- Wesele
#1
Czy byliście kiedyś na weselu? Wypada iść tam samemu jeśli się nie za bardzo chce tańczyć?
Odpisz
#2
Nie byłam. Unikam wesel jak ognia    :Uśmiecha się puszczając oko:. Cała ta "weselna atmosfera" zupełnie mi nie odpowiada.
Najgorsze, że za jakiś rok czy dwa czeka mnie moje własne wesele. I to dopiero będzie problem...    :Uśmiecha się puszczając oko:.

A Ty Leon, jeśli pójdziesz sam i nie będziesz tańczył to strasznie się tam wynudzisz. No chyba że będziesz miał z kim gadać przez całą noc (albo będziesz cały czas pił    :Uśmiecha się z humorem:
la mayyitan ma qadirun yatabaqa sarmadi
fa itha yaji ash-shuthath al-mautu gad yantahi
Odpisz
#3
ja byłam na 4 weselach . na 2 byłam z kimś, na 2 sama. ale ja jestem osobą dziwną i wszyscy w rodzinie o tym wiedzą i dlatego nie reagowali. nie wiem jak moze być w twoim przypadku.
gdybym miała teraz znów iść na wesele to tez bym poszła sama.
Odpisz
#4
Ja nie byłam na żadnym weselu.
Odpisz
#5
Sam nie wiem, to moja stryjeczna siostra, więc odmówić mi nie wypada. Właściwie to mam wybór iść samemu albo wcale. Na weselu nigdy nie byłem, zwyczajnie ciekawy jestem jak to wygląda. Tańczyć też nigdy nie tańczyłem no chyba że w zerówce. Liczę na to, że na weselu gdzie będzie ok 150 osób dam radę się zakamuflować i nikt mnie specjalnie nie zauważy tak do godziny 1 a później taksówka.
Odpisz
#6
ja byłam na dwóch weselach. Na jednym sama a na drugim z kumplem. Powiem że na tym drugim o wiele lepiej się bawiłam.
Odpisz
#7
No i zdecydowałeś się iść? Kiedy to wesele?
la mayyitan ma qadirun yatabaqa sarmadi
fa itha yaji ash-shuthath al-mautu gad yantahi
Odpisz
#8
Jest 16-ego chyba pójdę, nie mam innego wyjścia. Dużo gości ze strony mojej siostry odmawia i wyjdzie na to, że z rodziny pana młodego przyjdzie ponad 2x więcej gości :shock:
Ja liczyłem, że z naszej rodziny będą jakieś 24 osoby + znajome siostry czyli ok 20 i prawdopodobnie wszyscy nie przyjdą. A wesele jest na 156!
Wynudzę się okrutnie, cóż nie mam siły powiedzieć nie, zależy mi żeby wiedziała, że przyjdę dla niej. Muszę naładować komórkę i jakaś zajmującą gierkę wgrać.
Odpisz
#9
LEON, masz jeszcze trochę czasu, możesz się wybrać na dyskotekę poćwiczyć taniec.
Ludziom, którzy lubią tańczyć i śpiewać o wiele ciekawiej się żyje, spróbuj to nic złego.
Aby stać się lepszym nie musisz czekać na lepszy świat [Obrazek: sesese.gif][Obrazek: bryy.gif]
Odpisz
#10
Chyba jednak nie mogę.
Ja nigdy w życiu nie tańczyłem, takie wyjście byłoby chyba zbyt wielkim szokiem. Właściwie to ja, do tej pory zawsze mogłem się wykręcić ze wszystkiego i starannie omijałem imprezy, a teraz nie mogę i to mnie tak denerwuje.
Odpisz
#11
Naprawdę Cię podziwiam, że się zdecydowałeś    :Uśmiecha się:.
Ja do tej pory zawsze wykręcałam się z wesel w rodzinie. Niedługo żeni się się mój przyjaciel i muszę znaleźć jakąś dobrą wymówkę, żeby się na mnie nie obraził (mogę też powiedzieć prawdę... ale to chyba jeszcze trudniejsze niż znalezienie dobrej wymówki    :Obraził się:).

W każdym razie podziwiam i życzę Ci dobrej zabawy, mimo wszystko    :Uśmiecha się:.

