- Wady leczenia farmakologicznego
#1
Chciałem przekazać wam swoją opinię na temat leczenia farmakologicznego depresji/lęku. Może macie podobne zdanie, a może inne. Dyskusja otwarta.

Chodzi o to, że moim zdaniem problemy psychiczne w większości biorą się z dzieciństwa. Chodzi o wychowanie, środowisko w jakim dorastamy, ludzi jakich spotykamy itd. Lecząc się farmakologicznie tak jakby zamiatamy problem pod dywan. Zapominamy o tych wszystkich krzywdach, bo wzięliśmy tabletkę i już czujemy się dobrze. Czy to według was nie prowadzi do znieczulicy społecznej?

Zastanawiam się jak to będzie za kilka/kilkanaście lat. Ktoś będzie miał problem - pójdzie do psychiatry, weźmie tabletkę i po problemie. Wszystko sprowadzi się do zmiany odpowiednich receptorów w mózgu, a nie zmiany naszego podejścia do życia.

Boję się, że w przyszłości każdy będzie chodził na jakimś wspomagaczu i niczym się nie przejmował. Wg mnie to prowadzi do zaniku wrażliwości ludzkiej.

Oczywiście rozumiem, że niektórzy ludzie tego potrzebują. Być może ja też, bo ostatnio jest ze mną bardzo źle. Ale psychiatrzy chyba się za bardzo rozpędzają. Andydepresanty robią się modne.

Masz problem? Idź do psychiatry - da Ci magiczną tabletkę i będziesz szczęśliwy. Czy nie zamieniamy się przypadkiem w roboty, które mają jak najlepiej funkcjonować, kosztem naszego człowieczeństwa?

To taki mój mały wywód. Dyskusja otwarta.
Odpisz
#2
Głęboka i prawdziwa refleksja, na pewno masz dużo racji, ale winny jest system a nie ludzie czy nawet nie psychiatrzy ani moda - system zwany kapitalizmem w którym pieniądz i zysk jest postawiony ponad człowiekiem, wyścig szczurów, moda na sukces - na nie okazywanie uczuć, na bycie twardym itp itd...
Rok 2009 będzie lepszy   :Uśmiecha się 2:
Odpisz
#3
Tak, ale system tworzą ludzie. Najgorsze jest to, że konsumpcjonizm się ludziom podoba. Każdy chce mieć jak najwięcej. Ja sam taki jestem, podniecam się na widok jakiejś nowinki technicznej. Człowiek coraz mniej zaczyna się liczyć. I chyba nie ma na to rady..

Ps.
Coś jest ze mną nie tak, że zbiera mi się na takie rzeczy 8)
Odpisz
#4
Hehe, podobne refleksje George Ritzer porusza w "Mcdonaldyzacji Społeczeństwa", którego jednostki stają się odczłowieczone, homogeniczne, jednowymiarowe, a ich zachowanie odbywa się wg konkretnego wzoru zachowania ("zero" spontaniczności).
"Na tarczy krew! Dowód zwycięstwa i zadanych ran!"
Odpisz
#5
Sosen napisał(a):Coś jest ze mną nie tak, że zbiera mi się na takie rzeczy 8)
Właśnie fakt, że zastanawiasz się nad tym bardzo dobrze o tobie świadczy.

Zgadzam się z wami.
Sosen, masz rację. Szkoda, że o szkodliwości leków musiałeś przekonać się na własnej skórze.

Nie twierdzę, że leki nie mogą pomóc. Pewnie mogą i być może nawet w niektórych przypadkach są niezbędne. Ale trzeba mieć do nich odpowiednie podejście i najlepiej traktować jako coś co nas chwilowo wspomaga a nie rozwiązanie naszych problemów.

Czy winny jest system, moda czy ludzie, którzy temu ulegają? Hmmm... Wszystkiego po trochę. Jest cała masa ludzi, którzy nie chcą/nie potrafią/nie mają czasu zastanawiać się nad tym co nas otacza. Ten brak myślenia wykorzystuje rynek, który jest bezwzględny w każdej dziedzinie. Techniki manipulacji w reklamie bywają prymitywne, ale także subtelne i mogą im ulegać nawet ludzie inteligentni, którzy ich nie znają (swoją drogą warto je poznać, żeby się przekonać    :Uśmiecha się z humorem:.

