- Wszędzie płaca najniższa
#1
Zastanawia mnie coś. Dlaczego w Polsce (bo nie wiem jak jest w innych krajach) praktycznie na każdym/większości stanowisk oferują ludziom najniższa krajową, albo przy "dobrych wiatrach" 2000-2500? Wiem, może brzmię naiwnie ale na mechanizmach gspodarki słabo się znam, jednak zastanawia mnie, bo o ile jeszcze w miarę logiczne (chociaż brutalne ale to już inny temat) jest płacenie najniższej takim osobom jak ja obecnie, czyli ludziom wykonującym najprostsze roboty jak sprzątanie, praca w sklepie, produkcja, to nie potrafię pojąć tego, że specjalistom też proponowane są takie stawki. Przykład? Jestem zapisana na fejsie do grupy, w której pracodawcy dają ogłoszenia w moim mieście i cyrki są regularnie. Widziałam ogłoszenia do takich zawodów jak: grafik komputerowy,praca w laboratorium żywności, czy doradcy handlowego, gdzie cały czas był w objazdach za najniższą stawkę. Może mi ktoś to wyjaśnić? Przecież to nie są zawody, że weźmiesz sobie z braku laku byle kogo, albo Ukraińca zatrudnisz, w takich miejscach pracują ludzie z doświadczeniem i wiedzą, która ma jakiś procent ogółu i logicznie rzecz biorąc powinni zarabiać więcej niż minimalna, więc o co tu chodzi? Inna kwestia to to, kto wgl. godzi się na takie coś, już lepiej być ta kasjerką, zrobić swoje i mieć spkoój, a nie za tą samą stawkę ponosić odpowiedzialność, a to za klienta, a to za towar... Sama znam dwie osoby na najniższej, jedna pracuje jako nauczycielka w szkole prywatnej (na zleceniu!), druga jako analityk krwi w przychodni.. Z kolei jest jeszcze inne zjawisko, spotykam też ludzi pracujących na słuchawce, którzy koszą 6000 netto do łapy miesięcznie. Serio, kim trzeba być w tej Polszy, żeby po ludzku zarabiać? Od czgo to zależy, od szczęścia? Firmy? Bo, że od doświadczenia czy wykształcenia to już nie uwierzę...
Sorry jeśli ten temat wydaje się głupi czy coś ale nie znam się na gospodarce, jestem prostym człekiem, który widzi to co widzi i jest w szoku.
Odpisz
#2
(14 Maj 2019, Wto 17:56)Ciasteczko napisał(a): Od czgo to zależy, od szczęścia?

Od samooceny, czyli od tego na ile się zgodzisz. Szukają jeleni, ale to nie znaczy, że musisz nim być.
Odpisz
#3
@Ciasteczko Ja mysle ze po prostu w Polsce nikt nie chce dobrze zaplacic, o tak bo tak. W Norwegii tez oferuja raczej najnizsza krajowa na poczatek, ale ta najnizsza daje zyc na zwyczajnym poziomie, czyli masz pieniadze na to zeby zaplacic rachunki i kupic jedzenie. Jesli ostroznie dysponujesz pieniedzmi to nawet pare koron odkladasz i mysle ze tak powinna wygladac minimalna, na minimum, czyli wlasnie na to zeby nie martwic sie, ze nie bedzie cie stac na jedzenie czy paliwo.
[-] 4 użytkowników polubił(o) wpis Karol1991:
  • Nowy555, Szary, Ninkka, Ciasteczko
Odpisz
#4
(14 Maj 2019, Wto 17:56)Ciasteczko napisał(a): kim trzeba być w tej Polszy, żeby po ludzku zarabiać?
dilerem
[-] 1 użytkownik polubił(o) wpis youthless:
  • Ninkka
Odpisz
#5
Albo oszustem, politykiem, czy inną zarazą.
Odpisz
#6
(14 Maj 2019, Wto 18:12)dziewczyna z naprzeciwka napisał(a):
(14 Maj 2019, Wto 17:56)Ciasteczko napisał(a): Od czgo to zależy, od szczęścia?

Od samooceny, czyli od tego na ile się zgodzisz. Szukają jeleni, ale to nie znaczy, że musisz nim być.

