- Wpływ muzyki na emocje
#1
Możliwe, że jestem po prostu zbyt czułym osobnikiem, ale muzyka potrafi drastycznie zmienić nie tylko mój nastrój, ale i wywołać całą gamę różnych uczuć.

Przytoczę przykład: półtora godziny leżenia z zamkniętymi oczami słuchając happy hardcore. Budujące się ciśnienie, przyspieszony puls, natłok myśli i energii skończył się świetnym humorem przez resztę dnia, poprzedzonym gwałtownym wyskokiem z łóżka.

Zaś godzina podziwiania spontanicznych wytworów wyobraźni z tłem spokojnego rapu i reggae skończyła się "miękką" kreatywnością i prze spokojnym poczuciem pewności siebie.

Czy kiedykolwiek próbowaliście w ten sposób oddać się tej czynności?
Jak wy słuchacie muzyki?

...witam spowrotem.    :Uśmiecha się:
All you see a g'wan is a fight against a Rastaman!
[-] 1 użytkownik polubił(o) wpis SharkyPL:
  • Bezimienna91
Odpisz
#2
Jak najbardziej jest to normalne    :Uśmiecha się: Muzyka inspiruje,pociesza,podnosi na duchu itd. itp.

Myśle, że muzyka ma duży wpływ na psychike i zachodzące w niej reakcje. np.
-piosena z Titanica wywołuje u mnie uczucie niespełnionej miłość, z koleji u pana w sąsiedniej ławce, będzie wywoływała uczucie smutku i klęski.

muza też używana jest w masmediach dla urozmaicenia rekalm tzn. wesoła muzyka=klient pozytywnie nastawia się do kupna towaru,a im więcej w niej pozytywnych dźwięków, typ odbiorca badziej się tym zainteresuje.  :Stare - Przewraca oczami 2:
Ze śmiechem nie ma żartów.
Odpisz
#3
SharkyPL napisał(a):Czy kiedykolwiek próbowaliście w ten sposób oddać się tej czynności?
Jak wy słuchacie muzyki?
Przeważnie nie tak jak powinno sie słuchać. Tzn. przeważnie muzyka jest tłem i nie poświęcam jej 100% uwagi. Np. pisze teraz na forum i w tle leci jakaś muza, czasami jak za bardzo sie skupię na czytaniu czegoś to zapominam, że w ogóle coś leci..    :Uśmiecha się puszczając oko:

Ale bywa, że muzyka podnosi mnie na duchu, dodaje energii do życia czy pozwala się troche oderwać od codzienności. Generalnie wydaje mi się, że muzyka niesie ze sobą pewien "przekaz emocjonalny" czy nastrój, który towarzyszył autorowi podczas jej tworzenia. Uważnie słuchając utworu możemy wchłonąć ten nastrój i przeżywać go ponownie tak jak przeżywał go autor.

ja np. nie lubię słuchać, przynajmniej ostatnio jakiegoś reggae czy dub bo czuję sie wtedy jak ćpuń, serio    :Uśmiecha się puszczając oko: Podobnie mam z jakąs psychodelą z lat 60-tych, od razu wprowadza mnie w jakiś podejrzany nastrój.    :Uśmiecha się puszczając oko:
Z kolei jak posłucham np. grind-core to od razu mam więcej energii do życia, ale wtedy ciężko np. usiedzieć przy kompie, zresztą z reggae podobnie, rozwala mnie ta muza całkowicie i pózniej się nie chce nic robić.    :Uśmiecha się puszczając oko:

Ostatnio słucham jazz, bo mam wrażenie, że przenosi mnie w jakieś bezpieczne miejsce, wyczuwam w nim jakąś naturalność, radość istnienia i twórczy potencjał, co jest mi ostatnio bardzo potrzebne    :Uśmiecha się:
Oczywiście nie jest to żadna reguła, ale powiedzmy, że tak w uproszczeniu jest przeważnie.    :Uśmiecha się:

Z kolei nie lubię słuchać radia, nie czuję wtedy jakiegoś związku emocjonalnego z tym co leci.
Odpisz
#4
Na mnie muzyka wywiera bardzo duży pozytywny wpływ. Wydaje mi się, że nawet czasami zmniejsza mi objawy FS. Lubię słuchać muzyki w pełnym skupieniu, tak żeby przyswoić sobie każdy dźwięk.
Odpisz
#5
Mhm, dużo we mnie potrafi zdziałać muzyka. Najbardziej lubię wychwytywać te wszystkie niezwykłe smaczki, które innym umykają. Czuję się wtedy lepiej, jestem jakoś spełniony. Jest to jakoś takie proste i naturalne, miłe.
Odpisz
#6
Psychodelia co prawda została stworzona do pożerania grzybów, ale w niej jest to piękne, że jest spokojna i gwałtowna w tym samym momencie.
Reggae i spokojne utwory rozleniwiają, to prawda.
Dlatego...
Speedcore!
http://www.youtube.com/watch?v=Zj4s15DVVic
http://www.youtube.com/watch?v=8ypHfWsCYws

Smacznego.    :Uśmiecha się puszczając oko:
All you see a g'wan is a fight against a Rastaman!
Odpisz
#7
Mhm, coś jest w psychodelicznym rocku, jeśli o to chodzi. Mnie zawsze fascynowali Pink Floyd, ich muzyka. Gitary (w piosence Fletcher Memorial Home - ta solówka gitarowa jest niesamowita, aż łzy mi lecą, jak to słyszę, a po plecach mi przechodzą ciarki.) Poza tym album "Dark side of the moon" - niesamowity - i piosenka "Speak to me - breathe" - tekst wymiata. Albo "Time". Teksty z księżyca, albo w każdym razie nie z Ziemi. I wychwytuję tam dźwięki, które są jakoś bardziej ukryte. Pod tym względem lubię też bardzo Genesis (zwłaszcza album Seeling England by the pound - za znakomite teksty i ciekawe aranżacje), the Beatles też momentami byli fajni, ale to już niższa liga. Ale te pierwsze zespoły to te których słucham i które zmuszają mnie do refleksji nad pięknem muzyki i ludzkich umiejętności. Słucham też wielu innych, ale tam już orgazmów nie przeżywam.
Odpisz
#8
Speedcore, dobra muzyka do wyzwolenia energii, ale żeby coś w spokoju przy tym zrobić to nie bardzo    :Uśmiecha się puszczając oko:

A propos psychodeli to niezle jest to:
http://www.youtube.com/watch?v=2flbDkq9d...re=related

Cytat:the Beatles też momentami byli fajni, ale to już niższa liga.
Grali po prostu inaczej, raczej nie powiedziałbym, że niższa liga.

Jeśli chodzi o rock psychodeliczny to bardzo lubię Jefferson Airplane:
http://www.youtube.com/watch?v=Q1cfTMdjkYM

Co do Pink Floyd to najbardziej psychodeliczne były dwie pierwsze płyty, te z Sydem Barrettem    :Uśmiecha się:
Odpisz
#9
Ehem, najbardziej, ale te początki nie były takie fajowe.
Odpisz
#10
Rock 89 napisał(a):Ehem, najbardziej, ale te początki nie były takie fajowe.
Zależy dla kogo, pierwsza płyta jest szczególnie ceniona przez krytyków, bo miala duzy wpływ na ówczesną scenę psychodeliczną i w ogóle na muzykę rockową. W każdym bądź razie ta płyta była rewolucyjna. Osobiście sobie bardzo cenię ten album, natomiast "Dark Side", mimo że jest to świetna płyta, nie do końca mi przypadł do gustu (jeszcze mniej mi przypadł do gustu"The Wall").
Najwyżej chyba cenię "Wish you were here", dla mnie na tym albumie Floydzi pokazali szczyt możliwości    :Uśmiecha się:
Odpisz
#11
W każdym razie dla mnie są i pozostaną na długo, najlepszym zespołem muzycznym świata    :Uśmiecha się szeroko:
Odpisz
#12
Dla mnie napewno jeden z najlepszych, mimo, że już ich teraz nie słucham zbyt często to bardzo doceniam ich twórczość, bo mało który zespół tyle namieszał w muzyce rockowej.
Odpisz
#13
Apropos Rocka - Witajcie w dżunGli ..    :Uśmiecha się pogodnie:
www.youtube.com/watch?v=xtXN_EHPwSg



