- ucieczka
#1
Mam 20 lat, mieszkam z rodzicami, jestem na pierwszym roku studiów na których sobie nie radze i nie mam już sił, ale rodzice mnie zmuszają do studiów, chcę uciec, mam wszystkiego dość, pytanie dokąd i jak, może macie jakieś pomysły, może ktoś już to zrobił i się udało?    :Płacze:
Mój Świat troszczy się o mnie  
Odpisz
#2
Dokąd, przed czym?
profil nieśmiałość na nasza-klasa.pl : http://nasza-klasa.pl/profile/16894907
Odpisz
#3
Może jakiś wyjazd za granicę w ramach studiów? Jest wiele inicjatyw wyjazdowych dla studentów. Możesz zmienić też kierunek studiów na taki, który będzie Ci bardziej odpowiadał i wyjechać do innego miasta - akademik + praca albo stypendium.
Odpisz
#4
Też czasem nachodzą mnie takie myśli, ale przed samym sobą nie uciekniesz...
"Jeśli człowiek
wystarczająco wierzy,
może dokonać
wszystkiego."
Odpisz
#5
Smuteczku, żyjesz dla siebie nie dla matki. Ona za Ciebie tego życia nie przeżyje, więc nie ma prawa narzucać Ci tego co możesz robić. Jesteś dorosłą osobą. Masz prawo decydować o sobie i nikt tak jak Ty nie wie co jest dla Ciebie najlepsze. Nie rób nic na siłę i działaj przede wszystkim w zgodzie ze sobą, choć postaraj się jeszcze raz przemyśleć sprawę, bo porzucenie studiów to trudna decyzja. Czasem jednak trzeba wykonać krok w tył, aby zrobić dwa kroki naprzód.
Odpisz
#6
Jeśli nie interesują cię te studia to nie ma co się męczyć bo będzie cię to tylko wykańczać. Może zmień kierunek? Miasto? Wyprowadź się i uniezależnij od rodziny? Rodzice powinni zaakceptować, że chcesz decydować sam o sobie (masz 20 lat!)
Nie uwieżyłbyś jak dobrze zrobiło mi pójście na studia do innego miasta i uwolnienie się od toksycznej rodziny
F*ck a normal life, that’s lame 
~ Die Antwoord
Odpisz
#7
to normalne u osób z zaburzeniami ze w sytuacjach typu nadchodzaca sesja wlacza sie tryb ucieczki, wtedy nie mysli sie zbyt jasno i klarownie. smuteczek musisz przynajmniej na pare minut wziasc sie w garsc i pomyslec czy serio nie chcesz tych studiow konczyc czy po prostu przez swoj lek szukasz wymowek. ja sam czesto "ratowalem sie" ucieczka i mi to na dobre nie wyszlo. poza tym skad pewnosc ze jak pojdziesz na kurs albo do pracy to bedzie nagle super? chyba ze masz na oku jakas super okazje, a nie bycie parobkiem na kasie w biedrze. tam tez sa "ludzie" i wierz mi nikt cie tak nie zniszczy jak szef janusz i wspolpracownicy ktorzy beda tylko czekac az ci sie noga podwinie. na twoim miejscu bym zalatwil sobie cos na uspokojenie u psychiatry, przemeczylbym sie ta sesje a w wakcje na trzezwo i spokojnie przemyslal co robic dalej.

Cytat:uwolnienie się od toksycznej rodziny
czemu od razu zakladasz ze jej starzy sa toksyczni? jak dla mnie to po prostu nie rozumieja jej problemow i patrza na sytuacje ze swojej perspektywy, dla nich smuteczek to nadal moze byc dziecko co placze bo jej kolega zabral zabawke, co nie znaczy ze chca dla niej zle
Odpisz
#8
Cytat: jeszcze czekają mnie dwa tygodnie obowiązkowego pleneru z praktycznie obcymi mi ludżmi Crying or Very sad

A mnie kilkugodzinny egzamin praktyczny, gdzie bez przerwy gapią Ci się na ręce i tylko czyhają aż zrobisz coś złego. Jeszcze jak trafi się na debilkę to Cię zdołuje i powie, że nie nadajesz się do niczego  :Stare - Przewraca oczami 2: . Zdarzały się przypadki, że niektórzy po praktykach wychodzili z płaczem albo mieli lęk przed kolejnym dniem praktyk niczym modelowy fobik :? Sama mam traumę po jednym egzaminie praktycznym, który doprowadził mnie do warunku...