A co do tańca, to chyba lepiej zapisać się na kurs (teraz to już trochę za późno, ale tak na przyszłość). Na dyskotece i tak każdy tańczy jak chce, czasem to nawet nie przypomina tańca...    :Uśmiecha się puszczając oko:
A na takim kursie tańca można chyba zdobyć podstawowe "obycie z parkietem"    :Uśmiecha się puszczając oko:. I partnerką    :Uśmiecha się puszczając oko:    :Uśmiecha się puszczając oko:.
la mayyitan ma qadirun yatabaqa sarmadi
fa itha yaji ash-shuthath al-mautu gad yantahi
Odpisz
#12
Jak przyjaciel to zrozumie i nie bedzie naciskac.

Dobra wymowka to podstawa, zawsze tak twierdziłem. I mało korekta wesele bedzie na 120 osob
40= Panna Młoda
80= Pan Młody :shock:

Mają przewagę liczebną!
Odpisz
#13
Upij się Leon. Czas szybko zleci i i tak niewiele będziesz pamiętał
Tęsknota za śmiercią utrzymuje mnie przy życiu...
Odpisz
#14
Sami robicie to życie nudnym i narzekacie Wy dwaj, unikający zabawy    :Uśmiecha się:
upicie się to nie jest wyjście, lepiej popatrzeć jak inni sie bawią i dołączyć do nich, na pewno nie pożałujecie    :Uśmiecha się:
Aby stać się lepszym nie musisz czekać na lepszy świat [Obrazek: sesese.gif][Obrazek: bryy.gif]
Odpisz
#15
luzik napisał(a):Sami robicie to życie nudnym i narzekacie Wy dwaj, unikający zabawy    :Uśmiecha się:

Hmmm... nie jestem pewna, czy to było do mnie, bo płeć się trochę nie zgadza    :Uśmiecha się puszczając oko:. Ale zakładam, że tak...

Pojęcie "zabawy" jest względne. Każdemu co innego sprawia radość i dla każdego co innego jest "dobrą zabawą". Ja np. wolę poskakać sobie na koncercie metalowym, niż tańczyć na weselu z podpitym wujkiem    :Wystawia język:    :Uśmiecha się puszczając oko:. Ale o preferencjach i gustach się nie dyskutuje    :Uśmiecha się puszczając oko:. Jeśli komuś sprawia frajdę zabawa na weselu, czy np. na imprezie disco polo, to jego sprawa a mi nic do tego. Chyba najważniejsze jest, aby robić to, co sprawia autentyczną radość, a nie zmuszać się do czegoś?

A tak w ogóle.... kto powiedział, że moje życie jest nudne?? :shock: (Bo na pewno nie ja....    :Uśmiecha się z humorem:
la mayyitan ma qadirun yatabaqa sarmadi
fa itha yaji ash-shuthath al-mautu gad yantahi
Odpisz
#16
Kod:
luzik napisał:
Sami robicie to życie nudnym i narzekacie Wy dwaj, unikający zabawy

Hmmm... nie jestem pewna, czy to było do mnie, bo płeć się trochę nie zgadza

Nie każdy kto ma kota i jest lekko dziwny musi akurat mieć na imię Jarosław    :Zażenowany::    :Uśmiecha się szeroko:

Ja wcale nie mam nudnego życia już się przyzwyczaiłem i mam dużo wolnego czasu. Wada --> ludzie nie rozumieją, że ja chciałbym sobie czasami tylko popatrzyć bo zwyczajnie nie lubię by w centrum czyjegokolwiek zainteresowania.
Cytat: Upij się Leon. Czas szybko zleci i i tak niewiele będziesz pamiętał

To jest nie najlepszy pomysł przy rodzinie to raczej wstyd.
Odpisz
#17
No sorry Wy DWAJ, chodzi o to by było wesoło    :Wystawia język:    :Uśmiecha się szeroko:
Aby stać się lepszym nie musisz czekać na lepszy świat [Obrazek: sesese.gif][Obrazek: bryy.gif]
Odpisz
#18
   :Uśmiecha się:

Wesoła z Ciebie dziewczyna, luzik    :Uśmiecha się puszczając oko:
la mayyitan ma qadirun yatabaqa sarmadi
fa itha yaji ash-shuthath al-mautu gad yantahi
Odpisz
#19
Cytat:Nie każdy kto ma kota i jest lekko dziwny