Kid Cudi - Day'n'Nite (Crookers First Remix) - Fajny remix Zabistego kawałka ;] Spodoba się.    :Uśmiecha się:
Ze śmiechem nie ma żartów.
Odpisz
#14
mnie teksty nakierowują, pokazują pewne wartości, wyjscia
a ich nastrój hmm przystosowuję się do niego    :Wystawia język:
Odpisz
#15
Mi psycholożka zaleciła słuchanie muzyki. Zamknąć oczy i włoczyć sobie i słuchać. To muzyka klasyczna jest Bach ,Bethoween itp.
Jeszcze nie próbowałem ,ale napewno sprawdzę czy to działa.
Odpisz
#16
To lepiej Bach na początek.
Odpisz
#17
Nie wiem czy na początek nie lepszy bedzie Mozart, jest bardziej lajtowy i optymistyczny (w większości), ale dla mnie trochę nudny. Bach jest o wiele ciekawszy, taki bardziej metafizyczny, raczej do refleksji, natomiast Beethoven wywoływał we mnie różne stany emocjonalne, jakie żadna muzyka nie była w stanie wywołać. Mówię tu szczegolnie o jego kwartetach smyczkowych, symfonie są zazwyczaj lajtowe i podnoszą na duchu.
Dla mnie najlepszy efekt wywołuje Dvorak "Symphony from the new world", bardzo pozytywne emocje wywołuje, a i sama symfonia powala na kolana jak mało która.
Odpisz
#18
Jak dla mnie Mozart jest zbyt hmm żywiołowy, agresywny, jeśli tak to można nazwać. A Bach mnie harmonizuje, właściwie jest dla mnie bardziej lajtowy    :Uśmiecha się:. A Beethoven faktycznie jest niesamowity, ja lubię trio arcyksiąże.
Odpisz
#19
Rock 89 napisał(a):A Bach mnie harmonizuje, właściwie jest dla mnie bardziej lajtowy    :Uśmiecha się:.
Mnie też harmonizuje bo generalnie lubię metafizykę i tego typu klimaty. Dla mnie jest mniej lajtowy w tym sensie, że jego muzyka jest o wiele bardziej poważna niż Mozarta.
Powiedziałbym, że Bach wywołuje u mnie taki pozytywny niepokój. Jego muzyka to kontemplacja wieczności    :Uśmiecha się puszczając oko:
Raz miałem jakiegoś tripa po Bachu jak słuchałem go sam w lesie, mimo, że nic nie brałem    :Uśmiecha się puszczając oko: Miałem uczucie, że ta muzyka istnieje od zawsze i nikt jej nie stworzył. Później miałem dziwne uczucie odrealnienia i nie mogłem wrócić do rzeczywistości.
Nie pamiętam czego wtedy słuchałem, ale chyba kantat.    :Uśmiecha się puszczając oko:
Odpisz
#20
Wow, muszę spróbować. Ale słuchałem Bacha samemu w ciemności (w parku), tylko to było coś innego i myślałem o czymś mocno, więc nic takiego nie uczułem. Ale fakt, że Bach jest poważniejszy, Mozart to dla mnie 'chaos' albo 'szaleństwo'. Może trochę to na wyrost, ale tak się wtedy czuję.    :Uśmiecha się szeroko:
Ale ogólnie zależy jeszcze czego posłuchać, bo ja ogromnego doświadczenia nie mam.
Odpisz
#21
Rock 89 napisał(a):Wow, muszę spróbować. Ale słuchałem Bacha samemu w ciemności (w parku), tylko to było coś innego i myślałem o czymś mocno, więc nic takiego nie uczułem.
To ja słuchałem wtedy w dużym skupieniu, patrząc się w jeden punkt.