Także łączę się z Tobą w bólu ale wierzę, że dasz sobie radę  :Stare - Ok: Dokończ już te studia. Zawsze to będziesz miała jakiś papier i nie zmarnujesz do końca tego czasu, który już poświęciłaś   :Uśmiecha się 2: No i matka nie będzie się rzucać. A po studiach zabierz się za coś innego, co sobie wybierzesz i będzie Ci sprawiało większą przyjemność  :Stare - Uśmiecha się i puszcza oko:

A jeśli aż tak się męczysz każdego dnia to spróbuj im coś innego zaproponować, co mogłabyś robić, zaproponować jakiś plan działania  :Stare - Uśmiecha się i puszcza oko: Sama miałam mocną depresję na 1 roku, większość roku uczyłam się przy notatkach płacząc   :Śmieje się nerwowo: Ba, nawet na wykładach nieraz siedziałam z płaczem i chusteczkami... Jakoś z tego wyszłam, ale z kolei na 2 roku nie zdałam egzaminu jednego i miałam warunek hah.
Odpisz
#9
Mokebe, ale ja nie pisałam o rodzicach smuteczka, tylko o swoich...
Ale tak, odniosłam takie wrażenie, że są toksyczni, skoro ZMUSZAJĄ ją do kontynuowania studiów, których nie lubi, przez co skazują ją na cierpienie.... to nie jest normalne. I może oni chcą dobrze ale co z tego? Smuteczek powinien zadbać po pierwsze o swoje dobro a nie robić ślepo to, czego inni oczekują. Rodzice kiedyś przestaną dbać i będzie ważne tylko czy sama jesteś zadowolona z tego, gdzie dzięki im nakazom zaszłaś.... Rozumiem, że jesteś w ciężkiej sytuacji i ciżko byłoby się od nich uwolnić. Trzeba wybrać mniejsze zło: albo kontynuować te studia (może jest ci ciężko bo to pierwszy rok, dalej może być z górki) albo stanąć przeciw rodzinie. Ja na Twoim miejscu dałabym teraz z siebie wszystko, żeby skończyć ten rok- później są wakacje - odpoczniesz i przemyślisz sprawę.
F*ck a normal life, that’s lame 
~ Die Antwoord
Odpisz
#10
Placebo napisał(a):Jeśli nie interesują cię te studia to nie ma co się męczyć bo będzie cię to tylko wykańczać. Może zmień kierunek? Miasto? Wyprowadź się i uniezależnij od rodziny? Rodzice powinni zaakceptować, że chcesz decydować sam o sobie (masz 20 lat!)
Nie uwieżyłbyś jak dobrze zrobiło mi pójście na studia do innego miasta i uwolnienie się od toksycznej rodziny
a w tym innym mieście co? Sama? bez znajomych? Z fobią (prawdopodobnie)? Łatwo się piszę ale już w praktyce trudniej zrobić.
Odpisz
#11
   :Zaskoczony:    :Zaskoczony:
Odpisz
#12
Smuteczku, ja też tak mam co sesję i też co sesję idę do dziekanatu po papiery na urlop. Ale jakoś bez niego przetrwałem już 3 rok, choć to nienawidzę tego okresu i nie rozumiem w ogóle jak można go nazwać najlepszym w życiu.

Poza tym, zgadzam się z Placebo. Praktycznie napisałbym to samo. Sam wyjazd może być terapeutyczny

Nastka napisał(a):
Placebo napisał(a):Jeśli nie interesują cię te studia to nie ma co się męczyć bo będzie cię to tylko wykańczać. Może zmień kierunek? Miasto? Wyprowadź się i uniezależnij od rodziny? Rodzice powinni zaakceptować, że chcesz decydować sam o sobie (masz 20 lat!)
Nie uwieżyłbyś jak dobrze zrobiło mi pójście na studia do innego miasta i uwolnienie się od toksycznej rodziny
a w tym innym mieście co? Sama? bez znajomych? Z fobią (prawdopodobnie)? Łatwo się piszę ale już w praktyce trudniej zrobić.

Ja żyję już trzy lata w oddalonym od swojego domu o 250 km mieście. Jestem sam, bez żadnych znajomych iii wciąż żyję. Nauczyło mnie to wiele samodzielności i dzięki temu też pokonałem mnóstwo lęków.
Odpisz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Studia, ucieczka, brak pomysłów Rybaa 3 2 084 23 Gru 2012, Nie 18:02
Ostatni post: tifa


PhobiaSocialis.pl

Forum dla cierpiących na fobię społeczną (lęk społeczny, chorobliwa nieśmiałość, osobowość unikająca, hikikomori). Znajdziesz tu pomoc, informacje i porady, oraz poznasz podobnych ludzi, którzy zrozumieją twoje problemy! Pamiętaj, że nie jesteś sam(a)!

This forum uses Lukasz Tkacz MyBB addons.