- Zakład psychiatryczny
#1
witam
mam takie głupie pytanie
co należy zrobić/tzn. jakie mieć symptomy oraz kto może wsadzić do zakłady psychiatrycznego ?
czy od tak sobie można tam trafić ?

i czy ktoś powie dla lekarza, że on jest nie normalny to może lekarz wsadzić do owego zakładu ? [to tylko taki przykład]    :Śmieje się:
Odpisz
#2
O ile mi wiadomo to nie trafia tam nikt od tak sobie albo tylko dlatego, że ktoś będzie kogoś uważał za wariata.
Można tam trafić np. na własne życzenie tak jak się idzie do lekarza zwykłego, ale jeżeli lekarz z badania nie stwierdzi takiej potrzeby to nikogo nie zatrzymają wbrew jego woli w szpitalu. Jeśli ktoś ma problemy z psychiką to może tam trafić w wyniku np. interwencji policji kiedy zachowuje się niebezpiecznie. Zawsze decyzja należy do lekarzy, czy ktoś wymaga leczenia 'przymusowego', jeśli nie wymaga ale pacjent potrzebuje leczenia w szpitalu to pacjent musi się na to zgodzić.
Odpisz
#3
pewnie trzeba tez przejsc jakies testy na to, czy akurat leczenie szpitalne jest potrzebne. sam nie wiem, bo rodzina chce mnie tam wpakować    :Uśmiecha się szeroko:
Odpisz
#4
dzięki za odpowiedź
Odpisz
#5
Nie znam twego wieku, ale z doświadczenia wiem, że do młodzieżowych biorą z łapanki, hehe. Tak w ogóle to polecam, fajnych ludzi można poznać.
[Obrazek: 2MPbv.jpg]
Kocham Polaków i komunistów    :Uśmiecha się:
Odpisz
#6
masterblaster napisał(a):O ile mi wiadomo to nie trafia tam nikt od tak sobie albo tylko dlatego, że ktoś będzie kogoś uważał za wariata.
Jeśli były jakieś incydenty w przeszłości albo się leczyło np. na depresje , bez problemu na "słowo" innej osoby się bierze, tak dla bezpieczeństwa.
Taka świetlica, poczekalnia dusz.
Odpisz
#7
no ja bylem...

nie ma sie czego bac

ehh
Trzymaj się z dala i szybko uciekaj
Szukaj za rogiem innego człowieka
Bo egoista w zanadrzu ma żmiję
W serce ukąsi i krew Ci wypije
Odpisz
#8
flamme_im_wind napisał(a):no ja bylem...

nie ma sie czego bac

ehh
fajnie
a znacie może eksperyment Rosenhana :?:
http://www.eioba.pl/a/2asu/eksperyment-r...ofrenikiem
Odpisz
#9
Dwóch moich znajomych było w psychiatryku , jednego wyrzucili , a drugiemu pomogli
Chyba pójdę się przejść, choć jest 3 w nocy
Odpisz
#10
Clint Ruin napisał(a):Tak w ogóle to polecam, fajnych ludzi można poznać.