  :Śmieje się nerwowo:  :Stare - Przewraca oczami 2: chyba nie obraziłaś się na mnie za to o kocie i...
Wiesz takie trochę lekko dziwne dziewczyny, są w moim typie  :Stare - Uśmiecha się i puszcza oko:

W przyszłym tygodniu polegnie pierwsza ofiara tego wesela - świnka.
Kiełbasa będzie swojska nie taka ze sklepu i bimber 8)
Odpisz
#20
Nie obraziłam się.
"Trochę lekko dziwna", to może i jestem... tylko kota niestety nie mam. (Ale to kwestia czasu    :Uśmiecha się:).
la mayyitan ma qadirun yatabaqa sarmadi
fa itha yaji ash-shuthath al-mautu gad yantahi
Odpisz
#21
A ten kotek po lewej    :Uśmiecha się szeroko:

BTW: Ciekawe co powie admin jak zobaczy swoje forum istne offtopowe szaleństwo.
Odpisz
#22
witam wszystkich. widzę, że temat zakończył się jakiś czas temu, ale wtrącę i ja kilka zdań o weselach...
w zeszłym roku byłam na weselu przyjaciółki z kolegą z roku. Świetnie się bawiłam, bo uwielbiam właśnie takie zabawy: wszyscy razem tańczą, młodzi i trochę starsi, muzyka na żywo, gra to co chcemy uslyszeć... Wtedy nie musiałam się martwić o to jak będzie, bo wiedziałam, że będzie dobrze-duża zasługa mojej osoby towarzyszącej.
W tym roku miałam również zaproszenie na wesele, ale nie skorzystałam-nie miałam po prostu z kim iść. Bo znam siebie i wiem, że idąc tam sama, nie znając nikogo poza młodymi, byłabym zła na siebie, że zdecydowałam się iść.
I wychodzę z założenia, że jeśli nie ma się z kim iść i jest się osobą nieśmiałą to nie ma się co łudzić, że będziemy wracać rozanieleni z takiej zabawy. Niestety, takie już ciężkie życie nieśmiałych...
...ta pomiędzy wszystkim to ja...
Odpisz
#23
Temat się jeszcze się nie zakończył  :Stare - Uśmiecha się i puszcza oko: One tu sie chyba nie kończą nigdy. Witam jako przedstawiciel męskiej części forum (tej najaktywniejszej)    :Uśmiecha się szeroko:
Odpisz
#24
Cytat:I wychodzę z założenia, że jeśli nie ma się z kim iść i jest się osobą nieśmiałą to nie ma się co łudzić, że będziemy wracać rozanieleni z takiej zabawy. Niestety, takie już ciężkie życie nieśmiałych...
A ja zawsze chodziłam sama bo nie miałam z kim    :Smuci się: Ale zawsze do rodziny wiec troche osób tam znałam.
Żyję w dwóch światach - normalnym i własnym :]
Odpisz
#25
Idąc na taką zabawę do rodziny trochę inaczej na to patrzymy: znamy w końcu tych ludzi i obawy są zdecydowanie mniejsze. To jeszcze zależy do kogo z tej rodziny się wybieramy, czy do siostry, brata, czy też do kogoś z kim mieliśmy do czynienia kilka razy w życiu. No i kto będzie zaproszony... oj, już w szczegóły się zagłęiać nie będę, bo wiadomo o co mniej więcej chodzi (mam nadzieję, że więcej niż mniej   :Uśmiecha się: ).
...ta pomiędzy wszystkim to ja...
Odpisz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Wesele, czyli masakra jakich mało soulja 298 65 104 29 Sie 2018, Śro 19:32
Ostatni post: Zima
  Jak NIE pójść na wesele? verti 107 9 918 30 Maj 2017, Wto 11:19
Ostatni post: Karina


PhobiaSocialis.pl

Forum dla cierpiących na fobię społeczną (lęk społeczny, chorobliwa nieśmiałość, osobowość unikająca, hikikomori). Znajdziesz tu pomoc, informacje i porady, oraz poznasz podobnych ludzi, którzy zrozumieją twoje problemy! Pamiętaj, że nie jesteś sam(a)!

This forum uses Lukasz Tkacz MyBB addons.