To na pewno, pytanie tylko co zroboc w takim wypadku, bo jesli ludzie na takie warunki sie godza to jednostka raczej nic nie zmieni. To podobniw jak z praca na zachodzie, Polacy mieszkaja/ pracuja tam czesto w okropnych warunkach bo sie na nie godza. Firmy tego nie zmienia bo po co? Nie podoba sie, to wypad, na twoje miejsce mamy 15 chetnych do jebania w polu i mieszkania w namiotach na tymze polu. Chyba masz racje, ze to w duzej mierze wina mentalnosci spoleczenstwa, co mnie dziwi bo mam bliska znajoma, ktora na kasie pracuje za najnizsza i zarcia po smietnikach szuka (wyzalila mi sie ostatnio), wiec no to naprawde trzeba byc mentalnym niewolnikiem. Ja sama mam niska samoocene bardzo ale sa granice. Teraz jade na zachod po studiach, bo tamtejsza stawka (w przeliczeniu na pln) pozwoli przynajmnien w pare lat mi i chlopakowi na dom zarobic.

(14 Maj 2019, Wto 18:15)Karol1991 napisał(a): @Ciasteczko Ja mysle ze po prostu w Polsce nikt nie chce dobrze zaplacic, o tak bo tak. W Norwegii tez oferuja raczej najnizsza krajowa na poczatek, ale ta najnizsza daje zyc na zwyczajnym poziomie, czyli masz pieniadze na to zeby zaplacic rachunki i kupic jedzenie. Jesli ostroznie dysponujesz pieniedzmi to nawet pare koron odkladasz i mysle ze tak powinna wygladac minimalna, na minimum, czyli wlasnie na to zeby nie martwic sie, ze nie bedzie cie stac na jedzenie czy paliwo.

Tak byc oczywoscie powinno. Mnie to strasznie drazni mentalnosc niektorych Polakow majacych problem, ze ktos chcialby godnie zyc. Preciez nikt o zdrowuch zmyslach na produkcji czy sprzataniu nie mysli o ferrari i jachcie, tylko normalnym zyciu, a czesto odnosze wrazenie, ze lidzie maja nawet do tego problem i wyzywaja od leni czy nieudacznikow kazdego kto zarabia najnizsza i marzy o godnej egzystencji.
[-] 2 użytkowników polubił(o) wpis Ciasteczko:
  • Karol1991, Onigirinori
Odpisz
#7
Bo w Polsce trzeba być krętaczem, kłamcą. A taki co się obchodzi prawo dokoła, znajdując kruczki albo nawet łamiąc prawo to zaradny człowiek.
Mnie już nie dziwi, że ten kraj to jedno wielkie bagno. Czy ma być jeśli metalnościu ludzi tutaj to kawał mułu i 3 metry gnoju.

Chętnie bym wyjechała za granicę ale mam problem nawet pojechać do innego miasta.
[-] 2 użytkowników polubił(o) wpis Onigirinori:
  • Szary, Ciasteczko
Odpisz
#8
(14 Maj 2019, Wto 19:29)Onigirinori napisał(a): Bo w Polsce trzeba być krętaczem, kłamcą. A taki co się obchodzi prawo dokoła, znajdując kruczki albo nawet łamiąc prawo to zaradny człowiek.
Mnie już nie dziwi, że ten kraj to jedno wielkie bagno. Czy ma być jeśli metalnościu ludzi tutaj to kawał mułu i 3 metry gnoju.

Chętnie bym wyjechała za granicę ale mam problem nawet pojechać do innego miasta.

