- Zesztywniały i obolały kark.
#1
Ten problem był długo moją zmorą. Ale znalazłem niiezłe ćwiczonko na to 8) Jeśli też macie z tym problem, poniżej dołączam opis. Po tygodniu stosowania mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że to działa.    :Uśmiecha się puszczając oko:

1. Usiąść w siadzie skrzyżnym lub na krześle. Ściągnąć łopatki.
2. Opuścić głowę tak, żeby zwisała bezładnie, jak główka zepsutej lalki. Wytrzymać.
3. Odchylić głowę maks do tyłu. Zamknąć usta i wytrzymać w tej pozyscji.
4. Obrócić głowę powoli w jedną i drugą stronę. Wytrzymać w każdej pozycji chwilę.
5. Przejść do powolnego ruchu okrężnego. Kółko w jedną, kółko w drugą.
6. Całość powtórzyć trzy razy.

Miłego ćwiczenia.    :Uśmiecha się puszczając oko:
Some things in life are bad
They can really make you mad
Other things just make you swear and curse.
When you're chewing on life's gristle
Don't grumble, give a whistle
And this'll help things turn out for the best...

And...always look on the bright side of life...
Always look on the light side of life...
Odpisz
#2
No to chyba zacznę od zaraz skoro Tobie pomaga    :Uśmiecha się puszczając oko:
Odpisz
#3
co do zesztywniałego karku... mniej siedzieć przy kompie i wtedy nie będzie tak bolał   :Uśmiecha się szeroko:
Gustaw Herling-Grudziński — Inny świat (Część 1: Praca, dzień po dniu)
Taki jest jednak zawsze pierwszy odruch beznadziejności: wiara, że w samotności cierpienie zahartuje się i wysublimuje jak w ogniu oczyszczającym. Mało ludzi potrafi naprawdę znieść samotność, ale wielu marzy o niej jak o ostatniej ucieczce. Podobnie jak myśl o samobójstwie, myśl o samotności bywa najczęściej jedyną formą protestu, na jaką nas stać, gdy wszystko zawiodło, a śmierć ma w sobie jeszcze ciągle więcej grozy niż uroku.
Odpisz
#4
Na kark najlepszy jest masaż, zwłaszcza w wykonaniu ponętnej masażystki, jak dla mnie    :Uśmiecha się:
- Oy vay, what are you saying?
- I'm saying, just because it's written doesn't make it so.
Odpisz
#5
No ja bym się zgodził, Ramirez. Tak tylko to napisałem, na wypadek, gdyby ktoś takowej nie miał pod ręką...    :Uśmiecha się puszczając oko:
Some things in life are bad
They can really make you mad
Other things just make you swear and curse.
When you're chewing on life's gristle
Don't grumble, give a whistle
And this'll help things turn out for the best...

And...always look on the bright side of life...
Always look on the light side of life...
Odpisz
#6
u mnie mija samo. napięcie psychiczne-->napięcie fizyczne
kiedy wracam do domu i mogę odpocząć, dyskomfort znika.
Odpisz
#7
Ten zesztywniały kark to mój główny, najbardziej dokuczliwy problem. Z całego serca pragnę pokonać to napięcie, które pojawia mi się w miejscach publicznych, minimalne, już nie tak intensywne jak kiedyś, ale jednak...
Odpisz
#8
Ja mam wrażenie obolałego i usztywnionego karku tylko wśród wielu ludzi, np w kościele. Potem przechodzi samo. To jest reakcja nerwowa i nie wiem czy ćwiczenia fizyczne coś na to poradzą. Ale spróbować można.
Odpisz
#9
Na napięte mięśnie dobra jest też kąpiel lub prysznic    :Uśmiecha się: często jak wchodzę pod prysznic po całym dniu to czuję jak całe ciało się rozluźnia
Odpisz
#10
Nie tak dawno odczułem fantastyczną ulgę po całkowitym odstawieniu nabiału (mięsa i ryb wcześniej już unikałem). Nagle mi przeszło, nawet nie wiem dokładnie kiedy, bo zorientowałem się dopiero jakiś czas po zmianie w diecie (takiego efektu w ogóle się nie spodziewałem)..
Odpisz



PhobiaSocialis.pl

Forum dla cierpiących na fobię społeczną (lęk społeczny, chorobliwa nieśmiałość, osobowość unikająca, hikikomori). Znajdziesz tu pomoc, informacje i porady, oraz poznasz podobnych ludzi, którzy zrozumieją twoje problemy! Pamiętaj, że nie jesteś sam(a)!

This forum uses Lukasz Tkacz MyBB addons.