Ankieta: W jaki niezdrowy sposób rozladujecie napiecie wywolane nieudanymi kontaktami towarzyskimi?
Nie masz uprawnień do głosowania w tej ankiecie.
a. papierosy
14.71%
10 14.71%
b. alkohol
19.12%
13 19.12%
c. narkotyki
10.29%
7 10.29%
d. masturbacja
23.53%
16 23.53%
e. gry komputerowe
14.71%
10 14.71%
f. inne zachowania abnormalne
17.65%
12 17.65%
Razem 68 głosów 100%
*) odpowiedź wybrana przez Ciebie [Wyniki ankiety]

 - Związek socjofobii z nałogami
#1
Czy przez socjofobię wpadliście w jakieś poważne nałogi, z którymi teraz ciężko wam zerwać? Czy próbujecie przerwać piekło złego samopoczucia i dostarczyć sobie przyjemnych bodźców w niezdrowy sposób? Czy może na szczęście macie mniej radykalne metody radzenia sobie ze stresem i dzięki temu nie pogłębiacie swego cierpienia?
Odpisz
#2
Ja polubiłem piwo, ale nie jestem alkoholikiem i w sumie to przeciętny 15-latek pije więcej niż ja   :Stan - Uśmiecha się - Mrugając: No i palę   :Stan - Uśmiecha się - Wystawia język:
Odpisz
#3
Zaznaczyłam alkohol, ale papierosy też pomagają   :Stan - Uśmiecha się - Wystawia język:
Odpisz
#4
ehh...
próbuję rzucić palenie, masturbację i inne zachowania abnormalne...

alkoholu rzucać nie mam ochoty bo tylko dzięki niemu mam czasem w miarę normalne stosunki międzyludzkie...

w gry komputerowe nie gram od roku (głównie za sprawą braku karty graficznej - mam zintegrowaną =P )

No i co ja mam zaznaczyć?   :Stan - Uśmiecha się - Wystawia język:
Odpisz
#5
Przydałby się wielokrotny wybór.

Zachowania te nie są chyba nienormalne, raczej chodzi o nieodpowiednie rozładowywanie napięcia. Przynajmniej jeśli chodzi o masturbację (dla kogoś kto nie ma partnera), czy gry komputerowe.
Odpisz
#6
Papierosy zawsze i dużo, alkohol w małych ilościach, ale też bywa.
Odpisz
#7
Ja to serio jestem nienormalna. 18 na karku, a w życiu alkoholu nie piłam, nic nie zapaliłam. Święta nie jestem, ale jakoś nie widzę w tym sensu.
Odpisz
#8
Neira napisał(a):Ja to serio jestem nienormalna. 18 na karku, a w życiu alkoholu nie piłam, nic nie zapaliłam. Święta nie jestem, ale jakoś nie widzę w tym sensu.

Jeśli Ci to nie przeszkadza to nie widzę powodu żebyś zaczęła pic i palic. To nic dobrego nie przynosi   :Stan - Uśmiecha się - LOL:   :Stan - Niezadowolony - Przewraca oczami:
Odpisz
#9
Neira napisał(a):Ja to serio jestem nienormalna. 18 na karku, a w życiu alkoholu nie piłam, nic nie zapaliłam. Święta nie jestem, ale jakoś nie widzę w tym sensu.

Teraz to nie ma się co w to wciągac. Pic i palic zaczyna się przeważnie w wieku 14 lat i to tylko dla szpanu, potem trudniej się tego pozbyc   :Stan - Zastanawia się:
Odpisz
#10
W mojej klasie, to tylko ja się tak trzymam, mam z tym niezły problem bo ludzie się nabijają itd. ale ja w końcu udaję, że mnie to nie rusza i jakoś to leci. I bez tego mam problemy   :Stan - Uśmiecha się:.
Odpisz
#11
Neira napisał(a):Ja to serio jestem nienormalna. 18 na karku, a w życiu alkoholu nie piłam, nic nie zapaliłam. Święta nie jestem, ale jakoś nie widzę w tym sensu.
Też przed osiemnastką nie piłem niczego. Nie palę do dziś i się tym brzydzę. A alkoholu teraz też unikam, bo robię po nim głupie rzeczy   :Stan - Uśmiecha się - Mrugając: Zresztą nie smakuje mi i zawsze piłem wyłącznie dlatego, że wszyscy to robili.

