- Wasze rozmowy kwalifikacyjne
#1
Szukalem podobnego watku zbiorczego, ale nie znalazlem wiec tworze. Temat calkiem ciekawy. Jak radziliscie sobie na rozmowach kwalifikacyjnych, wasze relacje, reakcje, co poszlo dobrze, a co gorzej i ogolne wnioski.

Temat ciekawostka i dla potomnych, zeby mieli mentalne wsparcie dzien przed i mieli rozeznanie jak moga zareagowac i czego sie spodziewac po organizmie, jak rowniez zeby sobie ulzyc przez wygadanie sie spolecznosci po ciezkich bojach i wnikliwej ocenie komisji    :Uśmiecha się puszczając oko:
https://play.google.com/store/apps/devel...d=Jawegiel

---------------------------------------------------------------------


What happens in Vegas stays in Vegas.
Odpisz
#2
Zawsze mnie przytłaczały te HR-owe psychologiczne triki, w zasadzie w życiu miałem jedną poważną rozmowę kwalifikacyjną, właśnie z HR-owcem i oczywiście wypadłem na niej beznadziejnie. W obecnej pracy, rozmowa kwalifikacyjna trwała jakieś 5 minut, ale to był staż więc ciężko to w ogóle nazwać rozmową kwalifikacyjną.
Odpisz
#3
Zawsze przed rozmową kwalifikacyjną mam kołatanie serca i to mnie dobija trochę a tak to normalne rozmawiam na rozmowie. Tez ktoś ma to samo, że ma kołatanie/wysokie tętno przed rozmową?
Odpisz
#4
Byłem w życiu na dwóch rozmowach kwalifikacyjnych i dwa razy dostałem pracę. Bardzo dobre firmy, żadni janusze biznesu    :Wystawia język: Aplikowałem na programistę, widać było na rozmowie, że mam zerowe umiejętności społeczne, ale część techniczna poszła mi bardzo dobrze, dlatego mnie wybrali spośród całkiem dużej liczby kandydatów. Na szczęście w branży IT panuje duża tolerancja dla spierdolenia społecznego, o ile ktoś nadrabia umiejętnościami.

Ogólnie teraz myślę, że sama rozmowa kwalifikacyjna to nic strasznego, można się łatwo przygotować i z czasem wyrobić, bo pytania się powtarzają.
[-] 1 użytkownik polubił(o) wpis Rival:
  • chory na nieśmiałość
Odpisz
#5
A pracuje ktoś z Was w działach hr? Małych agencjach pracy lub wielkich korpo? Czy taka praca jest kompletnym strzałem w głowę?    :Śmieje się aż łzy lecą:

Jestem po kierunku społecznym, więc nie mam co rwać się na jakieś programowanie lub projektowanie za biurkiem. Jestem skazana na pracę z ludźmi. Obecnie pracuje z ludźmi i jakoś to idzie, co prawda to całkiem inna branża ale jakieś powiązanie jest z rekrutacjami (niewielkie i śmieszne ale zawsze    :Wystawia język:). Sama mam niewielkie doświadczenie jeżeli chodzi o rozmowy rekrutacyjne - byłam na kilku. W trakcie studiów - do biowaya i do kawiarnii (do tego drugiego mnie przyjęli na dzień próbny, potem nie zatrudnili, chyba się nie sprawdziłam xd). Potem do call center, gdzie zadawano mi pytania w stylu podaj 5 innych zastosowań dla spinacza innych niż spinanie. Tam mnie przyjęli. Były to rozmowy do miejsc gdzie przyjmują wszystkich, więc nie można nawet tego brać pod uwagę. W obecnej pracy nie miałam rozmowy, bo byłam tam na staż z urzędu pracy, tylko telefonicznie rozmowiałam w przyszłą szefową - o dyspozycyjności, swoim doświadczeniu itp. Rozmów kwalifikacyjnych oczywiście nie lubię, ale bardziej niż samej rozmowy nie lubię w szukaniu pracy tego, że nikt zazwyczaj nie odpowiada na moje cv a jak już odpowie to boję się pójść na rozmowę, bo mnie przyjmą i nie poradzę sobie w nowej pracy. Boję się też oceny mojego cv - tego, że nie pracowałam w trakie studiów (nie wiem jak mam to uargumentować, przecież nie powiem, że bałam się iść do pracy albo nie wiedziałam, co chce robić w życiu).
Odpisz
#6
(28 Kwi 2018, Sob 8:21)Scarlett_Venice napisał(a): A pracuje ktoś z Was w działach hr? Małych agencjach pracy lub wielkich korpo? Czy taka praca jest kompletnym strzałem w głowę?    :Śmieje się aż łzy lecą:

Ja jestem na stażu w dziale HR dość dużej firmy, choć właściwie jest to administracja personalna, czyli zajmuje się głównie sprawami pracowniczymi typu jakieś wnioski, zwolnienia, kontrolowanie czasu pracy itd. Na początku było trudno, wszystko nowe, nie miałam wcześniej doświadczenia, więc kompletnie nie wiedziałam co mam robić, ale miałam osobę do pomocy, która wszystko mi wyjaśniała i tak po kilku tygodniach zaczęłam łapać, a później to już z górki po robi się w sumie ciągle to samo. Jeśli chodzi o ludzi to kontaktuje się z nimi głównie mailowo, czasem telefonicznie a czasem pracownicy przychodzą osobiście. Razem ze mną są w pokoju 3 osoby, które są na wyższych stanowiskach, więc mają więcej pracy i odpowiedzialności i też częściej rozmawiają z ludźmi.
Ogólnie praca nie jest taka zła, ale trafiłam na średnich ludzi w pokoju i jakąś dziwną atmosferę no i jednak te korpo klimaty też czasem są stresujące.
Odpisz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
Sad Praca  Rozmowy kwalifikacyjne anxiousness 6 276 22 Paź 2018, Pon 16:56
Ostatni post: Gato
  Praca z ludźmi a lęki społeczne? Wasze doswiadczenia Milka001 7 444 03 Sie 2018, Pią 20:50
Ostatni post: blair


PhobiaSocialis.pl

Forum dla cierpiących na fobię społeczną (lęk społeczny, chorobliwa nieśmiałość, osobowość unikająca, hikikomori). Znajdziesz tu pomoc, informacje i porady, oraz poznasz podobnych ludzi, którzy zrozumieją twoje problemy! Pamiętaj, że nie jesteś sam(a)!

This forum uses Lukasz Tkacz MyBB addons.