- Wiadomość dla osób stosujących inne środki zaradcze niż leki
#1
Zważcie na fakt, iż od strony biologicznej patrząc, fobia społeczna jest najczęściej wywołana zachwianiem stabilizacji ilości serotoniny i dopaminy w mózgu, a zatem można nazwać to czynnikiem neurochemicznym.

Tak czy inaczej, wiele niekonwencjonalnych (reiki, joga, medytacja, bioenergoterapia) czy choćby nawet konwencjonalnych (psychoterapia) metod leczenia nie spełnia tutaj swojej roli, niesety. Jeśli ktoś czuje poprawę, w porządku, aczkolwiek często spotkałem się z opianiami, iż "próbuję tego, tamtego, owego... i nic".
Jeśli chcesz przerwać stan wiecznego napięcia, pobudzenia nerwowego, zgłoś się do dobrego psychiatry, on Ci prawie na pewno pomoże. Wiem o tym z własnego niemałego doświadzczenia.

Pozdrawiam
Odpisz
#2
Fobia jest uwarunkowana emocjonalnie. Jest odwrotnie niż sądzisz, najskuteczniejsza (jedynie trwała) metoda leczenia to terapia (szeroko pojęta).
Odpisz
#3
Michał napisał(a):Fobia jest uwarunkowana emocjonalnie. Jest odwrotnie niż sądzisz, najskuteczniejsza (jedynie trwała) metoda leczenia to terapia (szeroko pojęta).

A nie jest czasem tak, iż to ona (fobia) warunkuje emocje?
Trwała metoda, tzn.? Długofalowa?
Odpisz
#4
Chlopie nie pisz takich pierdow!!!! Aptekarzem jestes czy co?? Czlowiek sie nie rodzi z fobia, zachwiania hormonow ma przez to co sie dzieje w zyciu. Chlopie piszesz jak jakis doktor-specjalista ds. fobii spolecznych a ludzie to czytaja, wez sie zastanow zanim sie podzielisz swoimi madrosciami.

Jak szczesliwej osobie umrze partner(ka)/straci prace/odniesie duza porazke to tez ma mniej serotoniny w mozgu. Czy to znaczy ze MUSI brac leki?

Joga jest swietna na wycwiczenie umiejetnosci 'bycia tu i teraz', relaksuje i moze byc niezwykle pomocna. To samo medytacja. Reiki i bioenegoterapii nie znam i sie nie wypowiadam.

Fobia spoleczna to nic innego jak zwyczaj negatywnego myslenia w pewnych sytuacjach, posiadanie automatycznych negatywnych mysli. W pokonaniu jej chodzi o zmiane sposobu myslenia. Aby to osiagnac mozna skorzystac z wielu metod. Rozne sa przypadki, niektorym leki sa niepotrzebne. Niektorym sa potrzebne - generalnie jest duza roznorodnosc. Ale pisanie ze psychoterapia nie pomoze jako "wiadomosc" to jest mowienie nieprawdy i DEZINFORMOWANIE LUDZI. Proponuje skasowanie tego tematu.
Odpisz
#5
Piotrek napisał(a):Chlopie nie pisz takich pierdow!!!! Aptekarzem jestes czy co?? Czlowiek sie nie rodzi z fobia, zachwiania hormonow ma przez to co sie dzieje w zyciu. Chlopie piszesz jak jakis doktor-specjalista ds. fobii spolecznych a ludzie to czytaja, wez sie zastanow zanim sie podzielisz swoimi madrosciami.

Tak, a robię to dlatego, iż mój krewny jest specjalistą w tym temacie, cytuję czasem niektóre tutejsze wypowiedzi, a on mówi, iż to bardzo smutne, a nawet niebezpieczne, iż ludzie głoszą tutaj teorie dotyczące skomplikowanych leków, na podstawie swojej kilkutygodniowej/letniej obserwacji.
Aptekarz Ci w takim wypadku nie pomoże.
Zastanawiałem się już dosć długo   :Stan - Uśmiecha się - Mrugając:


Cytat:Jak szczesliwej osobie umrze partner(ka)/straci prace/odniesie duza porazke to tez ma mniej serotoniny w mozgu. Czy to znaczy ze MUSI brac leki?

