16 Paź 2008, Czw 17:17, PID: 78502
Mam pytanko. Czy "wy" wszyscy cierpiący mieszkacie z rodzicami? Bo ja tak.
16 Paź 2008, Czw 17:17, PID: 78502
Mam pytanko. Czy "wy" wszyscy cierpiący mieszkacie z rodzicami? Bo ja tak.
16 Paź 2008, Czw 17:47, PID: 78523
Z rodzic em. Z mamą. Są rozwiedzeni. Ale nie planuje tak całe życie. Właściwie to planuje pójść na swoje przy najbliższej nadarzającej się okazji, a więc gdy będzie ze mną trochę lepiej. Mam nadzieje że do 2010 się wyrobie
16 Paź 2008, Czw 18:30, PID: 78560
Ja tez, ale to ostatni taki rok chyba. Mam nadzieje hehe
16 Paź 2008, Czw 18:50, PID: 78569
Cytat:Też tak kiedyś myślałemTo jest nas więcej Mieszkam z rodzicami, rzecz jasna. Do niedawna z bratem, ale wyprowadził się jakiś czas temu.
16 Paź 2008, Czw 18:57, PID: 78574
A gdzie mam mieszkać.?
16 Paź 2008, Czw 19:26, PID: 78594
Ej, przestancie, ja naprawde juz koncze za rok
Trudno zeby cos mi w tym przeszkodziło.
16 Paź 2008, Czw 19:29, PID: 78596
ja ciągle z rodzicami, z jednej strony nie chciałabym już tak, z drugiej nie przeszkadza mi to, ale gdzie mam iść? ...
16 Paź 2008, Czw 21:18, PID: 78651
z mamą, młodszym bratem, psem, dziadkiem i babcią (kolejność nieprzypadkowa)
ten stan potrwa jeszcze z rok, bo jeśli przyjmą mnie na studia, to będę musiała się pożegnać z domowymi obiadkami..wcale mi się to nie podoba
16 Paź 2008, Czw 21:34, PID: 78658
z mamą
16 Paź 2008, Czw 21:58, PID: 78664
Sosen napisał(a):Z rodzicem. Z mamą. michal86 napisał(a):Tak (z matką) ops: gemsa84 napisał(a):z mamą Kolejny, który dołącza do tego grona. Moja uparła sie że zostawi mi obecne mieszkanie a sama sie wyprowadzi do domu jednorodzinnego jeśli znajdę pracę, z której będę w stanie sie utrzymać.
16 Paź 2008, Czw 21:58, PID: 78666
http://www.hotmoney.pl/artykul/36/1/70-p...icami.html
Pod tym względem w Europie wyprzedzają nas chyba tylko Włosi..
16 Paź 2008, Czw 22:05, PID: 78675
post usunięty przez autora
16 Paź 2008, Czw 22:33, PID: 78692
Jak do tej pory mieszkam z rodzicami, ale rozwazam rozstanie sie z moim rodzinnymi domkiem.
Kocham mame ktora cale zycie otaczala mnie miloscia, ale milosc do rodzicow nie moze byc priorytetem. Musimy myslec o naszym osobistym dobrze... Co do wlasnego mieszkania to chcialbym w nim mimo wszystko nie byc sam, dlatego mysle o znalezieniu sobie wspolokatora aka. nazeczonej do wspolnego zamieszkania; D PoMimoTo napisał(a):Pod tym względem w Europie wyprzedzają nas chyba tylko Włosi.. U wlochow to wynika z pewnych kwestii kulturowych, o ile nie wyjazdza sie na studia to zwykle mieszka sie na kupie w domu rodzinnym z mamma i pappa... sam mam wslokie korzenie, ten narod ma fajne zwyczaje czlonwkie rodziny sa ze soba bardzo zwiazani. U nas w kraju wynika to z czego innego... chyba raczej jest to kwestia nieporadnosci mlodszego pokolenia niestety; )
16 Paź 2008, Czw 22:52, PID: 78711
A ja już piąty rok na emigracji na studiach :-) wszystko sam, zakupy, na zajęcia, na trenigi ... Cud, że nie osiwiałem jeszcze :-)
16 Paź 2008, Czw 23:28, PID: 78732
Pan.T napisał(a):U nas w kraju wynika to z czego innego... chyba raczej jest to kwestia nieporadnosci mlodszego pokolenia niestety; ) Raczej z sytuacji ekonomiczno-gospodarczej kraju i deficytu mieszkań.
