- Wielkie gały
#1
Zastanawia mnie czy jestem odosobniony w tym problemie czy ktos jeszcze sie z nim meczy na codzien? Chodzi o paralizujacy lek i wytrzeszcz, gdy ktos patrzy w oczy. Poradziliscie sobie z tym jakos? Niestety nie można z tym normalnie funkcjonowac pośród ludzi.
https://play.google.com/store/apps/devel...d=Jawegiel

---------------------------------------------------------------------

What happens in Vegas stays in Vegas.
Odpisz
#2
Myślę, że warto spróbować oswoić ten lęk ze "swoimi" zapraszamy na spotkanie    :Uśmiecha się puszczając oko:

Odpisz
#3
Ja nie jestem w stanie patrzeć w oczy osobie, której nie znam bardzo dobrze. Po prostu taki odruch, lęk, że zrobię jakąś głupią minę, zeza, czy coś innego
Miałeś chamie zloty róg, miałeś chamie czapkę z piór. I ostał Ci się tylko sznur!
Odpisz
#4
PewnieJerzy napisał(a):Ja nie jestem w stanie patrzeć w oczy osobie, której nie znam bardzo dobrze. Po prostu taki odruch, lęk, że zrobię jakąś głupią minę, zeza, czy coś innego
Najgorsze, że w niektórych sytuacjach trzeba patrzeć rozmówcy w oczy, ja wtedy zaczynam zachowywać się nerwowo, nie wiem co zrobić z rękami, często mrugam a oczy i tak uciekają gdzieś w sufit czy podłogę, ze stresu tracę nad nimi kontrolę i w konsekwencji prezentuje tego ukrytego dotąd zeziora. :? Cały czas nad tym pracuję, jak się dziś okazało, z marnym skutkiem    :Smuci się:
Odpisz
#5
Serio nikt tego nie ma? Powaznie, ja to stale mam, a nieslugo musze isc do okulity i jak oni mnie zbadaja, skoro nikt poza mna samym nie moze spojzec mi w oczy? Jestem przerazony tym, ze byc moze nigdy z czyms takim sie nie spotkali i nie beda wiedziec co ze mna zrobic...
https://play.google.com/store/apps/devel...d=Jawegiel

---------------------------------------------------------------------

What happens in Vegas stays in Vegas.
Odpisz
#6
Ale u okulisty patrzysz w soczewkę czy tam inny wizjer urządzenia, a nie komuś w oczy    :Uśmiecha się:
Jeśli życie staje w gardle z każdym łykiem, a gdy trzeba to brakuje właśnie fartu,
Kiedy świt cię zrywa z łóżka bladym krzykiem - weź cokolwiek, weź cokolwiek...
Cokolwiek szkodliwego i się zatruj!
Odpisz
#7
Obawiam sie, ze taki wizjer nie wystarcza i jednak bez wnikliwej obserwacji oczu sie nie obedzie.. Zastanawiam sie czy juz na wstepie im nie powiedziec, ze mam jakies psycho reakcje, przynajmniej bedzie mi z tym lzej, kiedy beda wiedziec ze jestem zdziwaczaly
https://play.google.com/store/apps/devel...d=Jawegiel

---------------------------------------------------------------------

What happens in Vegas stays in Vegas.
Odpisz
#8
Chyba nie masz się czego obawiać, lekarz jest po to żeby udzielił fachowej pomocy. Wytrzeszcz oczu to raczej nie jest coś co można bagatelizować. Mów wszystko może łatwiej będzie postawić diagnozę.

