- Zaburzenia wzroku,stres
#1
Witam, chciałbym się dowiedzieć od was czy tylko ja mam taki problem czy może ktoś też tego doświadcza. Otóż w większej przestrzeni, w miejscu gdzie jest dużo ludzi np. w autobusie, w szkole itd. mam zaburzenia wzroku, prawie nic nie widzę, bardzo się pocę, mam tiki: ręki,nogi, nawet głowa mi się rusza. Nie stresuję się tym, że jest dużo ludzi lecz odczuwam w środku, w sobie dziwne uczucie, nawet odczuwam dziwne uczucie jakby bólu zatok. Byłem u lekarza i powiedział, że może to być fobia przed dużą przestrzenią. Za tydzień idę do poradni aby tą sprawę skonsultować.
Siedzę w domu i przemawia we mnie introwertyk
I do ziomów nie oddzwaniam, to już chleb powszedni.
Odpisz
#2
Fajna sprawa, mi czasem obraz zaczyna falować i twarze obcych ludzi morfują się w znajome kształty, bym już z daleka oblewał się potem rozgryzając, czy powinienem się witać czy niet.
Nienawidzę Polaków i komunistów    :Złości się do czerwoności:
Odpisz
#3
Clint Ruin napisał(a):Fajna sprawa, mi czasem obraz zaczyna falować i twarze obcych ludzi morfują się w znajome kształty, bym już z daleka oblewał się potem rozgryzając, czy powinienem się witać czy niet.

Mam też tak samo. Często z daleka wydaję mi się, że to osoba znana mi i witam się z nią po czym osoba nie odpowiada a ja idąc dalej biję się w myślach, że wyszedłem na debila.
Siedzę w domu i przemawia we mnie introwertyk
I do ziomów nie oddzwaniam, to już chleb powszedni.
Odpisz
#4
Łomatko no. Przecież powiedzenie cześć komuś całkiem obcemu to nic takiego, żadne przestępstwo, w sumie takie nie wiadomo co. A może to ta druga strona zachodzi w głowę przez następny tydzień, zastanawiając się, kto to był i czemu tego kogoś nie pamięta.
Miłość jest silniejsza niż śmierć.
[Obrazek: JRbqoRy.png]
Odpisz
#5
SSMicha napisał(a):Mam też tak samo. Często z daleka wydaję mi się, że to osoba znana mi i witam się z nią po czym osoba nie odpowiada a ja idąc dalej biję się w myślach, że wyszedłem na debila.
Przy czym pisząc "morfujące" mam na myśli "morfujące" - scenki rodem z horroru.

TO DAR

WYKORZYSTUJĘ 100% MUZGU
Nienawidzę Polaków i komunistów    :Złości się do czerwoności:
Odpisz
#6
Clincie, tylko, że w praktyce oznacza to, że faktycznie te przypadkowe osoby stają się tymi znajomymi, gdy zajdzie proces morfowania. A wodę w wino też umiesz?    :Wystawia język:
Miłość jest silniejsza niż śmierć.
[Obrazek: JRbqoRy.png]
Odpisz
#7
Mi się obraz w oczach dwoi i nakłada na siebie, oczy mi łzawią i niewyraźnie widzę. Jak zamknę jedno oko albo popatrzę do góry, to na chwilę podwójne widzenie mija. Okulistka, która dobierała mi ostatnio szkła stwierdziła, że warto zrobić badania w kierunku jaskry.
Odpisz
#8
Sugar napisał(a):Mi się obraz w oczach dwoi i nakłada na siebie, oczy mi łzawią i niewyraźnie widzę. Jak zamknę jedno oko albo popatrzę do góry, to na chwilę podwójne widzenie mija. Okulistka, która dobierała mi ostatnio szkła stwierdziła, że warto zrobić badania w kierunku jaskry.

Mi się często obraz rozmazuję, głównie w dużej przestrzeni lub w dużym tłumie. Często też jak idę i wieje wiatr łzy mi lecą ale to chyba sprawa normalna.
Siedzę w domu i przemawia we mnie introwertyk
I do ziomów nie oddzwaniam, to już chleb powszedni.
Odpisz
#9
...

