- zanim zawriuje chce jeszcze poznac Waszą opinię...
#1
cześć.
Sama nie wiem od czego zacząć ...
Chodzi o to ,ze jest mi cholernie źle na tym świecie. Ogólnie? Boje sie!
Boje sie ludzi.
Od dawna byłam dzieckiem nieśmiałym.Można powiedzieć ,ze miałam swój świat , który był moim królestwem - rysowanie , muzyka , zwierzęta, taniec..
Nie miałam wielu znajomych z reszta teraz tez nie mam .Unikam tego jak moge. Kto mnie znał wiedział jaka jestem. z czasem zaczęło dziać się dość źle ze mną.Wobec tego ,ze byłam odludkiem miałam także wielu wrogów.Oni wprawiali mnie w okropny nastrój. W gimnazjum po raz pierwszy ze stresu zemdlałam. Działo sie to już później bardzo często. Pedagog mnie olała ( tak jak wszyscy dorośli wtedy) .Kiedy poszłam do Technikum mój strach był coraz gorszy. I tu także mdlałam nie raz.
Bałam sie iść do szkoły.Później zaczynałam się bać iść gdziekolwiek indziej.
Moim lękom towarzyszy ból brzucha, biegunka, nadmierna potliwość , drżenie rąk i nóg niekiedy, trudności z mową i zupełne ''rozklekotanie'' , tzn nie mogę się skupić , nic zapamiętać .Poprostu masakra.
Teraz uczę sie zaocznie i jest to dla mnie dramat. Nie moge sobie dac rady. kiedy tam ide robi mi sie niedobrze. Czuje sie jak piąte koło u wozu a pot scieka mi po plecach .Ze strachu boje się wyjść nawet z ławki. Ba , nawet boje sie zrobić jakikolwiek ruch w ławce. Mam wrażenie ,ze oni wszyscy się na mnie gapią i ze mnie drwią. Nie potrafię się odezwać do żadnej osoby. Ani nawet na nią spojrzeć. Na samą myśl o weekendzie w szkole robi mi się źle.trzęsą mi się ręce i cała zalewam się potem.Do tego te mdłości i uścisk w żołądku.
Zwykłe wyjście z domu sprawia mi trudność.Na chodniku czuje spojrzenia innych.Jednak kiedy mam coś załatwić np w urzędzie to jest poprostu dramat.
Czuje ,ze jestem beznadziejna i wszystko co robię to jedno wielkie bagno.
Dużo śpie i lubię sporo wypić żeby zapomnieć o wszystkim
Nie cierpię dnia. Kocham siedzieć i spacerować nocami a całe dnie poprostu przespać. W ciągu dnia są tłumy a nocami ich poprostu nie ma i mam swiety spokoj.
Obecnie nie pracuje , szukam zajęcia choć nie mogę się przełamać.W mojej ostatniej pracy mdlałam regularnie. Najpierw zalewał mnie pot , potem dopadały duszności, drętwiały ręce i ...później to już zazwyczaj budziłam sie gdzie indziej przeniesiona przez przełożonego.

I teraz zwracam sie do Was :
co ja mam zrobić?? nie chce zawalić szkoły ani całego życia
choć mimo wszystko wychodzi mi to idealnie ;/ chce coś z tym zrobić.
Jednak nie wiem co.To jest straszne.
Jak tak dalej pójdzie to zwariuje (oile jeszcze to nie nastąpiło) .

Dłużej tego nie wytrzymam    :Smuci się:
TO JEST NIE DO ZNIESIENIA!!!


Pozdrawiam
Odpisz
#2
przede wszystkim - witaj    :Uśmiecha się:

Najlepiej idź do psychiatry, popytaj o dobrych psychoterapeutów, i będzie dobrze : )
[Obrazek: 244ph5c.gif]
W białym stroju na mokradłach spaceruje już od rana,
uciekają przed nim żaby, bo się boją tego pana.
(Incel
)
Odpisz
#3
witaj

z tego co piszesz problem jest na tyle powazny, ze nie ma co odkladac wizyty u psychiatry, powinnas jak najszybciej do niego pojsc
najprawdopodobniej dostaniesz leki, ktore zmniejsza objawy leku, a pozniej znastanow sie nad psychoterapia, ktora pozwoli powoli wyeliminowac przyczyne
Korred, potwór z licznej rodziny Strigiformes (ob.), wedle okolicy zwany takoż korrigan, rutterkin, rumpelsztylc, kręcik a. mesmer. Jedno o niem się da powiedzieć - wredny jest niemożebnie. Taki czarci z niego pomiot, taki chwost suczy, że ani o wyglądzie jego ani o obyczajach pisać nie będziemy, albowiem zaprawde powiadam wam: słów szkoda tracić na k**wiego syna.
Physiologus
Odpisz
#4
Witaj.

Rady (dobre) otrzymałaś już powyżej od kolegów.    :Uśmiecha się:
[Obrazek: bgz24n.gif][Obrazek: cutehamster.gif]
Odpisz
#5
witam.Jak na ironie otrzymałam odpowiedzi od płci , której unikam najbardziej.
Śmieszy mnie to bo normalnie nie spojrzałabym Wam nawet w twarz .
Mimo to dziękuje Wam bardzo. Ktoś zadzwoni za mnie( bo sama oczywiście sie boje ;/) i zarejestruje mnie u psychologa (na dobry początek).Co z tego wyniknie to nie wiem ale raczej wątpię czy coś pozytywnego.
dzięki raz jeszcze.
Odpisz
#6
Witaj, BlackPearl : )

BlackPearl napisał(a):Co z tego wyniknie to nie wiem ale raczej wątpię czy coś pozytywnego.
dzięki raz jeszcze.
A co może negatywnego wyniknąć? Czego się obawiasz oprócz umówienia się na wizytę?

Trzymam kciuki i życzę powodzenia. : )


(Przeniosę wątek do działu powitalnego. )
Odpisz
#7
BlackPearl napisał(a):Ktoś zadzwoni za mnie( bo sama oczywiście sie boje ;/) i zarejestruje mnie u psychologa (na dobry początek).

Ja sam mam z tym problemy. Niektórzy lekarze mają swoje strony www, gdzie w kontakcie czasami jest mail. Można by tak spróbować.
Ja swoją starą psychiatre znalazłem na n-k i się zastanawiam czy tam do niej nie napisać bo z tym dzwonieniem to serio mam problem.
Odpisz
#8
Witaj Myszo



- Czego sie obawiam? ano tego ze znowu nikt mnie nie zrozumie,ze kolejny raz w zyciu zaufam nie tej osobie co trzeba,ze ponownie ktoś mnie oszuka i ze mnie zadrwi, ze trafie wkoncu do psychiatryka ;/ .Ponadto wstydzę się. Chciałabym mówić o wszystkim a jednocześnie siedzieć i milczeć. Boje sie także tego,ze oni mi nie pomogą,ze spotkania będą za rzadko i sobie nie dam rady tak jak z wszystkim na tym świecie ;/
Odpisz



PhobiaSocialis.pl

Forum dla cierpiących na fobię społeczną (lęk społeczny, chorobliwa nieśmiałość, osobowość unikająca, hikikomori). Znajdziesz tu pomoc, informacje i porady, oraz poznasz podobnych ludzi, którzy zrozumieją twoje problemy! Pamiętaj, że nie jesteś sam(a)!