to brzmi jak niezła iprezka hehehehehe

Smart daj sobie spokój ze szpitalami. Skoro tu piszesz to chyba nie jest z Tobą tak źle żebyś musiał sie hospitalizować. może lepiej szczerze pogadać z rodzicami i ewentualnie z lekarzem a nie wciskać mu bajki żeby dostać bilet do psychiatryka. przecież wypocząć możesz w znacznie milszych miejscach niż psychiatryk    :Zaskoczony:
Odpisz
#11
osobiscie musze powiedziec ze mi sie to nie udalo    :Smuci się:
Trzymaj się z dala i szybko uciekaj
Szukaj za rogiem innego człowieka
Bo egoista w zanadrzu ma żmiję
W serce ukąsi i krew Ci wypije
Odpisz
#12
zaczynam czuc ze tam mnie zamkna
ale tym razem na dluzej i nie bedzie tak rozowo jak wtedy    :Obraził się:
Trzymaj się z dala i szybko uciekaj
Szukaj za rogiem innego człowieka
Bo egoista w zanadrzu ma żmiję
W serce ukąsi i krew Ci wypije
Odpisz
#13
Hospitalizacja to gówno ,a nie leczenie. By dojść do takiego wniosku wystarczy policzyć ilość rozmów z lekarzami, psychologami i ilość zajęć mających pomóc. "Leczenie" polega na karmieniu psychotropami i udaremnianiu dramatycznych decyzji. Mam na myśli zwykłe szpitale ,a nie terapie stacjonarne nastawione na rozumienie. Co do kwestii zamykania i trafiania do zakładu to człowiek ,który nie słyszy głosów ,których spełnia polecenia i tego typu ostrzejszych rzeczy może spać spokojnie. Najwyżej ,można trafić na kilkudniową obserwację, gdy najbliższa rodzina stanie przeciwko delikwentowi. No i oczywiście nie należy podpisywać żadnych zgód na leczenie. Jak podpiszesz to z pobytu 3 dniowego ,robią się 2 tygodnie ,albo lepiej.
"God, grant me the serenity to accept the things I cannot change,
The courage to change the things I can,
And wisdom to know the difference."
Odpisz
#14
mam nadzieje ze to prawda, caly czas przesladuje mnie mysl ze za ktoras wizyta u psychiatry przymusowo wpakuja mnie do szpitala zabierajac od ukochanego komputera.
Odpisz
#15
no ja
ehh obawiam sei ze jedyne co mi pozostanie
Trzymaj się z dala i szybko uciekaj
Szukaj za rogiem innego człowieka
Bo egoista w zanadrzu ma żmiję
W serce ukąsi i krew Ci wypije
Odpisz
#16
Słuchaj, z doświadczenia wiem, że jeśli ktoś może Cię przepisać do zakładu psychiatrycznego to właśnie jest psychiatra. Ja właśnie dostałem takie skierowanie, lecz moja depresja się powiększyła z powodów osobistych i nie mogłem sobie na to pozwolić. Na szczęście znalazłem innego psychiatrę który przepisał leki, a nie wysyłał od razu do psychiatryka.
Propos symptomów:
ja miałem( i nadal jeszcze mam choć to się zmienia na lepsze) oczywiście lęki, na dodatek depresje, nerwice i myśli samobójcze.
Chociaż jeśli chciałbyś się tam dostać ot tak, to bodajże musisz dzwonić do ordynatora zakładu by przeprowadził z Tobą jakieś testy, choć nie jestem pewien czy tak można bez żadnego skierowania.
PS. Ja dostałem skierowanie od psychiatry, ale od razu zostałem poinformowany, że nie muszę do niego iść, a jeśli nawet pójdę to jest to zakład otwarty więc mogę wypisać się kiedy zechcę.
Pozdrawiam i mam nadzieję że w jakimś stopniu pomogłem.
Odpisz
#17
Można tam trafić jeżeli masz skierowanie od psychiatry lub w nagłych przypadkach jak np.próby samobójcze,zagrażanie sobie bądź innym.Także można być tam już z rozpoznaną chorobą albo właśnie na obserwację.
Odpisz
#18
..
Odpisz
#19
...
Odpisz
#20
można tam trafić przypadkowo, ja chciałam pojechać do zwykłego szpitala a zawieźli mnie do tego szpitala, chciałam żeby lekarze się mną zajęli i dali mi leki przeciwbólowe, bo źle się czułam i miałam bóle, to okropne miejsce, łóżka były niewygodne, tam było nudno, nocą komary gryzły, było lato, okna były otworzone, w oknach były kraty jak w więzieniu, w ciągu dnia rozwiązywałam krzyżówki i czytałam czasopisma, książkę a także spałam, nie mogłam się skupić na czytaniu, bo czułam się obserwowana, rzeczywiście byłam obserwowana, w sali musiały być zainstalowane jakieś kamery, żeby psychiatra miała co napisać w historii choroby, nie nawiązałam tam żadnego kontaktu z nikim, to okropne miejsce, najgorsze były pielęgniarki, bo rządziły się jakby były u siebie w domu a inni nie mieli nic do gadania, za głośno tam było jak na mój gust, u mnie w domu jest zawsze cisza i spokój, do tego jestem przyzwyczajona a nie do takiego hałaśliwego towarzystwa, ja tylko chciałam stamtąd jak najszybciej wyjść, ale nie chcieli mnie wypuścić, bo o wypisie decyduje psychiatra, nie mogłam przekonać psychiatry, żeby mnie wypuściła, myślałam, że wyjdę stamtąd pod koniec sierpnia a trzymali mnie do końca października.
http://travel0.simplesite.com/
"Żyje­my tak jak śni­my – samotnie."
Joseph Conrad
"Czas jest nasz, ale wie­czność na­leży do Boga."
"Bóg może is­tnieć al­bo i nie, ale cier­pienie is­tnieje z całą pew­nością. Jest ab­so­lut­nie rzeczy­wis­te i niezap­rzeczal­ne. I z tej real­ności wy­nika właśnie mo­je zaan­gażowa­nie, jądro mo­jej wiary." Anne Rice
Odpisz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Szpital psychiatryczny Zygmund 35 33 900 05 Wrz 2018, Śro 19:34
Ostatni post: paranormal987
  Oddział Dzienny Psychiatryczny Matatjahu 14 989 29 Paź 2017, Nie 13:58
Ostatni post: BlankAvatar
  Szpital psychiatryczny a ubezpieczenie masakra 4 1 264 20 Gru 2016, Wto 23:19
Ostatni post: Konradd


PhobiaSocialis.pl

Forum dla cierpiących na fobię społeczną (lęk społeczny, chorobliwa nieśmiałość, osobowość unikająca, hikikomori). Znajdziesz tu pomoc, informacje i porady, oraz poznasz podobnych ludzi, którzy zrozumieją twoje problemy! Pamiętaj, że nie jesteś sam(a)!

This forum uses Lukasz Tkacz MyBB addons.