Odpisz
#10
Dziwnie macie, ja nigdy nie miałem łzawienia ani problemów z widzeniem
Odpisz
#11
Przyczyną łzawienia mogą być alergie.
Miłość jest silniejsza niż śmierć.
[Obrazek: JRbqoRy.png]
Odpisz
#12
Ja mam bardzo dziwnie tak, że jak jestem w tłumie ludzi np. w szkole czuję się jakbym był zamknięty w klatce, moja twarz nie może się ruszyć, znaczy może ale psychicznie się nie ruszam. Obraz nie wyraźny, praktycznie widzę swoje myśli, odpływam, nie potrafię obrucić wzroku, bo myślę że ktoś inny zobaczy. A jak byłem raz i nikogo w szkole na korytarzu nie było efekt znikł. Czułem, że mogę wszystko, skakać itp. Pierwszy raz zobaczyłem jak wygląda korytarz xd. Przedtem coś mi nie pozwalało spojrzeć.
Odpisz
#13
Dzisiejsza ciekawostka:

Cytat:Other fundamental problems generated by mental/emotional imbalances may surface when oils and fats are consumed excessively: cravings, sensual over-stimulation, cloudy mentality, weakened vision, emotional attachments, promiscuity, and inflammatory extremes such as anger, fits, and arthritis. Most problems involving pain, spasms, and cramps also can ultimately be traced to excess dietary fat. These maladies are due in part to the impact of fats on the liver. Since the energy released in the body from fat combustion is more than twice that of any other nutritional source, it is easy to see why fats can cause excesses and inflammations.
To help remember the effect of too much fat on the mind, one can associate the sticky, filmy quality of fats with an unclear and grasping (attached) type of consciousness.
...
If one's liver is used to large amounts of fat, a sudden drop may cause a temporary feeling of dissatisfaction, which may lead to subsequent overindulgence. As soon as one reduces fat consumption, the liver will start to cleanse itself and eventually the body will stop "wanting" so much.
...
Cutting down on salt helps reduce the desire for fats, as does a diet of whole foods.
('Healing with whole foods' - Paul Pitchford)
Odpisz
#14
Joanna95 napisał(a):Cześć Michał, witam na forum    :Uśmiecha się z humorem:

Powiedz a byłeś u okulisty, zbadał Ci wzrok?
Ja tak miałam jak nie nosiłam okularów, po dłuższym czasie wszystko bardziej mi się rozmazywało i nawet kręciło się w głowie, stres potęgował to uczucie. Powiem że mam bardzo podobne objawy, choć sprecyzuję trochę moje. Tak jak Tobie czasami prawie nic nie widziałam, zaczęło mi krążenie jakby szwankować bo się przegrzewałam, wogóle nie pociłam. Zaczynało mi się kręcić w głowie bo panikowałam powoli z powodu tych objawów, wtedy dochodziły mdłości a na końcu strasznie zaczynałam się pocić, wszystko mi się zamazywało i ruszało a wtedy mdlałam albo wymiotowałam, wtedy to już tylko ciemność widziałam ale to od omdlenia. Jak się uspokajam przy samych zaburzeniach wzroku i przegrzewaniu, to wszystko mi mija. Najczęściej mam tak w sklepach gdzie jest dużo ludzi, hałas, duża przestrzeń a wszyscy tak blisko siebie. Nie wiem czy tak samo jak u Ciebie ale ja tak właśnie mam w sklepach i różnych lokalach. Choć to nie są takie duże przestrzenie, bo jak idziesz po mieście czy po parku to chyba nie masz tego prawda?

Daj znać co powiedzieli w poradni, ciekawi mnie czy to jednak lęk przed dużymi pomieszczeniami, nie wiedziałam nawet że taki lęk istnieje    :Uśmiecha się:

Na dworze mam takie samo uczucie jak i w szkole czy autobusie. Nie zawsze lecz bardzo czesto, w sklepie rowniez. Zobaczymy co powiedza mi w tej poradni, najwyzej udam sie do okulisty.
Siedzę w domu i przemawia we mnie introwertyk
I do ziomów nie oddzwaniam, to już chleb powszedni.
Odpisz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Wady wzroku? Ełforyjka 251 46 735 03 Lut 2018, Sob 22:34
Ostatni post: Mighty
  fobia,stres+astma Mursilis 12 7 356 30 Lis 2010, Wto 22:50
Ostatni post: Jo-Jo


PhobiaSocialis.pl

Forum dla cierpiących na fobię społeczną (lęk społeczny, chorobliwa nieśmiałość, osobowość unikająca, hikikomori). Znajdziesz tu pomoc, informacje i porady, oraz poznasz podobnych ludzi, którzy zrozumieją twoje problemy! Pamiętaj, że nie jesteś sam(a)!

               Reklama