- Zachowanie w autobusie- dziwne myŚlenie
#1
Czesc mam pytanko. Mianowicie nie wiem skad sie u mnie to bierze ale jak wsiadam do autobusu na przodzie sa wolne miejsca a z tylu zwalaone to pcham sie do tylu jak duren bo sie boje ze jakies stare babki przyjda na porzad i bede musial ustepowac a potem nieraz sie zdarza ze stoje jak duren a wolne miejsca z przodu. Juz kilka razy mialem sytuacje ze siadlem sobie na przodzie przyszla babka i ludzie Kulturalni oczywiscie kazdy udawal ze nie widzi i kto Musial ustapic? oczywiscie ja, dlatego mam nadzieje ze juz niedlugo nie bede musial jezdzic autobusami tylko bryczka.... a co do tego jak stoje w autobusie nad kims zawsze tak dziwnie sie czuje szczegolnie jak to moi rowiesnicy bo jak to starsi ludzie to jakos leki sa mniejsze ... ma Tak ktos? jak sobie z tym radzicie? Wiadomo prawko i autko swoje ale cos wiecej. Jakies porady?
Odpisz
#2
Ja mam dokładnie tak samo. Na szczęście wsiadam na początku trasy i jest mało osób, dzięki czemu nie muszę się tak przejmować, że każdy się patrzy. Nie lubię sytuacji w której muszę komuś ustąpić, wiem, że kultura tego wymaga, ale czuję się wtedy po prostu niezręcznie.

Jak jestem w mieście to staram czasem wracać się w miejsce, gdzie autobus rozpoczyna swoją trasę (nawet jak jest to na drugim końcu miasta), żeby wchodzić do pustego, a nie zatłoczonego. Jeśli jest pełny autobus, to nawet nie próbuję iść na tył, nie patrzę czy są tam wolne miejsca. Po prostu staję gdzieś w środku i trzymam się poręczy. Na szczęście już niedługo i być może te moje problemy się skończą. Zamierzam się przeprowadzić do miasta. A jeżdzenie miejskimi nie jest takie stresujące. Wsiadam zawsze ostatnimi drzwiami i jest ok.
Na miłość nigdy nie jest za późno, za to na samotność zawsze jest za wcześnie...
Odpisz
#3
Na szczęście mnei taki problem nei dotyczy. Wsiadam jak popadnie, jak są miejsca i mam ochotę, to siadam. Jeśli jest ich niewiele i odzywa sie wewnętrzny głos "mozesz postać", to stoje. Jak milczy, to zajmuję miejsce. Potem, gdy mam ochotę, a jest taka potrzeba, ustępuję. A jak nei mam albo jestem zmęczony, to nie. No, chyba ze ktoś kulturalnie poprosi. Nie wiem co by bło, gdyby poprosił z pretensja i wyrzutem, ale tego nie przeżyłem. Natomiast kilka razy nie usłyszałem średnio kulturlanej sugestii, ze powinienem wstać, albo zwyczajnie nie zauważyłem, ze jakiś starzec stoi i w eter szły puszczane "do mnie czy koło mnie" narzekania na dzisiejszą młodzież. W takim wypadku oczywiscie siedziałem nadal jakby nigdy nic... No dobra, czasem starałem się wygladać na bardziej nieobecnego niż byłem    :Uśmiecha się:
Ostatnia nadzieja w palnej broni,
Wyceluje se do lewej skroni,
Zanim strzele "raz-dwa-trzy" odlicze
I spokój mi wyjdzie na oblicze.
Odpisz
#4
No to ja tak nie mam, ale prawdą jest, że starsze panie powodują, iż dwa razy spojrzę, zanim siądę, a inni (niekoniecznie starsze panie) to wykorzystują.
Człowiek naraża się na łzy, gdy raz pozwoli się oswoić.
Odpisz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Zachowanie w miejscu publicznym. Jak przełamać kolejny etap? predator 8 2 778 26 Lut 2014, Śro 5:55
Ostatni post: Mandey
  Zachowanie w towarzystwie ktos200 4 2 195 01 Sty 2013, Wto 12:58
Ostatni post: ktos200
  Zachowanie w kawiarni, restauracji itp. Jim 11 12 422 11 Gru 2011, Nie 3:23
Ostatni post: anikk


PhobiaSocialis.pl

Forum dla cierpiących na fobię społeczną (lęk społeczny, chorobliwa nieśmiałość, osobowość unikająca, hikikomori). Znajdziesz tu pomoc, informacje i porady, oraz poznasz podobnych ludzi, którzy zrozumieją twoje problemy! Pamiętaj, że nie jesteś sam(a)!

This forum uses Lukasz Tkacz MyBB addons.