- Unikanie kontaktów
#1
Witam
Nie bardzo wiem od czego zacząć...ogólny mętlik w głowie.Dolegliwości(rodzajów chorób) psychicznych jest na tyle dużo,że laikowi mającemu problem ciężko stwierdzić do jakiego specjalisty się udać,a mianowicie psychiatry,czy psychologa.Stan w jakim się teraz znajduję,to jednym słowem ogólny tumiwisizm.Prowadzę małą firmę i zaczyna mnie to po prostu przerażać.Wszystko odkładam na ostatnią chwilę,albo zaczynam działać kiedy jest już za późno i odpuszczam,bo i po co jak już jest pozamiatane.Nie odbieram telefonów,unikam kontaktów z ludźmi z branży,a jedyny kontakt jaki nie sprawia mi problemu jest internet.W necie w przeciwieństwie do realu nie czaję się,że ktoś oceni mnie źle,że ktoś mnie może nie lubić,bezproblemowo przyjmuję krytykę pod moim adresem...pełny luz i co ciekawe i zaskakujące...ludzie chcą ze mną pisać,lubią mnie(?).W realu ważę każde słowo,analizuję po 10 razy,a jak już przeanalizuję i coś powiem,to i tak stwierdzam,że głupio się wypowiedziałem.Bodajże 2 lata temu spróbowałem...deprim i powiem szczerze,że baaaardzo mi to pomogło,ale cały czas miałem w tyle głowy,czy te złe stany nastrojów nie powrócą...niestety powróciły,ale już deprim nie pomaga.Dodam,że w tamtym czasie sam siebie nie poznawałem.Łatwość nawiązywania kontaktów,bezstresowa rozmowa,zero obaw,że ktoś mnie źle oceni,,wszystko się kleiło.Wertując różne tematy,wątki związane z chorobami psychicznymi chyba najbardziej pasuje do mojego przypadku...osobowość unikająca....Podam przykład.Powiedzmy ,że chciałbym iść z zoną do teatru,ale nie wiem jak się zachować,a tym samym narażę się na śmieszność Chciałbym iść na basen,ale sytuacja podobna jak z teatrem.Gdybym był w tych miejscach wcześniej ze znajomymi,to następnym razem czuł bym się już dużo pewniej.
Odpisz
#2
Hej. Skoro zwykły deprim kilka lat temu dał Ci taką ulgę to SSRI, które dostaniesz na receptę od każdego psychiatry pewnie będzie tabletką szczęścia. Mówię poważnie, różnica zapewne będzie diametralna, więc szkoda zwlekać i się męczyć.
"God, grant me the serenity to accept the things I cannot change,
The courage to change the things I can,
And wisdom to know the difference."
Odpisz
#3
uno88 napisał(a):Hej. Skoro zwykły deprim kilka lat temu dał Ci taką ulgę to SSRI, które dostaniesz na receptę od każdego psychiatry pewnie będzie tabletką szczęścia. Mówię poważnie, różnica zapewne będzie diametralna, więc szkoda zwlekać i się męczyć.

Widzę,że problem,który"NAS"dotyczy,jedynie może zrozumieć lekarz i dotknięci tą dolegliwością...Właśnie powiedziałem żonie o tym portalu i naświetliłem jej problem.Stwierdziła,że powinienem wyjść do ludzi,a to ze tak się czuję spowodowany jest faktem,że siedzę w domu(mam złamana rękę).Problem w tym,że ja z tego domu najchętniej bym nie wychodził...Wracając do deprimu,o którym napisałem.Hmmm tak się złożyło,że akurat po tym miałem farta(tak mi się wydaje..A może to dzięki temu(?).Zaczęło mi się bardzo dobrze układać w pracy.Dobry kontakt z klientami,luźne spokojne rozmowy bez zbędnych analiz,ogólne otwarcie na świat.Teraz jest ogólna lipa...i...sięganie po alkohol,co mnie przeraziło....

PS
Nie wiem jak"WY",bo mnie nic się nie chce rozbić,a jak już się przemogę,to przy z pozoru banalnych rzeczach,męczę się jakbym wykonał nie wiadomo jak ciężką pracę.

PPS
Nie wiem na ile ten test jest wiarygodny,ale po jego wypełnieniu,wychodzi mi ponad...90...   :Smuci się:
Odpisz
#4
M.Radomiak napisał(a):Dodam,że w tamtym czasie sam siebie nie poznawałem.Łatwość nawiązywania kontaktów,bezstresowa rozmowa,zero obaw,że ktoś mnie źle oceni,,wszystko się kleiło.
Może zdarza Ci się coś w rodzaju zaburzeń afektywnych dwubiegunowych..
Odpisz
#5
A może ktoś podpowiedzieć,jak lekarzowi przedstawić ten problem?Hmmm,i vhyba rzecz najważniejsza...wybór lekarza..
Odpisz
#6
Problem przedstaw tak jak to zrobiłeś w pierwszym poście tutaj na forum. Oczywiście wg. mnie jedynie psychiatra wchodzi w grę. Nie wiem, ile byś czekał na psychiatrę z NFZ. Jeśli pójdziesz prywatnie to tego samego dnia będziesz miał receptę. Takie tabletki nie działają natychmiast. Czasem trzeba czekać i miesiąc, aż się rozbujają, więc im wcześniej tym lepiej.
"God, grant me the serenity to accept the things I cannot change,
The courage to change the things I can,
And wisdom to know the difference."
Odpisz
#7
Dzięki za podpowiedzi i poganianie mnie    :Uśmiecha się puszczając oko:
Odpisz



PhobiaSocialis.pl

Forum dla cierpiących na fobię społeczną (lęk społeczny, chorobliwa nieśmiałość, osobowość unikająca, hikikomori). Znajdziesz tu pomoc, informacje i porady, oraz poznasz podobnych ludzi, którzy zrozumieją twoje problemy! Pamiętaj, że nie jesteś sam(a)!

This forum uses Lukasz Tkacz MyBB addons.