Nie ma sensu pić/palić, żeby się przypodobać otoczeniu. Nie sądzę, żeby pomogło Ci to w zdobyciu uznania, czy czegoś. Nawet myślę, że jeżeli będziesz to dobrze rozgrywać, to możesz zaimponować tym, że odmawiasz   :Stan - Uśmiecha się:
Odpisz
#12
...
Odpisz
#13
Boje sie uzaleznienia od alkoholu. Alkohol pomagal mi w relacjach towarzyskich a zarazem przeszkadzal, gdy czasami zdazylo mi sie wypic troche za duzo. Bo wiadomo, ze po alkoholu zdaza nam sie robic rzeczy za ktore sie pozniej wstydzimy, rzeczy ktorych bez procentow bysmy nie zrobili. Oczywiscie takie "wyczyny" tylko przyczyniaja sie do poglebiania lekow i obnizaja i tak mocno nadwatlona samoocene. Nie pilem moze zbyt czesto- zazwyczaj w soboty na imprezach, jednak zaczelo to przybierac wszelkie formy nawyku- sobota-wieczor "chlopaki co tam dzis robimy", wiadomo pytanie z ukrytym podtekstem itp? Ja jestem dodatko, ze tak sie wyraze, genetycznie obciazony wiec stosunek do alkoholu ma raczej nieufny.
Tym razem postanowilem dac lekom, ktore zazywam prawdziwa szanse.Czyli zero alkoholu nawet w najmniejszych ilosciach podczas farmakoterapii. I tak mi minal ponad miesiac bez piwa nawet. Szczesliwie okres ten zbiegl mi sie z Wielkim Postem, wiec mam wymowke, na wypadek gdybym znajomi namawiali. Asertywnosc tez trzeba cwiczyc   :Stan - Uśmiecha się: A tak w ogole,to jezeli zazywamy leki antydepresyjne i pijemy alkohol, ktory jest srodkiem depresyjnym to pozytywnych skutkow leczenia oczekiwac raczej nie powinnismy.
Odpisz
#14
bardzo lubie alkohol, narazie myśle , że to moja jedyna odksocznia od fobii między kontaktami z ludzmi, fajki kiedys, udało mi sie rzucić   :Stan - Uśmiecha się - Mrugając: pozdr.
Odpisz
#15
No sam nie wiem co zaznaczyć. Fajek nigdy nie paliłem dla szpanu, zresztą towarzystwo w którym się obracałem było całkowicie niepalące (nikt na osiem osób, ciekawa sprawa). Parę razy zapaliłem z jakimiś znajomymi. W zeszłym roku sam z siebie zacząłem palić własnoręczne skręty z tytoniu, ot, spontanicznie sobie kupiłem tytoń i bibułki. Wypaliłem paczkę, o czym nikt nie wiedział, minęło parę miesięcy bez, teraz kończę kolejną i dalej nikt nic nie wie. Nie pomaga mi to w odstresowaniu prawdę mówiąc, ale jest zwyczajnie przyjemne samo w sobie. Mam w planach kupić sobie fajkę, ale to raczej w dalszej przyszłości.
Alkohol. Lubię, ale nie piję za często. Nie mam z kim, a samemu...no chce mi się i nieraz parę browarów w domu wypiłem. Raz nawet obaliłem przed kompem pół litra, co było dosyć głupie, bo w niczym mi nie pomogło, a kac trzymał cały następny dzień. czasami mam ochotę pójść do sklepu i kupić piwo czy dwa, ale kończy się na chęciach. Nie chce mi się ruszać z domu. Moge się napić...ale no po co? Po co?
Narkotyki. Parę razy paliłem marihuanę i raz jadłem grzyby (takie małe, długie nóżki i szpiczaste kapelusiki - całkiem smaczne). Nie mam obecnie dostępu ani pieniędzy. Ochoty też nie bardzo. Może czasami, ale piwa chce mi się bardziej prawdę mówiąc. W tym przypadku tak jak przy alkoholu: no po co? Nic się nie zmieni, a może będzie jeszcze gorzej.
Masturbacja. Nie wiem, co to ma do fobii. Naturalne wyładowanie napięcia w przypadku braku kontaktów seksualnych, robienie z tego jakiejś dewiacji jest jak dla mnie chore.
Gry komputerowe. Kiedyś tak, teraz mi się nie chce. Po co?
Inne zachowania abnormalne. Hm. Nie wiem, chyba nie ma. A może. No sam nie mam pojęcia. Chyba nie.