Osoba taka nie choruje wówczas na fobię społeczną

Cytat:Joga jest swietna na wycwiczenie umiejetnosci 'bycia tu i teraz', relaksuje i moze byc niezwykle pomocna. To samo medytacja. Reiki i bioenegoterapii nie znam i sie nie wypowiadam.

Joga, w naszch, środkowoeuropejskich warunkach, przynosi więcej szkód niż pożytku dlatego, że jest bezpośrednio związana z energetyzowaniem czakramów oraz inicjacją innych kultur, nie masz pewnie o tym bladego pojęcia.
Joga, owszem, przynosi pewne korzyści, ale jest to dla przeciętnego praktykanta krótkowzroczne, uwierz...
Mało kto (urodzony i wychowany w Polsce, w naszej kulturze) potrafi ujarzmić swą podświadomość do tego stopnia by móc chwalić się pozytywnymi skutkami jogi, tej właściwej jogi

Cytat:Fobia spoleczna to nic innego jak zwyczaj negatywnego myslenia w pewnych sytuacjach, posiadanie automatycznych negatywnych mysli. W pokonaniu jej chodzi o zmiane sposobu myslenia.

Tak, jeśli uznamy to za hiper-skrót myślowy, zgadzam się   :Stan - Uśmiecha się - Mrugając:

Cytat:Aby to osiagnac mozna skorzystac z wielu metod. Rozne sa przypadki, niektorym leki sa niepotrzebne.

Prawda, ale medycyna oficjalnie Ci powie, iż takich przypadków jest znikoma ilość

Cytat:Ale pisanie ze psychoterapia nie pomoze jako "wiadomosc" to jest mowienie nieprawdy i DEZINFORMOWANIE LUDZI. Proponuje skasowanie tego tematu

Nie STWIERDZIŁEM, iż nie pomoże. Chciałem tylko wskazać drogę... można brać lek i korzystać z psychoterapii, wtedy odnosi ona prawdziwe rezultaty. Każdy z "zaawansowaną" fobią społeczną powie Ci, iż sama psychoterapia to strata czasu. Te dwie formy należy zmieszać.

Jeśli nie pasuje Ci ton mojej wypowiedzi, widocznie jesteś jeszcze zbyt młody, wybacz   :Stan - Uśmiecha się - Mrugając:
Odpisz
#6
W przypadku ciezkich fobii wiadomo, ze bez lekow bedzie ciezko o poprawe. Musze sie zgodzic, bo majac lekka fobie sam zdecydowalem sie wspomoc lekami. Ale to co tak naprawde mi pomoglo to terapia, przeczytane ksiazki, wyedukowanie sie, rozmowa z terapeuta, zrozumienie siebie.

Co do jogi, a wlasciwie medytacji, bo mowie tu o jej mentalnej stronie, to przeciez nie jest to lek na fobie tylko wspomaganie. Piszac, ze jest nieprzydatna sprzeczas sie ze srodowiskiem terapeutow, ktorzy obecnie powszechnie ja polecaja. Swoje wynurzenia i opinie mozesz pisac, ale zaznacz ze to Twoje wynurzenia i opinie, a nie "wiadomosc", jakbys byl jakas wyrocznia.

Przykro mi, ze psychoterapia i inne, 'bez-lekowe' formy leczenie Ci nie pomogly. Ale pisanie ze nie pomaga innym jest szkodliwe i nieprawdziwe!!
Odpisz
#7
Chyba jedynym konsensusem będzie tutaj moja wypowiedź typu: zgoda   :Stan - Uśmiecha się - Mrugając:

Ufam, iż inne osoby nie zrozumieją tego w tak opaczny sposób, nie to było moim zamiarem.
Odpisz
#8
Panowie, bez wędrówek osobistych. Tym razem żółta kartka dla Piotra. Rozumiem, że była potrzeba bardzo stanowczego zaprzeczenia, ale proszę to robić grzeczniej.

Ja wypowiedziałem się bardzo krótko i treściwie i z całą stanowczością to podtrzymuję. Każdy ma prawo wyboru swojej drogi. Każdy ma prawo mieć rację i się mylić.

"Fobia warunkuje emocje"? Ciekawe, jak to rozumiesz? W jaki sposób?