Ja z chlopakiem jade i tez sie bardzo boje. Ale szczerze? W Polsce nie spodziewam sie niczego dobrego, bardziej boje sie tutaj zostac niz wyjechac, a sytuacja z lata mi to dobitnie uswoadomila. Pracuje w markecie po znajomosci i przez ppwrot na studia zrezygnowalam z tej roboty. Potem na wakacje tez chcialam soboe dorobic i wyslalam mase cv, chodzilam tez osobiscie je zanosic i co? I nic. A cv wysylalam do sklepow i na magazyny, gdzie mam dwuletnie doswiadczenie w obsludze klienta. Nikt sie nie odezwal momo, ze do pracy poszukuja u nas noby na kazdym kroku (jestem z Poznania). Musialam wrocic dk starej firmy i do tersz tam robie. Skoro maja doswiadczenie nie potrafilam sama na wlasna reke znalezc gownoroboty w Polsce to na nic lepszego nawet nie licze.
Odpisz
#9
Wysokie podatki, zus itd. mają na to duży wpływ, ale na pewno też zwyczajnie ludzka chciwość. Przedsiębiorcy chcą się szybko dorobić potężnych pieniędzy, a często odbija się to kosztem wydatków na pensje dla pracowników, jakości wykonywanych usług, czy wytwarzanego produktu.
Odpisz
#10
zus i podatki to akurat wymówka, nie muszą płacić powyżej minimalnej to nie płacą, bo po co.
Odpisz
#11
(14 Maj 2019, Wto 19:49)Strachliwy napisał(a): Wysokie podatki, zus itd. mają na to duży wpływ, ale na pewno też zwyczajnie ludzka chciwość. Przedsiębiorcy chcą się szybko dorobić potężnych pieniędzy, a często odbija się to kosztem wydatków na pensje dla pracowników, jakości wykonywanych usług, czy wytwarzanego produktu.

Ja slyszalam, ze przedsiebiorcy sami placa duzo na pracowikow przez podatki.

(14 Maj 2019, Wto 20:05)Mike napisał(a): zus i podatki to akurat wymówka, nie muszą płacić powyżej minimalnej to nie płacą, bo po co.

Dlaczego wymowka? (Nie pytam zlosliwie)
Odpisz
#12
(14 Maj 2019, Wto 20:07)Ciasteczko napisał(a):
(14 Maj 2019, Wto 19:49)Strachliwy napisał(a): Wysokie podatki, zus itd. mają na to duży wpływ, ale na pewno też zwyczajnie ludzka chciwość. Przedsiębiorcy chcą się szybko dorobić potężnych pieniędzy, a często odbija się to kosztem wydatków na pensje dla pracowników, jakości wykonywanych usług, czy wytwarzanego produktu.

Ja slyszalam, ze przedsiebiorcy sami placa duzo na pracowikow przez podatki.

(14 Maj 2019, Wto 20:05)Mike napisał(a): zus i podatki to akurat wymówka, nie muszą płacić powyżej minimalnej to nie płacą, bo po co.

Dlaczego wymowka? (Nie pytam zlosliwie)
Na zachodzie tez przedsiebiorcy placa duze podatki na pracownikow, a jednak da sie zaplacic chociaz minimum. Jak juz pisalem, minimum to minimum a nie taki minus ze tego jedzenia gdzies tam szuka czlowiek...
Tez niestety widze to jakie ludzie w Polsce maja podejscie do pracownikow typu sprzedawca czy sprzataczka... to jest chore, a przeciez tacy ludzie sa bardzo potrzebni w spoleczenstwie, chociaz po to zeby ogarnac balagan po tych "lepszych" : )
[-] 1 użytkownik polubił(o) wpis Karol1991:
  • Mike
Odpisz
#13
Karol na zachodzie roboczogodzina z tymi podatkami etc kosztuje znacznie więcej niż u nas. Mamy jedną z najtańszych sił roboczych w Europie razem z takimi krajami jak Bułgaria. W pl jest jedna roboczo godzina poniżej 10E/h (z zus etc) gdy w innych krajach przekracza ona 30E/h. Utarło się jakies przekonanie że ZUS/US istnieją tylko w Polsce. A tak naprawdę pracodawcy tylko korzystają z możliwości oszczędności i wsadzenia sobie do kieszeni dodatkowych pieniędzy. Mój pracodawca dziennie wyciąga 2000zł/h, rocznie ma 150tys. na czysto już po odliczeniu podatków, czynszu, prądu, utrzymania pracowników. A mi do dziś nie udało się tam utargować nawet minimalnej krajowej bo "jest kryzys".
Odpisz
#14
(14 Maj 2019, Wto 19:47)Ciasteczko napisał(a): wyslalam mase cv, chodzilam tez osobiscie je zanosic i co? I nic. A cv wysylalam do sklepow i na magazyny, gdzie mam dwuletnie doswiadczenie w obsludze klienta. Nikt sie nie odezwal momo, ze do pracy poszukuja u nas noby na kazdym kroku (jestem z Poznania). Musialam wrocic dk starej firmy i do tersz tam robie. Skoro maja doswiadczenie nie potrafilam sama na wlasna reke znalezc gownoroboty w Polsce to na nic lepszego nawet nie licze.


