- Związek z fobikiem- pomocy!
#1
Hej!
Proszę fobików o pomoc:
Mój chłopak cierpi na fobię społeczną z napadami paniki. Od 2 miesięcy bierze leki oraz chodzi na psychoterapię. Od tego czasu przestaliśmy się także widywać, bo chciał sobie poukładać wszystko w głowie. Powiedział mi, że stresuje go kontakt z każdym, z wyłączeniem jego rodziców. Jest mi trudno, bo bardzo go kocham i za nim tęsknię. Z drugiej strony on w międzyczasie: pojechał ze znajomymi na weekend nad jezioro, zaliczył z kumplem męski wyjazd w góry, odwiedził przyszłą rodzinę swojego brata, a to był w kinie, a to na meczu itp....Kiedy dzisiaj do niego napisałam, zbył mnie tekstem, że źle się czuje i odezwie się później...
Jak to jest? Ma fobię tylko na mnie? Nie wiem już sama co o tym myśleć. Sama zapisałam się do psychoterapeuty, bo przeżywam takie dołki emocjonalne, że zaraz rozwinę pełnoobjowawą depresję...Proszę napiszcie, co Wy o tym sądzicie.
Dodam, że jesteśmy ze sobą prawie dwa lata i oboje właśnie skończyliśmy studia.
Odpisz
#2
@Cicha_dziewczyna spróbuj wrzucić na luz, tzn.zajmij się bardziej sobą...Terapia super sprawa, dołącz do tego odnawianie i nawiazywanie kontaktów z ludźmi, chodź na spacery, odnajdź swoje pasje... Bo najgorsze co może być to uzaleznienie się od tego domniemanego jedynego.Wiem, bo sama podobnie przeżywałam relację. Może wtedy on zobaczy, że Ty też potrafisz zadbać o siebie, że masz też inny świat, ludzi wokół siebie. W mojej ocenie, to nie fobia, czy ataki paniki są problemem.Jesli zatęskni to super, a jeśli nie to daj sobie z nim spokój i szukaj kogoś innego.Bo może zasługujesz na lepszego...
Odpisz
#3
To jakiś udawaniec, nie truefobik    :Wystawia język: żart
Dziwnie się zachowuję,ale można tak mieć, że niektóre osoby prawie wgl nie stresują, a inne działają jak zapalnik
Znasz tamtych znajomych? Co cię różni od nich?
Może oni są spokojni, a Ty byłaś przebojowa, spontaniczna i nie wiedział co zaraz wymyślisz, jak go zestresujesz
Powiedziałas o tym mu jak to sama przezywasz i co czujesz?
[-] 1 użytkownik polubił(o) wpis damiandamianfb:
  • Ona38
Odpisz
#4
Staram się ze wszystkich sił zająć czymś myśli, ale to tak jakby przykleić plaster na odrąbaną rękę. Mój chłopak pisze do mnie, mówi że za mną tęskni, że chciałby być obok...ale nie jest. A mieszkamy w tym samym mieście...
Przez cały czas staram się go wspierać, obracam sporo w żart, nie robią z tej przerwy big deala, ale w środku przeżywam katusze. Nie mogę jeść, spać, zarzuciłam wszystkie pasje... Co do fobii...ma ją na bank, sama dawno ją podejrzewałam, a potwierdził ją psychiatra.
Po prostu nie wiem, co dalej robić...
Odpisz
#5
2 miesiące się nie widzieliście i nadal uważasz, że jest Twoim chłopakiem?    :Uśmiecha się pogodnie: Ten wątek jest na serio, czy sobie żarty robisz? Bo jeśli nie Ty z nas, to on z Ciebie. Fajna metoda zrywania - "na fobię". Fobię to on ma, ale przed otwartą rozmową kończącą związek, dlatego unika Cię, wciskając jakieś bajki.
Here I stand. I cannot do otherwise.

Anatomy is destiny.

https://phobiasocialis.pl/emigracyjne-op...on=newpost

[-] 2 użytkowników polubił(o) wpis dziewczyna z naprzeciwka:
  • neurotiCat, Ona38
Odpisz
#6
(13 Sie 2018, Pon 21:38)damiandamianfb napisał(a): To jakiś udawaniec, nie truefobik    :Wystawia język: żart
Dziwnie się zachowuję,ale można tak mieć, że niektóre osoby prawie wgl nie stresują, a inne działają jak zapalnik
Znasz tamtych znajomych? Co cię różni od nich?
Może oni są spokojni, a Ty byłaś przebojowa, spontaniczna i nie wiedział co zaraz wymyślisz, jak go zestresujesz
Powiedziałas o tym mu jak to sama przezywasz i co czujesz?