Nie każdy jest gotów czerpać korzyści z terapii, to też jest uwarunkowane psychicznie. Może napiszę coś z czym się będzie trudno zgodzić, ale bywa tak z wielu powodów - dwa z nich to:
- problem jest zbyt duży i organizm broni się przed powrotem do niego, bo sobie nie potrafi z nim dać rady
- aktualna sytuacja przynosi dużo korzyści i organizm wybiera pewne korzyści niedużo niż niepewne bardzo duże

No wreszcie! Przypomniało mi się! Przytaczanie czyjegoś autorytetu może oznaczać, że dopuszcza się brak pewności swojego zdania. A tak w skrócie napisałem, bo nie całkiem się potrafię dobrze wyrazić.
Odpisz
#9
Cytat:No wreszcie! Przypomniało mi się! Przytaczanie czyjegoś autorytetu może oznaczać, że dopuszcza się brak pewności swojego zdania. A tak w skrócie napisałem, bo nie całkiem się potrafię dobrze wyrazić.

Tak, ale zważ na dwie sprawy:
- zakładamy, że trawi nas fobia społeczna i wszystkie jej konsekwencje
- w kwestii tak delikatnej, o której my PO PROSTU NIE MOŻEMY wypowiadać się z ŻADNĄ pewnością, trzeba powoływać się na osoby doświadczone. De facto, problem fobii społecznej do dziś nie jest do końca wyjaśniony, nawet w świecie zaawansowanej medycyny
Odpisz
#10
Zgadza się. Takie osoby jak my to najbardziej dotyczy, ale zdając sobie z tego sprawę warto ćwiczyć, że my też mamy jakąś wartość, może w końcu w siebie uwierzymy. Nie chodzi mi o tą sytuację, tylko ogólnie na przyszłość napisałem o tym autorytecie.
Odpisz
#11
Przeczytalem pare publikacji na temat tego konkretnego zaburzenia neurotycznego, i jest ono warunkowane, tak jak powiedzial Rafal_23 czynnikami, niezaleznymi od nas. Czynnikow psychosomatycznych ktore objawiaja sie fizycznie w zaden sposob nie da sie zachamowac bez zastosowania anksjolitykow, ktore sa podstawa FS, tzn. jezeli ktos nie ma drgawek, nie poci sie, a ma tylko objawy psychiczne to moze wystarczyc psychoterpia. Jezeli jednak wystepuja objawy fizyczne w zasadzie niezbedne jest zastosowanie leczenia farmakologicznego.   :Stan - Uśmiecha się - Mrugając:
Odpisz
#12
Psychoterapia tez działa na poziomie neurochemicznym, gdzies czytalem ze prawidłowo prowadzona psychoterapia ma wpływ na fizjologie mózgu i prowadzi do korzystnych zmian w jego budowie. Badano mózgi osób poddanych psychoteriapi (oczywiscie bezinwazyjnie ;-) i stwierdzono zachodzące zmniany w jego fizjologii.
Takze to nie jest tak ze tylko leki działają.
Odpisz
#13
Zgadzam się z Twoją wypowiedzią, Zrytymusk. I to bardzo, na tyle, że specjalnie walę offtop'owego posta.
Odpisz
#14
witam, u mnie bylo tak iż terapia indywidualna w której uczestniczyłem około roku (2-4 razy w miesiącu), a nie wiedziałem wtedy że mam fobie społeczną, więc z psychoterapeutą rozwiązaywaliśmy mnóstwo moich problemów a defacto wszystkie dotyczyły jak sie teraz dowiedziałem jednego zagadnienia, czyli fobi. Ale chce powiedzieć, że terapia pozwoliła mi w dużym stopniu zlikwidować objawy somatyczne fobi (drżenie głosu, poprawiała koordynacje ruchów, dała większą śmiałość) i zmniejszyć działanie depresji. Dostałem takiego kopa że ztrudniłem się na 3 miesiące w pizzeri jako kierowca w weekendy i było super.
To wszystko skonczyło sie dwa miesiące temu, gdyż depresja na którą cierpiałem i fobia dały o sobie znac tak mocno ze musiałem podjąc na nowo lecznie ale już z ukierunkowaniem na fobie   :Stan - Uśmiecha się:
Odpisz
#15
  :Stan - Uśmiecha się - Szeroko:
Odpisz
#16
wtedy nie brałem żadnych tabletek, dopiero teraz lecze sie typowo na fobie.U mnie to bylo tak że tak pschoterapia indywidualna poprostu, pomogła mi pozbyć się chrypki która męczyła mnie od zawsze (kurcze a leczyłem się na nią tak długa u róznych lekarzy a wyszlo na to ze ona ma poprostu zwiazek z fobią), zmniejszył się też uścisk w gardle, co pozwoliło mi na swobodne wypowiadanie się bez odchrząkiwania.
Wiesz my genrealnie rozmawialiśmy o sytuacjach w których ja sobie wmawiałem że mam niska samoocene, że mało się odzywam bo nie mam ciekawych rzeczy do powiedzenia itp.
Ale wazne jest to wg mnie, że ja z bardzo silną fobią, udało mi się dzieki psychoterapi zmienić bardzo moje zycie, ale podkreślam że entuzjazm trwał z przerwami kilka miesięcy a później choroba dała o sobie bardzo znac i dlatego teraz lecze się juz strikte na fobie.   :Stan - Uśmiecha się:
Odpisz
#17
moim zdaniem 40% dla psychoterapiii ''naturalnych''(nie inwazyjnych typu cwiczenia czegos tam itp.) i 60% dla Chemii mówie o skuteczności likwidowania objawów lęku,FS,depresja.