Teraz to mnie dobiłaś, jak to możliwe? Sama pisałaś cv czy napisał ci profesjonalista? Czy jest aż tak źle w dużych miastach? Ktoś może jeszcze potwierdzić lub zaprzeczyć?
Odpisz
#15
(14 Maj 2019, Wto 20:33)Mike napisał(a): Karol na zachodzie roboczogodzina z tymi podatkami etc kosztuje znacznie więcej niż u nas. Mamy jedną z najtańszych sił roboczych w Europie razem z takimi krajami jak Bułgaria. W pl jest jedna roboczo godzina poniżej 10E/h (z zus etc) gdy w innych krajach przekracza ona 30E/h. Utarło się jakies przekonanie że ZUS/US istnieją tylko w Polsce. A tak naprawdę pracodawcy tylko korzystają z możliwości oszczędności i wsadzenia sobie do kieszeni dodatkowych pieniędzy. Mój pracodawca dziennie wyciąga 2000zł/h, rocznie ma 150tys. na czysto już po odliczeniu podatków, czynszu, prądu, utrzymania pracowników. A mi do dziś nie udało się tam utargować nawet minimalnej krajowej bo "jest kryzys".

To nawet nie wiedzialem ze to az tak wyglada. Polska prawica ale tez "lewica" czesto wlasnie gadaja ze to przez zusy itp, jest tak zle. A masz racje tu u mnie tez jest taki odpowiednik zusu i jakos nie jest az tak ciezko z normalnymi wyplatami, bez szalenstwa ale jest okej.

Edit: Chcialem jeszcze zaznaczyc ze ceny roznych produktow w Polsce w ostatnich latach bardzo sie zblizyly do norweskich. Ubrania czesto sa w tej samej cenie. Zywnosc nadal drozsza w Norwegii. Chce przez to powiedziec ze taki zaklad pracy w Polsce zarabia duzy hajs jak na zachodzie, chocby taki H&M. A wyplaty to jakis tam procent tego co na zachodzie. Cos tu nie jest okej.
Odpisz
#16
(14 Maj 2019, Wto 20:07)Ciasteczko napisał(a): Dlaczego wymowka? (Nie pytam zlosliwie)
Bo sam bym tak robił, bo sytuacja na to pozwala, to po co przepłacać jak ludzie sami się pchają.

W agencjach pracy nie wymagają cv, ja niedawno złapałem jednego minijoba bez cv, stawki za wysokiej nie ma, ale jest akceptowalna (14-15zł/h net) i co ważne bez użerania się z lekarzam med. prac.
Kiedyś wysłałem do MediaMarkt i też typ oddzwonił, w finale ofertę odrzuciłem. Ale w Media Markt warunki mają akceptowalne. Szerokim łukiem trzeba unikać RTV Euro AGD, Media Expert z tego typu sklepów.
Odpisz
#17
(14 Maj 2019, Wto 20:36)Onigirinori napisał(a): Ktoś może jeszcze potwierdzić lub zaprzeczyć?

Ja mogę powiedzieć, że mimo około 20 wysłanych CV w zeszłym roku, odbyłem tylko dwie rozmowy kwalifikacyjne. Proponowana pensja w pierwszym zakładzie 1450 netto, w drugim zaś 1600. Nie napiszę z jakiego województwa jestem, ale rozmowy te odbyły się w głównym mieście wojewódzkim. Aplikowałem na stanowiska związane z produkcją, magazynem, konfekcjonowaniem itp. Obecnie zastanawiam się czy nie odbyć staż w ramach PUP w moim zawodzie, choć obawiam się, że mogę sobie nie poradzić.

(14 Maj 2019, Wto 20:42)Mike napisał(a): Bo sam bym tak robił, bo sytuacja na to pozwala, to po co przepłacać jak ludzie sami się pchają.

