- Wasza oaza spokoju?
#1
Hejka mam pytanko, pewnie wiele odpowiedzi bedzie bardzo podobnych , Gdzie najbardziej odpoczywacie psychicznie? regenujecie sie psychicznie? Moja oaza spokoju jest Moj pokoj ale tylko i wylacznie jak jestem w nim sam.... wiem to akurat pasuje do fobika samotnosc i spokoj wtedy odzywam, chcialem jeszcze zwrocic uwage co do watku jak ktos przychodzi do nas do domu, zawsze sie ukrywam w pokoju i nie chce wyjsc przywitac sie pogadac bo poprostu sie boje sam nie wiem czego ehhh....
Odpisz
#2
Dom moich dziadków.
Odpisz
#3
U mnie to też jest mój pokój. Obecnie mieszkam na stancji i tutaj nie czuję się już tak fajnie. Bez przerwy mam się na baczności, w razie gdybym musiał na coś odpowiedzieć lub coś zrobić. Z drugiej strony zawsze chodzę czysty i pachnący, a do tego mam porządek w pokoju i nie trzymam niepotrzebnych śmieci więc niejako wpływa to na moją motywację :]
[Obrazek: signature1zd.jpg]
"Smutno cieszyć się w samotności." - Gotthold Ephraim Lessing
"Cierpienie wymaga więcej odwagi niż śmierć." - Napoleon Bonaparte
Odpisz
#4
Łóżko i słuchawki na uszach z ulubionymi kawałkami.
Długi spacer w odludnych miejscach (np las) oczywiście z słuchawki na uszach    :Uśmiecha się szeroko:
Fajnie byłoby się kiedyś nauczyć nurkować bo myślę ze pod wodą to by było najlepsze miejsce na wyciszenie się  :Stare - Uśmiecha się i puszcza oko:
Don't worry, be happy
In every life we have some trouble
When you worry you make it double
Don't worry, be happy
Odpisz
#5
Mój pokój jest jak miecz obosieczny: czasami marzę o tym, by się w nim pojawić, a czasem, by się z niego wyrwać...
Człowiek naraża się na łzy, gdy raz pozwoli się oswoić.
Odpisz
#6
Ja ide na pomost nad jezioro zaraz po prysznicu z mokrymi wlosami w pizamie. I moje dwa koty ze mna chodza. (w lecie oczywiscie). Pieknie jest. To tylko moje chwile...najlepsze. W zimie maluje obrazy ale to tylko namiastka, tylko w glowie bez odczuc zewnetrznych to chyba sie nie liczy.
Odpisz
#7
łąka, tam jest cisza
Odpisz
#8
Mój pokój, ewentualnie szkoła muzyczna, a konkretnie pewne 2 sale w tej szkole, najlepiej w towarzystwie pewnej jednej osoby    :Uśmiecha się: szczególnie jeżeli ta osoba gra, a ja się mogę bezkarnie przyglądać i przysłuchiwać    :Uśmiecha się:
Odpisz
#9
violist napisał(a):Mój pokój, ewentualnie szkoła muzyczna, a konkretnie pewne 2 sale w tej szkole, najlepiej w towarzystwie pewnej jednej osoby    :Uśmiecha się: szczególnie jeżeli ta osoba gra, a ja się mogę bezkarnie przyglądać i przysłuchiwać    :Uśmiecha się:

Jestem zaintrygowany i zaciekawiony    :Śmieje się:
Stay away from my vodka
Odpisz
#10
nie rozumiem czym    :Wystawia język:
Odpisz
#11
nic, brzmi jakbyś była kimś zauroczona    :Śmieje się:
Stay away from my vodka
Odpisz
#12
bo jestem

