- Zaburzenia lękowe, fobia społeczna - moja historia i delikatna przemiana
#1
Jako dzieciak zachorowałem na astmę. Miałem 4 lata. Kilka razy się karetką przejechałem. Pamiętam jak miałem 6 lat. Pojechałem do szpitala. Siedziałem tam tydzień, rodzice byli zajęci pracą. Dostałem do pokoju dwóch czteroklasistów i jednego pierwszogimnazjalistę. Ludzie ze szpitala mieli w tyłku, że dali mniejszego dzieciaka do starszych. Na początku było ok, ale potem jeden sk@rwiel dla zabawy zaczął podkładać do mojej szafki cudze rzeczy i wszyscy potem nazywali mnie złodziejem, a jeden koleś zaczął we mnie rzucać jakimś plastikowym szajsem chyba to były bierki i nazywać złodziejem. Nie miałem jak udowodnić, że to nie ja. Jakbym spotkał tego śmieszka to bym mu złamał kark, gdyby nie kara więzienia nie wahałbym się ani trochę. Łamałbym mu kość po kości. Wziąłbym nożyczki rozciął skórę, wsadził sól, zaszył i patrzyłbym jak jęczałby z bólu. Myślę, że w bardzo wczesnym dzieciństwie wcale nie byłem introwertyczny, raczej otwarty, potem życie mnie zmieniło i m.in to wydarzenie i choroba. Przez astmę fizycznie byłem trochę gorszy na wfie co potęgowało doła. W podstawówce było spoko jak jednemu koledze wybiłem zęba i nabrałem szacunku. Miałem też nietrzymanie stolca i zdarzyło mi się popuścić - mówię serio, nie wiem czy to moja zryta psychika, czy wynikało to z jakiejś choroby. Nauczycielka w szkole nas prała, miała paznokcie i je trochę wbijała, wystarczyło na chwilę przy czytaniu odrócić wzrok już wbijała pazury i kierowała głowę na książkę. Dziewczyny nigdy nie miałem, choć flirtowałem. Nigdy się nie całowałem, ani nie uprawiałem seksu, choć chyba kilka na mnie leciało. Gimnazjum chyba było najlepsze - ot taki paradoks, dla wielu jest najgorsze, a dla mnie było spoko, choć było kilku zje@ów, którzy uważali się za lepszych. W liceum nabawił się większej fobii społecznej. Przez mały kibel w szkole nie mogłem się odlewać, gdy ktoś czekał w kolejce, w pisuarach też nie. Nie mogłem się skupić i to mi zostało do dziś, choć jest lepiej. Jeden cwel się do mnie przyczepił i się czasem nabijał i jedna pusta ci***a mnie przedrzeźniała i jeden z klasy wyżej też. Wszystkie te trzy osoby chętnie bym zabił. Najchętniej dźgałbym je nożem, potem jak już by leżeli na ziemi, dźgałby je ponownie, tak aby wyglądali jak sito. Chciałbym, żeby policjanci, którzy przyjdą na miejsce zastanawiali się co za psychol im to zrobił. Studia to bardzo dobry okres, bardzo dużo miłych ludzi. Jeszcze co do rodziców to matka i ojciec ok, dają kasę. Choć matka apodyktyczna trochę - zmuszała mnie to chodzenia do szkoły muzycznej i do jakichś konkursów recytatorskich, a jak dostałem 4+ zamiast 5 to był wielki dramat, choć teraz przyznam nieźle się uczę i pnę się w górę. Tak więc jestem trochę zamknięty w sobie. Gdyby nie kilka wydarzeń pewnie by mnie tu nie było, no ale trudno.

Uff trochę mi ulżyło.

Ale to ma być pozytywna historia. No to na studiach poznałem bardzo dużo. Z tego względu, że byli dla mnie mili coraz łatwiej udawało mi nawiązywać kontakty. Obecnie nawiąywanie nowych kontaktów jest banalne. 5 lat życia w akademiku i zajęcia z różnymi osobami spowodowały, że robię to o wiele łatwiej. Praktycznie do każdego da radę zagadać, choć czasem nie ma odzewu, więc wtedy nie cisnę znajomości. Obecnie naprawdę jestem chyba z tych co raczej mają kolegów niż są na uboczu. Przy odpowiednich ludziach naprawdę można rozkwitnąć i starałem się coś zmienić, przełamywać i zagadywać i jest bardzo fajnie. Nawet specjalnie się na ostatnim roku zapisywałem na przedmioty gdzie są konwersatorie i seminaria, żeby sporo zabierać głos przed ludźmi i mi się to udaje. Aha i zapomniałem dodać, że zapisałem się na siłkę i jestem dość duży 184 cm, 95 kg i to mi dało dużo pewności siebie, żaden lamus mi nie podskoczy, jeden próbował to mu zaproponowałem solo i zmiękł, takżę też polecam.
Odpisz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Nasze sukcesy w walce z fobią społeczną : ) nemezja 337 68 364 15 Lut 2019, Pią 10:44
Ostatni post: Fushia
  Historia w toku Vaire 3 287 12 Sty 2019, Sob 23:30
Ostatni post: stefania
  Moja 6 letnia przemiana - od fobika do duszy towarzystwa. icykdwujeczka 5 1 308 03 Lis 2018, Sob 10:00
Ostatni post: Żółwik
Rainbow Fobia społeczna  Skończyłam z fobią społeczną! slodyczek 4 1 039 01 Paź 2018, Pon 13:49
Ostatni post: Odmieniec
  Pozytywna historia z Finlandii Żółwik 1 440 27 Sie 2018, Pon 14:25
Ostatni post: Leoooo
  Fobia społeczna - jak ją pokonałem LubieKwas 9 4 117 04 Lis 2015, Śro 23:01
Ostatni post: iLLusory
  Moja historia Paul 11 2 621 08 Mar 2015, Nie 22:56
Ostatni post: Jaro142
  Moja Przemiana Grrrafik 0 5 098 02 Wrz 2014, Wto 19:41
Ostatni post: Grrrafik
  Moja walka z FS - dziennik Chlamydia 46 6 945 06 Lut 2013, Śro 20:23
Ostatni post: Chlamydia
  Moja historia moze pomoże .... aanowaa 1 7 809 02 Sie 2012, Czw 21:39
Ostatni post: Fobiczny777


PhobiaSocialis.pl

Forum dla cierpiących na fobię społeczną (lęk społeczny, chorobliwa nieśmiałość, osobowość unikająca, hikikomori). Znajdziesz tu pomoc, informacje i porady, oraz poznasz podobnych ludzi, którzy zrozumieją twoje problemy! Pamiętaj, że nie jesteś sam(a)!

This forum uses Lukasz Tkacz MyBB addons.