z nich na mnie patrzy.
Ręka zaczyna mi się trząść kiedy zbliżam łyżkę do ust. Wtedy zaczynam się denerwować. Nakręcam się, że wszyscy to widzą, to powoduje jeszcze większe drżenie włączając do tego sztywnienie karku. W rezultacie muszę przelać zupę do kubka, odejść z talerzem lub zupełnie stronić od jedzenia płynnych posiłków. Jest to bardzo uciążliwe i krępujące.

Przypadłość tą chyba pierwszy raz zauważyłem jakoś pod koniec liceum, na rodzinnej wigilii kiedy w trakcie jedzenia kuzyn robił zdjęcia. Wcześniej zdarzało mi się czasem mieć sztywnienie karku w dziwnych sytuacjach jak na przykład w gimnazjum w trakcie siedzenia na zajęciach w pierwszej ławce u wymagającego nauczyciela. Nie było to jednak specjalnie niekomfortowe.

Jestem pogodnym, ponoć przystojnym 25-cio latkiem z wieloma znajomymi, a kilkoma dobrymi przyjaciółmi. Mam wysokie poczucie własnej wartości, prowadzę stosunkowo rozrywkowy tryb życia, kilkakrotnie byłem w związku z dziewczyną.
Wydaje mi się, że problem fobii społecznej specjalnie mnie nie dotyczy, choć jestem introwertykiem, osobą wrażliwą i zamyśloną. Parę razy zdarzyło mi się krępować przy osobach o których względy mi zależało, tj. miałem przyśpieszone tętno, pocące się dłonie czy łamiący głos ale to raczej nie było nic nadzwyczajnego. Na publicznych wystąpieniach stresuje się w sposób nie odbiegający od normy.

Powodem moich trzęsących się dłoni prawdopodobnie jest stres związany z myślą, że ktoś mnie obserwuje w trakcie wykonywania czynności wymagających precyzji, opanowania. Nie wiem, może jest to lęk przez tym, że ktoś zobaczy, że jestem niedokładny. Lęk przed byciem osądzanym przez drugą osobę i nadmierne przejmowanie się czyjąś oceną.
Zdaje sobie sprawę, że jest to bez sensu ale w trakcie "ataku" ciężko sobie to uświadomić i człowiek tylko niepotrzebnie się nakręca.
Początkowo myślałem, że powodem tej przypadłości może być marihuana, jednak palę ją bardzo rzadko tj. kilka razy w roku od ok. 7 lat. Mimo to, postanowiłem nie robić tego wcale i zobaczyć czy będzie poprawa.

Moim sposobem na tą przypadłość jest odciąganie myśli od trzęsącej się ręki, niestety sposób ten nie działa za dobrze. Drugi, mało rozwijający to wkładanie łyżki do ust kiedy biesiadnicy są wpatrzeni w swoje talerze.

Czy ktoś ma może podobny problem i znalazł jego permanentne rozwiązanie?
Odpisz
#2
Witaj, takie coś jak opisałes ma większość osób na tym forum...W zasadzie ciężko coś z tym samemu zrobić, może spróbuj myśleć w tym momencie o setkach innych rzeczy tylko nie o tym co robisz i przy kim.I może lepiej za dużo nie czytaj na ten temat, ponieważ jak się zaczniesz nakręcać to dzisiaj Ci ręce drżą przy jedzeniu zupy, a "jutro" już przy kasie w sklepie    :Obraził się:
Odpisz
#3
Nie mam i nie znalazłem, ale chętnie się z tobą zamienię na swoje problemy, te mniej i bardziej aktualne...

Choć to ciekawe, jak można jednocześnie mieć i nie mieć wysokie poczucie własnej wartości    :Wystawia język:
Ostatnia nadzieja w palnej broni,
Wyceluje se do lewej skroni,
Zanim strzele "raz-dwa-trzy" odlicze
I spokój mi wyjdzie na oblicze.
Odpisz



PhobiaSocialis.pl

Forum dla cierpiących na fobię społeczną (lęk społeczny, chorobliwa nieśmiałość, osobowość unikająca, hikikomori). Znajdziesz tu pomoc, informacje i porady, oraz poznasz podobnych ludzi, którzy zrozumieją twoje problemy! Pamiętaj, że nie jesteś sam(a)!

This forum uses Lukasz Tkacz MyBB addons.