Hmm do jego znajomych pasuje określenie loża szyderców. Cięty język, ale ogólnie dobrzy ludzie. A co do mnie...do tej pory miałam sporo pasji, byłam podobno bardzo pozytywną i radosną osobą. Nie mówiłam mu jak się czuję, bo nie chciałam dokładać mu kolejnego obciążenia (jego rodzice się rozwodzą i to w niezbyt kulturalny sposób, jego mama dopiero co wyszła z choroby nowotworowej)
Odpisz
#7
Mi się wydaje, że rozwiązanie jest jedno najprostsze dla was obojga - szczera rozmowa, on musi się dowiedzieć co Ty czujesz bo jeszcze Ty wpadniesz zaraz w jakieś problemy psychiczne
Odpisz
#8
(13 Sie 2018, Pon 22:01)damiandamianfb napisał(a): Mi się wydaje, że rozwiązanie jest jedno najprostsze dla was obojga - szczera rozmowa, on musi się dowiedzieć co Ty czujesz bo jeszcze Ty wpadniesz zaraz w jakieś problemy psychiczne

Chyba masz rację, dzięki. To pewnie źle o mnie świadczy, ale boli mnie, że spotyka się z innymi ludźmi, tylko nie ze mną...
Odpisz
#9
(13 Sie 2018, Pon 22:05)Cicha_dziewczyna napisał(a):
(13 Sie 2018, Pon 22:01)damiandamianfb napisał(a): Mi się wydaje, że rozwiązanie jest jedno najprostsze dla was obojga - szczera rozmowa, on musi się dowiedzieć co Ty czujesz bo jeszcze Ty wpadniesz zaraz w jakieś problemy psychiczne

Chyba masz rację, dzięki. To pewnie źle o mnie świadczy, ale boli mnie że spotyka się z innymi ludźmi, tylko nie ze mną...
Absolutnie to nie świadczy źle o Tobie, nie szukaj tu swojej winy. Masz prawo tak się czuć
Pomyśl czy jemu było by miło gdybyś spotykała się z innymi, a z nim nie, odwróć sytuację
Odpisz
#10
@Cicha_dziewczyna to co pisze @dziewczyna z naprzeciwka ma sens.A poza tym naprawdę weź się przede wszystkim za siebie...Pogadaj z nim na spokojnie i szczerze, jak mawia @damiandamianfb i odrobina wolności wam nie zaszkodzi. Po tym dopiero poznasz, czy on wogóle jest w stanie dać Ci to czego oczekujesz.I w obydwu przypadkach korzystajcie z terapii.
Odpisz
#11
zaskakujace jest to ze z innymi sie spotyka a z toba nie a "musi sobie wszystko po ukladac" fucking no logic here    :Uśmiecha się pogodnie:
Odpisz
#12
(13 Sie 2018, Pon 22:12)Ona38 napisał(a): @Cicha_dziewczyna to co pisze @dziewczyna z naprzeciwka ma sens.A poza tym naprawdę weź się przede wszystkim za siebie...Pogadaj z nim na spokojnie i szczerze, jak mawia @damiandamianfb i odrobina wolności wam nie zaszkodzi. Po tym dopiero poznasz, czy on wogóle jest w stanie dać Ci to czego oczekujesz.I w obydwu przypadkach korzystajcie z terapii.

