- Witam,
#1
Zacznę od początku...

Cały problem zaczął się u mnie 4 lata temu kiedy zacząłem pracę jako przedstawiciel handlowy w dużej firmie. Ciągła presja na wyniki i stres wiążący się z limitem umów był u mnie początkiem problemów które zmieniły moje życie diametralnie, pracowałem tam ponad rok.
Jakoś w tamtym okresie czasu doznałem poważnej kontuzji podczas treningu sportów walki która odebrała mi marzenia o startach zawodowych
Trenowałem ponad 8 lat włącznie z siłownią wspomagając się dopingiem.
Było to moją drogą życiową i skupiałem się na tym w 100%.

Od tamtej pory nie potrafię się ogarnąć życiowo...
Stoczyłem się do prac magazynowych i zarabiam 2-3x mniej.
Stresuje mnie zwykła rozmowa z drugą osobą... Szczególnie jak mam się patrzeć komuś w oczy. Podczas robienia zakupów w markecie przy kasie odczuwam dziwne lęki jakby ktoś mnie obserwował...
Jeżeli ktoś się śmieje od razu zdaje mi się że zemnie.
Czuję się ospały i bez chęci do życia...
Próbowałem walczyć z tym na własną rękę jednak bezskutecznie.



Szukam specjalisty z Wrocławia, może ktoś polecić kogoś kto wam pomógł zacząć normalnie funkcjonować?
Odpisz
#2
Witaj! To o czym piszesz jest mi bardzo dobrze znane. Też miałem duże problemy podczas robienia zakupów w markecie i przy płaceniu za zakupy strasznie mi drżały ręce. Najlepsze było to, że podczas jednej z moich rozmów rozmów kwalifikacyjnych, moje drżące ręce były jedną z głównych przyczyn nie dostania pracy pomimo tego, że merytorycznie byłem bardzo dobrze przygotowany do rozmowy, ale fobia społeczna okazała się silniejsza ;/

Z patrzeniem ludziom w oczy mam do dzisiaj problem. Jeżeli mówię do kogoś to nie dam rady długo utrzymywać kontaktu wzrokowego. Łatwiej przychodzi mi podtrzymywanie kontaktu wzrokowego jak kogoś słucham podczas rozmowy. Nawet, gdy mówię do swoich rodziców to też ciężko mi jest podtrzymać kontakt wzrokowy ;/ Nie jest łatwo to przezwyciężyć.

Apropo specjalisty z Wrocławia, to Ci nie pomogę, bo ja nie mieszkam w tych rejonach Polski. Może inni się wypowiedzą.

Fakt jest taki, że czeka Cię dużo ciężkiej pracy, dlatego musisz uzbroić się w cierpliwość i mieć w cholerę motywacji do tego wszystkiego. Na pewno sam psychiatra nie pomoże. Musisz pomyśleć o dobrej psychoterapii (najlepiej grupowej - 'poznawczo-behawioralnej') i sam ciężko nad sobą pracować - co nie jest łatwe ;/

Witam na forum i życzę powodzenia w walce z tym cholerstwem.

----
Odpisz



PhobiaSocialis.pl

Forum dla cierpiących na fobię społeczną (lęk społeczny, chorobliwa nieśmiałość, osobowość unikająca, hikikomori). Znajdziesz tu pomoc, informacje i porady, oraz poznasz podobnych ludzi, którzy zrozumieją twoje problemy! Pamiętaj, że nie jesteś sam(a)!

               Reklama