Ja nie stosuję leków bo nie chciałabym mieć poczucia, że jestem od czegoś zależna. Może dlatego, że zdaję sobie sprawę z mojej skłonności do nałogów.
Wg. mnie leki powinno się stosować w ostateczności.
Odpisz
#6
Cytat:moim zdaniem problemy psychiczne w większości biorą się z dzieciństwa. Chodzi o wychowanie, środowisko w jakim dorastamy, ludzi jakich spotykamy itd.

Zgadzam się z Tobą.

Cytat:Lecząc się farmakologicznie tak jakby zamiatamy problem pod dywan.

Niestety to też prawda. Psychika mówi nam: "Jest źle trzeba obniżyć poziom serotoniny" a my sobie walimy tabletki i i tak go podwyższamy.

Cytat:Czy to według was nie prowadzi do znieczulicy społecznej?

Chyba nie. Trudne pytanie...

Cytat:Najgorsze jest to, że konsumpcjonizm się ludziom podoba. Każdy chce mieć jak najwięcej. Ja sam taki jestem, podniecam się na widok jakiejś nowinki technicznej. Człowiek coraz mniej zaczyna się liczyć. I chyba nie ma na to rady..

Słuszna uwaga. Mnie też to dziwi bo przecież nie ma na świecie nic piękniejszego niż człowiek. Problem tkwi chyba w tym, że ludzie (także ci "normalni") boją się innych ludzi i wolą popadać w konsumpcjonizm niż szukać prawdziwych wartości w drugim człowieku.
Odpisz
#7
Sosen masz rację,ze leki nie niszczą problemu,po prostu zakrywają go na jakiś czas.Wiem po sobie ze kiedy lęki były silne,samopoczucie ostro zaniżone to wszystko co chciałam zrobić to pogadać z kimś!Teraz kiedy biorę leki,jest lepiej,to sie człowiekowi nie chce.Tyle,że z drugiej strony niektórzy są w tak złym stanie,ze bez leków wydaje sie niemożliwym wrócić do pionu choć trochę i zacząć działać.
Odpisz
#8
lisanne napisał(a):Sosen masz rację,ze leki nie niszczą problemu,po prostu zakrywają go na jakiś czas.Wiem po sobie ze kiedy lęki były silne,samopoczucie ostro zaniżone to wszystko co chciałam zrobić to pogadać z kimś!Teraz kiedy biorę leki,jest lepiej,to sie człowiekowi nie chce.Tyle,że z drugiej strony niektórzy są w tak złym stanie,ze bez leków wydaje sie niemożliwym wrócić do pionu choć trochę i zacząć działać.

W rzeczy samej, ja np. bez leków nie wyszedłbym z domu nawet po zakupy 8)
Nie przesadzajmy, więcej skutków ubocznych niż leki które bierzemy, ma chemia dodawana do jedzenia i do wszystkiego innego.
Ja wolę sobie pomóc farmakologią i żyć choć trochę normalniej niż żyję, dlatego biorę Coaxil a później zmienię lek na mocniejszy.
Wiem, że niektórzy z Was są na tyle silni by z fobii wyjść bez leków - ale pamiętajcie że nie wszyscy mamy chęć/siłę czy też czas by chodzić na wyszukane terapie, np. grupowe czy co gorsza psychoterapie.
My - cierpiący na fobię społeczną - musimy sobie pomóc, leki nikogo nie wyleczą - ale pomogą pracować nad sobą, pomogą zacząć "wychodzić" z tej fobii redukując jej objawy do minimum...
Rok 2009 będzie lepszy   :Uśmiecha się 2:
Odpisz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Leki  Długość leczenia farmakologicznego mysky 1 145 06 Sie 2018, Pon 7:06
Ostatni post: Żółwik
  Ankieta na temat leczenia wenlafaksyną pracanaukowa 0 347 29 Gru 2017, Pią 10:11
Ostatni post: pracanaukowa
  Dziennik leczenia 28 latka mrahp 56 4 804 18 Kwi 2015, Sob 16:17
Ostatni post: mrahp
  Początek leczenia antydepresantami - kiepsko łucja 6 5 548 08 Kwi 2011, Pią 1:43
Ostatni post: badb0keh


PhobiaSocialis.pl

Forum dla cierpiących na fobię społeczną (lęk społeczny, chorobliwa nieśmiałość, osobowość unikająca, hikikomori). Znajdziesz tu pomoc, informacje i porady, oraz poznasz podobnych ludzi, którzy zrozumieją twoje problemy! Pamiętaj, że nie jesteś sam(a)!

This forum uses Lukasz Tkacz MyBB addons.