- Wypad za miasto w pojedynke
#1
Czy udało się komuś tutaj mimo dwóch lęków, ograniczeń wyjść ze swojej strefy komfortu i pojechać gdzieś samemu choćby na jeden dzień?Jeśli tak to,czy po kolejnych takich wypadach za miasto,odczuwacie mniejszy stres, jesteście bardzie pewni siebie i myślicie sobie, żeby zrobić krok dalej i pojechać w dłuższą trasę?
Odpisz
#2
(25 Lip 2018, Śro 9:57)inferno napisał(a): Czy udało się komuś tutaj mimo dwóch lęków, ograniczeń wyjść ze swojej strefy komfortu i pojechać gdzieś samemu choćby na jeden dzień?Jeśli tak to,czy po kolejnych takich wypadach za miasto,odczuwacie mniejszy stres, jesteście bardzie pewni siebie i myślicie sobie, żeby zrobić krok dalej i pojechać w dłuższą trasę?
Czasami jeżdżę sam na jakieś koncerty, wydarzenia. Z każdym razem czy też z upływem lat mniej się tego boję, teraz właściwie już prawie w ogóle. Są plusy bo nie nachodzą mnie różne głupie myśli które by były gdybym jechał z kimś, ale z drugiej strony im dłużej tak robię tym bardziej brakuje kogoś. Ale myślę, że to lepsze i tak niż bym miał siedzieć sam w domu. Jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma    :Uśmiecha się:
[-] 1 użytkownik polubił(o) wpis damiandamianfb:
  • Ketina
Odpisz
#3
(25 Lip 2018, Śro 9:57)inferno napisał(a): Czy udało się komuś tutaj mimo dwóch lęków, ograniczeń wyjść ze swojej strefy komfortu i pojechać gdzieś samemu choćby na jeden dzień?Jeśli tak to,czy po kolejnych takich wypadach za miasto,odczuwacie mniejszy stres, jesteście bardzie pewni siebie i myślicie sobie, żeby zrobić krok dalej i pojechać w dłuższą trasę?
Tak, ale u mnie to było tak, że to rodzice bardziej wychodzili ze swojej strefy komfortu. XD
I tak, rodzice odczuwają teraz mniejszy stres i zdecydowanie wiele już sobie wywalczyłam. XD

(25 Lip 2018, Śro 10:21)damiandamianfb napisał(a): Są plusy bo nie nachodzą mnie różne głupie myśli które by były gdybym jechał z kimś, ale z drugiej strony im dłużej tak robię tym bardziej brakuje kogoś. Ale myślę, że to lepsze i tak niż bym miał siedzieć sam w domu. Jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma
Mam takie same przemyślenia.    :Wystawia język:
[-] 1 użytkownik polubił(o) wpis Ketina:
  • damiandamianfb
Odpisz
#4
Tak. Jadę sobie po różnych miejscowościach na rowerze. Czasami wspomogę się pociągiem. Czasem dojadę pociągiem tak gdzieś z 30 km od miasta i zacznę się przechadzać na cały dzień. Tylko raz wybrałem się na 2 dni. To było ponad moje siły, ale dałem radę. Lęk mógł się zdarzyć w nocy lub rano, ale zaraz po wyjściu z domu całkowicie znikał na cały dzień. Na początku może być trudno, ale z czasem będzie lepiej. Może zacznij od bardzo prostych rzeczy jak wybranie się na granice miasta i powrót.
Odpisz
#5
Na kurs jezdzilam sama na dzien dwa rok temu do innego miasta, niedaleko gór. Udręka fobiczna. Po prostu bałam sie gdziekolwiek wychodzić sama. Ostatnio myślałam żeby sobie pójsc do parku czy na spacer, ale to samo (a propos wychodzenia samemu w ogóle).
Odpisz
#6
Tak, pewnej niedzieli mówiąc łagodnie wk*rwiłem sie bo miałem dość siedzenia cały dzień w pokoju, wszedłem na stronę FlixBusa i zarezerwowałem przejazd Rzeszów - Sandomierz aż za 17 zł w dwie strony    :Uśmiecha się szeroko: Czyli przyjazd 18 a bus powrotny 21 do Rzeszowa, wiec 3 godzinki sobie połaziłem po rynku, zobaczyłem zamek, pospacerowałem, posiedziałem na ławce i się ponudziłem. Trochę czułem się nieswojo bo nie lubię sam podróżować ale jakoś przeżyłem.
Odpisz



PhobiaSocialis.pl

Forum dla cierpiących na fobię społeczną (lęk społeczny, chorobliwa nieśmiałość, osobowość unikająca, hikikomori). Znajdziesz tu pomoc, informacje i porady, oraz poznasz podobnych ludzi, którzy zrozumieją twoje problemy! Pamiętaj, że nie jesteś sam(a)!

This forum uses Lukasz Tkacz MyBB addons.