Z całym szacunkiem, ale nie zgodzę się z tym co napisałeś. Nie znam się na ekonomii, prawach rynku itp. ale to akurat wydaje mi się proste. Właśnie przez takie myślenie tak wygląda nasz rynek pracy jak opisała autorka tematu. Jak ludzie otrzymują niskie pensje, to mniej są wstanie kupić, a jak mniej kupują to cierpi na tym cała gospodarka. Jedyni którzy na tym zyskują w tej sytuacji to banki - które w większości nie są Polskie. To tak w dużym uroszczeniu.
Odpisz
#18
(14 Maj 2019, Wto 19:19)Ciasteczko napisał(a): To podobniw jak z praca na zachodzie, Polacy mieszkaja/ pracuja tam czesto w okropnych warunkach bo sie na nie godza.

Zgadza się, jak przyjechałam do Niemiec to też miałam nieciekawe warunki, ale jak mówiłam innym osobom ze mną pracującym, że ludzie no, przecież to się nie godzi, stawka za niska, warunki nieodpowiednie, a już na pewno traktowanie pracownika nie do przyjęcia – to wielkie oburzenie, bo jak to? Czego Ty dziewczyno oczekujesz?! Ciesz się, że pracę masz, a nie jakieś księżniczkowanie!
I co? Ja szybko się stamtąd zmyłam i znalazłam lepszą pracę, po tej jeszcze lepszą, a potem następną, tak, że każda kolejna była lepsza od poprzedniej, aż teraz mam luksusik. A one? Siedzą do tej pory i zapier...ją jak małe samochodziki na zimnej hali przy otwartej zimą bramie i wrzeszczącym szefie, pilnując się, by nie otworzyć ust, bo rozmowy są zakazane.

Dużo osób ma po prostu takie wewnętrzne przekonanie, że są g...em i na g. zasługują.
Choć też nie twierdzę, że wszyscy się mylą, część to rzeczywiście nic sobą nie reprezentuje, ale wielu ma jedynie złe wzorce wpojone.

(14 Maj 2019, Wto 19:47)Ciasteczko napisał(a): Nikt sie nie odezwal momo, ze do pracy poszukuja u nas noby na kazdym kroku

To czego oni oczekują? Spełniałaś wszystkie wypisane przez nich wymagania?
Odpisz
#19
Miałem i mam styczność z osobami, które posługiwały się najniższymi możliwymi stawkami, z bardzo przyziemnych pobudek. Uzyskać i jak najmniej stracić. Oczywiście na środowisko ma to negatywny wpływ. Osoba, która traci, sama również przepada - jako pracownik, jako klient, po prostu już nie wróci. Niezbyt przyszłościowe podejście, ale z drugiej strony, liczy się przecież "teraz". Od dawien dawna wiadomo, że najłatwiej jest się dorobić na czyjejś stracie. Niemoralne, ale prawdziwe. Wygrywa ten, kto jest szybszy.
Odpisz
#20
(14 Maj 2019, Wto 20:36)Onigirinori napisał(a):
(14 Maj 2019, Wto 19:47)Ciasteczko napisał(a): wyslalam mase cv, chodzilam tez osobiscie je zanosic i co? I nic. A cv wysylalam do sklepow i na magazyny, gdzie mam dwuletnie doswiadczenie w obsludze klienta. Nikt sie nie odezwal momo, ze do pracy poszukuja u nas noby na kazdym kroku (jestem z Poznania). Musialam wrocic dk starej firmy i do tersz tam robie. Skoro maja doswiadczenie nie potrafilam sama na wlasna reke znalezc gownoroboty w Polsce to na nic lepszego nawet nie licze.


Teraz to mnie dobiłaś, jak to możliwe? Sama pisałaś cv czy napisał ci profesjonalista? Czy jest aż tak źle w dużych miastach? Ktoś może jeszcze potwierdzić lub zaprzeczyć?

Mozliwe mozliwe. Dodam, ze wysylalam cv tylko do tych firm, ktore ogloszenia wystawialy, plus chodzilam do sklepow (zabek glownie) gdzoe na drzwiach tez byla kartka, ze pracownikow poszukuja
Od siebie dodam, ze pracowalam w tym markecie przez 2 lata na wszystkich dzialach poza kasami, rozkladalam towar, obsligiwalam klienta na calej spozywce, znam sie wiec na dzialach typu mieso, sery, wedliny, warzywa, ryby, piekarnia. Potrafie poslugiwac sie krajalnicami, umiem wypiekac bulki, potrafie oprawic rybe, mam ksiazeczke sanepidowska. O wazystkich wspomnialam w cv, pisalam he sama ale bez przesady, przeciez ludzie z reguly tez sami pisza wiec albo to wybitny pech albo nie wiem ale ostatnio na tej grupie na fejsie oglaszala sie hakas firma, ze na magazyn pracownika szukaja, gto jakis facet odpisal ze bardzo to ciekawe bo on wysylal do nich cv i nikt nie odpisal, a teraz znowu szukaja, wiec nie wiem z czego to wynika ale wielu ludzi tak ma.