Cytat:Mozart to dla mnie 'chaos' albo 'szaleństwo'. Może trochę to na wyrost, ale tak się wtedy czuję.    :Uśmiecha się szeroko:
Ciekawe, dla mnie w muzyce Mozarta jest dużo harmonii. Szaleństwo jest np. u Schoenberga, w ramach poszerzenie horyzontów polecam też Varese, to jest dopiero chaos, ale za to jak porzadnie wykonany:    :Uśmiecha się puszczając oko::
http://www.youtube.com/watch?v=a9mg4KHqRPw

W muzyce chyba zawsze jest obecna jakaś harmonia, tylko trzeba ją odnaleźć. Chaos jeśli jest to zazwyczaj pozorny.    :Uśmiecha się:
Odpisz
#22
Mhm, dlatego użyłem cudzysłowów, bo muzyka klasyczna właśnie z tego słynie, że musi tam byś harmonia, coś co trzeba odnaleźć, ale ja niestety jestem za mało zaawansowany.    :Uśmiecha się szeroko:
Odpisz
#23
Muzykę odbiera się subiektywnie. Tak więc zależnie od temperamentu dana osoba odczytuje pewien utwór jako mniej lub bardziej spokojny/drapieżny, etc. Mówienie o obiektywnym chaosie, czy harmonii jest bezpodstawne, dlatego ludzie, którym wydaję się, że jakoś "lepiej" znają się na muzyce klasycznej, wobec czego przypisują sobie wyłączne prawo do poprawnej klasyfikacji są zwykłymi arogantami.

No chyba, że chodzi im o harmonię nut, to wiadomo, że każda muzyka jest poukładana w końcu da się ją zawrzeć w konkretnych nutach.    :Uśmiecha się puszczając oko:
'Life's a piece of shit,
When you look at it.
Life's a laugh and death's a joke it's true.
You'll see it's all a show.
Keep 'em laughing as you go.
Just remember that the last laugh is on you.'
Odpisz
#24
Johnny_Depp napisał(a):Muzykę odbiera się subiektywnie. Tak więc zależnie od temperamentu dana osoba odczytuje pewien utwór jako mniej lub bardziej spokojny/drapieżny, etc. Mówienie o obiektywnym chaosie, czy harmonii jest bezpodstawne, dlatego ludzie, którym wydaję się, że jakoś "lepiej" znają się na muzyce klasycznej, wobec czego przypisują sobie wyłączne prawo do poprawnej klasyfikacji są zwykłymi arogantami.

No chyba, że chodzi im o harmonię nut, to wiadomo, że każda muzyka jest poukładana w końcu da się ją zawrzeć w konkretnych nutach.    :Uśmiecha się puszczając oko:
Najpierw należałoby zdefiniować pojęcie harmonii w kontekście muzyki i wykazać, że występuje ona w muzyce oraz w jakim stopniu. Jest to temat na magisterkę.

Taki cytat:
"Muzyka tworzy porządek w chaosie." Y. Menuhin

Generalnie się z tym zgadzam    :Uśmiecha się puszczając oko: Tak w ogóle to polecam książkę "Symetria w muzyce", ciekawa pozycja.    :Uśmiecha się:
Odpisz
#25
http://sami69.wrzuta.pl/audio/aPm5fCp9ZK...de_-_goryl
ten kawałek robi pogrom daje takiego kopa pewności ze ja papiernicze jeżeli umiesz wsłuchać się dobrze w słowa i je zrozumieć wczuć się to doskonale będziesz wiedział o czym mówię
http://www.youtube.com/watch?v=Sk1dcQmiung
a nawet jeżeli nie to dobrze wierzyć w ten optymistyczny wariant /bardzo istotne zdanie
http://www.youtube.com/watch?v=FkV14KH4l6E (jesteście gotowi )
uwolnijcie granat w gębie piękne zjawisko słowotoku wolna sieć skojarzeń co wylatuje na http://www.youtube.com/watch?v=tZT7Zd9TJSM (dzisiaj )
o tym jak czasem cza odbić się od dna i przestać się użalać a działać
http://www.youtube.com/watch?v=gNfmZn9fOyQ (zachęta )
wydobycie jaskrawych barw
po za tym płyta luc’a „planet luc”
Odpisz



PhobiaSocialis.pl

Forum dla cierpiących na fobię społeczną (lęk społeczny, chorobliwa nieśmiałość, osobowość unikająca, hikikomori). Znajdziesz tu pomoc, informacje i porady, oraz poznasz podobnych ludzi, którzy zrozumieją twoje problemy! Pamiętaj, że nie jesteś sam(a)!

This forum uses Lukasz Tkacz MyBB addons.