- Ucieczka przed życiem... do więzienia
#1
Od jakiegoś czasu chodzi mi po głowie taki pomysł, żeby dokonać jakiegoś przestępstwa, byle tylko zostać zamkniętym i nie musieć męczyć się z życiem...
Odpisz
#2
Sądzisz, ze koledzy spod celi obdarzą fobika ciepłem i przyjaźnią? To głupi pomysł...
Ostatnia nadzieja w palnej broni,
Wyceluje se do lewej skroni,
Zanim strzele "raz-dwa-trzy" odlicze
I spokój mi wyjdzie na oblicze.
Odpisz
#3
Większej głupoty dawno nie czytałem.
Odpisz
#4
Wybaczcie, zapomnijcie że cokolwiek tu napisałem.
Odpisz
#5
Nie, nie musisz wybaczać, kazdy ma prawo wyrażać swoje myśli. Ty piszesz co myslisz, my piszemy co myslimy. Napisz może czemu masz takie pragnienie i co miałoby to rozwiązać lub zmienić w Twoim życiu?
Odpisz
#6
Spokojnie, domyślam sie, że musialeś być zdesperowany/zrozpaczony, skoro tego typu rzeczy przyszły ci do głowy. Nikt sie - jak na razie - nie obraża...
Ostatnia nadzieja w palnej broni,
Wyceluje se do lewej skroni,
Zanim strzele "raz-dwa-trzy" odlicze
I spokój mi wyjdzie na oblicze.
Odpisz
#7
Kiepski pomysł. Wystarczyłby moment i przyuważyliby w więzieniu, że jesteś słaby psychicznie, a potem to już byłoby tylko gorzej.

Ja od dawna marzę o wypłynięciu w rejs dookoła świata. Albo zamieszkaniu w jakiejś dżungli    :Uśmiecha się szeroko:. Jednak martwi mnie tylko jedna sprawa. Nie miałbym tam zapewnionej stałej opieki lekarskiej (chodzi mi o dentystę). Średnio mnie jara umieranie gdzieś w samotności z bólu.
Na miłość nigdy nie jest za późno, za to na samotność zawsze jest za wcześnie...
Odpisz
#8
to już lepiej idz do zakonu, albo zostań 'pustelnikiem'.
Odpisz
#9
Zas napisał(a):Sądzisz, ze koledzy spod celi obdarzą fobika ciepłem i przyjaźnią?
A ja sądzę, że by obdarzyli ciepłą przyjaźnią    :Wystawia język:
Odpisz
#10
anon napisał(a):Od jakiegoś czasu chodzi mi po głowie taki pomysł, żeby dokonać jakiegoś przestępstwa, byle tylko zostać zamkniętym i nie musieć męczyć się z życiem...

Też miewam takie fantazje.
Tyle, że bardziej mnie ciągnie do psychiatryka.  :Stare - Uśmiecha się i puszcza oko:
Odpisz
#11
viller napisał(a):Ja od dawna marzę o wypłynięciu w rejs dookoła świata. Albo zamieszkaniu w jakiejś dżungli    :Uśmiecha się szeroko:. Jednak martwi mnie tylko jedna sprawa. Nie miałbym tam zapewnionej stałej opieki lekarskiej (chodzi mi o dentystę). Średnio mnie jara umieranie gdzieś w samotności z bólu.

Odradzam takie pomysły. Ja kiedyś w środku zimy uciekłem z domu. Wróciłem po jednej nocy.

Jak ktoś ma podobne myśli jak nickt albo ja w tamtym czasie to rzeczywiście jest w ciężkiej depresji...
Odpisz
#12
^ a możliwe jest być w ciężkiej depresji od kilku lat i w miarę normalnie funkcjonować?
Uśmiechać się, przeżywać od czasu do czasu euforię, dumę, nadzieję ?
Odpisz
#13
No może uogólniam. Ja przez długi czas miałem podobne myśli i nie funkcjonowałem normalnie    :Uśmiecha się:
Odpisz
#14
Cyklop napisał(a):to już lepiej idz do zakonu, albo zostań 'pustelnikiem'.
Myślę, że to nie byłby o wiele lepszy pomysł. Najlepiej to po prostu stawić czoła trudnościom, dopóki człowiek walczy nie jest przegrany, i zawsze jest nadzieja , że w końcu mu się uda.
Odpisz
#15
Ja swego czasu też chciałam uciec z domu, z tym, że nie miałam pojęcia co dalej (byłam jeszcze dzieciakiem, w podstawówce to było). Teraz raczej chodzi mi po głowie coś w rodzaju jakiegoś zakonu, o ile całkiem nie zwariuję i nie trafię wcześniej do psychiatryka.
Ja myślę, że można normalnie funkcjonować z ciężką depresją. Może nie cały czas, ale i w depresji bywa lepiej i gorzej. O ile ma się jeszcze wolę walki i wsparcie, to można. No, ale to tylko moje zdanie. Ja tak mam od kilku lat, że ogólnie jest źle, ale bywają krótsze lub dłuższe chwile, że jest całkiem dobrze. Teraz znowu jest kiepsko    :Smuci się: z tym, że wsparcia nie miałam chyba nigdy, teraz zwyczajnie nikt nie zwraca uwagi na to jak się czuję, wtedy, kiedy chciałam uciekać z domu wręcz zabraniano mi czuć się źle psychycznie, a to wcale nie polepszało sytuacji    :Smuci się:
Odpisz
#16
to nawet niezły pomysł ale tylko pod warunkiem, że dostanie się status więźnia niebezpiecznego i trafi do jednoosobowej celi.
Albo trafi do skandynawskiego więzienia. Tam jest dobra opieka więc nie powinno się być narażonym na jakieś problemy ze strony współwięźniów
Odpisz
#17
Więzniowie powinni pracować w kamieniołomach to by komuś takie pomysły do głowy nie przychodziły. Prawo powinno karac, a nie wysyłać na wczasy. Więc to jakiś paradoks, że ktoś nie boi się więzienia, a zamiast tego mysli o tym jak o wczasach na bezludnej wyspie..
Tak naprawde to mam wrażenie, ze autor wątku sobie robi jaja.(mam taką nadzieję, wtedy nie byłoby tak źle)    :Uśmiecha się puszczając oko:
Odpisz
#18
Po prostu podjęcie jakiejkolwiek inicjatywy w walce o przetrwanie zdaje się mnie przerastać...
Odpisz
#19
A więzienie to panaceum?? Jeżeli tak to nie zwlekaj, cela czeka.