16 Paź 2008, Czw 23:35, PID: 78736
Oj Pomo nie gadaj, ja bede jednak optowal za tym ze zasadniczym problemem jest to, ze gownazerka to banda darmozjadow bez pomyslu na siebie. Tak jest nasze spoleczenstwo jest tepe, jakby ludzie byli gospodarni to by bylo lepiej...
16 Paź 2008, Czw 23:38, PID: 78738
A tak w ogóle Spown , " Pan.T " <== co to ma być ?
Już " TenZły " mi się bardziej podobało
17 Paź 2008, Pią 1:21, PID: 78744
Sosen napisał(a):Mam nadzieje że do 2010 się wyrobieco? jeśli ja wyrobie się przed 2020 to będzie dobrze będzie dobrze jeśli w ogóle się wyrobię trochę się rozmarzyłem...
17 Paź 2008, Pią 10:25, PID: 78789
Gdzie mam mieszkać, skoro mieszkanie/dom kosztuje majątek, a zarobki jakie są każdy widzi? Ten kraj ma to do siebie, że jego mieszkańcy wydają więcej pieniędzy niż zarabiają, cud że jeszcze nie wymarliśmy z głodu... o własnych czterech ścianach nie ma nawet co marzyć.
17 Paź 2008, Pią 11:43, PID: 78797
Bezcenny fobia istnieje w naszym umysle ale zwlaszcza poteguje gdy mamy takie nastawienie jak Ty. Mam zamiar na dniach zmienić swoje życie, usamodzielnić się bo już się wemnie tak gotuje że doszło do depresji. Boje się strasznie ale nie mam wyjścia... Strach przed tym wszystkim nas paralizuje Czas z tym skończyć, Ja mówie "NIE"!!!!
17 Paź 2008, Pią 13:53, PID: 78827
hehe, ja codziennie walczę o lepsze jutro. Chociaż nie zawsze starcza sił ... Japońskie przyszłowie mówi: "Upadnij siedem razy, ale wstań za ósmym" ... Będę do przodu biegł, póki mi starczy sił. Chociaż w 90 % to dominuje bezradność, bezsilność i ogólnie brak motywacji do walki
26 Paź 2008, Nie 23:34, PID: 81976
Dobrze sie macie że Was trzymają. Mnie ojciec już chce wyrzucić, bo mówi że gnoja i nieroba nie będzie trzymał w domu podczas gdy on pracuje. Wg niego jestem leniem. Marzę o własnej firmie, własnym mieszkaniu i normalnym życiu. Nie mam pomysłu (tzn mam różne pomysły ale założyc firme to nie wiem czy dam rade... te podatki itd... ) jak mam sie utrzymać. Mieszkania takie drogie są.
27 Paź 2008, Pon 22:38, PID: 82344
Mieszkam z rodzicami. Marzy mi się samodzielne życie i wyniesienie daleko, od mego miejsca zamieszkania. Niestety to dla mnie za trudne jak dotychczas, ciężko mi się przełamać, aby się do tego przymierzać na poważnie.
|
|
Podobne wątki… | |||||
Wątek: | |||||
Opiekunowie a fobia społeczna | |||||
Fobia/nerwica nawet wobec najbliższych | |||||
Rodzeństwo z fobią społeczną. | |||||
Szczęśliwe małżeństwo rodziców a fobia społeczna dziecka? |