Ok, oddałem głos na papierosy.
Odpisz
#16
Moim zdaniem powinna być opcja "żadnych zachowań abnormalnych".

Zaznaczylam inne. Siedzenie godzinami w internecie i objadanie się czekoladą...
Odpisz
#17
A ja palę (choc zdarzaja mi sie dni bez papierosa) i pije od czasu do czasu piwo- mam do tego ciagoty, bo jestem obarczona genetycznie, niestety.
Alkohol moze poprawic relacje spoleczne, bo stajesz sie bardziej wyluzowany, ale jesli wypije sie wiecej niz powinno, to raczej staje sie przyczyna depresji, no i przyczynia sie do myslenia ze bez niego nie dasz rady.
Odpisz
#18
Alkohol i gry komputerowe...i w ogóle komputer i internet...Od alkoholu nie jestem uzależniony,od pozostałych w/w rzeczy tak,ale nie zamierzam się z tego leczyć,bo nie traktuję tego jako chorobę,tylko jako styl życia   :Stan - Uśmiecha się:
Odpisz
#19
Alkohol i gry komputerowe...i w ogóle komputer i internet...Od alkoholu nie jestem uzależniony,od pozostałych w/w rzeczy tak,ale nie zamierzam się z tego leczyć,bo nie traktuję tego jako chorobę,tylko jako styl życia   :Stan - Uśmiecha się:

Cytat:Alkohol moze poprawic relacje spoleczne, bo stajesz sie bardziej wyluzowany, ale jesli wypije sie wiecej niz powinno, to raczej staje sie przyczyna depresji, no i przyczynia sie do myslenia ze bez niego nie dasz rady.

Więc dlatego nie piję,jak jestem smutny
Odpisz
#20
Za dużo czasu przed monitorem
Odpisz
#21
mialem w zyciu sporo nalogow gry internet okolo 8 lat brania roznych narkotykow sporo tez pilem i uwarzam ze jaranie blantow cpanie i picie w szczegulnosci doprowadzily u mnie do rozwoju choroby dzis juz nie mam z tym problemow bo ostro sie przestraszylem tej fobii jakies 2 lata temu nawet nie wiedzialem ze mam fobie wiedzialem tylko ze cos jest nie tak
Odpisz
#22
Papierosy i alkohol to moi przyjaciele, masturbację ograniczam   :Stan - Uśmiecha się - Szeroko: a narkotyki już dawno rzuciłem i nikomu nie polecam
Odpisz
#23
internet - ale to kwestia interpretacji...
Odpisz
#24
Po co mi przyjaciele skoro alkohol to mój najlepszy przyjaciel   :Stan - Uśmiecha się:
Odpisz
#25
Pale papierosy,ale pewnie paliłabym nawet mimo fobii. To mnie chyba nie uspokaja.Nie wiem.W tej chwili,to już jest raczej koniecznosc.Czuję,że muszę zapalić i inaczej nie potrafię   :Stan - Zastanawia się:
Odpisz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Rozmowy w toku - fragment o (rzekomej) socjofobii Moonlight 41 6 959 17 Wrz 2016, Sob 10:43
Ostatni post: adiX


PhobiaSocialis.pl

Forum dla cierpiących na fobię społeczną (lęk społeczny, chorobliwa nieśmiałość, osobowość unikająca, hikikomori). Znajdziesz tu pomoc, informacje i porady, oraz poznasz podobnych ludzi, którzy zrozumieją twoje problemy! Pamiętaj, że nie jesteś sam(a)!

This forum uses Lukasz Tkacz MyBB addons.