- Zamknąłem się na amen?
#1
Jeszcze w ubiegłym roku byłem wesoły i w miarę rozmowny. W ciągu kilku miesięcy nastąpiła we mnie jakaś zmiana - stałem się wyjątkowo małomówny, ciągle mam pustkę w głowie, nie mam tematów do rozmów. Przestałem też wychodzić z domu, w ogóle nie mam potrzeby wychodzenia, a wychodziłem chociażby do kościoła.

Inne objawy:
- Utrata wszelkich zainteresowań
- Apatia
- Duże kłopoty z myśleniem
- Prawie cały czas leżę


Czy to depresja? A może to wina antydepresantów, bo biorę je już prawie dwa lata i może to ich wina?
Odpisz
#2
Na podstawie znajomych mi osób, które zaczęły brać tego typu środki mogę stwierdzić, że z całą pewnością jest to właśnie ich efekt. I tak dziwne, że dopiero po 2 latach, u większości dużo szybciej zachodzi przemiana w maszynę.
Here I stand. I cannot do otherwise.

Anatomy is destiny.

https://phobiasocialis.pl/emigracyjne-op...on=newpost

Odpisz
#3
Oj, ja już w ciągu miesiąca byłem znieczulony emocjonalnie    :Uśmiecha się: Jednak po prawie dwóch latach coś mi się zupełnie poprzestawiało. Brałem różne leki i neuroleptyki itd.

Próbuję się leczyć samemu poprzez branie omegi 3 w końskich dawkach i liczę, że coś mi poprawi nastrój, bo jest beznadziejnie ze mną.

Psychiatrzy oczywiście ignorują problem...
Odpisz
#4
Bierzesz antydepresanty i pytasz się czy to depresja? To jest kwestia źle dobranych antydepresantów. Odpowiednio dobrane tak nie działają.
Odpisz
#5
(27 Lip 2018, Pią 20:14)TotalnaPadaka napisał(a): Psychiatrzy oczywiście ignorują problem...

To może pora, żeby zignorować ich    :Uśmiecha się puszczając oko: I ich cukierki.
Here I stand. I cannot do otherwise.

Anatomy is destiny.

https://phobiasocialis.pl/emigracyjne-op...on=newpost

Odpisz
#6
Cytat:Bierzesz antydepresanty i pytasz się czy to depresja?
To, że bierze się antydepresanty nie oznacza, że nie można mieć patologicznie obniżonego nastroju. Brałem lek na padaczkę, który miał w skutkach ubocznych "bardzo często - depresja lub jej nasilenie". I to właśnie mniej więcej w tym czasie jak zacząłem go brać, nastąpiło zwyrodnienie mojej osobowości.

Cytat:To może pora, żeby zignorować ich    :Uśmiecha się puszczając oko: I ich cukierki.
Ich cukierki wspaniale działają na fobię społeczną.    :Smuci się:
Odpisz
#7
Ja od kilku miesięcy biorę niacynę w dużych dawkach i czuję się lepiej, lęki się zmniejszyły. Dodatkowo zaczęłam przyjmować B-kompleks, duże dawki witaminy C, cynk i cytrynian magnezu.

https://www.pepsieliot.com/dlaczego-szpi...miny-b3-2/



Odpisz
#8
(27 Lip 2018, Pią 19:06)TotalnaPadaka napisał(a): Jeszcze w ubiegłym roku byłem wesoły i w miarę rozmowny. W ciągu kilku miesięcy nastąpiła we mnie jakaś zmiana - stałem się wyjątkowo małomówny, ciągle mam pustkę w głowie, nie mam tematów do rozmów. Przestałem też wychodzić z domu, w ogóle nie mam potrzeby wychodzenia, a wychodziłem chociażby do kościoła.

Inne objawy:
- Utrata wszelkich zainteresowań
- Apatia
- Duże kłopoty z myśleniem
- Prawie cały czas leżę


Czy to depresja? A może to wina antydepresantów, bo biorę je już prawie dwa lata i może to ich wina?
badałeś tarczycę? To, co opisujesz, to podręcznikowe objawy niedoczynności tarczycy. ja po zachorowaniu i przed zdiagnozowaniem miałam tak samo - pustka w głowie, zamykanie się na ludzi, utrata zainteresowań. Potem zaczęłam brać hormony tarczycy i wróciłam do normy.
Odpisz
#9
(28 Lip 2018, Sob 22:22)kriss_de_valnor napisał(a):
(27 Lip 2018, Pią 19:06)TotalnaPadaka napisał(a): Jeszcze w ubiegłym roku byłem wesoły i w miarę rozmowny. W ciągu kilku miesięcy nastąpiła we mnie jakaś zmiana - stałem się wyjątkowo małomówny, ciągle mam pustkę w głowie, nie mam tematów do rozmów. Przestałem też wychodzić z domu, w ogóle nie mam potrzeby wychodzenia, a wychodziłem chociażby do kościoła.

Inne objawy:
- Utrata wszelkich zainteresowań
- Apatia
- Duże kłopoty z myśleniem
- Prawie cały czas leżę


Czy to depresja? A może to wina antydepresantów, bo biorę je już prawie dwa lata i może to ich wina?
badałeś tarczycę? To, co opisujesz, to podręcznikowe objawy niedoczynności tarczycy. ja po zachorowaniu i przed zdiagnozowaniem miałam tak samo - pustka w głowie, zamykanie się na ludzi, utrata zainteresowań. Potem zaczęłam brać hormony tarczycy i wróciłam do normy.

O cholera, moja matka ma coś z tarczycą ale dokładnie nie wiem, muszę sam się zbadać bo mogłem odziedziczyć złe funkcjonowanie
Odpisz
#10
Cytat:badałeś tarczycę? To, co opisujesz, to podręcznikowe objawy niedoczynności tarczycy. ja po zachorowaniu i przed zdiagnozowaniem miałam tak samo - pustka w głowie, zamykanie się na ludzi, utrata zainteresowań. Potem zaczęłam brać hormony tarczycy i wróciłam do normy.
Po zmianie osobowości nie badałem tarczycy. Jednak kiedyś badałem TSH, gdy odczuwałem silne zmęczenie bez powodu, ale wynik był prawidłowy.
Odpisz



PhobiaSocialis.pl

Forum dla cierpiących na fobię społeczną (lęk społeczny, chorobliwa nieśmiałość, osobowość unikająca, hikikomori). Znajdziesz tu pomoc, informacje i porady, oraz poznasz podobnych ludzi, którzy zrozumieją twoje problemy! Pamiętaj, że nie jesteś sam(a)!

This forum uses Lukasz Tkacz MyBB addons.