(14 Maj 2019, Wto 21:01)dziewczyna z naprzeciwka napisał(a):
(14 Maj 2019, Wto 19:19)Ciasteczko napisał(a): To podobniw jak z praca na zachodzie, Polacy mieszkaja/ pracuja tam czesto w okropnych warunkach bo sie na nie godza.

Zgadza się, jak przyjechałam do Niemiec to też miałam nieciekawe warunki, ale jak mówiłam innym osobom ze mną pracującym, że ludzie no, przecież to się nie godzi, stawka za niska, warunki nieodpowiednie, a już na pewno traktowanie pracownika nie do przyjęcia – to wielkie oburzenie, bo jak to? Czego Ty dziewczyno oczekujesz?! Ciesz się, że pracę masz, a nie jakieś księżniczkowanie!
I co? Ja szybko się stamtąd zmyłam i znalazłam lepszą pracę, po tej jeszcze lepszą, a potem następną, tak, że każda kolejna była lepsza od poprzedniej, aż teraz mam luksusik. A one? Siedzą do tej pory i zapier...ją jak małe samochodziki na zimnej hali przy otwartej zimą bramie i wrzeszczącym szefie, pilnując się, by nie otworzyć ust, bo rozmowy są zakazane.

Dużo osób ma po prostu takie wewnętrzne przekonanie, że są g...em i na g. zasługują.
Choć też nie twierdzę, że wszyscy się mylą, część to rzeczywiście nic sobą nie reprezentuje, ale wielu ma jedynie złe wzorce wpojone.

(14 Maj 2019, Wto 19:47)Ciasteczko napisał(a): Nikt sie nie odezwal momo, ze do pracy poszukuja u nas noby na kazdym kroku

To czego oni oczekują? Spełniałaś wszystkie wypisane przez nich wymagania?

Oczywiscie. Jeszcze zrozumiem, ze do tych zabek mnie nke chcieli bo na kasie nigdy nie stalam ale aplikowalam te do marketow. Na jednym tak mi zalezalo (kolezanka tam pracowala), ze i wyslalam mailem cv i przeszlam sie osobiscoe i co? I nic.
Odpisz
#21
@Ciasteczko Taka sytuacja tez jest w Norwegii, niby chca kogos, jest ogloszenie, wysylasz cv i czesto nic. Nawet odpowiedzi w stylu "Dziekujemy, ale juz kogos mamy" wysylalem tak cv przez ponad 2 lata i dopiero teraz jest szansa ze zaczne prace w Poniedzialek xD
Odpisz
#22
(14 Maj 2019, Wto 21:01)dziewczyna z naprzeciwka napisał(a):
(14 Maj 2019, Wto 19:19)Ciasteczko napisał(a): To podobniw jak z praca na zachodzie, Polacy mieszkaja/ pracuja tam czesto w okropnych warunkach bo sie na nie godza.

Zgadza się, jak przyjechałam do Niemiec to też miałam nieciekawe warunki, ale jak mówiłam innym osobom ze mną pracującym, że ludzie no, przecież to się nie godzi, stawka za niska, warunki nieodpowiednie, a już na pewno traktowanie pracownika nie do przyjęcia – to wielkie oburzenie, bo jak to? Czego Ty dziewczyno oczekujesz?! Ciesz się, że pracę masz, a nie jakieś księżniczkowanie!
I co? Ja szybko się stamtąd zmyłam i znalazłam lepszą pracę, po tej jeszcze lepszą, a potem następną, tak, że każda kolejna była lepsza od poprzedniej, aż teraz mam luksusik. A one? Siedzą do tej pory i zapier...ją jak małe samochodziki na zimnej hali przy otwartej zimą bramie i wrzeszczącym szefie, pilnując się, by nie otworzyć ust, bo rozmowy są zakazane.