Ja uwielbiam kontakt wzrokowy z nieznajomymi, zwłaszcza jak wiem, że nigdy nie będę z nimi rozmawiał. Mówię o takich krótkich przelotnych spojrzeniach na ulicy. Podczas rozmowy z drugą osobą już nie za bardzo wiem jak długo powinno się komuś patrzeć w oczy.
Odpisz
#9
Ja niekiedy przesadzam z patrzeniem ludziom w oczy. Często jest to mimowolne i potem pozostaje jakiś dyskomfort, ale zależy to od tego, jak ktoś na to reaguje. Gdy ktoś się gapi na mnie, to z kolei mam wrażenie, że mam coś na twarzy.
Pozostaw mnie 
W noc bezchmurną na jeziora dnie
Niechaj wiedzą o nas tylko tataraki
Nazywaj snem
Którym księżyc budził w fazie REM
Niechaj przed jutrzenką zatrze twoje szlaki
Odpisz
#10
@Szary‍ mam tak samo że za bardzo patrzę czasem ludziom w oczy, szczególnie jak jestem na lekach i się zawieszę to zaczynam się dosłownie  na kogoś gapić, czasem niektórzy pytają mnie wtedy o co mi chodzi, i muszę się tłumaczyć    :Uśmiecha się szeroko:
Co do tematu, to ja tak nie mam, kiedyś miałam lekki lęk w tym rodzaju ale szybko minął sam, nie wiem jak
Tak na logikę ten lęk może wynikać albo z tego, że boisz się odczytać emocje drugiej osoby albo nie znasz zasad i nie wiesz ile się powinno patrzeć komuś w oczy albo to jest lęk irracjonalny tak jak wiekszość lęków
Deszcz jest piękny na swój sposób, nie możesz go znaleźć? 
Odpisz
#11
Tak tylko dla potomnych, a nuż ktos.. Jutro beda się działy cuda pod tytułem jak zbadać oczy beż patrzenia w oczy.. Wychodząc po umówieniu terminu na badania usłyszałem tylko za plecami ciche, pełne zakłopotania "JAK?!" Chciałem nagłośnić te sprawę, obydwu stronom wyszłoby na dobre. Oni pewnie nie wiedzą co się ze mną dzieje, a ja boje sie SWOICH niekontrolowanych reakcji. Ale zabrakło mi jaj. Jutro siądę, babka naprzeciwko i powiem. Zdam relację jak wrócę.
https://play.google.com/store/apps/devel...d=Jawegiel

---------------------------------------------------------------------

What happens in Vegas stays in Vegas.
Odpisz
#12
Serio, mało kto juz bada wzrok za pomocą tej małej lampki i soczewek trzymanych w ręce, no chyba że naprawdę pod dziwnym katem i dokładnie trzeba cos obejrzeć, tak to wszędzie są te aparaty z miejscem na brodę, wielką soczewką i zmiennym oświetleniem plus takie same do mierzenia ciśnienia i wad refrakcji. W ciemni i jak ci żarówka wali po oczach to naprawdę trzeba się mocno skupiać na oczach lekarza, żeby się w nie gapić.    :Wystawia język:
Jeśli życie staje w gardle z każdym łykiem, a gdy trzeba to brakuje właśnie fartu,
Kiedy świt cię zrywa z łóżka bladym krzykiem - weź cokolwiek, weź cokolwiek...
Cokolwiek szkodliwego i się zatruj!
Odpisz
#13
Potwierdzam bo ostatnio byłam u okulisty i patrzyłam tylko w aparat podczas wszystkich badań.
Deszcz jest piękny na swój sposób, nie możesz go znaleźć? 
Odpisz
#14
Dzieki, troche mnie pocieszyliscie.. Zobaczymy jak jutro bedzie    :Uśmiecha się:
https://play.google.com/store/apps/devel...d=Jawegiel

---------------------------------------------------------------------

What happens in Vegas stays in Vegas.
Odpisz
#15
No cóż. Optyk mnie traktował jak dziwoląga, później już w ogóle na mnie nie patrzył. Jak pytał o inne dolegliwości oczne to mu wystękałem, że pojawiło się coś chyba na tle nerwowym sam nie wiem co.. To olał temat i zbierał wywiad dalej. Ale co ciekawe jak było badanie źrenic to nie miałem jazd, może dlatego że mniejsza powierzchnia oka widoczna albo taki zamknięty układ tego urządzenia zrobił swoje. Generalnie godzina wstydu, ale spokój na kilka lat mam nadzieję    :Uśmiecha się puszczając oko:
https://play.google.com/store/apps/devel...d=Jawegiel

---------------------------------------------------------------------

What happens in Vegas stays in Vegas.
Odpisz
#16
Ja robię mimowolny wytrzeszcz ze stresu gdy do kogoś mówię lub gdy ktoś do mnie mówi.
Kto od wczesnego dzieciństwa jest mentalnym hiperprzegrywem, będzie nim dożywotnio. Wrodzonego bądź nabytego we wczesnym dzieciństwie hiperprzegrywu nie da się pokonać.


Nie jestem ograniczonym ignorantem, moje poglądy to nie bzdury, a że Wam się nie podobają, to problem nie mój.
Odpisz



PhobiaSocialis.pl

Forum dla cierpiących na fobię społeczną (lęk społeczny, chorobliwa nieśmiałość, osobowość unikająca, hikikomori). Znajdziesz tu pomoc, informacje i porady, oraz poznasz podobnych ludzi, którzy zrozumieją twoje problemy! Pamiętaj, że nie jesteś sam(a)!