Dlaczego uwazam ze chemia jednak jest skuteczniejsza>mimo wszystko efekt potrafi byc ewidentny(benzodiazepiny) a w psychoterapii nie ma nic co dziala tak skutecznie jak chocby owe benzo,co pokazuje ze jednak najskuteczniejsza jest technologia i nauka i niejako materialistyczne podejscie do problemu,tylko dlatego ze chemia po prostu pokazuje swoja skutecznosc wyraźnie a psychoterapia jak widac po ludziach co w nich uczestniczyli to nie widac zeby odbyła sie w ich umyslach rewolucja czy cos w tym stylu.

No ale zeby bylo rowno to powolna psychoterapia tez ma swoje uzasadnienie w takim sensie ze mozg jest bardzo plastyczny szczegolnie w mlodym wieku i budowa nowych polaczen neuronowych dziala po dluzszym czasie podobnie jak chemia,tylko ze chemia oddziałuje czesto albo szybko albo natychmiast bo rózne psychoaktywne srodki oddzialuja na mozg tak ze ukierunkowuja go w budowaniu sieci neuronów no i czesto ktos moze miec niedobor serotoniny czy innych.

Chemia ogólnie ma przewage nad naturalnymi metodami i jakoś cięzko mi sie przekonac do psychoterapii nastawionej na pogadanki/zrozumienie problemow.W moim odczuciu to ja juz za duzo rozumiem a jednak nadal nie potrafie zapanowac nad prostymi/pierwotnymi lękowymi reakcjami organizmu typu walcz/uciekaj(racjonalizacja,omawianie tego wszystkiego,tłumaczenie ze nie ma sie czego bac nic nie daje bo to nie racjonalny umysl panuje nad emocjami lęku).
Odpisz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  "Bądź sobą" - nie sądzicie, że ten zwrot nie ma sensu, w przypadku osób ... EasyPeasy 71 5 959 17 Lut 2019, Nie 20:43
Ostatni post: chory na nieśmiałość
  moje wyjście z choroby oraz rady dla cierpiących whitepigeon 13 3 829 20 Sie 2017, Nie 14:45
Ostatni post: Kris 66
  Czy waszą fobię leczy inny lekarz niż psychiatra? np. rodzin samotniczek 1 2 622 30 Sty 2013, Śro 5:32
Ostatni post: thomasx25x
  Modlitwa dla lękliwych społecznie mehow 22 7 001 04 Lut 2011, Pią 1:48
Ostatni post: Urszula
  Radzenie sobie z negatywnymi emocjami i inne Floyd 19 3 150 03 Sty 2011, Pon 15:05
Ostatni post: Emma


PhobiaSocialis.pl

Forum dla cierpiących na fobię społeczną (lęk społeczny, chorobliwa nieśmiałość, osobowość unikająca, hikikomori). Znajdziesz tu pomoc, informacje i porady, oraz poznasz podobnych ludzi, którzy zrozumieją twoje problemy! Pamiętaj, że nie jesteś sam(a)!

This forum uses Lukasz Tkacz MyBB addons.