To nie jest tak, że zaszyłam się w łóżku i płaczę pod kołdrą. Na pierwszy rzut oka moje życie kwitnie: a to byłam odwiedzić koleżankę na erasmusie, a to zaliczyłam runmageddon, a to wyjazd nad morze. Co z tego, skoro wewnątrz jestem emocjonalnym wrakiem. Jadąc samochodem zatrzymuję się na poboczu, żeby się wypłakać. A wolności mój chłopak ma aż nadto, nic od niego nie chciałam. To on zaczął poruszać tematy małżenstwa, dzieci, wspólnego mieszkania. Do przerwy nakłonił go psychoterapeuta, bo podobno byłam źródłem napadów paniki. Później zmienił psychoterapeutę, ale przerwa już została.
Odpisz
#13
Nie świadczy o Tobie źle, że Cię boli ta trudna sytuacja. I tak jesteś bardzo cierpliwa i wyrozumiała. Sama nie wiem co o tym myśleć, trochę dziwne, że tylko na Ciebie tak reaguje. Rozumiem jakbyście dopiero się poznawali, ale po dwóch latach związku powinien czuć się przy Tobie dobrze, bezpiecznie. Skoro tak nie jest, to może warto pogadać o tym, co sprawia, że się boi kontaktu z Tobą. Może jest jakiś sposób, żebyś go oswoiła. I co z tymi lekami, naprawdę nie pomagają? Nadal ma ataki paniki? Może trzeba spróbować innych. Jeśli naprawdę mu zależy, to powinien próbować się przełamać. Jak u Was z innymi formami kontaktu niż na żywo? Tylko piszecie? Spróbujcie pogadać przez telefon (chyba że to dla Twojego chłopaka gorsze niż rozmowa na żywo, jak to często bywa u fobików). Albo przez kamerkę. Róbcie jakieś kroki naprzód.
Jeśli boi się Ciebie, bo boi się, że Ciebie straci, no to teraz jest na najlepszej drodze do tego... Szczera rozmowa o jego obawach i Twoich uczuciach na pewno jest potrzebna.
How could we expect anything at all?
We’re just animals still learning how to crawl
Odpisz
#14
(13 Sie 2018, Pon 22:27)vesanya napisał(a): Nie świadczy o Tobie źle, że Cię boli ta trudna sytuacja. I tak jesteś bardzo cierpliwa i wyrozumiała. Sama nie wiem co o tym myśleć, trochę dziwne, że tylko na Ciebie tak reaguje. Rozumiem jakbyście dopiero się poznawali, ale po dwóch latach związku powinien czuć się przy Tobie dobrze, bezpiecznie. Skoro tak nie jest, to może warto pogadać o tym, co sprawia, że się boi kontaktu z Tobą. Może jest jakiś sposób, żebyś go oswoiła. I co z tymi lekami, naprawdę nie pomagają? Nadal ma ataki paniki? Może trzeba spróbować innych. Jeśli naprawdę mu zależy, to powinien próbować się przełamać. Jak u Was z innymi formami kontaktu niż na żywo? Tylko piszecie? Spróbujcie pogadać przez telefon (chyba że to dla Twojego chłopaka gorsze niż rozmowa na żywo, jak to często bywa u fobików). Albo przez kamerkę. Róbcie jakieś kroki naprzód.
Jeśli boi się Ciebie, bo boi się, że Ciebie straci, no to teraz jest na najlepszej drodze do tego... Szczera rozmowa o jego obawach i Twoich uczuciach na pewno jest potrzebna.

Kilka razy rozmawialiśmy przez telefon i przez kamerkę. Nieco ponad tydzien temu chciał się spotkać, ale wyjechałam wtedy do rodziców na wieś. Przez te dwa lata związku, co jakiś czas mial odpały, że go zostawię, że mnie straci, zdarzało mu się nawet płakać. Jednocześnie był bardzo czułym i troskliwym chłopakiem. Dlatego też zgodziłam się na przerwę, ale zaczyna brakować mi sił. Schudłam już 7 kilo, nie mogę nic jeść, a liczbę wypitej herbatki z melisy można liczyć w hektolitrach.

Czekam na psychoterapię, chociaż nie mam zbyt wielkiego zaufania do psychologów. Czuję, że to przez nią mój związek zaczął się rozpadać
Odpisz
#15
Jak chciał się spotkać to dobrze, zaproponowałaś inny termin?

Dobrze żeby chłopak pracował nad samooceną. Widać, z tego co piszesz, że jesteś dla niego bardzo ważna    :Uśmiecha się:
How could we expect anything at all?
We’re just animals still learning how to crawl
Odpisz
#16
Tak, ale nie pasował mu, bo wyjeżdżał w góry z kumplem na tydzień. W jego trakcie pisał do mnie czułe wiadomości, wysyłał zdjęcia widoczków, mówił że się niedług zobaczymy. Dlatego tak dzisiaj się zaskoczyłam, kiedy zbył mojego smsa
Odpisz
#17
Może jutro znowu się odezwij, zapytaj jak się czuje i co ze spotkaniem. Jeśli znowu będzie Cię zbywał, tooo... Ja bym pewnie się wkurzyła. I bardzo nalegała na spotkanie. Mimo wszystko ta sytuacja nie może trwać w nieskończoność, taki związek nie miałby sensu.
How could we expect anything at all?
We’re just animals still learning how to crawl
Odpisz
#18
Tak postąpię, dziękuję za poradę. Czas coś ustalić, bo wkrótce ja się rozchoruję.
Odpisz
#19
Ja nie wiem, czy to jest dobre postępowanie, ale też nie wiem, co mogłoby być lepsze    :Smuci się: Trzeba w tym wszystkim myśleć też trochę o sobie
How could we expect anything at all?
We’re just animals still learning how to crawl
Odpisz
#20
Moze poprostu czuje presje bedac z toba, nawet nie wywolana twoim zachowaniem. Poprostu czuje ze powinien cos wiecej zrobic i przez to sie izoluje zeby nie zjebac. U mnie troche inna sytuacja ale mam tak z rodzicami unikam kontaktu bo wszystko co bylo do zjebania zjebalem i zaczynam unikac rozmow czy spotkan. Ze znajomymi mam tak samo praktycznie zerwalem z wszystkimi kontakt. Taka ucieczka przed samym soba. Im bardziej mi na kims zalezy tym bardziej uciekam zeby nie zobaczyli ze przegrywam zycie. Co jeszcze bardziej napedza moje zjebanie. Potrafie isc z randomowymi nowo poznanymi ludzmi na domowke a nie potrafie zadzwonic do rodziców i powiedziec prawdy co u mnie.
Mam niezdiagnozowana Koprolalie i pierdolca z powikłaniami :Yoyo - Zły 3:
Odpisz
#21
(13 Sie 2018, Pon 22:37)Cicha_dziewczyna napisał(a): Czekam na psychoterapię, chociaż nie mam zbyt wielkiego zaufania do psychologów. Czuję, że to przez nią mój związek zaczął się rozpadać
Potrzebujesz psychoterapii, żeby Twoje ogromne napięcie gdzieś zostawić "za drzwiami gabinetu" w bezpiecznym kontakcie terapeutycznym. Przy tak silnych emocjach można się z tym samemu pogubić. Im bardziej zadbasz o siebie, tym lepiej będziesz mogła go zrozumieć i mu pomóc.

