- Złamane serce
#1
Na wstępie napiszę to co już mówiłem kiedyś komuś->Może nie wiem co to jest miłość, ale coś czułem do Tej osoby.
Było nam milutko, Ta osóbka zawsze upewniała, że Jej również było cudownie i że chciałaby się jeszcze spotkać...ja się jakoś czułem przy Tej osobie swobodnie, pomimo że to była obca osoba, przy Niej czułem się jak przy kimś z bliskiej rodziny.Byliśmy bardzo podobni, świetne romantyczne spacery, zdarzyło się nam nawet zgubić w mieście...Ta osoba obiecała, że nigdy mnie nie skrzywdzi i pomoże mi we wszystkich moich problemach.Codziennie spotykaliśmy się lub pisaliśmy przez gg, esy. Spotykałem się też z innymi osobami, ale czułem że to jest to."If you not the One I don't know who is". Aż tu nagle cios-dowiedziałem się, że Ta osoba spotyka się-ba- nawet odgrzebała starą niezardzewiałą miłość do Swojego ex. Na jego skinienie to było    :Śmieje się: Zostało mi zakomunikowane, że możemy zostać przyjaciółmi...prawie powstrzymałem się od rękoczynów, ale jeżeli rozmawialiśmy to nie mogłem powstrzymać się od słownego wypominania jak zostałem skrzywdzony...a zostałem, ten czyn stał się podstawą mojego kryzysu.Okrutny czyn. Zeby było ciekawiej to ex Tej osoby potraktował Ją tak samo. Nie mogłem uwierzyć, że to się stało...okazało się, że otaczała mnie pajęczyna kłamstw :shock: Bujna wyobraźnia. Jak Ta osoba mogła pozwolić, żebym coś do niej poczuł, zakochał się. Ktoś powiedział, żebym starał się odzyskać w Tej osobie chociaż przyjaciela, niestety teraz Ona wykazuje pełną obojętność    :Płacze: Milczy. Co prawda czułem nienawiść za to jak niesamowicie zostałem skrzywdzony, ale sam nie mógł zrobić nic złego Tej osobie.
Żeby było zabawniej ex Tej osoby, chodzi do mojej szkoły.
I co powiniem zrobić, walka o miłość chyba odpadła, również o przyjaźń stała się beznadziejna. Zemsta?Na Niej?Na exboyfriendzie?
Przez to mam recesję emocjonalną i ciężko mi się z tego podnieść.Nadal nie zapomniałem tej osoby...
Będe walczyć aż do końca.
Odpisz
#2
...
Don't worry, be happy
In every life we have some trouble
When you worry you make it double
Don't worry, be happy
Odpisz
#3
Tak teoretycznie mówiąc, jaki jest sens rozpaczania po kimś, kto ma nas gdzieś?

,,Odrzucenie jest pożyteczne, bo dzięki niemu pozbywamy się tych, którzy nas nie chcą" - chodzi mi po głowie takie zdanie.

Trudno zgadnąć, jaka jest ta dziewczyna, może myślała, że coś głębszego będzie z Waszej znajomości, a może czegoś jej brakowało, więc poszła z byłym, jesteście jeszcze młodzi, trudno od niej wymagać, aby postępowała idealnie wg zasad moralności, więc pokierowała się uczuciem, może jej to nie wyjdzie na dobre, bo zastanawia mnie to, jak ona może iść jak w dym za kimś, kto ją wcześniej skrzywdził, chyba jest jakaś niedowartościowana i potrzebuje kogoś, kto ją będzie źle traktował, a normalnego kochającego chłopaka odrzuca.
,,Załóż swój własny ogród i ukwieć swoją duszę, zamiast czekać, aż ktoś przyniesie ci kwiaty''
Odpisz
#4
Nic nie rob, odpusc    :Uśmiecha się szeroko:

Wiem jak to boli... ale naprawde daj sobie spokoj.


"Życie jest jak krajobraz - ciągle się zmienia. Dziś jesteśmy razem, a jutro zostaną wspomnienia."
Odpisz
#5
soulja napisał(a):przeżyjesz
tego kwiatu jest pół światu więc coś i dla ciebie do wyrwania się znajdzie.

jak ktoś będzie wierzył w miłość to się może grubo przejechać.
Taka MIŁOŚĆ nie istnieję .Nie ma czegoś takiego jak przeznaczone sobie 2 połówki , które złączą się na całe życie.Zdarza się to bardzo rzadko.
Oczywiście jest to moje zdanie . Pewnie znajdą się ci którzy mają bardziej optymistyczne spojrzenie na ten temat.

Żeby znaleźć właściwą osobę trzeba mieć poprostu niezłego farta

hehe, popieram 100 %. Miłość w sensie "na zawsze razem" to pusty slogan, wykreowany dla potrzeb ludzi
"Na tarczy krew! Dowód zwycięstwa i zadanych ran!"
Odpisz
#6
Ktoś mi ostatnio powiedział, że przecież nie ma miłości-to wiele uczuć i emocjo naraz, których nie potrafimy nazwać.
Jaki ja byłem w tym związku?Całkiem szczery, mówiłem o wszystkim...przeciwieństwo drugiej strony, za to irytujące jest, bo ta druga strona miała do mnie pretensje jak się z kimkolwiek spotkałem, hehe.
Uwierzyłem w te wszystkie słodkie oświadczenia...ah, niby serce nie sługa, miłość do exboyfrienda nie zardzewiała. Ta moja druga strona wróciła do Swojego exa z miłości...to samo ja, mimo odrzucenia przyjąłbym z otwartymi ramionami. A jednak, chyba teraz nienawiść silniejsza od miłości. Może niepotrzebnie się angażowałem, ale nie da się zaprzeczyć, że przez to mam kryzysik, mam nadzieję że go wreszcie zatrzymam.
Będe walczyć aż do końca.
Odpisz
#7
skąd ja o znam  :Stare - Przewraca oczami 2:
pewien pan całkiem niedawno zostawił mnie na lodzie.. nienajlepiej się z tym czuję    :Smuci się:
Odpisz
#8
Każde kłamstewko opłaciłem bolesną łzą...no czyli zebrało się na pare dni płakania   :Śmieje się nerwowo:
No, ale właśnie to forum socjofobików. Nie wszystko co dobre dla normalnego człeka, dobre dla kogoś pokroju użytkownika tegoż forum.
Azaliż pragnę jeszcze stwierdzić, że wielkim ciosem dla mej skromnej osóbki było to opuszczenie, ta osóbka, jej słowa i obietnice była ukoronowaniem walki szeroko pojętej walki z nieśmiałością na wielu płaszczyznach. Zdrada boli, moje systemy obronne wykrywają zło wokół mnie, oceniam ludzi szybko, łatwo i właściwie, nie przewidziałem jedynie ciągłych kłamstw :?    :Smuci się:
Będe walczyć aż do końca.
Odpisz



PhobiaSocialis.pl

Forum dla cierpiących na fobię społeczną (lęk społeczny, chorobliwa nieśmiałość, osobowość unikająca, hikikomori). Znajdziesz tu pomoc, informacje i porady, oraz poznasz podobnych ludzi, którzy zrozumieją twoje problemy! Pamiętaj, że nie jesteś sam(a)!

This forum uses Lukasz Tkacz MyBB addons.