Dużo osób ma po prostu takie wewnętrzne przekonanie, że są g...em i na g. zasługują.
Choć też nie twierdzę, że wszyscy się mylą, część to rzeczywiście nic sobą nie reprezentuje, ale wielu ma jedynie złe wzorce wpojone.

(14 Maj 2019, Wto 19:47)Ciasteczko napisał(a): Nikt sie nie odezwal momo, ze do pracy poszukuja u nas noby na kazdym kroku

To czego oni oczekują? Spełniałaś wszystkie wypisane przez nich wymagania?

Pozwol ze spytam, gdzie teraz pracujesz? W jakim zawodzie? Tez za granica? Piszszz, zd odpowiada Ci ta praca to znaczy, ze jest jakas szansa
Odpisz
#23
Poza tym w Polsce to się wszystko dopiero rozwija i ci janusze biznesu sami byli wcześniej takimi zwykłymi pracownikami wyzyskiwanymi przez szefów i teraz pewnie chcą się odegrać na losie, a do podwładnych odczuwają pogardę tę samą co do siebie dawniej w identycznej sytuacji.

(14 Maj 2019, Wto 21:31)Ciasteczko napisał(a): Na jednym tak mi zalezalo (kolezanka tam pracowala), ze i wyslalam mailem cv i przeszlam sie osobiscoe i co? I nic.


A może te ogłoszenia są tylko tak dla picu, a przyjmowana jest osoba po znajomości? Wiele firm tak robi. Koleżanka powiedziała słowo w Twojej sprawie?
Odpisz
#24
(14 Maj 2019, Wto 21:35)Karol1991 napisał(a): @Ciasteczko Taka sytuacja tez jest w Norwegii, niby chca kogos, jest ogloszenie, wysylasz cv i czesto nic. Nawet odpowiedzi w stylu "Dziekujemy, ale juz kogos mamy" wysylalem tak cv przez ponad 2 lata i dopiero teraz jest szansa ze zaczne prace w Poniedzialek xD

To z czego zyles przez te dwa lata jesli moge spytac?

(14 Maj 2019, Wto 21:37)dziewczyna z naprzeciwka napisał(a): Poza tym w Polsce to się wszystko dopiero rozwija i ci janusze biznesu sami byli wcześniej takimi zwykłymi pracownikami wyzyskiwanymi przez szefów i teraz pewnie chcą się odegrać na losie, a do podwładnych odczuwają pogardę tę samą co do siebie dawniej w identycznej sytuacji.

(14 Maj 2019, Wto 21:31)Ciasteczko napisał(a): Na jednym tak mi zalezalo (kolezanka tam pracowala), ze i wyslalam mailem cv i przeszlam sie osobiscoe i co? I nic.


A może te ogłoszenia są tylko tak dla picu, a przyjmowana jest osoba po znajomości? Wiele firm tak robi. Koleżanka powiedziała słowo w Twojej sprawie?

Nir powiedziala nic bo sama byla tam nowym pracownikiem, ale wiem zarowno od niej jak i z tego, zs to oglpszenie sid jeszcze przewijalo, ze wiecej osob pptrzebowali.
Odpisz
#25
(14 Maj 2019, Wto 21:35)Ciasteczko napisał(a): Pozwol ze spytam, gdzie teraz pracujesz? W jakim zawodzie? Tez za granica? Piszszz, zd odpowiada Ci ta praca to znaczy, ze jest jakas szansa

Pracuję przy organizacji imprez, w Niemczech. W sumie jest to już naprawdę fajna praca, ale jak to w życiu jest, z czasem chcemy zawsze więcej, co w moim przypadku znaczy mniej godzin pracy, bo leniwa jestem i chętniej siedzę w domu niż gdzieś tam między ludźmi się bujam. No ale zobaczymy co będzie dalej.

(14 Maj 2019, Wto 21:38)Ciasteczko napisał(a): wiecej osob pptrzebowali.

Ale przyjęli kogokolwiek?
Odpisz



PhobiaSocialis.pl

Forum dla cierpiących na fobię społeczną (lęk społeczny, chorobliwa nieśmiałość, osobowość unikająca, hikikomori). Znajdziesz tu pomoc, informacje i porady, oraz poznasz podobnych ludzi, którzy zrozumieją twoje problemy! Pamiętaj, że nie jesteś sam(a)!

This forum uses Lukasz Tkacz MyBB addons.