- "Znajdź dobrego terapeutę"!
#1
Właśnie po raz kolejny przeczytałem na jakimś forum to zdanie. Nie samotne, rzecz jasna, stanowiące część większej całości brzmiącej, powiedzmy, tak: „Czy postawiono ci diagnozę, czy masz plan terapii, czy twoje chodzenie do psychologa sprowadzić można, obiektywnie patrząc, tylko do wygadania się?”.

Te pytania zna chyba dobrze każdy bywalec for poświęconych fobii i nie tylko fobii… Zadam więc ponownie inne pytanie – a jak wy znaleźliście takiego wspaniałego specjalistę? Czy wam w ogóle się to udało?
Nie, nie pije tutaj do Blanka (zresztą na ten temat już sobie kiedyś rozmawialiśmy dosyć obszernie) ani do kogokolwiek innego, nie chcę też czynić nikomu wyrzutów, oskrażać. Naprawdę zastanawia mnie tylko to, czy rzeczywiście komukolwiek udało się znaleźć kogoś, kto profesjonalnie podszedł do jego problemów i zdołał mu pomóc. (tak, samemu też trzeba tego chcieć itp. ale to inna kwestia i nie chciałbym schodzić na te tory).

Dlaczego o tym myślę? Cóż, czytając streszczaną na początku tego posta odpowiedź zdałem sobie po prostu sprawę, że ja też mógłbym wygłaszać podobne rady. Więcej nawet – w jakimś stopniu to robiłem, choć tak naprawdę słowa nie miało to żadnego pokrycia w rzeczywistości i moich osobistych doświadczeniach… Ciekawe, w ilu jeszcze przypadkach jest tak samo.

Czu ktoś naprawdę znalazł świetnego specjalistę? Jeśli tak, to w jaki sposób? Metodą prób i błędów, po prostu mając szczęście? Z polecenia? Wedle opinii na dobrymkonowale? Czy taka rada to tylko werbalizacja pewnej intuicji, wynik logicznego rozumowania, które doprowadza do wniosku, ze takie powinno być właściwe rozwiązanie, w praktyce jednak nieosiągalne, a na pewno nie będące udziałem większości wypisujących podobne złote myśli? Może to coś na kształt „kup bezawaryjny, zadbany wóz z dobrym przebiegiem” wypowiadane przez ignoranta takiego jak ja, co w życiu samochodu nie naprawiał ani nawet nie mył, w odpowiedzi an pytanie „jaki używany samochód do 10k?” Może więcej niż radą ma to wspólnego z życzeniem, nie wiem czy bardziej kierowanym do pytającego, czy ku samemu sobie przez tego, kto na pytanie „jak żyć?” odpowiada?

A może nie dostanę odpowiedzi, bo każdy, kto takiego znalazł, prowadzi od dawna normalne życie i zwyczajnie nigdy na tego posta nie trafi?
Ostatnia nadzieja w palnej broni,
Wyceluje se do lewej skroni,
Zanim strzele "raz-dwa-trzy" odlicze
I spokój mi wyjdzie na oblicze.
Odpisz
#2
 :Stare - Przewraca oczami 2:
Odpisz
#3
Dobry terapeuta to taki, który jest w Polskim Towarzystwie Psychologicznym. Siedzi w jakimś nurcie od co najmniej kilku lat, przeszedł sporo szkoleń i kursów najlepiej tych zagranicznych, ma dobrą opinię wśród innych terapeutów w danym mieście. Taki terapeuta na pewno podejdzie profesjonalnie do problemów klienta. Problem w tym, że klient może mieć inną definicję "profesjonalnie" i "pomoc". W trakcie terapii CBT o wiele więcej odpowiedzialności za sukces spoczywa na kliencie, niż na terapeucie. Klient robi, terapeuta tylko mówi jak. Ktoś o wysokim poziomie roszczeń i oczekiwań (od innych i świata) wg. mnie nie nadaje się do poważnej terapii. Znam z autopsji. U prostytutki płacisz i wymagasz, na terapii płacisz i wymagasz, ale od siebie. CBT ma tę dodatkową przewagę, że terapeuta to wszystko powie klientowi w twarz i nie będzie jakiegoś bezsensownego, kosztownego i wielomiesięcznego brnięcia w nic nie dające pogadanki. Co do hospicjów i wolontariatów to mam mieszane uczucia. Zdrowemu by taki obraz pomógł, ale depresa by dodatkowo wpędził w bezsens, nihilizm i fatalizm.
"God, grant me the serenity to accept the things I cannot change,
The courage to change the things I can,
And wisdom to know the difference."
Odpisz
#4
pijesz.do mnie ino? bo tak, ja mam tylko roszczenia, każdy chce się że mną zamienić na moje wspaniale życie...

ale ad rem. tak mnie zastanawia czy ten spis na stronie ptp jest aktualny? bo wychodzi na to że w moim mieście chyba.tylko jedną czy dwie.osoby rekomendujął

co do drugiego wpisuje - Dobrze ze w wolontariacie!, każdy stad widailby mnie raczej na tym łóżku z urznietymi przy samej d... nogami i podpieta morfiną...
Ostatnia nadzieja w palnej broni,
Wyceluje se do lewej skroni,
Zanim strzele "raz-dwa-trzy" odlicze
I spokój mi wyjdzie na oblicze.
Odpisz
#5
Zas napisał(a):każdy stad widailby mnie raczej na tym łóżku z urznietymi przy samej d... nogami i podpieta morfiną...
Zaczynam mieć wrażenie, iż Twoje problemy są znacznie poważniejsze, niż sądziłem...
Człowiek naraża się na łzy, gdy raz pozwoli się oswoić.
Odpisz
#6
Jak znaleźć dobrego terapeutę: idziesz do jednego, nie pasuje - zmieniasz. I tak do skutku. Możesz też iść na terapię grupową gdzie jest wiele zajęć z różnymi psychologami i zobaczyć który by Ci najbardziej pasował. Zwykle każdy z nich prowadzi prywatną praktykę.
Jeśli tracisz pieniądze, nic nie tracisz. Jeśli tracisz zdrowie, coś tracisz. Jeśli tracisz spokój, tracisz wszystko. –– Bruce Lee.
Odpisz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Jak wybrać terapeutę? Zas 9 1 723 10 Lut 2015, Wto 15:47
Ostatni post: Zas


PhobiaSocialis.pl

Forum dla cierpiących na fobię społeczną (lęk społeczny, chorobliwa nieśmiałość, osobowość unikająca, hikikomori). Znajdziesz tu pomoc, informacje i porady, oraz poznasz podobnych ludzi, którzy zrozumieją twoje problemy! Pamiętaj, że nie jesteś sam(a)!

This forum uses Lukasz Tkacz MyBB addons.