Pisałaś gdzieś, że bierze escitalopram i benzo. Na początku escitalopram może działać dziwnie, nawet nasilać lęki (szczególnie, jeśli nigdy wcześniej nie brał tego typu leków). Może i inaczej: powodować zobojętnienie uczuciowe. W początkowym okresie stosowania trzeba mieć to na uwadze i rozumieć taką osobę (może mieć niezły zamęt biochemiczny w głowie). A z benzo trzeba uważać, żeby branie tego nie przeciągnęło się za długo, bo potem "lekarstwo gorsze od choroby".

Od strony fobika mam trochę podobne doświadczenie w krótkim związku z dziewczyną (która też była mocno pogubiona i pokręcona). Jeśli chcesz pogadać, napisz prywatną wiadomość.    :Uśmiecha się:
Odpisz
#22
W poniedziałek idę do psychologa, który jednocześnie jest psychiatrą. Przez sezon urlopowy nie mogłam znaleźć nikogo sensownego.
Odpisz
#23
(14 Sie 2018, Wto 9:15)Cicha_dziewczyna napisał(a): W poniedziałek idę do psychologa, który jednocześnie jest psychiatrą. Przez sezon urlopowy nie mogłam znaleźć nikogo sensownego.
Psychiatra, który jednocześnie jest psychoterapeutą, to jest dobra opcja... Szkoda, że w Polsce jest mało specjalistów wykształconych w ten sposób.
Lekarze często po 5 minutach piszą leki, nie mając kompletnie wiedzy, jak pacjent reaguje - prowadząc jednocześnie terapię, widzieliby to na bieżąco.
Odpisz
#24
Dzięki za zwrócenie uwagi na benzo. On faktycznie może brać je już za długo    :Obraził się:
Odpisz
#25
(13 Sie 2018, Pon 21:54)dziewczyna z naprzeciwka napisał(a): 2 miesiące się nie widzieliście i nadal uważasz, że jest Twoim chłopakiem?    :Uśmiecha się pogodnie: Ten wątek jest na serio, czy sobie żarty robisz? Bo jeśli nie Ty z nas, to on z Ciebie. Fajna metoda zrywania - "na fobię". Fobię to on ma, ale przed otwartą rozmową kończącą związek, dlatego unika Cię, wciskając jakieś bajki.
+1
Jeżeli gość jest **** to może trudno mu podjąć męska decyzje, mi też ciężko sobie wyobrazić, żebym zerwal z moja laska, może czeka aż ty zerwiesz z nim?

/nie obrażamy...
Odpisz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Jak rozwijal sie Wasz zwiazek? WeLoveThisGame 12 473 05 Wrz 2018, Śro 5:17
Ostatni post: forac
  POMOCY!!!!!!!!! Chłopak poznany... Cytrynek 7 312 28 Sie 2018, Wto 22:23
Ostatni post: yoga.cat
  dwie osoby z zaburzeniami psychicznymi tworzą związek... klaudia24ck 84 9 826 14 Maj 2018, Pon 8:09
Ostatni post: forac
  romans z mlodszym...pomocy TakaJednaMilka 47 5 078 02 Sty 2014, Czw 13:16
Ostatni post: mc
  Partnerka fobikiem... tommy24 27 3 710 25 Lis 2012, Nie 0:18
Ostatni post: masterblaster


PhobiaSocialis.pl

Forum dla cierpiących na fobię społeczną (lęk społeczny, chorobliwa nieśmiałość, osobowość unikająca, hikikomori). Znajdziesz tu pomoc, informacje i porady, oraz poznasz podobnych ludzi, którzy zrozumieją twoje problemy! Pamiętaj, że nie jesteś sam(a)!

This forum uses Lukasz Tkacz MyBB addons.