Właściwie taką oazą spokoju to może być las, latem szczególnie, jak się chodzi na grzyby (i jak nie ma innych grzybiarzy)
Odpisz
#13
Byłem w ostatnim czasie w górach. W hotelu gdzie mieszkałem szybko znalazłem taki punkt, gdzie nikt się nie zapuszczał. Jedno ze skrzydeł tego hotelu, korytarz, wnęka a w niej okno i sofa na której się wylegiwałem. Dopiero parę dni przed końcem pobytu pojawili się ludzie    :Uśmiecha się szeroko: Okazało się, że obok mieszkało 3 Niemców. Dwa dni udawałem że ich nie widzę (obcy ludzie więc nie mam potrzeby by do nich wychodzić). Na trzeci dzień idą i słyszę "aaloooo". Pierwsze 3 sekundy - WTF?! Zaraz potem z lekkim lękiem "Dobry wieczór". Niemcy się przywitali i rzucili komentarzem że "Polacy to są skryci"    :Uśmiecha się szeroko:

Mieszkam na zadupiu więc miejsca gdzie mogę się skryć mam pod dostatkiem. W domu jest to jeden z rogów salonu i strych. Często chodzę sam na strych, na ogół z komórką lub mp3 w ręku, coś tam naprawię, przeglądam stare książki i gazety jakie tam zalegają. W okolicy jest sporo lasów i dwa jeziora. Piękne miejsce.

A jak jestem w mieście to mam kilka lokalizacji: kilka pomieszczeń i balkony internatu a outside - nie ma tego zbyt wiele. W bezpośrednim pobliżu - dwie lesiste górki i tyle. Nie ma zbyt wiele miejsc gdzie można obnosić się z intymnością.

Generalnie mówiąc kiedy przebywam w mieście o wiele mocniej odczuwam samotność aniżeli gdy przebywam w dni wolne w swojej pustelni.
Odpisz
#14
Ja nie wiem ale spokój ducha odnajduje w miejscach, które wiążą się z jakimiś silnymi i dobrymi wspomnieniami z przeszłości. Z dużym sentymentem wracam czasami na drugi koniec miasta gdzie mieszkałem ponad 10 lat temu i lubię się po przechadzać po starej dzielnicy i powspominać    :Uśmiecha się szeroko:
Stay away from my vodka
Odpisz
#15
Pusta plaza
Odpisz
#16
Sleep napisał(a):Dom moich dziadków.
Jak najbardziej, też mój nr 1    :Uśmiecha się:

Oprócz tego wypad samemu w plener - do lasu, na łąkę ...  :Stare - Przewraca oczami 2:
Odpisz
#17
Tośka napisał(a):Natomiast spotkania z ludźmi, możliwość wygadania się i odreagowania negatywnych emocji na przykład na imprezie w tańcu, to chyba działa na mnie najlepiej i najszybciej.

Widzę, że Tośka wychodzi powoli z fobii    :Wystawia język: Włączam tryb zawiści   :Diabeł:
Stay away from my vodka
Odpisz
#18
moze to glupie ale ostatnio spokoj odnajduje u boki pewnej kobiety    :Uśmiecha się:) moze ona sprawi ze bede taki jak kiedys? pelny zycia i wigoru chcialbym bardzooooo ...
Odpisz
#19
...
Odpisz
#20
Misio1990 - jak czytam jej posty to mam wrażenie że już wyszła. I to w jakieś dwa-trzy miesiące.
No i dobrze...

krzyżyk na drogę   :Diabeł:
Ostatnia nadzieja w palnej broni,
Wyceluje se do lewej skroni,
Zanim strzele "raz-dwa-trzy" odlicze
I spokój mi wyjdzie na oblicze.
Odpisz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Nie daje mi spokoju błędne zdanie innych o mnie qwerty11 18 3 048 21 Kwi 2010, Śro 22:23
Ostatni post: Lostfee


PhobiaSocialis.pl

Forum dla cierpiących na fobię społeczną (lęk społeczny, chorobliwa nieśmiałość, osobowość unikająca, hikikomori). Znajdziesz tu pomoc, informacje i porady, oraz poznasz podobnych ludzi, którzy zrozumieją twoje problemy! Pamiętaj, że nie jesteś sam(a)!

This forum uses Lukasz Tkacz MyBB addons.