PS: może poznasz jakąś nadzieje polskiego boksu bo często tam przesiadują.

A na serio to można wyjechać gdzieś daleko i pracować chociażby za pożywienie i nocleg. Uciekasz od wszystkiego, możesz wszystko przemyśleć i wrócić kiedy uznasz, że jesteś gotowy.

Polecam także walnięcie z całej siły w szafę, mi pomogło chociaż cały czas mam ochotę zrobić następną dziurę. Mówiłem, że chce worek treningowy to mówili, że jestem głupi
Stay away from my vodka
Odpisz
#20
uciec, schowac sie przed swiatem
jest to jakies rozwiazanie

probowalem i przegralem

3 lata izolacji, czasem wyszedlem cos kupic, czasem przez dwa miesiace nie wychodzilem w ogole, kontakt z ludzmi tylko przez internet

przez jakis czas czulem sie lepiej
jednak tak naprawde uciec chcialbym od samego siebie
The light's inside my cave
I'm tired of my cave
Odpisz
#21
To smutne co piszecie.
aptbs napisał(a):jednak tak naprawde uciec chcialbym od samego siebie
No własnie, dlatego taka zewnętrzna ucieczka jest z góry skazana na porażkę, bo problem jest w nas, a nie na zewnątrz nas. Nie możemy uciekać, musimy się stopniowo otwierać. Przed samym sobą się nigdzie nie schowamy.

Cytat:Po prostu podjęcie jakiejkolwiek inicjatywy w walce o przetrwanie zdaje się mnie przerastać...
A byłeś chociaż u lekarza/psychologa by powiedzieć mu o tym?
Odpisz
#22
mc napisał(a):Przed samym sobą się nigdzie nie schowamy.
Tak, i to jest niestety prawda.
Człowiek naraża się na łzy, gdy raz pozwoli się oswoić.
Odpisz
#23
Byłem w zakonie,na tzw. formacji. Ciężko,objawy nie odeszły. Mimo wszystko ciekawe doświadczenie. Zakład karny to głupi pomysł. Chociaż taki koleś z Fozz,afera, radzi sobie nieźle.
Odpisz
#24
..
Odpisz
#25
anon napisał(a):Od jakiegoś czasu chodzi mi po głowie taki pomysł, żeby dokonać jakiegoś przestępstwa, byle tylko zostać zamkniętym i nie musieć męczyć się z życiem...


Oj, więzienia to nie są najbezpieczniejsze miejsca dla osób lękliwych społecznie    :Uśmiecha się:
Polecam:
http://www.autor.ovh.org/krymtext.htm
Odpisz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Napady płaczu , nisko samoocena , strach przed ludźmi oraz destrukcja. Susanamyname 8 709 12 Lip 2017, Śro 17:53
Ostatni post: Susanamyname
  Lęk przed przyszłością inferno 55 5 870 05 Kwi 2017, Śro 20:28
Ostatni post: Amcio
  Wstyd przed wlasnym ciałem... qbiko 6 1 321 03 Mar 2017, Pią 0:43
Ostatni post: Amcio
  Przez fobię społeczną pójdę do więzienia Perfos 32 2 617 18 Lip 2016, Pon 13:14
Ostatni post: USiebie
  Co zrobić, żeby nie mieć oporow przed zwroceniem komuś uwagi live 33 2 779 09 Gru 2015, Śro 23:52
Ostatni post: Zas
  Jak radzić sobie z oporami, przed zwruceniem komus uwagi? live 1 520 09 Gru 2015, Śro 0:16
Ostatni post: Judas
  Zacznij w końcu cieszyć się życiem! Przegrany 20 2 668 15 Lis 2015, Nie 14:27
Ostatni post: Wojownik
  Rodzaje obrony przed lękiem Kris 66 34 2 467 25 Wrz 2015, Pią 10:03
Ostatni post: Kris 66
  Strach przed nowym xent 2 1 041 03 Cze 2015, Śro 4:37
Ostatni post: Dopedog
  Strach przed jutrem Sasa123 0 810 29 Mar 2015, Nie 21:29
Ostatni post: Sasa123


PhobiaSocialis.pl

Forum dla cierpiących na fobię społeczną (lęk społeczny, chorobliwa nieśmiałość, osobowość unikająca, hikikomori). Znajdziesz tu pomoc, informacje i porady, oraz poznasz podobnych ludzi, którzy zrozumieją twoje problemy! Pamiętaj, że nie jesteś sam(a)!

This forum uses Lukasz Tkacz MyBB addons.